Dodaj do ulubionych

Syzyfowa praca

09.11.07, 13:58
No normalnie zaraz mnie trafi jasna cholera! Albo i co gorszego. Od rana chodze i sprzatam i kuzwa ciagle taki sam syf. Najpierw moj pies, na zlosc, poniewaz nie zdarzylam go rano wypuscic- nasikal mi w kuchni. Pozniej moj synek ukochany gdzie posprzatalam, on sie pojawil i znowu to samo. Cora jadla zupe i znowu niechcacy brudno, synek ostrzyl kredki-wiadomo. Pozniej stlukl mi sie sloik z zawartoscia i znow sprzatanko. I tak ciagle cos... Wieczorem imprezka, a ja jeszcze w lesie....
Obserwuj wątek
    • markos011 Re: Syzyfowa praca 09.11.07, 14:09
      Współczuje Ci, ja mam to samo, aż odechciało mi sie już sprzątaćsmile)
      • tyssia Re: Syzyfowa praca 09.11.07, 14:12
        U mnie to samo dziennie to samo uncertain////
    • setia Re: Syzyfowa praca 09.11.07, 14:20
      ja nie chcę nawet pisać ile razy już dzisiaj zmywałam; gary, podłoga, gary,
      podłoga. większe sprzątanie zrobię jutro, dzisiaj staram się nie myśleć o tym
      jak wygląda moje mieszkanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka