mysiam
07.08.03, 08:43
Jak to jest u Was?
Zawsze byłam ,no może nie pedantką ,ale osobą lubiącą mieć posprzątane.Nie
wyobrażałam sobie ,że ktoś mnie odwiedzi a ja mam nieporządek.Kiedy urodził
się Misio moja Mama powtarzała ,że powinnam się nie przejmować tak porządkiem-
dziecko jest naważniejsze(sama jest strasznie "sprzątająca")
I co? ja poprostu nie czuję się dobrze kiedy w domu bałagan-a jesteśmy sami z
Misiem całymi dniami -tata w pracy cały dzień .Więc okradam moje dziecko z
kilku chwil i pucuję domek-nie mam wyrzutów a i jestem szczęśliwsza kiedy
bawię się z Misiem w posrzątanym mieszkanku,czy to żle?