mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:17 taaaaa, trochę wypiłam (z rozpaczy) i już nie panuję nad klawiaturą! wyszłam za mąż z wielkiej miłości a teraz zastanawiam się czy to wszystko miało sens!!! Nie czuję się kochana przez niego, wszystko stało się ważniejsze ode mnie Jestem sama, samotna, jest mi źle, dalej go kocham ale przytłacza mnie ta szara codzienność, on dużo pracuje, późno wraca a nawet wtedy pracuje albo myśli o pracy. Potrzebuję żeby ktoś mnie kochał, miał dla mnie czas, słuchał tego co mówię i pamiętał o tym następnego dnia... Chcę znowu usłyszeć że jestem piękna i wspaniała, że mnie kocha... Odpowiedz Link Zgłoś
kraina.marzen Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:19 Jest na to jedna rada: znajdz sobie kogos kto cie pokocha milosc meza bedzie ci wtedy niepotrzebna Odpowiedz Link Zgłoś
mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:21 to jest jakieś wyjście ale ja tak nie chcę!!!!! Chcę żeby to mąż mnie uszczęśliwiał Odpowiedz Link Zgłoś
kraina.marzen Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:23 EEEEEEEE tam= pijana jestes- nie wiesz co mowisz Odpowiedz Link Zgłoś
trutka6 Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:23 jesteś młoda? jeżeli mąż Cię zaniedbuje, to z pewnością w końcu poznasz kogoś kto Ciebie pokocha i Ty jego... a tak na marginesie, to czy rozmawiałaś o tym z mężem, może on nie wie o Twoich odczuciach, bo mój na przykład, to czasem nie wie zupełnie podstawowych spraw.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamikolaja22 Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:27 ile masz lat dziewczyno? Ja wyszłam b.młodo za mąż. Z wielkiej,przeogromnej prawdziwej miłości. A teraz każdego dnia walczę o to, żeby taka pozostała. Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:28 ..., a może poprostu tak jak mnie dopada Cię jesienna deprecha? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:33 mam 28 lat, a mężowi już nie raz mówiłam o swoich potrzebach ale on to bagatelizuje i za każdym razem powtarza że on nie wie o co mi chodzi!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:36 dlaczego to cały czas ja muszę się starać i dbać o nasz związek? gdzie jest powiedziane że po ślubie nie trzeba mówić kobiecie jak bardzo się ją kocha? Że się o niej myśli, tęskni gdy się wyjeżdza itd? Odpowiedz Link Zgłoś
adellante1 Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:37 Moze facet nie lubi kłamać? )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:39 dzięki, dobrze że nie mam takich przyjaciół jak ty Umiesz pocieszyć, nie ma co!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina4 Re: miłość się skończyła? 01.10.07, 20:14 Kochana, rozejrzyj się. Ja nie mówię, żebyś została kobietą upadłą, ale zerknij na boki. Może wyjście gdzieś z kumplem, flirt, wymiana powłuczystych spojrzeń...A męża kochaj swoją drogą. Jakiś cymbał rozpowiada, że albo można mieć ciastko albo je zjeść - no, nie do końca się z tym zgadzam... Uszy do góry Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: miłość się skończyła? 02.10.07, 19:40 > wyszłam za mąż z wielkiej miłości a teraz zastanawiam się czy to > wszystko miało sens!!! co to znaczy z wielkiej milosci- czyli z wielkiego zakochania- reakcji chemicznej?Przyspieszone bicie serca, skurcze żołądka, czy gęsia skórka, trwajace przez dluzszy okres czasu bylyby zabojcze dla organizmu Piszesz, ze nie czujesz sie kochana, wszytsko jest wazniejsze od ciebie- no coz- takie jest zycie- moze za bardzo do serca wzial sobie codzienną walkę o byt, zapominajac, ze ty potrzebujesz slodkiego ciurli ciurli. faceci w wiekszosc uwazaja, ze wracajac z upolowana zwierzyna do domu, dają dostateczny dowod swoich uczuc. Nie ma dla ciebie czasu- bo byc moze jest zapracowany, nie slucha ciebie byc moze, bo pada na morde. Porozmawiaj z nim o tym, czego oczekujesz, facet sie sam nie domysli, nie kazdy jest wiecznym fircykiem w zalotach Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:41 Kochana, wiekszosc facetow nas nie rozumie i w chwilach takich, jaka teraz Cie dopadla nie potrafia nas, kobiet, zrozumiec Musisz kawe na lawe mu postawic, bo zwykla rozmowa to za malo. Maz pracuje, jest zmeczony, moze tez troche znudzony-zrob cos zeby spowrotem pojawil sie blysk w jego oku. Odstrzel sie na maxa, ociupina zazdrosci tez odswieza uczucia. Jesli Ci zalezy na Was to dzialaj, dzialaj kochana.Niestety rutyna w zwiazku robi swoje, zrob cos ,zeby Was nie dopadla calkowicie. Przeciez masz 28 lat...Cudny wiek Odpowiedz Link Zgłoś
mamatb Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:46 Ale ja się zastanawiam czy to ma sens jeśli tylko ja się staram a jemu się wydaje że skoro dobrze zarabia i przynosi pieniądze do domu to jest ok! Cały czas myśli tylko o pracy, powtarza że to jest to co go kręci, że lubi wyzwania a ma taką pracę że może się wykazać, szkoda tylko że zapomniał że w domu też można i powinno się wykazywać.. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: miłość się skończyła? 30.09.07, 21:52 Typowy facet Ma sens jesli sie kochacie. Przypomnij mu o tym, ze jestes ta sama babka w ktorej sie kiedys zakochal. I moze nie gadaniem, ale soba: wiesz - niech Cie zauwazy. No i niech troche zazdrosc go ukluje w serduszko - cos tam wykombinuj. A moze Ty masz poprostu gorsze dni? Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: miłość się skończyła? 02.10.07, 17:51 Podpisuję się również pod tym wątkiem. My żyjemy poprostu obok siebie. Mam wrażenie, że oboje nie mamy ochoty na bycie ze sobą a jednocześąnie jest nam trudno się rozstać. Mam na myśli wygodę. Przyzwyczailiśmy się do siebie, potrafimy sobie powiedzieć wiele przykrości i za chwilę normalnie rozmawiać. Wogóle się nie szanujemy. Nasza miłość wygasła, pozostała ekonomiczna miłość, wspólne sprawy, powiązania finansowe. Ja też nie mam odwagi odejść. Nie chcę by nasza córka patrzyła na powstałe zło między nami. Nie chcę jej zostawic mężowi a on mi jej nie odda. Więc tkwię w tej nicości i codzień przeżywam przykrości patrząc na kochające się małżeństwa, czy tez czytając posty na tym forum. Nie, nie zazdroszczę Wam, poprostu jest mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
jadena Re: miłość się skończyła? 02.10.07, 18:33 Jestem w podobnej sytuacji, od jakiegoś czasu mąż ma bardziej interesujące zajęcia niż spędzanie czasu ze mną. Ja przecież jestem wyłacznie do sprzątania, prania i gotowania.... no jeszcze dzieckiem się zajmuję. Zero zainteresowania ze strony męża, mogłabym paradować w seksownej bieliźnie nie tylko przed nim, ale po całym osiedlu i wcale by go to nie ruszyło. Próbowałam z nim rozmawiać, fryzjer, super makijaż, bielizna, wyjadzy na romantyczne wycieczki-nic!!! Romantyczne kolacje w blasku świec zżerał i szedł na TV. Dlatego postanowiłam, że znajdę sobie kogoś kto mnie pokocha, będzie z przyjemnością spędzał ze mną czas i doceni mnie taką jaka jestem. Nie zamierzam reszty życia spędzić jak Hela i Marian (-Marian, no kochasz mnie, czy mnie nie kochasz?-Nooo) Też mam 28 lat i szczeście jeszcze przede mną) Odpowiedz Link Zgłoś