mijaczek
21.06.07, 21:22
zakladam, ze kazdy cos "obrzydliwego" lubi czasem zjesc...
mnie dzisiaj naszlo na pasztet... mam takie odpaly raz na ruski rok i dzisiaj
ten czas nastapil...
generalnie to caly rytual jest spozywanie tego pasztetu...bo musi byc dobry
chleb, pomidorki, ogoreczki kiszone [moje okazaly sie bleeee], majonez [nie
pytajcie czemu???], herbatka z duza iloscia cytryny i cukru... lubie
to...nigdy chyba mi sie nie zdarzylo opakowania pasztetu skonczyc, bo ochota
na niego zwykle mija po drugiej degustacji, no ale coz...odpaly mam...
ponoc w przedszkolu lubilam salceson... jakos mi sie wierzyc nie chce....hehe
to jak? co lubicie czasem zjesc? salcesonik? flaczki? pasztetowa? kaszaneczka?
moze plucka? a moze ozorki? kto lubi? a moze jest wsrod nas koneser, ktory
glownie takimi potrawami sie odzywia?