dlania
13.10.07, 08:40
wiadomosci.onet.pl/1623010,11,item.html
Frankensztajn taki dumny z siebie chodzi, że to on becikowe wymyślił. A efekty
opłacane.
Byłam raz w przychodni świadkiem sceny, jaka zrobiła matka blixniaków -
wcześniaków swojemu bratu. Prosta kobieta, widać, że i ona, i mąż biedni, ale
raczej nie z tych arizonowych. Brat wiejski elegant, w skórze, z komóra przy
uchu cały czas. O cos im tam poszło, kobieta w końcu nie wytrzymała i wydarła
się n a cały korytarz: "Tak! jak ja w ciązy ledwie chodziła, jak do lekarza
trzeba było jechać, jak w szpitalu leżałam, to sie s... nie pokazywał. Od 3
lat ze mna słowa nie zamienił! Ale jak sie dowiedział, że my 4 tysiące za
dzieci wzieli to pierwszy przyleciał.Taksówkę se na drugi raz wezme, a grosza
ci nie dam! Na dzieci pieniadze sa, nie na twoje dyskoteki!".
Bardzo mi kobieta wtedy zaimponowała.
Ale wiem z obserwacji, jak rzadko te pieniadze są własnie na dziecko wydawane....