Dodaj do ulubionych

dlaczego takie drogie prezety?

08.12.07, 12:23
Ja nie moge jednego zrozumiec, dlaczego daje sie dzis na Mikolaja
takie drogie prezety? Kiedys mialo sie w bucie mnusto orzechow,
slodyczy, mandarynki, evtl.dla malych dzieci mala zabawka. A dzis
musi to byc porzydny prezet, jak na swieta. Dla mnie to wyglada jak
przespieszone swieta i wszyscy tylko czekaja co da jeszcze wiekszego
i droszego 24.12.! Na czym to sie skonczy?

czemu wszyscy czekaja tylko na prezety?

pozdrawiam-smile
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:25
      jak byłam mała, zawsze było odwrotnie. na Mikołaja prezent był większy i
      okazalszy, a na Gwiazdkę mniejszy, bo wtedy jest więcej ludzi do obdarowania ;x
      • gabrysia_s Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 16:53
        U mnie od dzieciństwa było tak samo - duży prezent na mikołaja, pod choinkę
        jakieś drobiazgi.
        Moje dzieci teraz dostają tak samo, bo zresztą w Wigilię dostają prezenty od
        większej ilości osób.
    • joanna266 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:27
      u nas w domu na mikołaja daje sie jedynie mikołaje z
      czekolady.prawdziwe prezenty są pod choinkąsmile
    • sionasble Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:28
      nie "daje się" tylko niektórzy dają
      moja żona znalazła po batoniku w każdym bucie, ja dużą czekoladkę a
      potforkuritas jajka niespodzianki smile a wigilia to będzie inna bajka ;p
    • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:29
      Gdzieś na forum przeczytałam, że wartość prezentów mikołajowych dla jednego
      dziecka wyniosła 800zł.
      Chyba bym na głowę musiała upaść smile)
      Dobrze, że mam normalną rodzinę, która nie chce na siłę uszczęśliwiać moich
      dzieci prezentami za ciężką kasę wink
      Moje oba dostały książki, owoce i kasę fiskalną z Biedronki (34,99 zł tongue_outPP),
      która zepsuła się na następny dzień suspicious
      • wieczna-gosia Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:07
        > Gdzieś na forum przeczytałam, że wartość prezentów mikołajowych dla jednego
        > dziecka wyniosła 800zł.
        > Chyba bym na głowę musiała upaść smile)

        moglabys rowniez zarabiac na tyle duzo by wydanie 8 stow na 1 dziecko nie bylo
        wielkim halo smile

        czego ci zycze oczywiscie smile
        • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:16
          wieczna-gosia napisała:

          > > Gdzieś na forum przeczytałam, że wartość prezentów mikołajowych dla jedneg
          dziecka wyniosła 800zł.
          > > Chyba bym na głowę musiała upaść smile)

          > moglabys rowniez zarabiac na tyle duzo by wydanie 8 stow na 1 dziecko nie bylo
          wielkim halo smile
          > czego ci zycze oczywiscie smile

          Gosia, nie chodzi o "stać czy nie stać" - ze względów tzw. wychowawczych tongue_outPP
          nie kupiłabym dwulatkowi (mowa była bodajże o dwulatku, w tym wątku o 800zł)
          wypasionego prezentu za 800zł smile)), nawet, jakbym spała na kasie.
          Właśnie dlatego, aby przyzwyczaić dziecię, że 6 grudnia dostaje drobiazgi, a
          prezent bardziej okazały (bardziej okazały nie znaczy droższy) otrzyma pod choinkę.

          Cały czas mówię o dwulatku, trzylatku, generalnie dziecięciu w wieku
          przedszkolnym. Ale - nie wykluczam np. zakupu PS2 czu iPoda dla dziecka
          starszego, jeżeli o tym bardzo, bardzo marzy smile
          • wieczna-gosia Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 12:10
            u mnei w domu prezenty dostaje sie na Mikolajki a pod choinke sa "ochlapy" od
            nas a od dziedkow jest glowny prezent. Inaczej dzieci ginely w masie smile)
      • zuzanka79 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:39
        mama_kotula napisała:

        > Gdzieś na forum przeczytałam, że wartość prezentów mikołajowych
        dla jednego
        > dziecka wyniosła 800zł.
        > Chyba bym na głowę musiała upaść smile)
        > Dobrze, że mam normalną rodzinę, która nie chce na siłę
        uszczęśliwiać moich
        > dzieci prezentami za ciężką kasę wink

        Ja to napisałam, a wątek dotyczył zupełnie czoegoś innego.Podaję
        poniżej link i cytuję to co napisałam.
        "Do mojego przedszkola przychodził Dziadek Mróz. Przynosił słodycze
        i obowiązkowo fotka. Rzeczywiście inaczej wspominam Święta mojego
        dzieciństwa – mikołajki, Wigilię , prezenty. Faktem jest, że
        słodycze na dzieciach nie robią żadnego wrażenia. Teraz pomarańcza
        czy czekolada nawet Lindt to szara codzienność, a nie
        oznaka „wyjątkowości raz na jakiś czas” . A szkoda. Myślę, że trochę
        w tym naszej rodzicielskiej zasługi – rozpieszczamy te nasz pociechy
        do granic możliwości i nie ma się co dziwić. Jak tak wyliczyłam ile
        będzie wynosi wartość prezentów gwiazdkowych dla mojego
        czteroipółletniego syna ( od rodziców i dziadków z obydwu stron i
        chrzestnych _ bo już wiem czym obdarują małego ) wyszło mi około 800
        zł.(!!!) Wcale się nie zdziwię jak nie będzie się cieszył, bo już
        sam nie wie co mu sprawia przyjemności z czego by się ucieszył i o
        jakiej zabawce marzy. Wszystko dosłownie na chwilę. A to dopiero
        kilkuletni ‘smarkacz’ smile "
        A na Mikołaja prezent był tylko w przedszkolu (pluszak + plus
        słodycze = 20zł). Ja i mąż nie dostaliśmy nic. Widocznie byliśmy
        niegrzeczni ; szczególnie po 22:00 smile


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=72948312
        • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 19:52
          Zuzanko, ale ja nic do ciebie nie mam i pamiętam, czego dotyczył post.
          Po prostu zdziwiła mnie ta kwota - podobnie jak ciebie - i podzielam twój punkt
          widzenia, że dziecko może przestać się cieszyć.

          I zwracam honor - wątek był o mikołaju, nie doczytałam, że chodzi o prezenty
          gwiazdowe (niemniej jednak i tak mnie dziwi aż taka kwota).
          • zuzanka79 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 20:43
            Mnie też zdziwiła tak kwota, ale dopiero jak to wszystko zsumowałam
            i mi tyle wyszło. I wychodzi tak co roku. A jak oglądamy z małym
            jakiś program dla dzieci, przerywany niestety reklamami to słyszę a
            może to, albo tamto chciałbym mieć. I potem wychodzi. Ale nie wiem
            też czemu tu się dziwić – zabawki, szczególnie markowe i porządne są
            niestety drogie i tyle
            • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 20:53
              A wiesz co? Ja też non stop podczas reklam słyszę "to chcę" "a kupisz mi tę
              grę?" i tak dalej. I szczerze mówiąc, zlewam to smile
              I zgadzam się, że zabawki są drogie, niestety. Ale staram się je limitować, bo i
              tak doszłam do wniosku, że młode mają zabawek za dużo i zabawki w kącie leżą, a
              młodzież głównie buduje z lego (kupowanego na kilogramy na allegro, bardzo
              polecam smile)).
              Teraz czaję się na jakąś grę w stylu "spadające małpki" albo "piranie atakują".
              Choć i tak mam poczucie, że kasę wydam, a młode zabawkę zleją po kilku dniach i
              wrócą do gry w zwykłego chińczyka.
              I ze swojej strony, tak czasem łażę sobie po kerfurze i myślę, że kupiłabym
              połowę wystawionych wypasionych zabawek... dla siebie, nie dla dzieci smile)
              • zuzanka79 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 20:59
                Zaznaczę też, że snobką nie jestem, owszem zdarza nam się też
                kupować zabawki w Biedronce( tak było w zeszłym roku, organki z
                mikrofonem działają do dziś), czy w Lidlu (tu kupuję puzzle, płyty
                VCD i gry planszowe – szczególnie teraz mają fają ofertę).
                A co do "spadających małpek" - Fifi na urodziny dostał "Wesołe
                drzewko" i pomimo tego, że to było w kwietniu dosyć często,
                szczególnie z moim M grają sobie razem. O tych małpkach też
                myślałam, ale z opisu wynika, że zasady podobne. Nie wiem jak Twoje
                dzieci, ale mój czterolatek był zadowolony.
              • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 22:53
                mama_kotula napisała:

                > I ze swojej strony, tak czasem łażę sobie po kerfurze i myślę, że kupiłabym
                > połowę wystawionych wypasionych zabawek... dla siebie, nie dla dzieci smile)

                przepraszam bardzo, odkąd w kerfurze sprzedawane są wibratory i inne tego typu
                kulki analne? smile
                • ciociacesia Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 23:50
                  no co ty? od zawsze. trzeba tylko wiedziec gdzie patrzec tongue_out
                • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 23:56
                  ibulka napisała:

                  > mama_kotula napisała:
                  >
                  > > I ze swojej strony, tak czasem łażę sobie po kerfurze i myślę, że kupiłab
                  > ym
                  > > połowę wystawionych wypasionych zabawek... dla siebie, nie dla dzieci smile)
                  >
                  > przepraszam bardzo, odkąd w kerfurze sprzedawane są wibratory i inne tego typu
                  > kulki analne? smile

                  Gupia!!!! Ja bym sobie lego kupiła smile) I taką Baby Born funkcyjną, i z dziką
                  satysfakcją bym jej wyciągała baterie, jak by zaczynała ryczeć tongue_outPP
                  BTW, jako anegdotkę powiem, że musiałam kiedyś wykonać kilka niemoralnych fotek,
                  z uwzględnieniem aspektu seksualnego własnego tyłka - statyw do komórki
                  zbudowałam sobie właśnie z klocków lego big_grinDDDD
                  • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:24
                    mama_kotula napisała:

                    > ibulka napisała:
                    >
                    > > mama_kotula napisała:
                    > >
                    > > > I ze swojej strony, tak czasem łażę sobie po kerfurze i myślę, że k
                    > upiłab
                    > > ym
                    > > > połowę wystawionych wypasionych zabawek... dla siebie, nie dla dzie
                    > ci smile)
                    > >
                    > > przepraszam bardzo, odkąd w kerfurze sprzedawane są wibratory i inne tego
                    > typu
                    > > kulki analne? smile
                    >
                    > Gupia!!!! Ja bym sobie lego kupiła smile) I taką Baby Born funkcyjną, i z dziką
                    > satysfakcją bym jej wyciągała baterie, jak by zaczynała ryczeć tongue_outPP
                    > BTW, jako anegdotkę powiem, że musiałam kiedyś wykonać kilka niemoralnych fotek
                    > ,
                    > z uwzględnieniem aspektu seksualnego własnego tyłka - statyw do komórki
                    > zbudowałam sobie właśnie z klocków lego big_grinDDDD
                    >
                    >
                    mogę zapytać, po co, do cholery, były ci zdjęcia własnego tyłka? big_grinD
                    • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:29
                      ibulka napisała:


                      > mogę zapytać, po co, do cholery, były ci zdjęcia własnego tyłka? big_grinD

                      Yyyy... to nie mnie były one potrzebne ;>
                      • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:34
                        mama_kotula napisała:

                        > ibulka napisała:
                        >
                        >
                        > > mogę zapytać, po co, do cholery, były ci zdjęcia własnego tyłka? big_grinD
                        >
                        > Yyyy... to nie mnie były one potrzebne ;>
                        >

                        oook, już o nic nie pytam. boję się big_grinDDDD
                        • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:38
                          ibulka napisała:


                          > oook, już o nic nie pytam. boję się big_grinDDDD

                          Boszz. Nigdy nie robiłaś sobie takich zdjęć komórką, celem wysłania ich do męża,
                          najlepiej jak jest w pracy? suspicious
                          • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:42
                            mama_kotula napisała:

                            > ibulka napisała:
                            >
                            >
                            > > oook, już o nic nie pytam. boję się big_grinDDDD
                            >
                            > Boszz. Nigdy nie robiłaś sobie takich zdjęć komórką, celem wysłania ich do męża
                            > ,
                            > najlepiej jak jest w pracy? suspicious
                            >
                            >
                            nie, mój mąż ma nokię 3330, albowiem smile
                            • mama_kotula Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:49
                              ibulka napisała:
                              > nie, mój mąż ma nokię 3330, albowiem smile

                              Podpowiedź: zdjęcia wysyła się na maila służbowego suspicious
                              • ibulka Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:52
                                mama_kotula napisała:

                                > ibulka napisała:
                                > > nie, mój mąż ma nokię 3330, albowiem smile
                                >
                                > Podpowiedź: zdjęcia wysyła się na maila służbowego suspicious
                                >

                                ewentualnie mooożna big_grin
                                ale on jest oschły ostatnio, czwartą noc z rzędu nie chce mu się bzykać ;x
              • meathea Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 00:04
                a my wlasnie kupilismy i "spadajace malpki" i "piranie atakuja".bo akurat te
                dwie gry byly razem w promocji i oczywiscie kompletna klapa.atrakcja na 5 minut
                dla dzieci.szkoda kasy.
                • ibulka Re: kotula, pytanie mam 09.12.07, 00:26
                  nie o wibrator tym razem, a o tą Baby Born, funkcyjną. Baby Born są na baterie,
                  takie ryczące?
                  bo moje córy mają jakąś prehistoryczną zleksza Baby Born, i się zastanawiam czy
                  jest jakaś nowa, ulepszona wersja big_grin
                  • mama_kotula Re: kotula, pytanie mam 09.12.07, 00:30
                    Rany boskie, Ibulka, nie wiem. Mieliśmy kiedyś funkcyjną ryczącą chou-chou, ale
                    pożyczyliśmy sąsiadce, bo Anka była na nią za mała i w sumie już u sąsiadki została.

                    Pewnie i nowe wersje są.

                    A ja bym chciała mieć taką funkcyjną - no bo jak ryczy, to można wrednie
                    wyłączyć ją... zawsze o czymś takim marzyłam, patrząc na moje dzieci big_grinDDD
                    • ibulka Re: kotula, pytanie mam 09.12.07, 00:36
                      mama_kotula napisała:

                      > Rany boskie, Ibulka, nie wiem. Mieliśmy kiedyś funkcyjną ryczącą chou-chou, ale
                      > pożyczyliśmy sąsiadce, bo Anka była na nią za mała i w sumie już u sąsiadki zos
                      > tała.
                      >
                      > Pewnie i nowe wersje są.
                      >
                      > A ja bym chciała mieć taką funkcyjną - no bo jak ryczy, to można wrednie
                      > wyłączyć ją... zawsze o czymś takim marzyłam, patrząc na moje dzieci big_grinDDD
                      >


                      chciałam na Gwiazdkę córom kupić szu-szu, ale przeczytałam jakiś wątek o tym,
                      jak to ta elektroniczna lalka otwierała i zamykała oczy i wyglądała upiornie, i
                      się przeraziłam, i odpuściłam ;P
          • e_r_i_n Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 11:14
            mama_kotula napisała:

            > (niemniej jednak i tak mnie dziwi aż taka kwota).

            Wystarczy odpowiednio duza rodzina i kupujac niekoniecznie wielkie i
            firmowe zabawki zbiera sie kilkasetzlotowa wartosc prezentow.
    • kasper68 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:34
      Chyba dlatego, że dla wiekszości dzieci słodycze to żadna atrakcja.
      Dawniej gdy słodycze były reglamentowane lub rzadziej się je
      kupowało, czekolada była dla dziecka prawdziwym rarytasem, nie
      mówiąc o bananach i pomarańczach. Nawet zwykłe pierniczki cieszyły
      się dużym powodzeniem. Teraz gdy takie rzeczy są na co dzień,
      rodzice wymyślają takie prezenty, które dla dziecka są atrakcyjne.
    • mea8 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:39
      U mnie w domu na mikołajki sa drobne prezenty, na Swieta wieksze.
      Choc jak sie zastanowic to chyba powinno byc odwrotnie bo w swieta
      to o cos innego chodzi niz o prezentysmile
      • gryzelda71 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:47
        mea8 napisała:

        > U mnie w domu na mikołajki sa drobne prezenty, na Swieta wieksze.
        > Choc jak sie zastanowic to chyba powinno byc odwrotnie bo w swieta
        > to o cos innego chodzi niz o prezenty:

        Odwieczny dylemat mieć,czy byćsmile
    • tosina Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:40
      A u mnie wlasnie sa skromne prezenty na mikolaja. Prawdziwe perelki
      znajda sie pod choinka.a ci co tak zrzedza zazwyczaj sami daja sie
      wciagnac w machine sklepowa.
      • dlania Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 12:47
        Na Mikołaja dzieci dostaja prezenty ode mnie, a na gwiazdke - od dziadków. My z
        mężem dajemy sobie po jednym prezencie gdzies tak w polowie drogi miedzy 6 a 24
        grudniawink
        No ale nawet wszystkie razem nie kosztuja 800 złwink
    • deela Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 16:42
      kto czeka?
      ja mojemu nic nie dalam na mikolajki, ma 13 m-cy i tak sie nie kapnie
      w zlobku dostal paczke slodyczy ktore mu po kryjomu od dwoch dni wyzeram big_grin
      dostal prezenty od tesciow ale oni naprawde obdarowuja go tylko od swiat/urodzin
      i to ich jedyny wnuk a wybieranie zabawek to dla nich radocha
      a ja uwazam ze na mikolajki jakis drobiazg powinno sie dawac i tak zamierzam robic
    • marta.m2 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:15
      U nas na Mikołaja dzieci dostają dokładnie to co narysują w liście
      do świętego (listy piszą już na początku listopada, aby "Mikołaj"
      miał wystarczająco dużo czasu żeby się przegotować). W tym roku
      Starszy (5 lat) sobie wymarzył lampkę na biurko, różową świnkę
      skarbonkę i 2 cukierki krówki (jeden dla sibie, drugi dla brata).
      Młodszy zaś chciał dźwig od Boba Budowniczego.
      Na gwiazdkę dostają z reguły od nas po jednym prezencie + książki
      (zwykle nie przekraczam kwoty 200 zł na obu) + prezenty od dziadków
      i chrzestnych, a więc jest tego sporo.
      • zuzanka79 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:49
        No to tak jak u nas. Mamy jedno dziecko, obydwie babcie mają tylko
        jednego wnuka. A święta są raz w roku. Fajny zestaw LEGO
        kosztuje ... sprawdźcie na allegro. Do tego kask na narty
        (Blizzard), tor wyścigowy , pościel ze Spidermanem i mała
        trampolina. Wychodzi ok. 800 zł. Niby nic ?
    • fugitive Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 17:51
      dwa razy w roku daje dzieciom takie prezenty jakie sobie wymarzą (
      czyt. zobaczą w telewizyjnych reklamach smile) na urodziny i na
      mikołaja własnie, i sa to duże prezenty. Na swięta są tylko
      drobiazgi, bo przeciez do obdarowania jest znacznie więcej osób, w
      tym wszytkie rodzinne dzieci, nie stać mnie żeby każdemu kupic
      prezent za chocby 100 zł, a nie wyobrażam sobie, ze pod choinką moje
      dziecko znajduje domek kucyków pony a inne dziecko lalke za 20 zł
      • majka28-only Re: fugitive 08.12.07, 19:41
        A niby dlaczego? A ja uważam, że MOJE dziecko to moje dziecko i
        właśnie dlatego dostanie przezent większy niz dziecko NIE moje
        (czyli brata, siostry, kuzyna...). Nie wyobrażam sobie, żeby
        wszystkim dzieciom kupić prezent za taką samą kwotę co swojemu.
        No chyba, że prezenty otwierane są komisyjnie smile
        • mama_kotula Re: fugitive 08.12.07, 19:55
          majka28-only napisała:
          > No chyba, że prezenty otwierane są komisyjnie smile

          Nooo, na rodzinnej Wigilii przeważnie tak bywa wink
          • fugitive Re: fugitive 09.12.07, 10:01
            no to juz tłumaczę, nie tyle chodzi o kwotę ile o wartość
            prezentów, wszystkie dzieci sa razem na wigilii i
            własnie "komisyjnie " otwierają prezenty, i zwyczajnie może im być
            przykro gdy jedno dostanie super prezent o którym marzą dzieci -
            typu własnie domek dla barbii czy jakies inne księżniczki wyspy, a
            drugie czekoladę czy małą książeczkę. I nie mówice mi że to sam fakt
            obdarowania ma tu znaczenie, bo to dzieci przeciez, a i nie jednej z
            was humoru nie poprwiłby fakt, gdy pod choinką znajdziecie
            rajstopy,a bratowa chanel nr 5 wink
            • gryzelda71 Re: fugitive 09.12.07, 10:32
              fugitive napisała:
              a i nie jednej z
              > was humoru nie poprwiłby fakt, gdy pod choinką znajdziecie
              > rajstopy,a bratowa chanel nr 5 wink

              No tylko wtedy,gdyby ofiarodawcą byłby osobisty mąż.
              Nie wyobrazam sobie sytuacji,ze kazdy musi kupowac wszystkim prezenty jednakowej wartości.
            • mama_kotula Re: fugitive 09.12.07, 11:36
              fugitive napisała:

              > a i nie jednej z
              > was humoru nie poprwiłby fakt, gdy pod choinką znajdziecie
              > rajstopy,a bratowa chanel nr 5 wink

              NIe, no analogia nietrafiona, ja jestem w stanie zrozumieć to, że mąż bratowej
              zakupił perfumy, a mój zakupił rajstopy. Co najwyżej potem zrobię mężowi embargo
              na seks <rotfl, to jest żart, żeby nie było...>.
              Dziecko raczej nie zrozumie smile), albo będzie mu to baaardzo ciężko zrozumieć smile
            • moofka Re: fugitive 09.12.07, 12:19
              fugitive napisała:

              > no to juz tłumaczę, nie tyle chodzi o kwotę ile o wartość
              > prezentów, wszystkie dzieci sa razem na wigilii i
              > własnie "komisyjnie " otwierają prezenty, i zwyczajnie może im być
              > przykro gdy jedno dostanie super prezent o którym marzą dzieci -
              > typu własnie domek dla barbii czy jakies inne księżniczki wyspy, a
              > drugie czekoladę czy małą książeczkę.

              no chwilka
              ale te dzieci dostana rwniez inne prezenty - w tym od swoich rodzicow, ktorzy
              najlepiej wiedza o czym dzieci marzą
              ty spelniasz marzenia swoich, innym dzieciom dając sympatyczne drobiazgi
              ich rodzice odwrotnie
              wszyscy zadowoleni
              dzie krzywda jest?
      • gryzelda71 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 20:52
        fugitive napisała:
        nie wyobrażam sobie, ze pod choinką moje
        > dziecko znajduje domek kucyków pony a inne dziecko lalke za 20 zł

        A ja nie wyobrażam sobie,że wszystkim dzieciom kupuje prezenty o takiej samej wartości.
    • volta2 Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 20:04
      a u nas prezeny dali dziadkowie, ci od taty, i to dość okazałe...
      od nas jak zwykle dzieci nie dostaną nic, bo u mnie w domu nie było
      tradycji mikołajkowej.
      a ja w związku z tym skutecznie uciekam przed wehikułem marketingowo-
      reklamowym.

      na gwiazdkę zwykle dzieci dostają tak dużo prezentów od rodziny, że
      my, rodzice też wypisujemy się z tego obowiązku, i tak nie ma tego
      potem gdzie trzymać, a jak większość z was widzi, są to uciechy na
      chwilę.
      w tym roku będzie inaczej, bo wyjeżdżamy i rodzina nie obdaruje
      dzieci prezentami, więc będziemy mieli okazję się wykazać.
    • koza_w_rajtuzach Re: dlaczego takie drogie prezety? 08.12.07, 21:32
      Akurat zawsze na Mikołaja dostawałam drogie prezenty, a słodycze to
      był tylko dodatek. Zawsze wydawało mi się to normalne, że prezent
      daje coś lepszego. Na gwiazdkę dostawałam już tańsze zabawki,
      chociaż też fajne smile.
      • miruka Re: dlaczego takie drogie prezenty? 09.12.07, 08:36
        te słodycze to fakt, duże nieporozumienie, ja to nie wiem co z tym
        robić, dzieciaki owszem dostały, ale potem musiałam je schować,
        jakoś nie wyobrażam sobie że leżą w dziecinnym pokoju a panny jedzą
        bez opamiętania a potem bóle brzuchów i problem ze zjedzeniem obiadu,
        ta suma na prezenty nie wydaje się wcale dużo, jeśli zsumować
        dziadków, chrzestnych itd., nie przeraża mnie, za to ze smutkiem
        patrzę jak z roku na rok coraz mniej lubię święta, wolę Wielkanoc bo
        nie oznacza zbliżającego się przełomu roku i jest na wiosnę, brrr
    • sarna.sa i 08.12.07, 23:34
      "TYLKO" i "WSZYSCY" - od dawna już interesuje mnie skad kobiety używające tych
      slow maja te dane statystyczne ;D
      • loganmylove Re: i 09.12.07, 11:36
        Ile ludzi tyle pomysłów i opinii na spędzanie Swiąt, kupowanie
        prezentów, pielęgnowanie tradycji domowych itp. Jedna osoba nie
        rozumie tego, że się wręcza prezenty wszystkim innej się w głowie
        nie mieści, że tak w ogóle możnasmile Nigdy nie będzie pełnego
        porozumienia i takie wątki bedą pełne sporów. W mojej rodzinie
        prezenty pod choinką dostaną wszycsy ale na pewno o różnej wartości-
        najbliższych odbdarowujemy cenniejszymi przedmiotami dalszą rodzinę
        miłym ale drobiazgiem. Na Mikołajki prezenty są skromniejsze niż te
        pod choinką. Nigdy nie zaobserwowałam objawów zazdrości wśród
        zgromadzonych goścismile
    • lollypop Re: dlaczego takie drogie prezety? 09.12.07, 13:33
      Nie rozumiem problemu. Kazdy kupuje swojemu dziecku wedle swoich
      rodzinnych tradycji i za ile go stac.

      Moje dzieci wieksze/drozsze prezenty dostaja tylko na urodziny i na
      gwiazdke (Mikolajkow nie obchodzimy bo mieszkamy za granica, nie ma
      takiej tradycji) i nie sadze aby ich wartosc przewracala im w
      glowie. Dostaja to co sobie wymarzyli i nawet nie wiedza ile to
      kosztuje. Nigdy nie przyszlo mi do glowy obliczac laczna wartosc
      prezentow (babcia, dziadek, chrzestne, dwoch wujkow) ale napewno
      przekracza ona 800zl za dziecko.
    • egribikawer Re: dlaczego takie drogie prezety? 11.12.07, 22:46
      ja zawsze na mikołajki kupuję drobiazgi, malutkie rzeczy które mają tylko
      pokazać, ze się pamiętawink z resztą zawsze tak było, że na mikołajki się dawało
      drobiazgi. poza tym to w ogóle nie uważam, ze dawanie drogich prezentów czy to
      na mikołajki czy na święta ma wielki sens, ja raczej wolę prezenty z duszą, np.
      książki. zawsze na święta zamawiam ich wielką pakę w empiku, każdą dokładnie
      przemyślaną pod kątem konkretnej osoby. wszyscy są zadowoleni smile
      • astendo Re: dlaczego takie drogie prezety? 15.12.07, 21:53
        wartość prezentów gwiazdkowych jak zawsze zależy od zasobności naszego portfela
        i tego, ile jesteśmy w stanie wydać, wiadomo, że ktoś może więcej, ktoś mniej.
        ale faktycznie kompletnie nie rozumiem wydawania takich pieniędzy na mikołajki,
        to przecież powinny być drobiazgi. na Boże Narodzenie, jeśli kogoś stać, niech
        wydaje ile chce. z resztą "dobry" prezent nie zależy od ceny, tylko od intencji.
        ja w tym roku szarpnęłam się na gwiazdkę dla męża na mio digi-walkera -
        nawigację satelitarną, bo wiem że o takiej marzył i mu się przyda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka