Kilka dni temu pisałam Wam o swoim lubym który obraził się na cały świat na
mnie(w 1 ciąży) ,na jedzenie etc.Solidarnie stanęłyście na wysokości zadania,
pocieszyłyście, każda doś doradziła i z każdej wypowiedzi jakoś skorzystałam.
Ostatnio otworzył szampana, bo stwierdził że mamy do opicia cały miesiąc
nieodzywania się i moją wygraną, czyli że go przetrzymałam i on się pierwszy
odezwał. Powiedziałam że nie cieszy mnie taka wygrana ale dziubka umoczyłam.
Po rozmowie trochę burzliwej a trochę spokojnej doszliśmy do porozumienia.
Teraz będzie miał pole do popisu bo wczoraj DOSTALIŚMY MIESZKANIE 2 pokojowe
nowiuteńkie!!!

))))))
(Teraz mieszkamy w kawalerce)Myślę że to wielkie , wielkie szczęście, nie
każdy tak ma. Mąż jest zawodowym żołnieżem(stąd ten przydział)
Pozdrawiam Mamusie brzuchate (jak ja 4 m-c) i dzieciate Natalia
Jeszcze raz Jesteście kochane Dziewczyny.