15.11.07, 19:28
...Dochnala, Stokłosy, Pęczaka czy nawet Łyżwińskiego...żal ich Wam?
Czy przeciwnie myślicie, że to niemożliwe, aby nic nie wiedziały o
sprawkach mężów a kiedyś korzystały z profitów,jakie w pocie i
znoju "wywalczyli" ich panowie?

Mnie ich jednak trochę żal....spaść z wysokiego konia nie wszyscy
potrafią w takim stylu, aby się nie podnieść..a jeżeli bronią ich
tylko dlatego,że tak wypada, to....tym bardziej nie zazdroszczę im
snów....
Obserwuj wątek
    • kali_pso "aby się podnieść"- miałobyć:) 15.11.07, 19:29

      • syriana Re: "aby się podnieść"- miałobyć:) 15.11.07, 19:51
        żal mi męża posłanki Sawickiej, bo poza nim cała afera się rozkręcała a to i o
        romans chodziło przecież

        trochę żal Dochnalowej, bo facet siedzi trzy lata już chyba bez sądu i cała
        sprawa grubymi nićmi szyta się wydaje
        ale o dziecko się w areszcie postarał, wiec dziewczyna chociaż ma co robić wink

        Łyżwińskiej i Stokłosowej ani trochę, bo zawsze miały tupet, na pozycji mężów
        jechały i za kołnierzem też sobie uzbierały (Łyżwińska razem z mężem miała
        sprawę o wyłudzanie kredytów i ubezpieczeń)

        nie interesują mnie motywy, z jakich bronią facetów - cieszę się
        niechrześcijańsko, że chociaż w taki sposób zostaną ukarane za matactwa

        płeć mi obojętna, współczucie moje wzbudzają ludzie, którzy rykoszetem dostają
        niezawinieni
        ale zawsze tak jest - ktoś wpada, rodzina się wstydu za niego najada
        • lola211 Re: "aby się podnieść"- miałobyć:) 16.11.07, 10:15
          > trochę żal Dochnalowej

          A mnie ani troche.Dobrze wiedziala, skad ta cala ich kasa.

          Zadnej mi nie zal- ponosza konsekwencje, i dobrze.
          • marina2 Re: "aby się podnieść"- miałobyć:) 16.11.07, 10:19
            ich dzieci mi żal.zwłaszcza tych ,które są w szkole - dzieciarnia
            bywa bezlitosna.o ile są w wieku szkolnym-nie jestem zorientowana.
        • z.gdyni.anka Romans? 16.11.07, 10:32
          > żal mi męża posłanki Sawickiej, bo poza nim cała afera się
          rozkręcała a to i o
          > romans chodziło przecież

          Jezeli to sa slowa zakochanej kobiety to ja nigdy nie bylam
          zakochana wink

          "jeżeli tylko za friko, to to pieprzę. Ty mi nie mów. Ja zaczynam
          ten drugi wątek, bo jest coś do wzięcia. Ku.. mać, tyle mam układów
          wypracowanych i to wszystko w łeb weźmie, bo nie problem byłby,
          gdybyśmy my wzięli władzę. No, dojście zawsze jest i kręcimy lód
          żeby robić biznes z polityką, trzeba w ukryciu i tak dalej trzymać,
          w politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie"
    • mathiola Re: Żony.... 15.11.07, 19:45
      Jeśli nawet rzeczywiście nic nie wiedziały, to nie żal mi ich z
      powodu ich bezdennej głupoty (nie wiedzieć czym się zajmuje mąż....
      phi).
      Ale oczywiście w masową utratę przytomności umysłu nie wierzę. Ja
      tam bym pierwsza wiedziała, jakby mój stary wziął/dał łapówkę smile
    • vanderica Re: Żony.... 15.11.07, 22:51
      nie zal ani troche,a wrecz dobrze im tak.bo jak ewa z zebra adama,tak zona
      czesto do meza podobna.z tego samego koryta zie zywi i zazwyczaj wie,co z meza
      za s...tylko oczywiscie dla mediow kamienna twarz.wszak korytko rzecz dobra;P
      niepredko podobne znajdzie,jak nagle stanie przeciwko mezowi.
    • nataliak9 Re: Żony.... 16.11.07, 10:13
      jezeli sobie zasłuzyły to mi nie żal, jeżeli nie wiedziały o
      wszystkim to współczuję. za zadne skarby nie chciałabym znaleźc sie
      w ich skórze i nikomu nie zycze. ,,smród" zachowań ich mężów bedzie
      sie jeszcze całe lata wlókł za ich rodzinami.
    • melka_x Re: Żony.... 16.11.07, 10:42
      A skąd Wy wiecie, czy te kobiety rzeczywiście wszystko wiedziały czy
      nie?
      Takie jesteście pewne, że wiecie o pochodzeniu każdej złotówki
      Waszych starych?
      Pamiętajcie o zasadzie, im ktoś jest pewniejszy, tym łatwiej go
      zrobić.
      • mozambique Re: Żony.... 16.11.07, 13:21
        o piwersze nie starych bo mymamy męzów a nie starych ,
        moze ty masz starego kóry przezd tobą forse chowa
        my jak widac nie

        a poza tym to nic chodiz o ta złotówkę ( skąd on , czy z pensji czy
        z łapówki ) ,chodzi o to kogo sobie za męza bierzezsz :
        1. Łyzwinski - napierwszy rzut oka, pierwszy niuch widac - KNUR, na
        pierwszy rzut ucha słychac - knur wszytkokryjacy , wychdozisz za
        knura , nmasz meza za knura , proste

        2. Dochnal - zonie zaimponowało to ze ze on taki rzutny, energiczny,
        łeb na karku, potrafi "sie zakrecic" i "zapewnic luksus" . POdobało
        sie ? no to ma , niech sie jej podoba dalej , ma luksus jaki jej sie
        podobał

        3. tprche dziena sparwa z Rywienm bo on sie przesiedzał za łapówke
        kórej nikt nikomu nie wręczył, wiec własciwie za co siedział ?

        4. identycznie dizał to w drugą stronę : mąz cierpi ze zona pu sie
        pusciła z kumplem . TYlko cus biedaczek nie zawuazył przed lsubem ,
        ze panienka skónnsoci do puszcania si ema od zwasze, ba, imponowało
        mu to ze na jego laske kolegom rozporki pekają. Chciał taką, wziął
        taką to ma taką zóne CZemu sie dziwi ?
      • mathiola Melko 16.11.07, 15:33
        Z całym szacunkiem, zazwyczaj lubię cię czytać, bo mądrze gadasz,
        ale akurat w tym przypadku nie mogę się z tobą zgodzić.
        Jak stary zarobi na lewo 200 zł to pewnie i może to przede mną
        ukryć... Ale zarabiać grube miliony, spotykać się z różnymi
        indywiduami, również ze "światka", obracać gotówką, o jakiej się nie
        śni normalnym ludziom... I robić lewe interesy tak, że nikt
        kompletnie nie wie - to nierealne.
        Bo to nie jest tak, że nikt nie ma pojęcia o tym, czy ktoś gra
        czysto, czy nieczysto. Najbliższe otoczenie w mniejszym lub większym
        stopniu zdaje sobie sprawę z poczynań takiego człowieka. A jeśli
        najbliższe otoczenie zdaje sobie sprawę, a żona twierdzi, że nie
        zdawała sobie sprawy, to znaczy, że albo ona jest bezdennie głupia,
        albo kłamie.
        W mojej miejscowości był człowiek, który zarabiał miliony w bardzo
        nielegalny sposób. Wszyscy domyślali się, że to, co zarabia nie jest
        kasą uczciwą, choć oczywiście nie znali szczegółów. Kiedy kolesia
        zamknęli i podniosła się wrzawa medialna, okazało się, że biedna
        żona nie miała bladego pojęcia z jakich pieniędzy kupowała sobie
        futra i wybudowała zamek. Wszyscy wiedzieli, a ona nie.
        No proszę cię.
        A najbardziej śmieszy mnie ta solidarna niewiedza jajników. Żeby
        chociaż jedna powiedziała: tak, domyślałam się. Ale, one wszystkie
        nie miały pojęcia.
    • na_pustyni Re: Żony.... 16.11.07, 13:49
      nie żal mi ich
      wiedziały za kogo wychodzą za mąż
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka