Dodaj do ulubionych

Paskudny szef a ciąża....

08.05.07, 18:25
Dziewczyny zastanawiam się nad zajściem w ciążę ale...
Mam paskudnego szefa podkreślam szefa nie pracę bo praca i współpracownicy
fajni. Szef ów wielokrotnie w różnych rozmowach podkreślał, delikatnie rzecz
ujmując, niechęć do każdego L-4 i ciąż swych pracownic.
I tu jest problem chciałabym ale boję się jego reakcji, docinek i komentarzy
kiedy się dowie o ciąży (niestety bywają one przykre i uszczypliwy to on być
potrafi).
Czy któraś z Was miała podobne dylematy? Jaka była reakcja szefa na ciążę?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 18:29
      gdybym chciala miec kolejne dziecko zaden szef by sie nie liczyl wink
      natomiast jesli chcesz zachowac prace i miec gdzie wracac musisz liczyc sie z
      tym, ze L4 od pierwszego miesiaca nie bedzie dobrze widziane
      poszlabym, gdybym nie miala zamiaru wracac, w przeciownym razie mysle, ze nie
      nalezy tego naduzywac
      • arienne07 Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 18:36
        Mój szef latami nie zatrudniał kobiet właśnie z tego powodu, że zachodzą w
        ciążę. Potem kilka razy mężczyźni-pracownicy go oszukali i zmienił zdanie. W
        sprawie kobiet, ale nie ciąży. Kiedy ja zaszłam w ciążę, szef przeprowadził ze
        mną długą rozmowę i opowiedział mi jak to jego żona chodziła do pracy do
        ostatniej chili(3 razy) i jaki ja mam zamiar. Miałam zamiar pracować do ósmego
        miesiąca. W trzecim dostałam krwotok i wylądowałm w szpitalu...
        Planować to sobie różnie można...
        • moofka Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 18:46
          > Planować to sobie różnie można...


          zakladamy ze ciaza bedzie zdrowa, jesli ma pracowac
          chyba nikt nie oczekuje ze z krwotokiem bedzie do roboty ganiac, no ludzie
          • malwisienia Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 18:53
            u nas dużo pań z góry sobie planuje "ciążę zagrożoną";wystarczy poczytać na
            forum prawo i pieniądze ("a jak zajdę na wychowawczym w ciążę, to czy muszę
            wracać na jeden dzień do pracy czy mogę od razu na L4?") i jak tu sie później
            nie dziwić reakcji pracodawców;
            prawda jest taka, że jakiś tam ułamek ciąż wymaga zwolnieniaod pracy,natomiast
            większość idzie na zwolnienie, bo przecież mogłoby poronić przerzucając papiery
            z prawej strony biurka na lewą
      • polinetka moofka 08.05.07, 18:48
        Niestety każdy kto choć raz był na l4 jest zwalniany. Choćbym pracowała do 9
        m-ca i tak zostałabym zwolniona...Taki to już człowiek - każde zwolnienie to
        naciąganie firmy na koszty i koniec.
        • net79 Re: moofka 08.05.07, 18:55
          Masz umowę na stałe, czy na czas określony?? Tak czy siak, w trakcie ciąży nie
          może cię zwolnić i mimo, że praca fajna, nie mozna dać się terroryzować
          debilowi całe życie, bo wyjdzie na to, że w tym związku jestś ty, twój mąż i
          przemiły wszechobecny i władny szef. Przecież to paranoja. On jak choruje, albo
          jego żona to siedzą do 21- szej w pracy?? Nawet jeśli tak, to ich brocha,
          później im przyjdzie za to zapłacić, ale ty nie możesz żyć wg jego widzimisię.
        • malwisienia Re: moofka 08.05.07, 18:56
          to po co się męczysz z takim szefem, a jak grypę złapiesz to też cię zwolni?
          zajdź w ciążę, w razie konieczności weź zwolnienie a gdy się będziesz dobrze
          czuć to pracuj normalnie i tyle
    • elza78 Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 18:56
      a potrzebna ci ta praca, to jawna dyskryminacja, zeby pracownik nie mogl isc na
      zwolnienie jsli jest ku temu powod, ja poszukalabym innej roboty albo zaszla w
      ciaze a szefa miala w dupie...
    • bea116 Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 19:56
      Szef też musi przestrzegać kodeksu pracy czy to mu się podoba czy nie, tak więc przez okres ciążę i macierzyńskiego będziesz chroniona a praca i tak w perpektywie raczej jednak do zmiany - no chyba, że zamierzasz odkładać ciążę do starości.
      A jak będziesz musiała iść na L4 bo ciąża okaże się trudna, to miej gdzieś to co powie szef - zdrowie Twoje i dziecka ważniejsze.
      Jak mnie moja pierwsza szefowa zaczęła mobbingować z powodu ciąży, to chociaż byłam zdrowa poszłam w piątym miesiącu na zwolnienie (zresztą tak mi doradziła życzliwa mi jej zastępczyni)i sobie odpoczywałam. No i w perpektywie czasu okazało się, że szefowa pierwsza ode mnie zmieniła pracę.... różnie w życiu bywa. Żal mi było tylko koleżanek, bo miały przez to więcej roboty, ale kobieta stwarzała taką atmosferę, że siekiera mogła zawisnąć w powietrzu. No i w dodatku to kobieta była...matka...tylko jakaś taka strasznie życiem swoim sfrustrowana i wręcz nie mogła patrzeć, że się komuś jakoś układa.
    • asientos Re: Paskudny szef a ciąża.... 08.05.07, 21:43
      pierwszą ciążę przechodziłam całą do dnia porodu. Druga, niestety jest
      zagrożona, po 14 dniach zwolnienia wróciłam do pracy i usłyszałam "że znowu w
      ciąży i na zwolnieniu"...nalał i podpalił, teraz nie zamierzam się katowac do
      końca. A szefa mam gdzies w tym momencie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka