Dodaj do ulubionych

Palacze na placu zabaw

15.06.07, 09:01
Często widzę mamy czy opienkunku i tatusiów też, jak bez żenady palą na placu
zabwa. Wkurza mnie to jak nie wiem co, bo nie dość że śmierdzi od razu i dym
leci na inne dzieci, to jeszcze dodatkowo jesteśmy podtruwani. Wiele razy
zwracałam uwagę i albo spotykałam się z chamstwem albo z wielkim zdziewieniem
jak mogę wogóle zwrócić uwagę w tej kwestii. Plac zabaw jest miejscem gdzie
kategorycznie należałoby się powstrzymać od palenia!!! Jednak widzę, że spora
część naszego społeczeństwa poprostu leje na poszanowanie zdrowia naszych
potomków w miejscach szczególnie dla nich przeznaczonych.
Obserwuj wątek
    • mijaczek Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 09:08
      kochana...zapraszam do Holandii, gdzie na placu zabaw 90% mam, tatusiow, babc,
      cioc, opiekunek i personelu placu zabaw kopci non stop...do tego, np. na sali
      zabaw mozesz kupic piwko i wino, a jeszcze do niedawna w samej sali zabaw byl
      stolik dla palacych...
      wierz mi, ze w Polsce to i tak marginalny problem...tutaj matka potrafi jedna
      reka karmic swoje kilkutygodniowe dziecko a druga palic papierosa.
      • soemi Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 09:12
        Bez obrazy ale dla mnie Holandia to brak jakichkolwiek norm moralnych i ogłady.
    • asia_i_p Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 09:14
      Dwa razy zwróciłam uwagę, bardzo starając się być uprzejma i niepotępiająca - w
      końcu nikt nie lubi, jak go pouczają jak smarkacza, nawet kiedy nie ma racji.
      Pomogło w obu przypadkach.
      • sir.vimes Czasem to kwestia bezmyślności 15.06.07, 09:17
        nie złośliwości.

    • sir.vimes Palenie na placu zabaw 15.06.07, 09:15
      a nie mogą odejść kawałek dalej? Tyłeczki za ciężkie?

      "dym
      > leci na inne dzieci,"

      Proś uprzejmie by raczyli się odsunąć.
      • dorcia1234 Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 09:20
        oprócz palaczy mnie irytują jeszcze rowerzyści - wjeżdżają na plac zabaw i mają
        pretensję że im się dzieci pod nogami plączą. Mieli szczęście, bo o ile należę
        do osób spokojnych to w obronie mego dziecięcia budzi się we mnie lwica...
        A nie wiem czy na waszych placach zabaw też ostatnio zapanowała dziwna moda?
        mamusia, tatuś albo koleżanka i piwko w torebce foliowej....
        • soemi Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 09:27
          Piwko przynajmniej nie zatruwa, gorzej że dzieci popatrują i potem też
          cichaczem podpijają.
        • melka_x Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 09:31
          > A nie wiem czy na waszych placach zabaw też ostatnio zapanowała dziwna moda?
          > mamusia, tatuś albo koleżanka i piwko w torebce foliowej....

          A to takie straszne (o ile nie mówimy o chlaniu)? W weekendy często jeździmy na
          rowerach do barku na powietrzu połączonym z placem zabaw, i wielu rodziców pije
          tam piwo (choć nie w foliowych torebkach).
          Papierosy, z których dym leci na dzieci to inna bajka.
          • soemi Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 09:48
            Nie pod warunkiem, że spożywasz alkohol w miejscu dozwolonym świadomie
            zabierając tam dziecko. I w ogródku przylokalowym nie kryjesz się z puszką
            piwa. Sprawa jest jasna. A co innego ukrywać puszkę piwa w siatece, i ukradkiem
            podpijać. Pomijam już, że spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest
            niedozwolone. Ponadto dziecko wyczuje Twój piwny oddech.
            • demarta Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 10:10
              soemi napisała:

              Ponadto dziecko wyczuje Twój piwny oddech.

              toż to niedopuszczalne! piwo jest przecież TYLKO dla patologii, recydywy i
              innych wykolejeńców.
              idac twoim tropem nie należy także spożywać ryby, owoców morza, zgliwiałego
              sera i masy innych produktów, przecież dziecko wyczuje!!!! i nie daj boże
              bedzie podjadać i inni od dziecka też wyczują, koszmar!

              • soemi Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 10:52
                Nie o to chodziło i dobrze wiesz więc daruj sobie złośliwe uwagi.
                • demarta Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 11:30
                  nie, nie wiem co jest złego w tym, że dziecko poczuje piwny oddech, bo mama
                  walnęła małego browara.
                  • soemi Re: Palenie na placu zabaw 15.06.07, 11:44
                    Nic złego poda warunkiem, że mam tego nie ukrywa. Ukrywając uczy dziecko
                    krętactwa.
    • coco.a Dopóki nie dymią na dzieci - luz (n/txt) 15.06.07, 09:21

    • mynia_pynia Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 09:31
      Kocham podejście ludzi do nałogów.
      Ciekawe kiedy picie kawy stanie się zakazane. Już widzę jak za kilka lat za
      POSIADANIE tytoniu będzie się szło do więzienia wink
      Proponuje aresztować wszystkie opasłe mamy i ojców bo to przyczyna większej
      ilości zawałów serca niż papierosy. W końcu to o zdrowie chodzi !!!
      • sir.vimes Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 09:34
        ja popalam, palę fajkę wodną i NIGDY nie zdarzyło mi się zapalić na placu zabaw
        czy w innym miejscu w którym zwyczajowo tego się nie robi ? (np. pod wiatą
        przystanku).
        Jasne, że nie ma co robić z palaczy czarownic i na stos rzucać - ale są
        sytuacje, kiedy dla czyjegoś komfortu bez problemu można powściągnąć nałóg czy
        zrezygnować z drobnej przyjemności.

        A plac zabaw zazwyczaj nie wisi w próżni - można kawałek odejść i tam sobie
        zapalić. I gazetę poczytać.
        • melka_x Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 09:41
          > Jasne, że nie ma co robić z palaczy czarownic i na stos rzucać - ale są
          > sytuacje, kiedy dla czyjegoś komfortu bez problemu można powściągnąć nałóg czy
          > zrezygnować z drobnej przyjemności.

          Ja się zgadzam, ale co tego ma piwo (zaznaczam po raz drugi, że nie mówię o
          hurtowych ilościach i rodzicach na rauszu lub gorzej). Co komu przeszkadza, że
          ktoś uplanym latem czasem zamiast coli wypije sobie jedno piwo? Dzieci tym nie
          zatruwa.
          • dorcia1234 Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 09:45
            1 piwko nie przeszkadza, choć jak mam na nie ochotę to pije sobie w domku. Ale
            na 1 się nie kończy, towarzystwo coraz weselsze a ich dziećmi najlepiej niech
            sie zajmą inne mamusie -pilnuja swoich to i tym sie zaopiekują, przecież nie
            pozwolą bezbronnemu maleństwu wpaść do stawu i stać się karmą dla kaczek...
            • kasik787 Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 10:22
              Sama pale faje,lecz nigdy jak z dzieckiem ide
              nie zajaram,ani w miejscu gdzie sie dzieciaki bawia.
              Jestem na NIE palaczom,ktorzy pala w miejscach publicznych,
              a na placu zabaw tymbardziej.Pozatym w wiekszosci placow zabaw nie ma
              smietnikow,tak wiec czesto widac kiepy obok lawek
              a i w piachu nie raz gasza.
            • melka_x Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 10:23
              Dla mnie to naturalne, że latem ma się czasem ochotę na zimne piwo na zewnątrz,
              nie widzę różnicy między wypiciem piwa 'w domku' (czy nawet domeczkutongue_outwink)), w
              którym też są dzieci, a na zewnątrz.
              Jeśli towarzystwo przegina pałę i nie jest w stanie zająć się swoimi dziećmi to
              oczywiście inna sprawa, ale to już zaznaczałam w pierwszym poście. Mam
              wrażenie, że dużo jest matek, które innym wszystko mają za złe, ot tak dla
              zasady.
          • iwles Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 10:20
            Melko - picie piwka nie przeszkadza, o ile rodzic po nim się nie zatacza.
            Czyli, o ile rodzic jest normalny i zna granicę !
            Ale rzucanie puszki (butelki) po piwie na ziemię, bo nie chce się podejsć dwa
            metry do kosza - to już bezczelność i złosliwość.
            Tak samo z petami - wieczorem, na placu zabaw jest tak dużo petów, że dosłownie
            wygląda to jak kolorowy dywanik. I to - też świadczy raczej o lenistwie i
            bezczelności niż bezmyślności.
            • melka_x Re: Hej, ale dmuchać niepalącym w twarz nie muszą 15.06.07, 10:28
              Iwles co do uchlewania napisałam już 2krotnie wyżej.
              Co do śmiecenia - cóż Polacy kochają śmietniska, tak samo na placu zabaw, w
              parkach, lesie itd. zostawiają puszki po piwie czy pety, jak i puszki po coli,
              papiery od kanapek, zużyte bilety, torebki foliowe, opakowania po batonikach
              czy czipsach itd. No chamstwo bez względu na charakter śmieci. Ja ostatnio
              zebrałam z piaskownicy pękniętą szklaną butelkę po dziecięcym soku, której to
              mamusi nie chciało się wyrzucić do kosza oddalonego o 10 metrówsad
            • sir.vimes Wieczorem - pety 15.06.07, 10:33
              To nie rodzice... Najczęściej wieczorem place zabaw stają się miejscem spotkań
              "ziomali z dzielni" (czy jak to się obecnie nazywa), których g... obchodzi, że
              ktoś ten ich śmietnik będzie musiał posprzątać.

              Niestety, dzieje się tak często nawet w dobrych dzielnicach - i na strzeżonych
              osiedlach.
              • iwles Re: Wieczorem - pety 15.06.07, 11:23
                ale ja nie mówię, że wieczorem są świeże pety. Nie, to są pety po całym dniu. I
                nie tylko przy ławeczkach, ale i przy huśtawkach, zjeżdżalniach,
                piaskownicach ...


                ale masz rację, wieczorami plac zabaw jest okupowany przez naszą młodzież wink
      • soemi Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 10:56
        Jedząc na potęgę czego skutkiem jest otyłość i masa chorób z tym związanych nie
        zatruwasz innych. Paląc w obecności niepalących tak, zmuszasz ich do wdychania
        trucizny. Chcesz się truć pal na osobności, tak by nie narażać innych.
    • hexella Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 11:39
      przy wejściu na nasz plac jest tablica informacyjna, na której stoi napisane,
      że jarać nie wolno. Zakaz widnieje w formie obrazka, na wypadek gdyby ktoś nie
      umiał czytaćwink I co? I tak ludziska jarają- potężna jest siła nałogusmile
      Ponieważ ja nauczyłam się, że lepiej uprawiać tylko swoją grządkę, zwracam
      uwagę tylko wtedy, kiedy ktoś smaży obok mojego dziecięcia. Zwykle pouczony
      delikwent oddala się nieco, rzadko wchodzi w pyskówkę.

      Umiarkowane popijanie piwka na placu mnie nie razi, zabawne jest tylko to
      upychanie go w papierowe tytkismile
      • soemi Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 11:46
        > Umiarkowane popijanie piwka na placu mnie nie razi, zabawne jest tylko to
        > upychanie go w papierowe tytkismile

        Brawo hexella, tytki mi się podobają smile
      • weronikarb Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 13:16
        tytki to poznanskie chyba co??
        A upychaja dlatego co by "czarni" czy policja mandatu nie wlepila smile

        Ja uwielbiam zimne piwko latem, ale nie pije wlasnie z powodu tych tytek,
        jakos przestaje mi smakowac smile
        • zebra51 Re: Palacze na placu zabaw 15.06.07, 13:26
          Tyta jest na Śląsku smile
          Nic nie powoduje u mnie wiekszej złości niż pety i puste butelki na placu
          zabaw. Równiez z tego powodu, że to ja musze płacic za sprzątanie wokół
          budynku, a smiecą "przychodni".
          a co do hałasujacej mlodzieży- plac zabaw mam pod samymi oknami i jesli siedzą,
          chocby i w nocy, popychaja pierdoły i nawet piwa sie napiją - nie przeszkadza
          mi. Ale jesli zaczynaja kopac w sprzęty dla dzieci, rozsiadac się wielkimi
          tyłkami w malutkie huśtawki - reaguję. Nawet zdarzyło mi się na policje
          zadzwonić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka