Dodaj do ulubionych

i co z tą babą zrobić??

31.07.07, 20:31
Zadzwoniła teściowa czy mogłabym przyjechać i zrobić Jej drobne zakupy, bo nie
najlepiej się czuje.
Nie ma sprawy, ubrałam się i poszłam.
Teściowa praktycznie leżała i nie mogła się podnieść, płakała z bólu
O karetce, szpitalu nie chciała słyszeć
Pobiegłam do przychodni, weszłam bez kolejki do lekarza ( tak wywołałam
awanturę na korytarzu), dostałam receptę na zastrzyki przeciw bólowe
rozmawiałam chwilę z Jej lekarzem ,który jasno stwierdził, że te leki przecież
nie leczą tylko zwalczają ból a pomoc może tylko operacja
Niestety teściowa nie chce słyszeć o operacji
Jak tylko zaczyna się rozmowa na ten temat, twierdzi, że chcemy Ją do grobu
wysłać, bo zależy nam na mieszkaniu
jeżeli o mnie chodzi może sobie to mieszkanie do grobu zabrać, płakać nie będę
Na razie nie pracuję, czasu mam sporo
pójdę do lekarza, na zakupy czy pomogę w domu
ale za niedługo może się to zmienić i wtedy nikt Jej nie pomoże
fakt, że nie przepadam za teściową, ale Ją szanuję jako kobietę czy też matkę
mojego chłopa i w sumie ja również chciałabym, żeby na starość miał mi kto
podać szklankę wody
No i tak siedzę i myślę jak Ją jednak przekonać do tego szpitala
przecież to nie koniec świata
Uff wygadałam się trochę mi ulżyło
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 20:39
      Domyślam się, ze teściowej szwankuje kręgosłup?
      Możesz w spokojnej chwili z nią porozmawiać, zapytać czego tak na prawdę się
      boi i zaproponować, ze poszukacie wspólnie na prawdę uznanego autorytetu w tej
      dziedzinie. Na operację nie namawiaj. Nie wiesz, jak się skończy, czy będzie
      udana, po co masz mieć później wyrzuty sumienia własnego i wyrzuty artykułowane
      przez teściową?
    • syriana Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 20:39
      może ktoś z boku stojący (a więc wg niej niemający motywacji, żeby ją "wygryźć"
      z mieszkania) mógłby ją przekonać..?

      jakieś sąsiadki, znajome w jej wieku, najlepiej takie co pobyt w szpitalu mają
      za sobą?

      albo, choć pewnie już próbowaliście, rozmowa od drugiej strony niejako
      nie straszenie konsekwencjami braku operacji, ale przekonywanie, że dzięki temu
      np. wnukami będzie mogła dłużej się cieszyć, coś tam w życiu jeszcze zrobić

      bo pewnie teściowa nie czuje brzydko mówiąc, motywacji do polepszenia swego
      życia, na nic już nie czeka
      może warto jej znaleźć coś co ją podniesie?
    • dagmama Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 20:41
      Starsi ludzie mają takie uprzedzenia dotyczące operacji...
      Ty, jako synowa, powinnaś pomóc, ale do operacji powinna namawiać, ze tak
      powiem, rodzina, czyli syn.
      Współczuję tej sytuacjisad
      • zgloska Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 20:52
        Nie, nawet syn Jej nie przekona
        Teściowa uważa, że swoje już przeżyła
        a do szpitala nie pójdzie
        bo co jest Jej pisane to będzie
        Ma jedną przyjaciółkę, która byłaby w stanie coś zmienić
        ta jednak nie wieży w medycynę
        ale w jakieś ziółka, maści
        a ostatnio w tran
        tak, bo tran jest oleisty na oliwi wszystkie kości
        i teściowa poczuję się lepiej

        nie, nie chodzi o kręgosłup
        ale o miednice i stawy biodrowe
    • anik801 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 21:24
      Moja babcia ma na nerkach kamienie jak w poluwinkCo jakiś czas ma ataki z
      gorączką.Lekarz powiedział,że musi iść na zabieg.Ona nie i już!Twierdzi,że
      operacji nie przeżyje i się nie zgadza!Nikt nie jest w stanie jej przekonać!
      • lila1974 anik801 31.07.07, 21:29
        Kamienie an nerkach to moja specjalność i w oparciu o doświadczenia własne
        proponuję następujące rozwiązanie - wywar z obierek ziemniaka i korzenia
        pietruszki.

        To nie są żarty, ani znachorstwo.

        W dwa tygodnie identyczny wywar rozkruszył mi kamień wielkości 2cmx2cm.
        • anik801 Re: anik801 31.07.07, 21:47
          Znam to!Poradziła mi to moja nefrolog.Kłopoty z nerami to też moja specjalność
          i to od urodzenia(miałam już operację,ale nie na kamienie).W przyszłości czeka
          mnie wywalenie lewej nerki.Mojej babci to już chyba nawet to nie pomożewink
          • lila1974 Re: anik801 31.07.07, 22:02
            Czyżbyś mialą wodonercze?
            • anik801 Re: anik801 31.07.07, 22:05
              Nie.Urodziam się z wadliwą nerką.Miałam też refluks(zoperowany).Lewa nerka jest
              mało wydolna i powoli się wykańcza(zresztą niektórzy twierdzą,że już powinno
              jej nie być).
              • lila1974 Re: anik801 31.07.07, 22:15
                Anik, pewnie o tym wiesz, ale ku pokszepieniu napiszę - z jedną nerką można
                śmiało funkcjonować - m.in. już 30 lat funkcjonuje w dobrym zdrowiu pewien
                doktor z mojej firmy smile

                Kiedy w 95 r. czyniono zakusy na moją, tuż przed narkozą poprosilam, aby
                przekazać profesorowi operującemu mnie, że jestem do tej nerki bardzo
                przywiązana.
                Pierwsze co uslyszalam po przebudzeniu:
                "pan profesor uwzględnił pani sugestie" smile
                • anik801 Re: anik801 31.07.07, 22:26
                  Ja też na razie nie chcę jej wywalić.Przecież jeszcze całkowicie nie wysiadławink
                  Wiem,że z jedną nerką można żyć.Boję się tylko dializ(na samą nyśl robi mi się
                  słabo).A tak serio mam inne choroby,których boję się bardziej.
                  • lila1974 Re: anik801 01.08.07, 12:36
                    upsss ... brzmi nieciekawie ... życzę zdróka smile
        • djkk Lila1974 01.08.07, 10:43
          Czy mogłabyś wysłać mi na priv (albo jak wolisz tu) dokładny przepis na ten
          wywar, jak czesto go pić itp. Będę bardzo wdzięczna !
          • lila1974 djkk 01.08.07, 12:27
            Tu nie mas żadnej filozofii.
            Kiedy obierasz ziemniaki na obiad, najpierw dokładnie je wyszoruj z piasku, a
            obierki zbierz do garnka. Dorzuć korzeń pietruszki albo dwóch i gotuj, aż zrobi
            się z tego brązowy wywar. Piłam to dwa razy dziennie przez dwa tygodnie. Moje
            kamienie to szczawiany wapnia.
            Na zdrowie smile
    • ketamina2 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 21:40
      A może dużo więcej by zdziałało dobre słowo i trochę cierpliwości? Bo sam
      tytuł postu już sugeruje Twoje nastawienie. I pamiętaj - sama też kiedys
      będziesz i starsza i w średnim wieku, i coś Cię tam będzie bolało.
      • lila1974 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 21:42
        Czy ja wiem, czy sugeruje?
        Nie zdazyło Ci się nigdy powiedzieć czegoś, co na zimno byłoby obelga, ale z
        nutką uśmiechu w głosie było niewinnym żartem?
        Ja tak właśnie odebrałam ten tytuł.
        • anik801 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 21:49
          Ja też nie odebrałam tego tytułu jako złośliwości.Raczej coś w stylu "uparta
          baba"-a tak to i swojej mamie mogę powiedzieć jeśli się na coś naprawdę uprzewink
        • renia1807 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 22:03
          ja bym nie namawiała, bo tego typu operacje różnie się kończą
          nie piszesz co jest przyczyną tego bólu, zwichnięcie czy złamanie
          napiszę ci tylko, nie żeby cię straszyć, ale żebyś wiedziała co może ( choć
          oczywiście nie musi) stać w przypadku kiedy, pacjent podda się wszczepieniu
          endoprotezy stawu biodrowego
          znałam pewną panią, która podczas operacji wszczepiania tej endoprotezy zmarła
          na wskutek zatoru płucnego
          tak więc dobrze by było, żebyś się najpierw rozeznała, co twojej teściowej
          naprawdę dolega i czy operacja jest konieczna
          przydałaby sie rozmowa z naprawdę dobrym ortopedą lub chirurgiem
      • zgloska Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 21:55
        tytuł jest napisany bardziej żartem
        niż w sposób, który miałby kogoś urazić
        już w pierwszym poście napisałam, że szanuje swoją teściową chociaż nasze
        stosunki nie zawsze są dobre
        jak również to, że i ja nie będę wiecznie młoda
        równie dobrze mogę powiedzieć, że teściowa
        jest dorosła kobietą wie co robi i się nie wtrącam
        tylko, że Ona oprócz nas nie mu tu nikogo
        jak pójdę do pracy nie będę mieć czasu aby Jej pomóc
        na osoby obce w domu się nie zgodzi
        i co ??
        Będzie tak leżeć na podłodze bez jedzenia i picia czekając aż w końcu któreś z
        nas przyjdzie??
        • ketamina2 Re: i co z tą babą zrobić?? 01.08.07, 09:23
          Jeśli to był żartobliwy ton to ok. Przepraszam. Jestem tu nowa, sporo od Was
          starsza i widzę , ze czasem az kipi od niechęci do innych, a teściowych
          zwłaszcza.
        • weronikarb Re: i co z tą babą zrobić?? 01.08.07, 09:29
          a dociera to doneij ze pewnego dnia nie bedzie mialkto przyjsc???

          Choc jesli to z gatunku tych co ja mam w domu to nie sad
    • renia1807 Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 22:07
      a czy teściowa oprócz leków, chodzi na jakieś zabiegi usprawniające?
      • zgloska Re: i co z tą babą zrobić?? 31.07.07, 22:24
        renia1807 napisała:

        > a czy teściowa oprócz leków, chodzi na jakieś zabiegi usprawniające?

        nie
        teściowa nie godzi się na żadne zabiegi
        na większość badań
        jedyne z czym nie ma problemu to z zastrzykami przeciw bólowymi
        nawet nie których leków nie przyjmuje, bo lekarz pewnie chce ją otruć
        albo, że właśnie jakiś tam znajomy/sąsiad/ ktoś z rodziny
        zażywał te leki i umarł

        teściowa zaczyna opakowanie leku od przeczytania ulotki
        im więcej w " działania niepożądane"
        tym mniejsze prawdopodobieństwo, że je zażyje

        nie wiem dokładnie czym są spowodowane te bóle
        leki, które dostaje są na
        ciśnienie
        osteoporoze (nie wiem czy tak to się pisze)
        w domu są też paski i urządzenie dla cukrzyków
        a na stole leżała kartka z informacją, że ma się zgłosić na zabieg podania "
        aktywnego jodu"
        lekarz, z którym rozmawiałam dzisiaj powiedział, że w tym przypadku pomoże tylko
        operacja, nie zdziwiłam się bo teściowa już od dawna wspominała, że chcą Ją kroić
        ale też nie zapytałam lekarza o więcej szczegółów, bo mi się głupio było
        przyznać, że praktycznie nic nie wiem, bo teściowa uważa, że chce Ją otruć
        (tzn. lekarz, nie ja) i oczekuje tylko środków przeciw bólowych aby móc funkcjonować


        • katecat1 Re: i co z tą babą zrobić?? 01.08.07, 11:55
          Z tym namawianiem na operację byłabym ostrożna. Do dziś pamietam przypadek z
          praktyk na chirurgii. Pacjentka, starsza pani przebywała na oddziale oczekując
          na operację pęcherzyka żółciowego. W dniu zabiegu się rozmyśliła, nie chciała
          operacji. Lekarzowi udało się ją przekonać po kilku dniach. Nie wybudziła się z
          narkozy, po zabiegu trafiła na oiom, zmarła po kilku dniach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka