Dodaj do ulubionych

ktora szla z "wiankiem" do slubu?

25.05.07, 17:36
tak sie zastanawiam czy ktoras z mam zachowala cnote do slubu? ciekawilo mnie
to zawsze-jak to jest gdy czeka sie tak dlugo? czy nie balyscie sie kupowac
kota w worku? jedna z moich kolezanek czekala az do slubu... chwalila sie o
tym na lewo i prawo. ponoc noc poslubna byla super. chodzila ze swoim
chlopakiem chyba z 6 lat. zawsze zastanawialo mnie to jak on mogl tak dlugo
wytrzymac? przeciez dla faceta musi byc to starsznie meczace. teraz chyba
znam odpowiedz na to pytanie. tu i owdzie slyszalam opinie, ze jej malzonek
jest jednym z tych co "kochaja inaczej". nie dziwi mnie wiec to, ze tak dlugo
chlopina wytrzymal...
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 17:53
      beniusia79 napisała:

      >. tu i owdzie slyszalam opinie, ze jej malzonek
      > jest jednym z tych co "kochaja inaczej".
      Przypuszczam,że takie plotki rozsiewały jakieś jego niedoszłe kochankusmile)Nie
      poszedł do lózka-no to pewnie gej!tongue_out

      A ja znam takie osoby-przewaznie są to Świadkowe Jehowy.
      • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 18:50
        gdybys go poznala i zobaczyla go to mialabys podobne zdanie. on zachowuje sie
        jak panienka, malo tego lubi kobiece kolory smile
        • karcia85 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 23:25
          No i co z tego?
          Ja też mam takiego kolegę na roku a gejem raczej nie jest.
          Co lepsze - po niezaliczonym kolokwium/egzaminie idzie do Centrum Handlowego i
          kupuje na poprawę humoru jakiś ciuchsmile.
          • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 08:43
            ???
    • mama_frania Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 18:10
      z własnego doświadczenia- jak mężczyźnie zależy i szanuje kobietę to poczeka. Ja
      kazałam na siebie czekać ponad dwa lata i myślę że czekałby dłużej (to ja
      wyszłam z inicjatywą). Ale moze to mój egzemplarz faceta taki wyjątkowy smile
      • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:19
        jak mężczyźnie zależy i szanuje kobietę to poczeka.

        nigdy nie zrozumiem tego podpinania niskiego libido pod szacunek
      • cosmolinka Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:24
        mama_frania napisała:

        > z własnego doświadczenia- jak mężczyźnie zależy i szanuje kobietę to poczeka. J
        > a
        > kazałam na siebie czekać ponad dwa lata i myślę że czekałby dłużej (to ja
        > wyszłam z inicjatywą). Ale moze to mój egzemplarz faceta taki wyjątkowy smile


        To Cię pocieszę, mój też czekał ponad dwa lata smile
      • gblu Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 10:55
        Mój też wyjątkowy, też czekał ponad 2 lata
        • gblu Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 10:57
          czyli do naszego ślubusmile (nie dopisałam porzednio)
    • moofka Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:07
      kiedys jak sie wydawalo 16letnie panienki mozna bylo oczekiwac ze cnotliwa bedzie
      teraz kiedy przed oltarz ida trzydziestolatkowie szczerze bym sie niepokoila o
      partnera bedac czy to panem czy tez panna mloda ;P
      • fergie1975 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:28
        no, w tych czasach cnotliwa 30-tka czy to facet czy kobitka bardziej by mnie
        niepokoiło niz cnotliwe ....
    • pysia-aga Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:29
      Ja. Mąz też.
      Bynajmniej nie jesteśmy świadkami jehowy.
    • janka007 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:29
      beniusia79 napisała:

      > tak sie zastanawiam czy ktoras z mam zachowala cnote do slubu?

      A co rozumiesz przez cnotę?
      • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 19:41
        cnota-czyt. dziewictwo smile
        • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 20:18
          > cnota-czyt. dziewictwo smile

          kawalek skory u wejscia do pochwy?
          czyli oral, anal, petting mozna?
    • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 20:14
      nie zartuj!! samochod sie beirze na jazde probna a co dopiero facetatongue_outtongue_out
      moj byly chyba czekal ze 6 lat na swoja ukochana a moja przyjaiolke dla ktorej
      mnie rzucil (glupia ci..)Dobrze mu tak!!!!smile)))
      To znaczy nie dams obie reki uciac czy nie bzykal czegos na bokutongue_outtongue_out
    • g0sik Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 20:19
      Taaak....jak facet lubi jechać na ręcznym to czeka.... A później rozpaczliwe
      posty o braku seksu albo zdziwienie, że ma doopę na boku. Normalne to nie jest,
      że zdrowy facet mając stałą kobietę obywa się przez 2 czy 6 lat bez seksu...
      • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 20:20
        Normalne to nie jest,
        >
        > że zdrowy facet mając stałą kobietę obywa się przez 2 czy 6 lat bez seksu...

        moze byc jeszcze kryptogejem
        • haga78 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:09
          No znalam takiego jednego, ktoremu dziewczyna powiedziala ze czeka do
          slubu.Kochac chyba ja kochal, ale zaliczyl cale sasiednie miasteczko.
          W koncu sie poddal.

          Zaczelam sie spotykac (szczeniackie randki) z takim jednym, ktory raz
          powiedzial ze bedzie czekal do slubu. Ucieklam jak najdalej.I dobrze na tym
          wyszlam smile
          • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:20
            a ja slyszalam o takiej, co deklarowala, ze ona to z wiankiem bedzie szla do
            slubu...a faktycznie w koncu szla- maz dumny jak paw, ze taka cnotkę poslubil-
            jak sie okazalo przeszlosc miala ( i tu prosze wszystkie wrazliwe o
            zasloniecie oczęt) pierwszego lachociaga we wsi tudziez lubowniczki seksu
            analnego.
            • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:30
              uuuuu...ale wianuszka nie stracila, co deklarowala to dotrzymala.
    • g0sik Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:35
      No i pewnie cześć Pań myśli, że jak nie da przed ślubem to się facet szybciej
      ożeni....
      • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:41
        czemu niektore panny na gwalt meza szukaj???
        • 2razy_mama Re: my czasu nie marnowaliśmy... 25.05.07, 21:48
          Seks lubimy, więc sie kochaliśmy! A do ślubu to ja szłam z maluszkiem w
          brzuszku, bo nam tak z tego kochania wyszło... I szczęśliwa była (i jestem) jak
          nie wiem co!!!
    • abi3 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 21:59
      Nie, nie czekaliśmy.
      Czuliśmy ogromną fascynację sobą, ten dreszczyk emocji...
      Osobiście nie potępiam osób, które decyduja się na wstrzemięźliwość.
      Ale......no właśnie. My z tego gatunku co nie wytrzymali.
      I do dziś (a minęło 12 lat) nie żałujemy.
    • dorotakatarzyna Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 23:26
      My oboje byliśmy "cnotliwi", mieliśmy po 22 lata. Nie żałuję.
      • mruwa9 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 23:32
        moja siostra i szwagier sie deklarowali, ze sprobuja wytrzymac do slubu, co
        najbardziej zgorszylo..moja mame. Z tego, co wiem, nie wytrzymali wink , wiec
        mamie chyba spadl kamien z serca smile)
        • aetas o, za dużo wpisów to tu nie ma... ;) 25.05.07, 23:34
          no i połowa nie na temat,
          ja też na temat nie napiszę, bo to pytanie mnie nie dotyczy wink tylko taka luźna
          refleksja, że za dużo to chyba nas tu z wiankiem nie szło wink))
          • edytek1 Re: o, za dużo wpisów to tu nie ma... ;) 25.05.07, 23:48
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=6521662&v=2&s=0 może coś Cię
            zainteresuje z archiwalnego wątku.
    • a_gurk Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 25.05.07, 23:55
      Witam,

      ja szłam z tzw. wiankiem do slubu, mialam 31 lat, maz 29. Seks lubimy bardzo, a
      nie współzyliśmy, bo jestesmy chrzescijanami i wyznajemy zaasade, ze seks jest
      dopelnieniem przysiegi malzenskiej. Tez slyszalam rozne opinie przed slubem, ze
      jestesmy dinozaurami, ze pewnie moj narzeczony to nie tego, bo jak moze
      mezczyzna zyc bez seksu, moja mama wysylala mnie do
      psychologa/seksuologa/psychiatry. A ja uwazam, ze ludzie to nie kroliki, nad
      popedem mozna zapanowac. I niekoniecznie pozniej sie wariuje. Nas podtrzymywala
      wiara, a ja mialam zaufanie do chlopaka, ze nie zdradzi mnie podczas 8 mies.
      pobytu w UK przed slubem i 3 mies. pobytu za granica w kilka miesiecy po
      slubie. I nie zawiodlam sie. Wspolzycie czy nie jest wyborem indywidualnym
      kazdej pary i imputowanie, ze chlopak, ktory czeka na dziewczyne, musi byc
      gejem, swiadczy o pewnej nieznajomosci swiata. Bo wielu mezczyzn i wiele kobiet
      czeka. Calkiem normalnych. Kwestia decyzji. Natomiast kiedy kobieta czeka, bo
      sie umowili, a tymczasem jej przyszly maz "zalicza" kazda napotkana spodniczke,
      to nie rokuje takiej parze swietlanej przyszlosci. Lepiej niech dziewczyna
      poszuka kogos innego, kto dajac slowo, stara sie dochowac wiernosci
      przyrzeczeniom.

      Pozdrawiam
      Anita
      • kasper68 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 08:16
        Ja szłam do ślubu jako dziewica z powodów wymienionych powyżej przez a_gurk.Z
        tym, że w naszym otoczeniu to raczej norma.
        • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 08:51
          ja osobisie balabym sie kupowac "kota w worku". tez jestem osoba wierzaca, ale
          taka decyzja bylaby dla mnie jak samobojstwo. waznym jest zeby partnerzy
          dopasowali sie takze pod wzgledem sexualnym, zeby mieli podobne potrzeby itp.
          sama rozmowa na ten temat nie wystarcza. czesto sie zdarza, ze jakas osoba nas
          fascynuje, zakochujemy sie a potem okazuje sie, ze pod wzgledem sexualnym nie
          pasujemy zupelnie do siebie. tego bym sie wlasnie bala, czekajac "z tym" do
          slubu. podziwiam wasza wytrwalosc i idealy smile
          • kasper68 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:18
            E tam, bez przesady. Duże różnice zdarzają się naprawdę rzadko. Trzeba też
            dodać, że sama fascynacja, zakochanie to nie najlepsze podstawy do małzeństwa.
            Drugą osobę trzeba kochać a to wyklucza przysłowiowe "klapki na oczach".
            Nigdy nie żałowalam swojej decyzji a jesteśmy małżeństwem 17 lat, kochamy się z
            roku na rok mocniej.
      • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:15
        ja szłam z tzw. wiankiem do slubu, mialam 31 lat,

        to ten wianek juz chyba podwiedly byl trochetongue_outtongue_out bo nie rzec ze sie zasuszyltongue_out
        • kwirynia Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:27
          Jesteśmy 11 lat po ślubie i nieżałujemy, że ze współżyciem czekaliśmy do ślubu.
          A określenie "wypróbować partnera" kojarzy mi się z nadgryzionym jabłkiem,
          które odkładam jeśli mi nie smakuje.
          Pozdrawiam
          Szczęśliwa żona
          • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:37
            kwirynia napisała:
            > A określenie "wypróbować partnera" kojarzy mi się z nadgryzionym jabłkiem,
            > które odkładam jeśli mi nie smakuje.

            Cholerka jestem ogryzkiemwink?A jesli gryzł tylko obecny maż,ale przed slubem?
            Pozdrawiam.
            Nadgryziona,ale również szcześliwa żona.
            • annie_laurie_starr Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:51
              Panie, ktore pytaja jak facet wytrzymuje czekanie: czy slyszalyscie o Reni i
              jej pieciu corkach?

              Apropos slubu w wianku. Znam dwie dziewczyny, ktore bedac zaawansowanych w
              ciazach szly do slubu w wianku na glowie. Kazdy ze slubow dawal ten sam
              ksiadz. Jednej pannie mlodej kazal wianek sciagnac, drugiej nie. Pytanie za
              100 punktow: ktorej panny rodzina wiecej dawala na kosciol?
              • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:53
                Ja nie słyszałam, opowiedzwinkP
                • annie_laurie_starr Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:58
                  Renia Raczkowska i jej piec corek. Pomysl przez chwile co to moze znaczyc.
                  • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 10:03
                    Ok. załapałamwinkPPPP
              • annie_laurie_starr Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 09:57
                Uprzedzajac pytania: ja nie czekalam.

                Uwazam jednak, ze czekanie ma sens tylko wtedy jesli czas miedzy zakochaniem, a
                slubem jest krotki. Wtedy jeszcze pierwsza fascynacja nie minela i gdy jeszcze
                oboje sie nabuzowani wzajemna atrakcyjnascia to raczej malo prawdopobne jest
                to, ze seks bedzie nijaki. Ale jak sie juz chodzila 5 lat i facet sie juz
                znudzil, to nie wierze, ze wlaczenie seksu do repertualu zwiazku bedzie takie
                ekscytujace.
                • a_gurk Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 19:34
                  Uwazam, ze prawdziwa milosc, to fascynacja, ktora nie mija po 2 mies., tylko
                  decyzja na cale zycie. Poczytaj 13 rozdzial 1 Listu do Koryntian. Dodam, ze
                  zanim zostalismy para, bylismy przyjaciolmi i jestesmy nimi nadal. A wiek 31
                  lat nie ma nic do wianka, zasuszonego czy swiezego. Obydwoje potrzebowalismy
                  czasu, zeby chciec miec meza/ zone i do tej decyzji musielismy dojrzec. Dzieki
                  temu moj maz poslubil pewna swej kobiecosc, zaradna i szczesliwa kobiete, ktora
                  po slubie stala sie dzieki niemu jeszcze szczesliwsza, a jej kobiecosc
                  dopelniona. Bylam dziewica w dniu slubu nie dlatego, ze wczesniej nie bylo
                  okazji (od 19 roku zycia mieszkam poza domem rodzinnym), ale dlatego, ze taka
                  podjelam decyzje i dlatego, ze jestem os. wierzaca, o czy juz wyzej
                  wspomnialam. I nie zaluje tego. A nasza milosc i wiernosc zostaly przez to
                  wyprobowane i dlatego m.in. mam zaufanie do meza. jak juz jednak wspomnialam,
                  to decyzja indywidualna kazdej pary.

                  PS. Bez seksu mozna zyc (wez chociazby niektorych kastratow, osoby obloznie
                  chore, dzieci i in. przypadki), bez robienia kupy- nie.
                  • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 27.05.07, 19:23
                    nawet w anal nie jechalas??
                    • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:02
                      Ten, co Cię rzucił, dobrze zrobił, niestety złośliwość przeze mnie przemawia,
                      ale Twoje tekściki niezłe są, ale nie dla mądrego faceta, ale dla licealisty !!
                      • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:17
                        hehe hancik ja mialam wtedy 16 lat, wiec jakby mi to teraz 19 lat pozniej wisi
                        -
                        • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:19
                          > hehe hancik ja mialam wtedy 16 lat, wiec jakby mi to teraz 19 lat pozniej wisi

                          a jemu dzis tez pewnie juz tylko wisi wink
            • annie_laurie_starr Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 10:03
              Ja mysle, ze gadki o nagryzionym jablku maja sens tylko wtedy gdy para decyduje
              sie spolzyce po rozmowie: "musimy sprobowac jak nam bedzie, bo jak nie bedzie
              dobrze to sie rozejdziemy". Wydaje mi sie, wiekszosc ludzi nie mysli
              o "probowaniu" partnera w momencie pierwszego stosunku. Chyba bardziej sa
              zajeci cielesnym odczuciaciami.wink
    • kiwi1910 czy jeśli nie szłam do ślubu w czystości ... 26.05.07, 10:54
      to znaczy że jestem brudna??
      jakaś koszmarna sprawa, seks nie jest brudny i ochydny to wspaniały akt.
      Najbardziej naturalna rzecz na ziemi! Z robienia kupy nikt nie robi afery i nie
      wstrzymuje, w imię wiary, klocka przez miesiąc. bez sensu to to.
      Sorry za gó..ane porównanie ;-p
      • anatemka Re: czy jeśli nie szłam do ślubu w czystości ... 26.05.07, 19:47
        jak nie szłas w czystości? nie umyłas się?wink
        nie przejmuj sie tym co nawiedzone/szalone/chrzescijańskie/z zasadami kobietki
        pisząsmile
    • anatemka Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 19:46
      moja mamasmile
    • syla113 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 19:52
      moja mama tez smile
      a ja juz nie ....... nie wytrzymalabym
      a nie jestem w stanie uwierzyc ze facet przez 6 lat wytrzyma bez sexu - jedzie
      na recznym i tyle i po co?
    • czarny.kot997 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 26.05.07, 20:59
      no ja nie!!! smile lubie sex i nie wiem po co mielibysmy czekac, zreszta zanim sie
      pobralismy, mieszkalismy ze soba dwa lata. nie rozumiem laczenia seksu z
      szacunkiem -dla mnie to tlumaczenie niecheci do seksu lub wlasnej seksualnosci.
    • vharia 6 lat bez seksu 26.05.07, 21:33
      Wypadałoby jeszcze przeanalizować okoliczności zachowania tego "wianka". Jeśli mamy na myśli termin medyczny i techniczne zachowanie błony, to jeszcze nie oznacza, że ludzie 6 lat nie uprawiali seksu. Oczywiście orale/anale/rączki/zabawki to nie to samo, co pełna penetracja, ale chyba dośćsmile. Definicję "wianka" należałoby więc podeprzeć zastrzeżeniem, że ż.a.d.n.y.c.h. form seksu nie było. A o to, to już trudniej.
      • beniusia79 Re: 6 lat bez seksu 27.05.07, 13:42
        to fakt. mysle jednak, ze ci, ktorzy decyduja sie na "bialy zwiazek", rezygnuja
        tym samym takze z innych form pieszczot. wychodzi na to, ze przed slubem w
        celibacie zyja osoby bardzo wierzace; orale i takie tam inne rzeczy sa tez
        grzechem....
    • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 27.05.07, 14:12
      No nie, wolałabym odgryźć sobie głowę i ją zjeść. Jak można kupować kota w
      worku i nawet nie wiedzieć co pan prezentuje w łóżku?!
      • jarzebina_cz Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 27.05.07, 15:56
        Wśród moich znajomych - tylko jedna koleżanka, która wyszła za mąż tuż po maturze. Małżeństwo rozpadło się po kilku latach z wielkim hukiem. Nie zaglądam nikomu do alkowy i nie twierdzę, że owa przedślubna wstrzemięźliwość przyczyniła się do tego faktu, ale coś jest na rzeczy...
        • wieczna-gosia Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 05:48
          Nie zaglądam niko
          > mu do alkowy i nie twierdzę, że owa przedślubna wstrzemięźliwość przyczyniła si
          > ę do tego faktu, ale coś jest na rzeczy...

          blisko 40% polskich malzenstw sie rozpada, smiem twierdzic ze wiekszosc z nich
          jest skonsumowala przed. Z tym kupowaniem kota w worku to jakas totalna bzdura-
          naprawde wchodzilyscie z przyszlym mezem dom lozka by zobaczyc czy jest dobry???
          a jak nie to wynocha, chociaz cie kocham??
          Oczywiscie nie czekalam z seksem do slubu smile ale z pewnoscia nie poszlam do
          lozka z facetem, bo chcialam sprawdzic jaki jest. Poszlam bo chcialam, natomiast
          poszlam z nim do lozka z milosci.
          Jesli ludzie chca poczekac z lozkiem do slubu, to to wlasnie powinni zrobic. Ze
          facet nie da rady- bez przesady. Sa pary, ktore nie moga uprawiac seksu w ciazy,
          po ciazy, ludzie sie lecza i jakos wytrzymuja. Lubie seks, ale gdyby zalezalo mi
          na seksie po slubie i jemu takze- wytrzymaibysmy spokojnie. Mysle ze obopolna
          zgoda i zrozumienie dlaczego wlasciwie czekamy- zalatwia sprawe.
          Seksu naprawde jest tyle wariantow i odcieni ze najwazniejsza jest umiejetnosc
          komunikacji. Ja 15 lat temu lubilam inny seks niz lubie teraz za 10 lat moze mi
          sie zmieni- i inna jest czestotliwosc i wiele innych rzeczy. Oboje sie siebie
          uczylismy, uczymy i uczyc bedziemy. I dokladnie tak samo jest z seksem dopiero
          po slubie, tyle ze tam sie startuje z innego poziomu.

          Takie to wazne kiedy ludzie do lozka pojda?
          • esi1 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 11:44
            racja, racja; z chęcią się podpiszę pod Twoim postem wieczna-gosiu smile
            co ma spróbowanie seksu przed ślubem z trwałością małżeństwa? mam nadzieję, że jednak większość z Was bierze ślub z innych powodów...
            Ja sama nie czekałam do ślubu, ale nasz pierwszy raz był rok wcześniej, a chodziliśmy razem około 8 lat i jakoś daliśmy radę smile)
    • kirianna Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 27.05.07, 18:33
      Ja nie czekałam i nie żałuję. Byc z kims 6 lat i nie wspóżyć fizycznie uważam
      za spore zboczenie. Osoby które tak długo są ze sobą z pewnoscią się masturbują
      nagminnie (każde w samotności). Także nic tylko współczuć, a do tego jeszcze
      kupować "KOta w worku".
      • bozenka12 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 02:51
        Sorry, ale nie rozumiem zupelnie po co czekac do slubu. Seks jest naturalny,
        jak dwoje ludzi sie kocha to po co czekac? A jescze co maja robic ci, ktorzy ze
        soba sa, ale nie wierza w instytucje malzenstwa?
        • beniusia79 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 07:48
          nie chodzilo mi o "przetestowanie" przyszlego kandydata na meza tylko o cos
          innego. sex jest bardzo wazny w kazdym zwiazku. jeszeli dwie osoby pod tym
          wzgledem sie nie dopasuja to nawet slub nie zmieni tego faktu i taki zwiazek
          nie ma szansy na przetrwanie. oczywiscie sa wyjatki, znam kilka par, ktore
          zdecydowaly sie zyc w "bialym zwiazku". dla mnie jednak nie jest to do konca
          normalne i sprzeczne z ludzka natura.
          • agnieszkas72 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 10:42
            Zrozumiałabym,gdyby bzdury o dopasowaniu seksualnym i nie kupowaniu kota w
            worku powtarzały licealistki.Śmieszą mnie takie opinie u kobiet dorosłych,
            żjacych w związkach.Współzycie seksualne zmienia się wraz z trwaniem wspólnego
            życia.Na najlepsze dwoje ludzi pracuje latami.To,jak wyglądało na początku,nie
            daje okazji do wyrokowania,jak ułozy się później.
            Jedno się przydaje;sprawdzić "nieseksualne" parametry kandydata-wiele z nich
            przełoży się później na jakośc seksu.Współzycie z egoistycznym wrednym głupkiem
            może w początkowych testach zapatrzonej w niego kobiety wypaść fantastycznie-po
            roku nic z tej fascynacji nie zostanie a głupek będzie wzbudzał wstręt,choć
            będzie tak samo sprawny i wydolny.
    • soemi Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 28.05.07, 10:50
      Nie szłam cnotliwa do ślubu, za to przetrzymałam narzeczonego do pierwszej
      wspólnej nocy dość sporo czasu. Napalony był jak nie wiem co. Aż miło
      wspomnieć.....
      Oj rozmarzyłam się smile
      • elf1977 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 09:40
        Mam parę koleżanek, ktore ze względów religijnych wstrzymywały się ze
        współżyciem do ślubu. Tworzą udane związki i małżeństwa. Szanuję to, choć nie
        rozumiemsmile
        Dla mnie wieloletnie wstrzymywanie się od miłości fizycznej, dla osoby, która
        ma spory temperament, jest bardzo trudne. Jest formą powolnego wyciszanie
        sojego potencjału seksualnego (ktory może być obudzone, nie przeczę, ale nie u
        wszystkich bez ubytku na psychoce).
        Jedyne, co mnie oburza w tych niektórych cnotliwych to to, że traktują innych
        jak "nadgryzione jabłka". Co to znaczy? Czy to nie uprzedmiotowianie? czy
        człowiek, który stracił dziewictwo jest kimś gorszym? Nigdy nie potraktowałabym
        partnera w podobny sposób, nawet gdybym była praktykującą katoliczką, a mój
        wybranek miał seksualną przeszłość. Ludzkie losy są bardzo skomplikowane,
        trudno czasem ocenić je w czarno-białych kategoriach. Tak się złożyło w moim
        życiu, że chciałm mieć jednego parnera na całe życie, a miałam trzech. Do tego,
        o ironio, dla każdego ja byłam pierwszą kobietą. Ani ja szczególnie ich wianka
        nie przeceniałam, ani oni mej "nadgryzionej"...Jeden z moich partnerów już od
        paru lat nie żyje, z drugim rozstałam się przed ślubem, trzeci jest mym mężem.
        Osiągnęłam szczęście i pełnię, gdzie tu miejsce na ten "wianek" i na określenia
        typu "nadgryzione jabłko"?
        • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 09:47
          Mnie to generalnie śmieszy. Seks jest biologiczną potrzebą taką jak jedzenie i
          spanie, jak ktos ma duży temperament to się bzyka a jak niewielki to średnio
          się męczy powstrzymując przed bzykaniem.
          • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:06
            No pewnie, no to dlaczego Ci durni ludzi wymyślili coś takiego, jak miłość,
            wierność, wstrzemiężliwość.. Mohery wstrętne, geje jacyś, co wstydzą przyznać
            się do tej szlachetnej odmienności, albo niezdary jakieś o niskim libido..
            Prawdziwy człowiek bzyka się bo musi, ile wlezie !!!
            Niech żyje bzykanie !!!!!
            • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:11
              Hancik, Ty podobnie jak w nasi rządzący, wszędzie widzisz gejów?
              Nawet w wątek generalnie traktujący o seksie heteryków, musisz wpleść
              homofobiczne skojarzenia?winkP
              Jak widać przykład idzie z góry...wystarczy tylko podatny gruntwinkP
              • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:13
                Nie, kochanie, to tylko dlatego, że autorka tego wątku podejrzewa tego biednego
                męża, że jest gejem właśnie, Gdzieś tam też pisali o niskim libido..Hej
                • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:16
                  Co ma piernik do wiatraka??? Nie łączyłabym niskiego libido z odmienną
                  orientacją.
                  • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:23
                    A czy ja łączę ??? No ludzie...To dwie różne rzeczy...
                • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:21

                  Zawsze mi sie wydawało, kochanie, że nie łączyłaś homoseksualistów z małym
                  libido......wręcz przeciwnie......winkPPPPPP
                  • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:24
                    No i dobrze Ci się wydawało, Moniu.
            • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:14
              Wiesz, zjeść można w McShicie, w domowo-miłej atmosferze albo w eleganckiej
              restauracji.D Jakościowa różnica jest.
              O ile rozumiem wstrzemięźliwość z powodu braku kochanej, bliskiej osoby o tyle
              wstrzemięźliwość doślubna - kiedy związek trwa, kwitnie, ludzie się kochają,
              ufają sobie, pragną - jest dla mnie nie do ogarnięcia.

              Tego, że są osoby z niewielkimi potrzebami seksualnymi zanegować chyba nie
              mozesz. Są przecież ludzie o małym apetycie czy np. zerowych potrzebach
              estetycznych.
              • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:20
                A dla mnie jest do ogarnięcia.
                Rozumiem też ludzi, którzy nie wytrzymują do ślubu.
                Nie rozumiem natomiast obrażania tych wstrzemiężliwych, i to mi chodzi.

                Kpiny, kpiny, kpiny, jeśli nie rozumiecie, to przynajmniej uszanujcie.

                My wytrzymaliśmy do ślubu, a mój mąż mogłby zawsze, wszędzie, na to zawsze
                znajdzie siły i ochotę...Jest nie do zdarcia, więc Wasze teorie mnie lekko
                śmieszą...
                • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:19
                  a mój mąż mogłby zawsze, wszędzie, na to zawsze
                  > znajdzie siły i ochotę...Jest nie do zdarcia,

                  hancik ale z Toba czy z inna pania?? tongue_outPP
    • sabcia_p Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:02
      Ja szłam z "wiankiem" do ślubu mając 23 lata a mąż 28 i nie żałuję tej decyzji
      ani troche!! gdy ide do sklepu to nie kosztuje i nie otwieram wszystkiego żeby
      "spróbować" też kupuję "w worku" i jakoś żyję. A po ślubie juz jestesmy 2 lata
      życie seksualne jest BOSKIE czego jest owocem nasza 4 miesięczna córcia.
      A poza tym ja nie chciałabym mieć faceta kobieciarza....chciałam być tą jedną
      jedyna i jużsmile zresztą nie zniosłabym tego że on mógł być z inną...
      • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:24
        > życie seksualne jest BOSKIE czego jest owocem nasza 4 miesięczna córcia.

        taka corcia jest raczej dowodem braku zabezpieczania sie a nie boskiego zycia
        seksuanego, nie sadzisz?
        • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:25
          Dobre, zonkosiu, przybij piątkę...
        • kosheen4 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:00
          mlody_zonkos napisał:

          > > życie seksualne jest BOSKIE czego jest owocem nasza 4 miesięczna córcia.
          >
          > taka corcia jest raczej dowodem braku zabezpieczania sie a nie boskiego zycia
          > seksuanego, nie sadzisz?

          no wiesz, mężuś i żonka mogli zajść świadomie
          córcia jest świadectwem sprawności plemniczków tongue_out
          • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:02
            > córcia jest świadectwem sprawności plemniczków tongue_out

            listonosza wink
            • kosheen4 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:08
              mlody_zonkos napisał:

              > > córcia jest świadectwem sprawności plemniczków tongue_out
              >
              > listonosza wink

              u mnie chodzi listonoszka
              myślisz że to biseksualny trans? tongue_out
    • mimboo Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:17
      nie znam takich, które szły z "wiankiem" do ślubu smile
    • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:21
      no ja akurat nie, ale moja najblizsza przyjaciółka tak.
      slub brała majac 26 lat.
      i jakos wytrzymała, a dodam, ze przed slubem mieszkała ze swoim przyszłym męzem.
      spali w jednym łózku, wiec to dopiero pokusa.

      na to, ze kupiła "kota w worku" nie narzeka a na lepszego meza nie mogła trafic.

      pozdrawiam
      Ewelina
      • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:24
        Bo nie ma porównania...
        • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:26
          >> na to, ze kupiła "kota w worku" nie narzeka a na lepszego meza nie mogła
          trafic.

          > Bo nie ma porównania...

          jak zwykle nie zrozumialas wink

          trafilo jej sie najlepsze co jej sie trafic moglo wink

          • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:28
            Ślepej kurze ziarno?
            • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:29
              Że co, a Ty to nieślepa kura pewnie, i co... Jak Twoje wybory, trafione ???
              • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:33
                Niczego nie żałuję.D Doświadczenie jednak daje nieco dystansu i pokory i nie
                widzi się świata w wersji czarno-białej.
                Dziewicom w dniu ślubu szczęść Boże i dużo tłustych dzieci ale sam fakt
                zachowania wstrzemięźliwości nie czyni z nich mądrzejszych czy bardziej
                wartościowych.wink
            • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:33
              > Ślepej kurze ziarno?

              wersja ze slepym psem byla by trafniejsza
              • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:35
                Ale tam jest niecenzuralne słowo...
                • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:36
                  > Ale tam jest niecenzuralne słowo...

                  bo ten seks wogole caly jest niecenzuralny
            • kosheen4 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:06
              triss_merigold6 napisała:

              > Ślepej kurze ziarno?


              raczej cichociemny koniobijca z wytrenowanym nadgarstkiem tongue_out
        • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:33
          triss_merigold6 napisała:

          > Bo nie ma porównania...

          A to trzeba mieć porównanie?Nie można być zadowolonym z tego jak jest?
          • triss_merigold6 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:34
            Można i wszystkiego najlepszego. Ale po co dorabiać ideolo żeby poczuć się
            lepszą od tych co się bzykali jak młode króliki?
            • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:38
              Nie czuje sie lepsza od tych młodych królikówsmile,a ty czujesz sie lepsza od tych co nie maja porównania?
              • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:39
                > a ty czujesz sie lepsza od tych
                > co nie maja porównania?

                lepsza pewnie nie - ale lepiej zaspokojona na pewno wink
                • triss_merigold6 LOL, o tototo, dzięki n/t 29.05.07, 10:43
                • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:43
                  mlody_zonkos napisał:
                  > lepsza pewnie nie - ale lepiej zaspokojona na pewno wink

                  Tak?To ilosc facetów swiadczy o zaspokojeniu?
                  • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:45
                    > Tak?To ilosc facetów swiadczy o zaspokojeniu?

                    w pewnym sensie - to sie nazywa selekcja! wink

                    inne przydatne pojecia - towar pierwszej jakosci, drugi gatunek, odpady wink
                    • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:50
                      A do kiedy sie selekcjonuje?Wszak zaliczyć wszystkich jest raczej nierealne.
                      • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:54
                        > A do kiedy sie selekcjonuje?

                        od momentu gdy ilosc wynosi wiecej niz jeden - wtedy jest juz jakis wybor

                        > Wszak zaliczyć wszystkich jest raczej nierealne.

                        jak z wodka, calej nie wypijesz - ale probowac trzeba!!!! wink
                        • triss_merigold6 Tylu mężczyzn, tak mało czasu.P n/t 29.05.07, 10:55
                          • mlody_zonkos Re: Tylu mężczyzn, tak mało czasu.P n/t 29.05.07, 10:57
                            > Tylu mężczyzn, tak mało czasu.

                            i jeszcze te comiesieczne przerwy techniczne wink
                        • gryzelda71 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:57
                          Hmmmmm.A jak te drgawki nalepsiejsze w wyniku porównana okazały sie z 4,ale teraz juz ten 4 zajęty,to co radzisz?smile
                          • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:02
                            > Hmmmmm.A jak te drgawki nalepsiejsze w wyniku porównana okazały sie z 4,ale
                            ter
                            > az juz ten 4 zajęty,to co radzisz?smile

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=62698019&a=62706034
                            pocwiczyc wink
              • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:40
                A ja tam wolę być nie królikiem, ale człowiekiem, który umie się kontrolować.
                • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:41
                  > A ja tam wolę być nie królikiem, ale człowiekiem, który umie się kontrolować.

                  no ale przeciez nie mowimy o takim seksie, zeby az zwieracze puszczaly ze
                  szczescia wink
                  • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:44
                    A królikom zwieracze puszczają ? Zonkosiu, zapędziłeś się nieco...A to w ogóle
                    tak może być ? O kurczę, chyba rzeczywiście jestem niedoświadczona. Będę mysleć
                    o tym cały dzień...
                    • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:47
                      > O kurczę, chyba rzeczywiście jestem niedoświadczona. Będę mysleć
                      > o tym cały dzień...

                      kup krolika!
                      najlepiej parke wink
                      zobaczysz - szybko sie nauczysz ;P
          • dlania Może ktos zrobi podsumowanie 29.05.07, 10:35
            Strasznie długi ten watek. MOże jest ktos, kto śledzi cały i może mnie
            poinformować, która opcja wygrywa: wstrzemięźliwe czy rozpustne?wink
            • na_pustyni Re: Może ktos zrobi podsumowanie 29.05.07, 10:42
              intuicja mi podpowiada, że rozpustnice górą!
              • triss_merigold6 Re: Może ktos zrobi podsumowanie 29.05.07, 10:43
                Jedna rozpustnica za 10 ślubnych dziewic starczy i wychodzi średnia krajowa
                czyli statystyka.P
              • mlody_zonkos Re: Może ktos zrobi podsumowanie 29.05.07, 10:43
                > intuicja mi podpowiada, że rozpustnice górą!

                i slusznie

                wstrzemiezliwe zawsze na dole i przy zgaszonym swietle wink
                • dlania Re: Może ktos zrobi podsumowanie 29.05.07, 10:49
                  A jaka jest ta srednia krajowa?wink
        • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:43
          triss_merigold6 napisała:
          > Bo nie ma porównania...

          I wcale nie jest jej z tego powody przykro ani zle.
          • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:46
            > I wcale nie jest jej z tego powody przykro ani zle.

            a pewnie, az do czasu gdy kolo piecdziesiatki sie bzyknie z kims innym i sie
            okaze, ze to co brala za orgazm bylo tylko napadem drgawek wink
            • chloe30 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:48
              mlody_zonkos napisał:
              > a pewnie, az do czasu gdy kolo piecdziesiatki sie bzyknie z kims innym i sie
              > okaze, ze to co brala za orgazm bylo tylko napadem drgawek wink

              ROTFL big_grinDDDDDDDDDDDDD
            • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:48
              Najlepszy orgazm zapewni dziki macho... Ale co z tego...
              • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:51
                > Najlepszy orgazm zapewni dziki macho...

                tu nie wiem - mnie akurat tacy nie kreca wink

                > Ale co z tego...

                no wlasnie - bo czymze jest ten orgazm?

                ja wogole nie wiem skad ostatnio taka nagonka o te orgazmy dla was

                tyle tysiecy lat mielismy to gdzies i bylo dobrze wink
                • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:30
                  bo czymze jest ten orgazm?

                  orgazm jest szczytem natezenia podniecenia generowanego przez aferentna i
                  referentna stymulacje receptorow czuciowych aktywowanych engoennie egzogennie i
                  przez wyzsze czynnosci poznawcze po ktorych nastepuje spadek podniecenia.
                  Upraszczajac orgazm to wyladowanie elektrofizjologiczne w mozgu. zadne cuda
                  wianki
                  • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:32
                    > zadne cuda
                    > wianki

                    wiec wlasnie - nie wiem po co tak pyskujecie o jakies tam zadne wianki wink
              • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:52
                Eee tam...dziki macho...najważniejsze, aby sprzęt, którym ten orgazm zapewnia,
                był właściwych rozmiarówwink
                Na codzień może mieć 165, i niepozornej postury być.
                • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:56
                  Nie no, nie tylko sprzęt, co Ci po sprzęcie.. Jak to robi też ważne...

                  Mnie kręcą dzicy kowboje, ale tylko poprzestaję na marzeniach. Może około
                  pięćdziesiątki się zdecyduję, ale wtedy będę musiała takiemu zapłacić, bo tylko
                  mi pozostanie...
                  • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:02
                    hancik5 napisała:

                    > Nie no, nie tylko sprzęt, co Ci po sprzęcie.. Jak to robi też ważne...
                    >
                    Jak zdarzają się awarie, to zostaje Ci jeszcze poczytać instrukcję osbługiwink
                    • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:09
                      Ale trafiłaś !!!!Temat awarii ciągle u nas obecny, bo jego nieawaryjność jest
                      według mnie zadziwiająca. Zawsze, zawsze, zawsze ......To stało się nawet
                      tematem naszych żartów... Na razie więc czekamy na pierwszą awarię...
                      • monia145 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:16
                        No cóż..tez męczącewinkP
                        A o awarii nie myśl, bo to zazwyczaj wielki stres jest...dla strony
                        szwanującej, ofkorswinkP
            • triss_merigold6 Astmy! n/t 29.05.07, 10:54
            • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 10:57
              mlody_zonkos napisał:
              > a pewnie, az do czasu gdy kolo piecdziesiatki sie bzyknie z kims innym i sie
              > okaze, ze to co brala za orgazm bylo tylko napadem drgawek wink

              no zapewne wiesz lepiej.
              • wieczna-gosia Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:10
                ewcia, no a co ty myslalas- jesli facet zgodzil sie czekac do slubu to na pewno
                ma jakis feler- co ty wczoraj sie urodzilas?
                • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:11
                  > ewcia, no a co ty myslalas- jesli facet zgodzil sie czekac do slubu to na
                  pewno
                  > ma jakis feler- co ty wczoraj sie urodzilas?

                  nie zaden feler - tylko np fajne "kolezanki" w pracy wink
                • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:14
                  wieczna-gosia napisała:
                  > ewcia, no a co ty myslalas- jesli facet zgodzil sie czekac do slubu to na
                  pewno ma jakis feler- co ty wczoraj sie urodzilas?


                  prosze Cie!!!!!!!
                  smile)))))))
                  • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:18
                    > > ewcia, no a co ty myslalas- jesli facet zgodzil sie czekac do slubu to na
                    >
                    > pewno ma jakis feler- co ty wczoraj sie urodzilas?
                    >
                    >
                    > prosze Cie!!!!!!!
                    > smile)))))))

                    smiejcie sie...moja babcia miala kolezankę, ktora tez czekala z seksem do slubu-
                    jak sie okazalo w noc poslubną- maz jej mial feler- mial organa plciowe- ni to
                    meskie ni to kobiece.
                    • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:21
                      rita75 napisała:
                      > smiejcie sie...moja babcia miala kolezankę, ktora tez czekala z seksem do
                      > slubu - jak sie okazalo w noc poslubną- maz jej mial feler- mial organa
                      > plciowe- ni to meskie ni to kobiece.


                      ty to na serio???
                      smile)))))
                      • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:23
                        > ty to na serio???
                        > smile)))))


                        tak- na faktach, oczywiscie szybko po slubie byl rozwod
                        • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:25
                          rita75 napisała:
                          > tak- na faktach, oczywiscie szybko po slubie byl rozwod

                          smile)
                          no cóz smile))
                          inna sprawa ugryzienie kupowanej bułki a co innego obejrzenie jej smile
                          • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:26
                            > inna sprawa ugryzienie kupowanej bułki a co innego obejrzenie jej smile

                            taaaa
                            komisyjne, przez mamusie obojga zainteresowanych najlepiej
                            • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:30
                              mlody_zonkos napisał:
                              > komisyjne, przez mamusie obojga zainteresowanych najlepiej

                              ?
                              • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:31
                                > ?

                                !
                                • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:34
                                  Jestem za... Niech mamusie sprawdzają, będzie wreszcie spokój...
                  • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:20
                    Mój czekał do ślubu i ma straszny feler : zawsze, wszędzie i każdej porze...
                    Nie jest normalny...I to 10 lat po ślubie.

                    Widzisz więc, to prawda, faceci czekający do ślubu mają jakiś feler, ewciu...
                    • kosheen4 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:21
                      hancik5 napisała:

                      > Mój czekał do ślubu i ma straszny feler : zawsze, wszędzie i każdej porze...
                      > Nie jest normalny...I to 10 lat po ślubie.

                      wygląda to na chroniczny stan hiperlibdemii tongue_out
                      • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:23
                        Hiper co... kurczę,ratunku.. Wzywam pogotowie !!!!
                    • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:22
                      > Mój czekał do ślubu i ma straszny feler : zawsze, wszędzie i każdej porze...
                      > Nie jest normalny...I to 10 lat po ślubie.


                      to znaczy , ze tylko ty czekalas do slubu
                      • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:24
                        Ja nie czekałam skarbie, niestety...Mam to i owo na sumieniu...
                        • rita75 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:29
                          > Ja nie czekałam skarbie, niestety...Mam to i owo na sumieniu...

                          i on wzial taką a pfuj- zuzyta, nadgryziona niedziewice?
                          swiety czlowiek
                          • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:30
                            Ano wziął...
                            I ma 10 lat...
                    • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:22
                      > Mój czekał do ślubu i ma straszny feler : zawsze, wszędzie i każdej porze...

                      dobrze, ze nie pisze sie tu odrecznie, nie? wink
                    • ewcia1980 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:23
                      hancik5 napisała:
                      > Mój czekał do ślubu i ma straszny feler : zawsze, wszędzie i każdej porze...
                      > Nie jest normalny...I to 10 lat po ślubie.
                      > Widzisz więc, to prawda, faceci czekający do ślubu mają jakiś feler, ewciu...


                      to jakim cudem wytrzymał do slubu????
                      smile)))))
                      • mlody_zonkos Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:24
                        > to jakim cudem wytrzymał do slubu????


                        wiara to piekna rzecz wink
                      • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:29
                        Właśnie, właśnie...
                        Ma zasady....I te zasady dają człowiekowi szczęście, bo wiadomo, jak korzystać z
                        życia...
                        Zaraz powiecie, że ponurak... Ha, ha, jajcarz na całego, w ogóle antyponurak i
                        wyjątkowo kochany mąż i ojciec. Tak mam i się chwalę.

                        Zdrady to szczyt głupoty...GŁUPOTY....Madry człowiek, wie, jak żyć...
                        • oxygen100 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:33
                          Zdrady to szczyt głupoty...GŁUPOTY....

                          a zaznalas tego szczescia podzielenia sie soba z kims innym?? Nie?? To skad to
                          wiesz? Bo na religii bylo??tongue_outtongue_outtongue_out
                          • hancik5 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 11:36
                            A co ma do tego religia ... Ty masz jakąś obsesję...

                            Szczęście podzielenie się sobą z kimś innym ? Co za głupoty Ty piszesz?

                            Nazwę to tylko głupotą...
    • noddy Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 29.05.07, 23:12
      Ja czekałam i nie żałuję.
      • elf1977 Re: ktora szla z "wiankiem" do slubu? 30.05.07, 10:27
        Własciwie po ca ta dyskusja, z wiankeim czy bez wianka, przecież ten wianuszek
        jest i tak przeszłością...Jeżeli "nadgryzione" będą epatować retoryką typu:mam
        wybór, nie kupiłam kota w worku", a "dziewice" będą resztę przyrownywać do
        nieświeżego i rozpakowanego towaru w sklepie, dyskusja zawęży się do obrażania
        się wzajemnie.
        Tolerancja i jej brak - dwie kluczowe sprawy. Chcę, by we mnie widziano
        człowika, a nie "rozpustnicę" czy "świętą".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka