Dodaj do ulubionych

czy z moim podejsciem wszystko ok? :P

01.04.07, 21:09
Pewnie zaraz rozpocznie się jakaś nagonka na moją osobę, liczę się z tym big_grin
Ale... co jest ze mną, że jakoś cholernie nieprzyjemnie czuję się we własnym
ciele??? Chciałam w końcu zajść w ciążę, chcę tego dziecka bardzo, ale po
prostu dziwi mnie moje nastawienie apropo wyglądu. Niby wyglądam ok (ale to
chyba bardziej komentarze tyhc, którzy "chcą" być mili, albo po prostu wypada
coś powiedzieć). Narazie tylko moja przyjaciółka potwierdziła: kurcze, poszło
Ci w boczki big_grin. Nie pożeram jedzenia tonami, nie szukam słodyczy na mus, a
mimo to szybko przybieram na wadze. Wkrótce zacznie się 4 m-c, a ja wyglądam
jak po 5 (moja mama dziś się zaśmiała, że ona tak wyglądała krótko przed
porodem). Nie sprzyja mi jakoś afiszowanie się z brzuchem, wręcz czuję się
dziwnie skrępowana, że tak szybko się pojawił i że muszę zacząć faktycznie
nosić ubrania ciążowe. Pozatym fakt faktem, że mam wrażenie jakby cała
dotychczasowa moja atrakcyjność (jakową by nie była big_grin, ale czułam
siezdecydowanie inaczej) po prostu znikła. Ostatnio poszłam do fryzjera,
chciałam poprawić nastrój, wyglądać inaczej, polepszyć sobie...pogoryszałam
na maksa. Wszystkie balsamy g*** dają i te ujędrniające i opalające i puder
nie kryje plam, które pojawiają sięna twarzy. I jak się czuć dobrze z sobą
samą??? Gdzie ten mit, że kobieta w ciązy błyszczy? Co ja mam robić??
Pozdrawiam wszystkie mamy i przyszłe mamy smile
Obserwuj wątek
    • moofka Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:11
      przetrwac trzeba wink
      nie ma co chowac brzucha w namiotach, no ale seksbomba i szczypiorem jeszcze
      jakis czas nie bedziesz, idz w dekolt, teraz jest najlepszy wink)
      u mnie w pracy toczy sie taka kulka teraz w siodmym miesiacu, ile razy spojrze
      to mi jej szkoda
      ale za to jaką slodką nagrode dostaniesz big_grinD
    • demarta Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:14
      kropencjaa napisała:

      Gdzie ten mit, że kobieta w ciązy błyszczy? Co ja mam robić??

      może błyszczykiem się wysmaruj smile))))

      przepraszam.
      • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:17

        >
        > może błyszczykiem się wysmaruj smile))))
        >
        > przepraszam.

        A niby za co? Jak pomoże w samopoczuciu, to i na woskowanie (nawet na myjni
        samochodowej big_grinbig_grinbig_grin) się poddam smile))
    • anika772 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:18
      Za co nagonka? Znam masę kobiet które miały takie odczucia, ja również.
      Przetrwasz to.
    • mamatrunia Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:18
      Eeee nic się nie przejmuj,ja w drugiej ciąży od 5 m-ca wskoczyłam w spodnie dla
      ciężarówek,przytyłam łacznie 18kg.,jestem już prawie 5 m-cy po i mam 4 kg mniej
      niż przedsmileWięc głowa do góry,ja zawsze patrzyłam na laski grube z natury i
      pocieszałam się,że one nie rodziły i ze schudnięciem będą miały problem bo ja
      zaczne karmić i uciekną zbędne kg.hihihi..Najlepiej wygląda się tak na
      przełomie 7-8m-casmileJa kochałam swój brzuszek i chętnie znowu bym taki
      ponosiła,ale te mdłości brrr..Pozdrawiam
      • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:22
        no mi z 52 waga pokazuje już 58, nawet po przecinku coś tam widnieje uncertain A
        nagonka za co? Ogólnie od tych, którzy wlaśnie przekonani są że ciąża to
        najpiękniejszy okres w ich życiu, a brzuch..sam seks big_grinbig_grin
        Ja ostatnio czułam sie fatalnie na zlocie z moimi koleżankami, którym do bombki
        to hoho smile))
        • moofka Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:25
          kropencjaa napisała:

          > no mi z 52 waga pokazuje już 58, nawet po przecinku coś tam widnieje uncertain A
          > nagonka za co? Ogólnie od tych, którzy wlaśnie przekonani są że ciąża to
          > najpiękniejszy okres w ich życiu, a brzuch..sam seks big_grinbig_grin

          ciaza napiekniejszy okres w zyciu ;P
          to dobre
          jest cos metafizycznego w tym ze nosisz nowe zycie we wlasnym brzuwiusie
          ale kurde sam seks, to chyba przesada ;DDDDDDD
          • demarta Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:27
            no, te dwustukilowe kobiety też ktoś ryćka. i to z ochotą, nie za karę smile))
            • moofka Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:29
              demarta napisała:

              > no, te dwustukilowe kobiety też ktoś ryćka. i to z ochotą, nie za karę smile))

              dokarmiacze w sensie?
              oni chyba troche zbończeni są ;P
          • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:30

            >
            > ciaza napiekniejszy okres w zyciu ;P
            >
            > ale kurde sam seks, to chyba przesada ;DDDDDDD

            ojjjj zdarzają się "zboczeni" na tym punkcie do tego stopnia, trafiłam na jedną
            taką oko w oko, wtedy myslałam: ok, cieszy się, jest szczęsliwa itp itd. Dziś
            to dla mnie jakaś paranoja, albo po prostu ten stan mnie AŻ tak bardzo po
            prostu nie uszczęśliwia jak ją big_grin
            • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:32
              żeby to samo popychanie poprawiało humorek, to byłoby całkiem nieźle (i niechby
              pachał ile rady dał tongue_out), niestety nie poprawia uncertain, co nie znaczy, ze coś nie
              tak jest hehe big_grin
            • moofka Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:36
              ciaza jest pieknym stanem, ale bardziej tak duchowo i metafizycznie wlasnie
              kiedy nosisz w sobie tajemnice
              kiedy wiesz, ze kazdy dzien zbliza cie do spotkania z dzieckiem, ktore dla
              wszystkich bedzie "nowe", a ty znasz je od pierwszych dni
              to jest piekne
              ale ciaza to tez nieublagana fizjologia
              mdlosci sikanie bezsennosc i rozstepy
              ja nie moglam sie pogodzic z tym, ze moje cialo sprawia mi az tyle
              niespodzianek i obcy nim steruje, a nie ja sama
              ten okres oczekiwania i tajemnicy jest cudowny
              ale ja osobiscie zdecydowanie lepiej czuje sie bez niego ;D
              w ciaze "sam seks" ja nie bardzo wierze
              co nie znaczy, ze inni nie mają prawa wlasnie tak jej odczuwac wink
        • net79 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:38
          To się nie przejmuj, mi waga w czwartym pokazuje 79 kg, wyliczyłam, że będę
          finiszować z 90 kg, to dla mnie abstrakcja. Po pierwszym dziecku zchudłam do 2
          kg mniej niż waga wyjściowa i to 2 tyg. po porodzie, po drugim juz mi coś
          zostało teraz trzecie, aż się boję jak będe wyglądać po.... jak babsko, ale
          całkiem sympatyczne. Trudno - facet obiecał miłośc do 90 kg, musi się
          wywiązać smile))) Twoje 58 jest naprawdę ok, plamy zejdą w swoim czasie, a
          brzusio z brykającym malcem w środku,napewno ci to wynagrodzi...
    • hexella Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:35
      Miałam podobniewink Jakoś tak nie czułam się zbyt fajnie ze swoim wyglądem.
      Zwracałam na siebie uwagę, bo miałam taki nietypowy, wystający brzuchol jak
      piłka, wyglądałam jakbym zżarła arbazawink Kiedy ktoś mi się przyglądał miałam mu
      ochotę powiedzieć, żeby się walił...
      Podziwiałam kobitki, które chodziły z wyeksponowanymi brzuchami, a ja miałam
      ochotę się schować...
      Minęło, choć nie bez trudu ale wróciłam do swojej sylwetki i jak patrzę na to
      małe cudaki, co teraz chrapią w łóżeczkach, to sobie myślę, że warto było się
      przemęczycsmile
    • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:42
      mnie właśnie kolezanka ostatnio zapytała: jak to jest być w ciązy? jak to jest
      z Twoim ciałem???
      No kurcze, jak to jak?? Ja czuję jakbym traciła zwyczajnie nad nim kontrolę. To
      już nie tylko wystajacy brzuszek, który wystarczy wciągnąć, bo za bardzo się
      najadłam big_grin
      To już brzuch, niefajna skóra, uczucie przesycenia, beznadziejna cera, włosy do
      niczego i cała masa innych rzeczy. Także straciłam przyjemność z tego
      metafizycznego odczuwania ciązy, bo za bardzo wk** mnie to co się ze mną
      dzieje smile)
      • demarta Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 01.04.07, 21:57
        a ja robiłam wszystko, co mogłam, zeby nie skupiać się na tej kosmicznej
        brzuchowatości i wszystkimi niewygodami z tym związanymi. namiętnie układałam
        moje ulubione puzzle, wychodziłam na mały browar do ulubionej knajpki,
        ubierałam się "obciśle", bardziej chcac dać sygnał otoczeniu, że nie wstydzę
        się swojego brzucha, niż czując się z nim dobrze. śmiałam się razem z męzem z
        coraz to nowych określeń na mój temat typu: "rzodkieweczko
        moja", "betoniareczko"....... no trza przezwycieżyć depresyjne działanie
        hormonów i poprawić sobie nastrój choćby lodami śmietankowymi, po których dupa
        rośnie, tudzież kilogramem bobu, który wzdęciami objawia się przez następne
        trzy dni smile)
        • elf1977 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:27
          Ten stan euforii ciężarnych to chyba wielki mit (choć może są taaakie
          szczęśliwe). Nie lubiłam być w ciąży, a skutki jej odczuwam do dziś (2 lata po
          porodzie): do figury nie wróciłam, piersi mam jeszcze większe, przebarwienia na
          buzi częściowo pozostały, że nie będę już dłużej wymieniećsad Są takie, które
          dobrze wygladają w ciąży i po ciąży, są takie, ktorym ten cudowny stań nie
          służy.
          • wieczna-gosia Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:35
            ja lubie byc w ciazy. Poza tym zboczenca spotkalam co mnie rycka.

            Przez cale zycie mialam nadwage, teraz mam nadwage, z wielkim
            prawdopodobienstwem nadwage bede miala. Byc moze mam szczescie do towarzystwa,
            byc moze dobrze klamia, a jednak w dokladnie kazdej ciazy slyszalam: wygladasz
            kwitnaco, jestes sliczna, jak kobieco wygladasz itd itp. sadze ze zachwyty byly
            ieco przesadzone, bo ja kobieca nie bywam nawet bez ciazy smile ale sprzedawane mi
            w dobrej wierze. szczerosci pt "poszlo ci w boczki" nie kumam, tym bardziej ze
            faktycznie tycie w ciazy to rzecz absolutnie indywidualna, jesli sie czlowiek
            nie przezera.

            kropencja- jesli normalnie jestes szczupla, lub bardzo szczupla- przytyjesz
            wiecej. Im czlek grubszy- tym przy normalnym odzywianiu powinin tyc mniej. Jesli
            utylesz fozjologicznie- czyli bedziesz jadla normalnie tylko zdrowiej- to
            zrzucisz w minute osiem. zdecydowania wiekszosc znanych mi kobiet po porodzie
            wraca do zwyklego rozmaru, to juz nie te czesy kiedy kobietm sie radzilo by
            jadly za dwoje. A jak za dwoje sie nie je- to nie da sie utyc za duzo smile
            • joasiiik25 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:43
              wieczna potwierdzam twoje zdanie,ze kobieta b.szczupla/szczupla w ciazy
              przytyje wiecej!!!!
              Jestem tego przykladem: w 6 tyg ciazy wazylam 51kg a w 9 mies ok 78kg
              czulam sie pod koniec ciazy z ta moja "nienaturalna" waga b .zle
              po porodzie szybko wrocilam do dawnej wagi obecnie waze ok 46kg...
              • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:54
                wiecie co??? schudnąć to ja bardzo będę chciała, już nie dlatego żeby wyglądac
                jak szprycha, ale żeby wyglądac ok. przy własnym mężu big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Raczej nie
                chciałabym sięczuć jak mamka dwojga wink Tak sobie myślę, ze to tycie jest chyba
                jakoś genetycznie ukierunkowane. Moja mama niby jest szczupła, ale coś tam jej
                w brzuszku pozostało, nawet jeśli nie był on duży. Moja siostra niestety nie
                wróciła do normy już nigdy, do tej przed ciążą.
                A ja narazie marzę, zeby nie było gorącego lata i żeby mi szybko odrozły, bo po
                diabła je ścięłam w chwili absolutnego doła big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                Miłego dnia wszystkim !!!
                • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:56
                  kropencjaa napisała:

                  > i żeby mi szybko odrozły

                  Cóż ja tu stworzyłam??? tongue_out
                  chodzi o : włosy odrosły smile))))
      • adsa_21 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 15:08
        to chyba zalezy od kobiety bo ja w ciazy czulam sie swietnie - idealna cera,
        lsniace wlosy, zadnych mdlosci, nudnosci, wymiotow. miod malina nawet kg mi nie
        przeszkadzaly a przytylam 20 kg
    • asia_i_p Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 09:59
      Z twoim podejściem wszystko OK. Poczekaj, jak urodzisz - wtedy wyładniejesz i
      wymłodniejesz tak, że wszystkich przytka. I pewnie to dziewczynka i to ładne,
      bo kradnie mamie urodę wink.
      • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 10:04
        to współczuję mamom,chodzącym w ciązy z bliźniakami- w wykonaniu dwóch córek,
        jeśli dziewczynki faktycznie kradną urodę tongue_out
    • mika_p Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 10:05
      I tak to jest, jak się człowiek odrywa od ludowych zabobonów.
      Wszyscy wiedza, że dziewczynka kradnie urodę matce, to na chłopca się
      pięknieje ;DDD
    • chipsi Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 10:05
      Troche dziwne podejście. Za bardzo sie przejmujesz tym co nie trzeba. To jak
      będziesz wyglądała po urodzeniu dziecka zależy tylko od Ciebie. Co dziwnego w
      tym że Twoje ciało się zmienia w ziąży? Co w tym złego? Może się jeszcze
      zaczniesz głodzić żeby nie przytyć w ciąży i nie mieć kompleksów przy mężu?
      Chyba mąż nie ma jakiś dziwnych obiekcji? Każda by zawsze chciał wyglądać jak
      miss word ale większe (a nawet duże) też może być piękne. Jeśli jednak będziesz
      chodzić zabuczała bo ci pare cm w pasie przybyło to uwież, ze nikt nie będzie
      patrzył na to jak wyglądasz ale na Twoje humorki.
      • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 10:25
        chipsi napisała:

        > To jak
        > będziesz wyglądała po urodzeniu dziecka zależy tylko od Ciebie.
        Nie zawsze jest to tak zalezne od nas samych, znam wiele dziewcząt, które mimo
        ogromnych chęci, niewiadomo jakich zabiegów, kosmetyków ujędrniających, diet,
        dietek, ćwiczeń itp itd. nie doszły do formy.

        Co dziwnego w
        > tym że Twoje ciało się zmienia w ziąży?
        To, ze zmienia się wszystko, dosłownie wszystko i wszystko na nie!! tongue_out

        Co w tym złego? Może się jeszcze
        > zaczniesz głodzić żeby nie przytyć w ciąży i nie mieć kompleksów przy mężu?
        Tego nie powiedziałam, więc to już nadinterpretacja. Jednym jest wygodnie w
        wiekszych rozmiarach, innym po prostu jest źle. I nie moim grzechem jest, że mi
        jest niewygodnie. Brzuch, jest brzuch. Chodziło mi o całą pozostałą oprawkę,
        która własnie mimo ogromnych starań jest dla mnie niepojęta i wszystko działa w
        odwrotnym kierunku. Kremy nic nie dają, skóra robi się szorstka, kremy do stóp
        jakby w składzie samą wodę miały big_grin,rozstępy niedługo będą moimi
        przyjaciółkami, włosy -kosmos! więc tu już nie chodzi o dodatkowe cm, przez
        które robiłabym szał. I z tym wszystkim, sorry, ale nie potrafię czuć się ok! wink

        Pozdrawiam
        • chipsi Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 11:52
          No dobra, muszę się przyznać: na początku miałam to samo a potem dotarło do
          mnie że mam naprawdę głupie problemy i jeszcze głupsze pomysły (mniej jeść) smile
          Dlatego napisałam to co napisałam. Tyle że ja już przed byłam dużą dziewczynką
          a potem było już tylko gorzej. Jakbym teraz tyle czekolady nie zarła to też bym
          inaczej wygladała ;P
          • kropencjaa Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 13:30
            a ja Ci powiem szczerze, jak już mamy tak być szczere hehe, że moja
            dotychczasowa waga, tzn. przed ciążą była strannie kontrolowana i dlatego jako
            tako trzymała się w normie, która mi odpowiadała. Oczywiście każda dodatkowa
            tabliczka czekolady, mały grzesiek (dla mnie to mały, bo nie zaspokoiłam nim
            ochoty na słodycze), pizza, czy letnie wypady na grilla natychmiast miały
            oddźwięk w moich kg smile)) i dlatego teraz moze i panikuję, fakt!!! Ale wiem jak
            kazdy kg cholernie ciężko mi zrzucić i zdecydowanie łatwiej pilnowało mi się by
            zbyt wiele ich nie przybywało, kiedy to było molziwe. Teraz nie mam na to
            wpływu, owszem przyznam, że pilnuję się aby zjeść czesciej jakis owoc niż
            słodycz, ale to mało daje. Też mam skłonności do szybkiego przybierania na
            wadze, do tego do cellulitu i rozstępów. Moja siostra w ogóle się nie
            pilnowała, nigdy, wtedy, teraz... i sama widzę, jak często teraz sobie coś tam
            wyrzuca - zbyt słabą wolę, małą aktywność, ale to juz chyba nie tylko to!!
            Zauważam po sobie, że nie mamy na to wpływu w tym błogosławionym stanie ;D
            • chipsi Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 15:35
              W takim razie, jeśli się pilnujesz, to się wcale nie przejmuj wagą, bo organizm
              teraz bardzo "nabiera" wody i puchnie. To nie tłuszcz smile. Poczekaj aż się
              zaczną upały, to dopiero zaczniesz puchnąć (uwielbiam tak pocieszać hihi).
              Gorzej z rozstepami, to już bardzo indywidualna sprawa - jedni mają choćby nie
              wiem czym się smarowali, inni nic sad
    • selavi2 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 10:12
      Z tym mitem bycia w ciazy kwitnaca i zadowolona, to w moim przypadku prawda.
      No, ale ja z lekka szurnieta jestem.wink)
      Otoz bylam dumna jak paw ze swego brzucha, mimo tego, ze nigdy nie bylam
      szczupla, mimo tego, ze przez 2-4-ty miesiac mialam nudnosci, itp. Taka sie
      wtedy laska ponoc zrobilam, ze hoho... I wiem dlaczego, ciaza dodawala mi
      pewnosci siebie i poczucia wlasnej wartosci. Nawet teraz, kiedy mlodzi juz sa
      gimnazjalno-licealni, to kiedy ide z nimi, to bardziej wyprostowana jestem i
      nadal dumna jak paw. A nawet jak 2 pawie!smile
    • mathiola Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 02.04.07, 11:03
      Hormony ci w głowie sieczkę robią smile)
      Nie martw się, ciąża nie trwa wiecznie, niedługo wrócisz do normy, nawet jeśli
      teraz nie czujesz się fajnie.
      A swoją drogą - z autopsji wiem że napewno przesadzasz i wyglądasz ok smile)
    • galia29 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 03.04.07, 14:17
      Ja mam za sobą dwie ciąże- byłam cholerną szczęściarą- żadnych rozstępów, tyłam
      15 kilo, z czego 10 spadało zaraz po porodzie, z kolejnymi 5 rozprawiałąm się
      dopiero po roku po skończeniu karmienia- ale nawet z nimi byłam dość
      szczupła.Miałam piękną cerę,świetny biust i gęste lśniące włosy.I czułam się
      kiepsko, nie lubiłam ciąży, nie czułam się sobą, krępowało mnie,że mój
      niewielki ale jednak brzuch unaocznia całemu światu,że uprawiałąm sekssmile)Już
      raczej nie będę w ciąży i teraz trochę mi żal ,że sama sobie te ciąże
      zepsułam.Mogłam bardziej się nimi cieszyć ,niż zamartwiać się ,że przytyje.Tym
      bardziej,że schudnąć zawsze można - to tylko kwestia silnej woli ( a wiem co
      mówię bo ważyłam kiedyś 80 kilo -bez ciązy).To trudny okres,ale zważywszy ,że
      nie masz wyboru postaraj się nie zadręczać tylko szukać pozytywówsmile)Pozdrawiam
      ciepło
      • anetuchap Re:Kropencja 03.04.07, 14:49
        Nie martw się,będzie dobrze!
        Ja też w drugiej ciąży startowałam z 52 kg, też szybko tyłam. Wiesz dlaczego?
        Bo przed ciążą bardzo dbałam o wagę,często się odchudzałam,potem objadałam i
        znów odchudzałam. Myślę,że to organizm kumuluje tłuszcz,aby mieć skąd czerpać,gdy
        będzie dostawał za mało kalorii. Kumuluje tym bardziej i szybiciej,bo rośnie
        mały pasożyt,który weźmie z Twojego organizmu,wszystko,co mu potrzebne,choć
        to może spowodować poważne braki u Ciebie. Masz mundry organizm.

        I nie martw się,wkrótce tempo tycia się zmniejszy.Ja osiągnełam finalne 62 kg,
        przez ostatnie 2 mies nie utyłam ani grama.
        Trzymam kciuki. A Twoje emocje są najzupełniej normalne. Każda kobieta chce czuć
        się atrakcyjną i to zawsze. Mi teściowa w 5-tym mies powiedziała:
        "Aneta,jak ty zbrzydłaś!!", przypłaciłam to tygodniowym dołem,choć generalnie
        mam gdzieś poglądy teściowej.
        • kropencjaa Re:Kropencja 03.04.07, 15:54
          no to witam w klubie, bo ja przed ciążą też tej wagi starałam się pilnować i
          gdyby tak każdą zachciankę spełniać, to o tych 52 mogłabym szczerze pomarzyc.
          Takie skłonności i grono wyrzeczeń wink Ja też doły i mam i nie mam, do tego
          jestem sama tak na codzień i mężowi mogę pogderać najcześciej w sms'ie, bo
          gadac tez czesto się nie da wink Zakupiłam wczoraj trochę ciuchów ciązowych i
          przyznam, że jest nieco lepiej..nooo brzuch widać, ale zdecydowanie lepiej się
          prezentuje big_grin I zmieniłam balsam, narazie bez efektów, ale może...a jak nie
          pomoże to znowu walnę jakimś wątkiem :] Zamiast kremów na rozstępy kupiłam
          oliwkę, jak nie pomoże na te ohydne odchyły od normy, to przynajmniej natłuści
          skórę, bo schodzi jak pies (gdzie ja z oplaniem nic wspólnego teraz nie
          mam) wink)))
    • gorzkasweetie Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 03.04.07, 23:56
      Ok podejście, normalne smile W ciąży nie przytyłam jakoś niesamowicie, 15 kg (ale
      wysoka jestem wiec jako tako wyglądało) jakoś równo się na wszystkie miesiące
      rozłożyło, starałam się mój jak zwykle apetyt mega wielki pohamować, z trudem.
      Tyle dobrego że chociaż raz w życiu porządnie się bez poczucia winy najeść
      mogłam, bo należę do tych co tyją z powietrza i bardzo muszę diety pilnować,
      żeby mocno nie przytyć.
      A poza tym bardzo bardzo nie lubiłam być w ciąży. Dla mnie to hardcore był
      okropny. Dziecko chciane i kochane a ja w stanie rozpadu... Najpierw rzygałam,
      potem już "tylko" mnie mdliło, ale tak że - naprawdę - po prostu żyć normalnie
      nie mogłam. Nic nie pomagało, stale miałam koszmarne mdłości, rzadko wychodziłam
      z domu, aż do początku 6 miesiąca kiedy przeszły. A wtedy zaczęła mieć mega
      zgagę, niestrawność, no i - sorry za brutalną fizjologię - niemożliwą do
      pokonania grzybicę. Bezustannie chodziłam do lekarza po nowe leki, stale się
      leczyłam, pakowałam te cholerne globulki itp, i nic. Na koniec ciąża uraczyła
      mnie silnymi bólami mojego nieco krótszego biodra i kręgosłupa. Potem cesarka i
      powikłania po niej przywaliły w pysk prosto... W 3 miesiące po ciąży, ze zdrową
      i piękną córą, czułam sie jak wykończony wrak... Ciało było do d..., zostało
      trochę kilosów, w skutek wspomnianych powikłań miałam problemy z poruszaniem
      się... Tak myślę, że kiedyś chciałabym mieć drugie dziecko, ale rany, jak to
      jeszcze raz przeżyć?! Kto da gwarancję że lepiej będzie?!
      Ale fakt jest tak - przetrwasz. A jak się postarasz to po jakimś roku będziesz
      wyglądać jak przed ciążą. Mi to zajęło właśnie tyle, rok. Bardzo polecam kremy
      Mustela, te ciążowe i po ciążowe. Nie wiem, czy to dzięki nim, ale na skórze
      śladów ciąży nie mam. W miarę możliwości siłownia, trochę ćwiczeń w domu plus te
      spacerki z wózkiem i dojdziesz do siebie.
      Przyznam, że ja po ciąży skorzystałam z pomocy psychologa. I myślę że to jest
      ok, bo dlaczego nie. Uważam że bardzo mi pomógł. Uświadomiłam sobie, że w dużym
      stopniu moje fatalne samopoczucie ciążowe i po ciążowe wynikało z dużego rzec
      można kultu swojego ciała. Dużo ćwiczyłam, ciało było super, atrakcyjna młódka
      byłam wink i ciężko mi było się z ciałkiem idealnym rozstać bez gwarancji powrotu
      do dawnej formy... Z trudem docierały, albo wcale, argumenty że to dla dziecka,
      że będzie ok, że minie. Bałam sie zostać taka fatalna i rozlazła na zawsze...
      Przyznaję, pewne ślady w sylwetce zostały, ale bardzo bardzo się cieszę że mam
      to za sobą, mam piękną córkę, która niesamowicie mnie zmieniła i jest ok. Pewnie
      to jedynaczka będzie smile
      Przetrwasz i będzie ok smile
      pozdrawiam serdecznie
    • dedka83 Re: czy z moim podejsciem wszystko ok? :P 04.04.07, 00:23
      Dziewczyno niełam się ja w ciąrzy pszytyłam 36 kilo.Przed ciąrzą warzyłam
      62.Ccyli wyglądałam jak potfur 98kilo.Tera moja mała skączyła 7 miesięcy a ja
      wyglądam jak modelka warze 60.Zobaczysz szybko ci zleci ale musisz tego bardzo
      chciec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka