ja1ja1
13.07.07, 07:52
Dziewczyny!
Mamy bardzo cięzką sytuacje rodzinną. Zacznę od początku.Wiele lat mieszkam z
rodziną, mezem i dzieckiem. Niestety nie zapowiadało się na zakup mieszkania.
Trafiła się "rudera" niby tanio niby nie.Pokombinowaliśmy umowy w pracy i
dostaliśmy kredyt na zakup mieszkania.
No ok, dostalismy kredyt na zakup remont itp.
Teraz jest problem, bo....
Nikt nie pomoże nam (oczywiście nikt na nikogo nie powinien czekac z pomocą).
Nie mamy pieniędzy na coś więcej niż na jedzenie a czasem nawet na to nie ma.
Pensja idzie na kredyty i opłaty za mieszkanie w którym nie możemy mieszkac
od zeszłego roku. I tak stoi. Zeby się wprowadzić potrzeba nam wszystko.
Poczawszy od bateri do zlewu, kuchni, lodówki,mebli, no kompletnie
wszystkiego. Nie mamy nikogo kto mógłby nawet pożyczyc, ale na ile? Bo
przecież z pensji nie można odłożyc.Nie mamy czasem pieniędzy na dojazdy do
mieszkania, które kupiliśmy więc nie jeździmy. Jest nam przykro, ze
porwaliśmy się na to, ale co mieliśmy zrobic zrozpaczeni nie mającym nic i
wypędzanym przez rodzinę. Albo mieliśmy wynająć albo kupic coś.Wynajęcie
narazie kosztuje więcej niż rata kredytu. Ale dalej mieszkamy z rodziną. Ani
wynając tamtego mieszkania, bo nie ma tam warunków, ani nic. Ja nie wiem co
dalej, poradźcie coś bo zwariuję.