Niania - co byście zrobiły?

13.12.07, 14:08
Dziewczyny,
Moje 2-letnie dziecko cytuje teksty w stylu: walnę cie przez d**ę,
ty mały g**niarzu.
Jestem na 100% pewna, że to od opiekunki.

Na codzień opiekuje się dzieckiem dobrze, jest u nas od prawie roku,
tylko że wtedy dziecko jeszcze tyle nie mówiło, więc nie powtarzało.

Nie stosujemy klapsów, a podejrzewam na 90%, że ona tak. Chodzą mi
po głowie straszne wizje, co ona z nim wyprawia.

Po powrocie z pracy zastaję komitywę niani i dziecka.

Zmieniłybyście opiekunkę? Rozmowa z nią nic nie da, sądzę. I te
klapsy sad

Pozdrawiam Was,
Ewa

    • aluc Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 14:11
      najpierw porozmawiaj, bo to niekoniecznie musi być od niej, w
      piaskownicy też można się ciekawych rzeczy nasłuchać wink

      na jakiej podstawie podejrzewasz, że bije dziecko? i dlaczego
      jeszcze z nią nie rozmawiałaś na ten temat?
      • evania Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 14:56
        Mały od tygodnia nie wychodzi z domu, jest przeziębiony, więc na
        pewno od niej sad Poza tym, jak pytam, kto tak mówi, odpowiada, że
        ciocia (tak mówi na nianię).

        Dałam jej do zrozumienia, że my nie karzemy dziecka klapsami. Nie
        wiem, czy ona go tylko tak straszy, ale wątpię. Mały rączka klepie
        się w pieluszkę. Serce mi się ściska. Może symbolicznie go pacnie
        tylko. Na pewno nie wyżywa sie na nim. Rozmów wprost sie obawiam -
        może weźmie to do siebie i odbije się to na dziecku (jakies małe
        złośliwości wobec niego). Poza tym marne szanse na sprawdzenie, czy
        wzięła sobie to do serca...
        Jutro robię podsłuch w domu. Może to nieetyczne, ale dla dobra
        mojego dziecka.
        • aluc Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 15:01
          zrobisz jak chcesz, dla mnie zakładanie podsłuchu zamiast rozmowy to
          bezsens
          • tyssia Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 15:40
            A według mnie to dobry pomysł z tym podsłuchem, upewni sie ze
            wszystko jest Ok (lub nie jest ok uncertain ) i wtedy moze to zlikwidowac
            • joanna.gr Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 19:24
              Dla mnie rozmowa to bezsens, strata czasu, niczego się nie dowiesz i spalisz
              sprawę od razu.
              Podsłuchaj lub podejrzyj.Chrzanić czy to etyczne czy nie, o twoje dziecko w
              końcu chodzi.
    • rotera Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 15:44
      nie mam opiekunki obecnie, jesli to na 3-4h, ale jesli mialabym
      zostawiac dziecko na całe dnie, takie nie kablujące, to zrobiłabym
      tak jak 100% moich znajomych.
      kamera
      300pln,przecietnej jakosci na allegro, miniaturka.
      Kazdy z moich znajomych ma i podlączał na poczatku, teraz zawsze
      przy zmianie opiekunki.
      99% była niepotrzebna, ale dwie pary malo zawału nie dostały.
      ja bym nianie nagrała tak ze dwa, trzy dni i jak nic nie wychodzi to
      dałabym spokoj,jak nie to zmiana niani.
      wiesz dzieci nawet do matek alkoholiczek sie garna, wiec
      niekoniecznie dobra mina oznacza dobra opieka.
      Rozmowy bym najpierw nie zaczynała, najpierw bym sie upewniła.

      co do klapowania, ja dzieci nie bije, ale obecnie młodszy wywala
      wszystko, roznosi dom, wiec co mogłam pozabezpieczałam, ale jak
      przewraca 1,5 metrowa lampe to dochodze do niego, przytrzymuje za
      rączke, delikatnie pycam, mowie, nie , nie wolno, nu nu! itd.
      no i w sobote byli dziadkowie, zwalił lampe, podlatuje do dziadka,
      wystawia raczke i mowi nu, nu, bij, bij.
      Gdyby....wnioski mozna wysnuc raz-dwa, a nie ma podstaw zupełnie,
      wiec mozliwe jest rowniez ze sytuacja z niania jest podobna.
      mozliwe tez ze faktycznie bije, ale przeciez sama sie nie przyzna.

      a co do cytatów...no coz mi tez sie wyrwie to i owo, i np beda z
      chora dwojka, sama chora, kapie ich, wylali wode kubczkami z wanny
      jak schyliłam sie do pralki i powiedziałam...wrrr, no wyrzuce przez
      okno, bo juz nie mam siły....niezbyt madry tekst, ale leszy niz
      łacina, ale starszy zapamietał i stosuje od tamtej pory namiętnie.

      natomiast słowa 'gó..arzu'...itp
      reasumujac, rozejrzałabym sie za nową
      a nagrywanie moralne czy nie, w kwestii dzieci zupełnie mnie nie
      obchhodzi
    • volta2 Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 16:01
      Mój synek niemówiący jeszcze, ok. 1,5 roku miał, jak przewracał się
      na podłogę, albo uderzał o krzesło, stół, to klapsował te
      przedmioty. Zauważyłam, że tak robi niania, żeby odwrócić jego uwagę
      od bólu i ryku. Zabroniłam jej tak robić, i dziecko po jakimś czasie
      też przestało. Posłuchała. Nie spodobało mi się to, stwierdziłam że
      jest to uczenie agresji, bo jak uderzy go inne dziecko to mu
      przyklapsuje?
      Koniecznie rozmawiaj, a podsłuch też wskazany w tej sytuacji.
    • bialamasajka66 Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 19:02
      ja sama zajmowałam się dzieckiem ... i myślę , że jeżeli coś takiego ma miejsce
      to nie masz co się zastanawiać !! w końcu dziecko większość czasu z nią spędza .
      a skoro już od tak małego chodzi powtarza takie rzeczy no to sorryyy ... ale
      później może być gorzej !!!

      ZDECYDOWANIE POSZUKAJ KOGOŚ INNEGO ! w końcu to WY wychowujecie swoje dziecko i
      o tym decydujecie jak to robicie !! a nie jakaś opiekunka !!!
    • kotbehemot6 Re: Niania - co byście zrobiły? 13.12.07, 19:45
      Tak kamery, podsłuchy.mmmhhh a czy, skoro dziecko mówi, może spytać malca skąd
      zna takie ładne powiedzonka??????? i wtedy dopiero decydowac o wylaniu
      opiekunki????? Ot taka myśl.
      • raxa.avra Kocie, przecież napisała 13.12.07, 19:56
        "Mały od tygodnia nie wychodzi z domu, jest przeziębiony, więc na
        pewno od niej sad Poza tym, jak pytam, kto tak mówi, odpowiada, że
        ciocia (tak mówi na nianię)."
        • kotbehemot6 Re: Kocie, przecież napisała 13.12.07, 20:01
          Przepraszam , nie doczytałamsmile W takim razie rozmowa z ciocia . Nie widze powodu
          dla którego mały miałby zmyślac.
    • ik_ecc to samo 13.12.07, 19:51
      Ale temat na czasie dla mnie.

      Moja 2,5 latka poprosila mnie dzisiaj o cos, odmowilam. "To ja ci
      dam klapsa" - poczym walnela mnie w tylek i dodala "no, co, nie
      placzesz? placz, teraz masz powod do placzu".

      Krew mnie zalala. Nie mam watpliwosci ze tekst i zachowanie pochodza
      od mojej matki - (1) mieszkam za granica i obie jestesmy jednymi
      osobami, ktore mowia do corki po polsku i (2) najzwyczajniej w
      swiece znam ten tekst - i sobie obiecalam ze nigdy mojej corce go
      nie zapuszcze. Corka spedza u babci niedzielne popoludnia - 3-4
      godziny raz na tydzien - wg mnie nie jest to tyyyyle czasu, zeby
      matka mogla jej miec na prawde dosyc. Corka do tego jest bardzo
      latwym dzieckiem - jasne, ma 2 lata i swoje "nie", ale nic z czym
      sobie nie mozna by bylo poradzic na spokojnie.

      Jestem potwornie wkurzona, ale chce sie troche uspokoic zanim z
      matka porozmawiam. Kamery raczej u niej w domu nie zainstaluje. wink
      • mamab26 a może masz już pierwsze "próbki" fantazji ? 13.12.07, 21:23
        Moje przesłodkie dziecko wczoraj po powrocie z przedszola odbyło ze
        mną taką rozmowę :
        -ja było w przedszkolu ?
        -a dobrze .fajnie .tylko pani mnie zbiła
        -taaaak ?naprawdę?
        -a czym cie zbiła?
        -młotkiem
        -a gdzie ,w które miejsce?
        -po buzi...tak mocno ,z całej siły...i inne dzieci też biła...i
        panią kucharkę ..i krew mi się lała i pojechałem do szpitala .... i
        tam był doktor i ....

        Szybko ucięłam wywód ,bo gotów za chilkę stwierdzić ,że właściwie to
        on już nie żyje...
        Potem na spokojnie po raz pięćsetny tłumaczyłam ,że nie wolno
        opowiadać takich rzeczy .Tylko jak 3-latek ma odróżnić kłamstwo od
        fantazji ? uncertain

        --
        Bartuś-moje szczęście!!!
        • krwawakornelia A u nas bylo 13.12.07, 21:39
          przyjechala straz pozarna bo sie palilo, a potem Nico sie utopil.
        • ik_ecc Re: a może masz już pierwsze "próbki" fantazji ? 13.12.07, 22:22
          Mam, ale to wyzej akurat fantazja nie bylo. Tak sie sklada, ze wiem
          na 100% skad corka bierze polskie slownictwo - ode mnie i od mojej
          matki - a ja nigdy nie powiedzialam slowa klaps.

          Z reszta matka sie przyznala, juz jest po rozmowie. "Tak sie
          bawily". Ech...
Pełna wersja