Dodaj do ulubionych

moja kochana córeczka

13.04.07, 00:02
urodziłam moje Słońce 3 lata temu. Nic nie zapowiadało,ze może być coś nie
tak. A jednak tak było. komplikacje przy porodzie zabrały mi całą radość z
faktu iż urodziłam dziecko. Widok reanimowanego maleństwa śni mi się do
dzisiaj po nocach , później pobyt Małej na OIOMie , cały ten sprzęt do dziś
mnie to przeraża. Po wyjściu ze szpitala tylko 2 tygodnie w domu, bo znów
musimy leżeć tym razem z mojego powodu - gronkowiec w pokarmie i
natychmiastowe odstawienie od piersi.Przystępujemy do rehabilitacji i w końcu
diagnoza mózgowe porażenie dziecięce na szczęście tylko ruchowe ale JEST!!!!!!
I tylko przez to, że lekarz mi nie zrobił cesarki i że sprzęt na porodówce nie
działał!!!!!! MOJA KASIUNIA JEST MąDRą DZIEWCZYNKą ALE MOGłA TEż BYć ZDROWA
!!!!!Jak patrzę na Jej rówieśników to mi się serce wyrywa z bólu i bezsilności
. w końcu mam kochanego męża i córkę ale wciąż ten ból i rozpacz,że mogło być
inaczej mogło być lepiej.
Obserwuj wątek
    • syla113 Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 06:43
      czlowiek moze sie pogodzic ze wszystkim jesli wie ze nic nie dalo sie zrobic ze
      tak mialo byc , ale swiadomosc ze przez cholerna sluzbe zdrowia przez jakiegos
      lekarza tumana dziecko nie jest do konca zdrowe moze doprowadzic do szalu.
      tobie zycze duzo radosci i usmiechu coreczki i twojego a reszta malo wazna
      • olcia029 Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 06:59
        Właśnie wczoraj po południu, będąc na spacerze z moim synkiem, widziałam mamę z
        kilkuletnią niepełnosprawną córeczką. Serducho mi się ścisnęło i musiałam
        opuścić wzrok. To bardzo smutne. Pracuje właśnie z dziećmi niepełnosprawnymi i
        jak pomyślę, na jak wiele z nich miało wpływ nieodpowiednie postępowanie
        lekarzy, to mi się niedobrze robi....
        • basiunia2d Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 07:18
          Włąśnie przez nieodpowiedzialnych lekarzy moja córeczka też ponosi konsekwecje
          zdrowotnesad(((
          • mysiam Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 07:26
            Twoje rozgoryczenie jest jak najbardziej zrozumiałe.
            To przerażające,ze wiele przypadków chorych dzieci ,to wynik błedu lekarskiego
            przy porodzie.....
            Sama mialam ciezki porod ,z komplikacjami ,prawie 3 miesieczne leczenie
            poporodowe .Mam jednak to szczęscie ,ze syn jest zdrowy ..a niewiele
            brakowało...
            Pani ginekolog,ktora "doprowadzała mnie do użytku " i naprawiala to co
            spartaczyli lekarze przy porodzie ,powiedziala tylko : niech pani dziękuje
            Bogu ,ze dziecko jest zdrowe... i dziekuję ..
            pozdawiam i życze dużo sił i radosci z Coreczki!!
            mysiam
            • kisu.123 Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 08:11
              Właśnie moja córcia i mąż jeszcze śpią, a ja szykuję się do pracy i dziękuję za
              słowa otuchy. Radości z córki mamy wiele, umysłowo idzie tokiem rówieśników,jest
              bardzo bystra i komunikatywna, tylko tyle,że ogranicza ją mowa i ruch. Ale mamy
              dobre rokowania,że będzie sama się poruszać. Na razie nie siedzi i nie stoi sama
              ....ale to wszystko kwestia czasu. Mam nadzieję, że niedługo to nastąpi.
              • zuzia412 Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 08:51
                Kisu, pozdrawiam Cię gorąco i życzę żeby w Waszym domu zawsze gościł uśmiech i
                radość, a najwięcej tego uśmiechu żeby było na buźce Waszego słoneczka. Trzymam
                kciuki i wierzę że się Wam uda, życzę tego z całego serca. W twoich słowach
                jest dużo nadziei, tak trzymaj bo to na pewno udziela się małej.
                • denea Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 09:14
                  Z całego serca Wam życzę zdrowia dla malutkiej i spełnienia pomyślnych rokowań
                  jak najszybciej ! I dużo uśmiechu i na Waszych twarzach i przede wszystkim na
                  buzi córci.
                  A Tobie dużo siły, cierpliwości i wiary że będzie lepiej. Bo być musi !

                  Muszę przyznać że nieźle mnie szarpnął Twój post i to, co napisały inne
                  forumki. U nas na szczęście przy porodzie obyło się bez komplikacji z małym
                  (trochę tylko było ze mną już po wszystkim), ale mój ojciec kiedyś poszedł do
                  kardiologa twierdząc że źle się czuje, coś mu się chyba dzieje z sercem i że
                  prosi o EKG. A on był taki że nie znosił chorować i się raczej nie przyznawał,
                  więc naprawdę musiał się źle czuć. Pani Doktor obejrzała zapis i go wyśmiała,
                  że przesadza, udaje i symuluje. No prawie że ciotka-hipochondryczka.
                  Więc dał spokój. I tak skutecznie zasymulował że po dwóch dniach zszedł na
                  zawał. Prawdopodobnie drugi...

                  Mam wrażenie że u nas lekarze dość luzacko podchodzą do skutków swoich
                  ewentualnych błędów bo wiedzą że włos im z głowy nie spadnie uncertain//
                  • nec_nec Re: moja kochana córeczka 13.04.07, 09:31
                    U nas jest za bardzo pęd do natury, w imię "jak by Bóg chciał to by kobieta
                    miała suwak itd", boją się cc jak diabeł święconej wody. Niestety. Dlatego ja -
                    nie w imie mody, nie w imię całego krocza, a tylko w trosce o dzieciątko
                    wybrałam cc na życzenie. 10 pkt Apgar, córeczka zdrowa, kochana, jes całym moim
                    światem.
                    Wszystkiego dobrego zyczę, szczególnie dla coreczki przesyłam fluidki szczęścia
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka