rotera
17.11.07, 14:54
a wlasnie od ktorej do ktorej
moj codziennie od 9 do 19.30 (nie ma go w domu od 8 do ok 20.30)
plus delegacje 2-3 dniowe,
ja uwazam, ze to stanowczo za dlugo,
on pracoholik
bo projekt, bo spotkanie, bo klient, bo negocjacje
ja mu tlumacze ze w takim tempie daleko i dlugo nie pociagnie,
on czasem nie wie ze deszcz padal, bo caly dzien w biurze i nawet
samochod w podziemiach ten niemokry
on mowi, ze wszyscy tak pracuja
ja sama w miedzynarodowej firmie, wiec wiem ze mozna tak pracowac,
ale po pewnym czasie kazdy sie wypali
a jak Wasi partnerzy?