15.09.08, 09:33
Oświeciło mnie następująco: skoro zewnętrzna trenerka mówi "dobra jesteś, tak trzymaj" chociaż po jej pierwszym publicznym wystąpieniu, gdy dała nam do zrozumienia, że jesteśmy tacy sobie i zła wyszłam
wcześniej z pracy, to...pomyślałam, że warto przenieść się do miejsca pracy trenerki. Myśl bezczelna, ale oni tam zawierają naprawdę lukratywne kontrakty i myśl bezczelna nr 2 - będę znacznie lepiej zarabiać (ktoś na forum niepotrzebnie zaraził mnie Marokiem, świat kusi kolorami, bo jestem w trakcie cudownej hypomanii, tyleż można dóbr nabyć, można sobie co weekend wyskakiwać do coraz nowego miejsca w Polsce i na świecie (?), co tam, skromnie mierzę, Europa najsampierw). Do czego zmierzam. Potrzymajcie proszę kciuki. Chociaż
jeden.

Dużo o pracy, ale mam syndrom psa urwanego z łańcucha. Przez dokładnie 12 lat byłam w pracy nikim. Cichociemna. Owszem, będąc szefem tak można powiedzieć o pracowniku. Odchodząc powiedziałam tej pani, że bardzo mi jej szkoda. Będąc nikim człowiek kuli się w sobie i zalicza w pracy hiszpańskie krzesełko, z którego wstać trudno. Przeszłość. Teraz zaczynam być trochę kimś, genialne uczucie.

W końcu w pracy zaczęłam się świetnie bawić. Uwodzenie klienta świetna rzecz, jestem słonkiem, kochaniem, skarbem nawet dla kobiet. Empatyczna jestem głównie dla nich, panów należy po całości wykorzystać, no co? taka praca. Skuteczność przede wszystkim.

Kciuk? Dziękuję.

P.S. I nawet na 8 godzin chce mi się dziś wypruć z domu. Howgh!
Obserwuj wątek
      • 35.a Re: Pracowo 15.09.08, 10:50
        Jak mówią w kabarecie: No i?

        smile

        A w życiu normalnych jak wynika z definicji ludzi? Czy nie wydaje Ci się być niepokojącym chorym nienormalnym dziwnym, że można być pracownikiem jednej firmy naście lat? Firma zmieniała nazwy, chodziliśmy po mieście - 4 zmiany siedziby, drapacz chmur, płaski budynek, stara kamienica w ładnym miejscem z podwórkiem-studnią...

        Mam hypo, aż tylko.
        • konto_online Re: Pracowo 15.09.08, 11:00
          35.a napisała:

          > Jak mówią w kabarecie: No i?

          koniec i bomba
          kto czytał ten trąba


          >
          > Czy nie wydaje Ci się być niepokojącym chorym nienormalnym dziwnym, że można
          być pracownikiem jednej firmy naście lat?

          wydaje mi się chorym nowomodne zmuszanie ludzi do przeciwnej naturze mobilności


          > Mam hypo, aż tylko.

          good 2 U


          • 35.a Re: Pracowo 15.09.08, 11:09
            konto_online napisał:

            > koniec i bomba
            > kto czytał ten trąba

            To chyba bliżej Moralnego Niepokoju, ale głowy nie dam.


            > wydaje mi się chorym nowomodne zmuszanie ludzi do przeciwnej naturze mobilności

            Ja też nie nomada... I zmian pracy co pół roku i pstrokacizny w CV też nie rozumiem, ale pojmuję własną chęć wyznania za jakiś czas: sama się utrzymuję, zarabiam godziwe pieniądze, stać mnie na nieduże szaleństwa... Du ju andystend?
            >
            • litigate Re: Pracowo 15.09.08, 12:38
              a ja cie rozumiem
              sama w hypo zmienilam prace
              wczesniej gnilam w czyms blizej nieokreslonym szczesliwa ze
              znalazlam prace po zwolnieniu mnie z wczesniejszej, ktorej tez nie
              zaluje
              a teraz robie to co lubie
              a hypo to najlepszy czas na zmiane
              startuje sie z lepszej pozycji, jest sie super-pracownikiem
              ale mozna sie tez udupic
              jak hypo minie
              i pracodawca zobaczy cie inna, mniej wydajna, zmeczona
              tyle ze punkty nabite wczesniej tez robia swoje
              i hypo moze wrocic
              no generalnie jesli nie pakujesz sie w cos co jest ci calkiem obce
              to moze byc to super sprawa, dobra odmiana]
              powodzenia ci zycze
    • matrioszka42 Re: Pracowo 15.09.08, 15:11
      Ja też od kilkunastu lat w tej samej firmie. Mimo wielu maniakalnych potrzeb zmian. Czuję się tu bezpieczna. Nikt mnie nie atakuje za zmienne nastroje. Nauczyli się wykorzystywać na maksa moje hipo i nie drażnić w depresji. Czasem dół wypada w momencie, kiedy najbardziej wskazana byłaby góra, ale jakoś sobie radzę.

      A kciuka, za powodzenie ze zmianą miejsca pracy, trzymam mocno!
    • ka_an Re: Pracowo 15.09.08, 15:32
      Potrzymam za Twoje powodzenie kciuki ale Ty potrzymaj i za mnie.
      Moje sumienie wyszło ze mnie, stanęło obok i pogroziło palcem...
      • audrey2 Re: Pracowo 15.09.08, 16:54
        Matko jedyna, gdyby zmiana pracy byla symptomem hipomanii, to bez
        wątpienia przeszłabym ich sporowink A.35 pisze calkiem skladnie, ze
        wreszcie czuje sie na silach zmieniac prace. Ale nie tylko top
        pojsc wyżej, coś osiągnać, lepiej zarabiać i w zwiążku z tym na
        więcej sobie pozwolić. Jak na mój nieprofesjonalny nos jest to jak
        najbardziej zdrowy objawwink Wszyscy tak mamy A. Nie zawsze chyba
        trzeba patrzeć na życie i swoje potrzeby przez pryzmat choroby. I
        say - go for itwink)
    • singapurkaa Re: Pracowo 15.09.08, 21:41
      Gratuluję odwagi i POZWODZENIA życzę.
      Kiedyś pisałaś o tym co robisz w pracy, w zasadzie uważam że takie obowiązki
      może wykonywac każda mało wykwalifikowana jednostka.
      Nie chciałam wtedy tego napisac ale uważam, że marnowałaś się w tej pracy.
      Uważam, że jesteś zbyt inteligentna i elokwentna (sądząc po postach) aby tkwic
      tyle lat w pracy niedającej szansy na rozwój i samorealizację.

      Trzymam kciuki, moim zdaniem słuszna decyzja.
      Czy masz już jakąś inna firmę na oku?
      • 35.a Re: Pracowo 15.09.08, 23:00
        W tej pracy się marnuję? W tamtej na pewno...
        Nie - na razie się rozglądam, przede wszystkim mają sensownie
        zapłacić. Dziś wróciłam po 8 h, kurczę, strasznie ciężko, ale
        chcę wytrwać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka