Skasowano mój wątek za "k" z trzema kropeczkami, które notabene
własnoręcznie wklepałam stosując autocenzurę.
Muszę się wam przyznać, że deczko się zagotowałam. Nie jest
przyjemnie wylądować - po raz kolejny - wśród jakichś oszołomów na
oślej, bo się komuś k i trzy kropki nie spodobały.
Już zresztą czajce napisałam, że na razie mam dość emamy i pisywać
tutaj też mi się odechciało. Strata pewnie niewielka

ale tym
sposobem zaniedługo wykurzycie stąd wszystkich. Ja spadam. Cześć.