Dodaj do ulubionych

mam problem z mamą :(

05.08.07, 20:28
jakoś nigdy nie mogłyśmy się dogadać, a od kiedy są dzieci to jest jeszcze
gorzej. teraz mój synek ma zapalenie płuc, drugi raz, pierwszy w zeszłym roku
i był w szpitalu. teraz jesteśmy w domu, mamy zastrzyki, antybiotyk, a ja mam
wyrzuty sumienia,że coś przegapiłam. chociaz nwet lekarka była zaskoczona, bo
nie miał żadnych objawów, poszłam bo wydawało mi się, ze ciężko oddycha i
jestem przeczulona. moja mama zawsze tragizuje. dzwoni do mnie i ciągle
wymyśla jak to zaradzić, co zrobić, ciagle coś! dziś ardzo grzecznie
powiedziałam, ze czuje się kontrolowana i jestem zestresowana, bo sama bardzo
się martwie, a ona rzuciła słuchawką. ja wiem, ze ona się martwi !!! ale ja
nie wiem, czy jest lepiej?? on ma się świetnie od początku, zero gorączki,
lekki kaszel, biega i się nudzi. mama ma tysiąc pomysłów na cudowne
ozdrowienie i mi nie wierzy, kiedy mówię, ze tak nie można, bo pytałam. ufff.
jakoś mi lepiej, choć mam wyrzuty sumienie. teraz ze mną nie rozmawia i nie
czuje się najlepiej. może jestem za mało wyrozumiała??
może któraś z was mnie pocieszy . okropnie się czuje sad
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: mam problem z mamą :( 05.08.07, 20:56
      Mamy z reguły chcą dobrze, jej zachowanie podyktowane jest troską o wnuki i
      przekonaniem, że skoro starsza jest i więcej przezyła, to na pewno ma rację.
      Moja rada- wysłuchać, przytaknąć, zrobic swojewinkP
      Nie dawać wciagnać się w utarczki słowne, bo to tylko prowadzi do kolejnych
      dąsów.
    • denea Re: mam problem z mamą :( 05.08.07, 21:22
      Sama wiesz, że chce dobrze smile
      Przeżywasz bo w pewien sposób wybuchłaś i mama poczuła się obrażona. Ale może
      to Wam wyjdzie na dobre o ile w spokojniejszym okresie, jak nie będziecie obie
      takie zdenerwowane i zmartwione, spokojnie jej powiesz dlaczego wybuchłaś i co
      Cię wkurza.
      Pogodzicie się, zobaczysz smile
      Powodzenia smile
    • aprylis1 Re: mam problem z mamą :( 05.08.07, 22:06
      Eee tam, pewnie twoja mama też się zastanawia czy dobrze postępuje, tylko, że
      akurat ona może siebie usprawiedliwić większym doświadczeniem i normalna
      troską o własne wnuki.
      Ja na twoim miejscu (skoro tak to przeżywasz) przytakiwałabym a robiła tak jak
      mi serce i lekarze podpowiadają. Zawsze też można powiedzieć, że próbowałaś ,
      albo spróbujesz metod mamy, ale np. nie pomagały. Może w ten sposób mama
      zrozumie, że nie ma monopolu na wiedzę.
      Zyczmę szybkiego powrotu do zdrowia
      • czarna_maruda Babcie są czasem przewrażliwione... 05.08.07, 22:42
        moja np. kiedy byłam u niej z córką i mężem w odwiedzinach, budziła mnie 4 razy
        (!!!!) w nocy, żebym wstała i sprawdziła, czy dziecko się nie odkryło (2,5
        roku)... nie chciała sama wchodzić, żeby mojego męża nie obudzić (córka spała w
        pokoju z tatą, ja w osobnym). Pierwszą noc wstawałam jak zamroczona, przy
        kolejnej pobudce o 2 w nocy już ryknęłam ;D
    • marta76 Re: mam problem z mamą :( 05.08.07, 22:48
      najmniej ciekawy,najbardziej toksyczny z punku widzenia psychologii to zwiazek
      miedzy córka a matką.
    • olimpiap Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 09:56
      oj u mnie jest dokładnie to samo. Dzwoni do mnie i mowi że to powinnam tak
      robić a to tak. A ostatnio była z rana, mąz się mała opiekuje i przewinął a że
      akurat pielucha wg niej była za ciężka to zadzwoniła do mnie że pewnie
      oszczedzamy na pieluchach za rzadko przewijamy. A zaznacze ze mała nie choruje
      ( odpukać ), nie ma problemow ze skora i jest radosnym dzieckiem. Dzwoniła jak
      była noworodkiem i dzwoni i poucza pomimo że mała ma 14 miesięcy. Czy to się
      skończy kiedykolwiek? Raczej nie.
    • chusteczka1272 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 10:26
      aglesnik spoko, wlasnie sie na ten sam temat chcialam pożalić....
      najwyraźniej wszystkie babcie takie są...wink))
    • ramka2 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 10:57
      Z Tobą wszystko w porządku. Mama powinna leczyć się u psychiatry.
      • aglesnik dzięki :) 06.08.07, 11:05
        jakoś mi lepiej. ja sama nie wiem czasem co robić. chyba metoda właściwie
        olewania i przytakiwania będzie najlepsza. do tego w czwartek mama zrobiła mi
        wykład, że nie potrafię się porozumieć z własną córką i że źle ją traktuje,
        hehehe zresztą przez nią mam wieczne poczucie , ż ejestem złą matką, a
        najgosze, że samodzielną i jestem od 4lat rozwiedziona. ja mam sie tylko
        zajmowac dziećmi, a ona najlepiej wie jak! ech.. mam nadzieje, ze ja zacznę się
        taka robić to pawulon będzie dostępny smile
        • majmajka Re: dzięki :) 06.08.07, 11:17
          Naprawde nie masz sie czym przejmowac.Moja mama akurat jest spoko pod tym wzgledem,ale inni czlonkowie rodziny(meza)przechodzili najsmielsze oczekiwania.Teraz mam wzgledny spokoj,ale to tylko dlatego ,ze walczylam z tym przez...Uwaga...5 lat.Corka ma 6,5,synek 4,5 i mam w miare spokojne zyciesmileMusisz odpuscic,bo sie wykonczyszsmile a mamy nie zmienisz.Podpisuje sie pod propozycja:wysluchaj i rob swoje.Chyba nie ma innej rady.
    • optymist1 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 11:20
      Niestety mam ten sam problem. Moja mama jest kobietą totalną - nie uznaje
      kompromisów. Wtrąca sie absolutnie we wszystko, komentuje, poucza, obraża się
      itd. Mój mąż mawia, ze jak mojej mamie da sie palec, to ona zaraz chce wyrwać
      rękę i to razem z płucem wink Mieszka ok. 500 metrów od nas.
      Potrafi dzwonic do nas i sprawdzać, czy córka zjadła sniadanie, co jej dalismy i
      czy aby zjadła wszystko ! Córka ma 2,5 roku !
      Krzyczy na mnie, ze po co ja właściwie farbuję włosy (jestem w ciązy).
      Przychodzi do nas do domu, ogląda nowe buciki córki i komentuje z ciężkim
      westchnieniem, jakby mówiła do niesformych dzieci " przecież mówiłam wam,
      zebyscie nie kupowali jej bucików z zamszu !" .
      Bojkotuje niektóre ubrania córki, kupione przez nas, np. nie chce z nia wyjsc na
      spacer w pomarańczowej bluzie, bo drażni ją ten kolor !
      Dzwoni do mnie i poucza mnie jak mam ubrać córkę na spacer z tatą !
      Komentuje sposób wydawania naszych pieniędzy , itd. itd....
      Moja rada : IGNOROWAC. W żADNYM WYPADKU NIE WDAWAC SIE W DYSKUSJE. To juz
      przerabiałam sad Wdawanie sie w dyskusje tylko utwierdza ją w przekonaniu, ze
      uznaje jej prawo do wtrącania się i ze decyzje moje i mojego męża, w naszych
      sprawach, lub sprawach naszego dziecka, podlegają wzruszeniu. Po prostu milczę,
      albo zmieniam temat. Nie jest trzecim rodzicem. Nie moze wspólnie z nami
      decydowac o kolorze skarpetek. Oczywiscie bardzo jej sie to nie podoba, ze ją
      ignorujemy ale licze na to, ze z czasem sie jej znudzi i sobie odpuści ....
      Powodzenia i głowa do góry, nie jestes sama wink
    • optymist1 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 11:22
      Całe szczęście, nasza córka bardzo rzadko choruje, ale jak sie zdarzy to
      oczywiście dowiaduję sie, ze to moja wina, bo nie założyłam jej czapki oraz
      jakich leków nie stosować a jakie tak i ze nasz pediatra sie nie zna .... smile
      • majmajka Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 11:32
        Ja slyszalam,ze jedna babcia mieszkajaca na parterze we wspolnym domu z corka i jej mezem,no i oczywiscie z dzieckiem.Nastawiala w nocy budzik,po to,zeby w nocy wchodzic na pietro i moc sprawdzic czy wnuczka przykryta!Lozeczko wnuczki stalo obok lozka rodzicow(mlodego malzenstwa).To dopiero babcia!
        • joanna35 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 11:40
          majmajka napisała:

          > Ja slyszalam,ze jedna babcia mieszkajaca na parterze we wspolnym domu z corka
          i
          > jej mezem,no i oczywiscie z dzieckiem.Nastawiala w nocy budzik,po to,zeby w no
          > cy wchodzic na pietro i moc sprawdzic czy wnuczka przykryta!Lozeczko wnuczki
          st
          > alo obok lozka rodzicow(mlodego malzenstwa).To dopiero babcia

          Ale za to jaka oszczędność kasy na środki antykoncepcyjnewink))))
          • majmajka Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 11:44
            smile))Tak,co racja to racja.Ja opowiedzialam te historie kiedys mojej ukochanej szwagierce,a ona na to:"No tak...Powinna dziecko zabrac do siebie na parter."I ona wcale nie zartowala!!!
    • soemi Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 12:11
      Zachowałaś sie tak jak należało się zachować. O leczeniu Twojego dziecka
      decydujesz Ty. Mama zapewne chce jak najlepiej jednak wytłumacz mamie w
      zyczliwej spokojnej rozmowie, że leczysz dziecko wg zaleceń lekarza i tylko
      zaleconymi przez niego metodami. I tzrymaj sie tego co powiedziałaś.

      Poprzyjcie rodzinną opiekę zastępczą zamiast domów dziecka!!!

      www.gazetawyborcza.pl/0,82020.html
      • uroda_ziemi1 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 13:03
        Kupcie sobie telefon z identyfikacją numeru i nie odbierajcie
        jak co chwilę dzwoni mama, która was tak wkurza i kontroluje.
        (przynajmniej czasem nie odbierajcie).
        A może w ogóle wyłączcie telefon?
        Miło jest chyba poczuć się panią we własnym domu.
        • optymist1 Re: mam problem z mamą :( 06.08.07, 17:53
          Ta !!!! smile Juz widzę, jakby po 5 minutach przybiegła do nas do domu, zeby
          sprawdzic, czy nic złego sie nie stało ! To juz wole ja miec na linii niz na
          karku wink)))))
          • aglesnik ale zastanowiłyście się.... 06.08.07, 18:37
            co to z nami będzie?? zobimy się takie same, czy zapamiętamy czego
            nie wolno robić i jak się zachowywać ?? czy dostaniemy amnezjii?? i
            będziemy też miały takiego fioła??? straszne.. brrr
            teraz ona nie dzwoni, ja nawet 2x, ale nie było jej w domu. ma
            przyjechac po córkę w środę, zobaczymy?? ale na szczęście na przekór
            zawirowanią synek ma sie lepiej, zastrzyków jutro koniec i wierze ,
            że bedzie tylko lepiej smile
            • optymist1 Re: ale zastanowiłyście się.... 06.08.07, 20:14
              zastanawiałam sie ....
              Moja mama zawsze powtarzała, ze mojej babci (swojej matce) musi wiele wybaczac,
              bo sama będzie pewnie jeszcze gorsza. No cóż, nie pomyliła się ......
              Ja mam zupełnie inne podejście : zrobię wszystko co sie da, zeby nie byc taka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka