moninia2000
28.03.07, 19:28
Hej!
Kolezanka ma problem. Ma dwojke dzieci (dziewuszki 19 mies przeslodkie!), z
ktorych jedna jest odwazniejsza a druga mniej. To normalne, OK. Ale problem w
tym, ze ich tata, a maz kolezanki jezdzi ciezarowkami, jest kierowca i
nierzadko jest poza domem, bywa tak, ze tylko na weekendy wraca.
Bardzo kocha swoje coreczki i stara sie potem cale weekendy z nimi spedzac,
ale problem w tym, ze jedna z coreczek, ta mniej odwazna, placze na jego
widok i chce tylko do mamy. Jak mowi moja kumpela to postepuje wciaz i juz
nawet nie chce, aby tatus ja karmil. teraz tata ma troche wolnych dni,
kazdego dnia probuje od nowa, z cierpliwoscia przekonac do siebie mala,
ale....wlasnie z nia gadalam przez tel., ze ciezko to idzie, a w tle placz
malej ze do mamusi chce..
Zal mi ich, poradzilam cierpliwosc, to zupelnie normalne, ze mala tak sie
zachowuje, prawie tatusia nie widuje, wiec coz..Poradzilam tez , ze krok po
kroku, zeby moze najlepsze sprawy tata robil, dawal ciasteczka On wlasnie,
jesli je daja, bawil sie, a "gorsze" mama, ale..coz wiecej mozna rzec?
Ona nie ma netu i baaardzo Was prosi o porade. Jest zdesperowana naprawde
bidulka.
Moni