cyborgus Re: rokowanie 19.07.07, 09:35 Byc moze kobieta jest flejtuchem, pasozytem, okropna itp. byc moze..... ale musialaby sie dobrze bunkrowac ze smutnytata wczesniej tego nie zauwazyl/// tak naprawde, mysle ze miales romantyczno-idealistyczny obraz swojej zony (czy konkubin), wstawiles ja na swiecznik. To sie nigdy dobrze nie konczy. Mam wrazenie, ze w waszym zwiazku nie ma i nigdy nie bylo prawdziwej bliskosci. Czy wy w ogole ze soba rozmawiacie? czy jak zaszla w ciaze, to byla wasza wspolna decyzja zeby ten dom tak szybko budowac, i poswiecic mu caly wolny czas, - czy to ty tak zdecydowales, zeby ja "uszczesliwic"? Bo jesli sam podejmujesz takie decyzje i zakladasz z gory, ze powinna byc szczesliwa, to cos nie tak. W takich chwilach czyjas bliskosc i wsparcie sa duzo wazniejsze. ona mogla sie po prostu czuc samotna, dziwisz sie ze sie spotyka z kolezankami? Wyglada na to, ze kazde z was jest bardzo samotne w tym zwiazku. Mam tez wrazenie, ze Twoje wyobrazenia jak powinien wygladac zwiazek sa bardzo nierealistyczne, stad te ciagle rozczarowania. Jej przeszlosc ci przeszkadza, wymagales zeby nad soba pracowala - przeszlosci nie da sie wymazac, trzeba bylo sie od razu zastanowic, czy jestes w stanie z tym zyc czy nie. Ludzie sie az tak bardzo nie zmieniaj - jesli cos w niej cie draznilo przed dzieckiem, czemu raptem mialoby teraz zniknac? Byc moze ona tez czuje te twoje wymagania / zastrzezenia, to ze byc moze wcale nie kochasz jej, tylko pewne jej wyobrazenie. Poza tym zastanowilo mnie - tak samo jak piszesz o niej z przekasem, tak samo traktujesz odpowiedzi tu na forum, ktore cie nie glaszcza po glowce. Moze warto sie zastanowic, czy naprawde chcesz cos zrozumiec, czy szukasz tylko jednej odpowiedzi, ktora ci powie ze masz racje? Jak nie zaczniecie ze soba szczerze rozmawiac o tym czego kazde z was oczekuje od zwiazku (zamiast zgadywac, i zakladac z gory, ze wszystko wiecie) - to stworzycie sobie pieklo. Koniec i kropka. Ironie radze wyrzucic kompletnie, bo nie pomoze. I nie uszczesliwiaj jej na sile, wg. swoich wyobrazen, tylk zapytaj co dla niej jest wazne w tym zwiazku, i czego JEJ BRAKUJE. Mozesz sie zdziwic... Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Prawda jest jak doopa........ 19.07.07, 13:28 No cóż...prawda jest jak doopa, każdy ma swoją.... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=66136822&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś