26.02.08, 19:46
Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego uznaliśmy niepodległość Kosowa?
Bo słyszę, że "skoro zrobiły to inne kraje UE........."
Dlaczego odbyło się to bez ekspertyz, racji opinii społecznej?
Czy cała ta zabawa nie będzie powodem do kolejnych działań
separatystycznych i powtórki z rozrywki w stylu bałkańskim?
Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Kosowo... 26.02.08, 20:04
      Oczywiscie, ze bedzie...A my..no coz- lubimy sie we wszstko wpier.
    • beniusia79 Re: Kosowo... 26.02.08, 20:21
      a wiecie wogole cos wiecej na temat Kosowa? znacie historie tego
      malego panstwa? porzadku w kosowie pilnuje ONZ. jest tam pelno
      zolnierzy wiec nie panikujcie...
      • kali_pso Re: Kosowo... 26.02.08, 20:45
        beniusia79 napisała:

        > a wiecie wogole cos wiecej na temat Kosowa? znacie historie tego
        > malego panstwa?

        Tego małego, istniejącego od kilku dni państwa, chcesz powiedzieć?
        Cos nieco wiemy o Kosowie, części Serbii...do niedawna.

        porzadku w kosowie pilnuje ONZ. jest tam pelno
        > zolnierzy wiec nie panikujcie...


        Kiepski argument- w Rwandzie, w 1994 roku, też stacjonowały siły ONZ
        i jakos nie zapobiegły lubobójstwu.
    • beniusia79 Re: Kosowo... 26.02.08, 20:25
      pewnie podobne pytanie zadawali sobie dziesiatki lat temu
      mieszkancy Europy (gdy Polska uzyskala niepodleglosc smile
      • kali_pso Re: Kosowo... 26.02.08, 20:57
        I dlatego my, jako nieliczni w Europie, powinnismy zdawać sobie
        sprawę z kłopotów jakie wynikają z uznawania granic...droga
        niepokojów.
      • redmiss Re: Kosowo... 26.02.08, 22:17
        beniusia79 napisała:

        > pewnie podobne pytanie zadawali sobie dziesiatki lat temu
        > mieszkancy Europy (gdy Polska uzyskala niepodleglosc smile

        to żeś walnęła porównaniem! hohoho uncertain
        • leonie26 Re: Kosowo... 27.02.08, 08:09
          redmiss napisala
          >
          > to żeś walnęła porównaniem! hohoho uncertain

          a bys sie zdziwila ze mnustwo ludzi w panstwach europejskich nie
          bylo zachwycone, ze polska tez sie nalezy do UE.......

          • gryzelda71 Re: Kosowo... 27.02.08, 08:15
            leonie26 napisała:

            > a bys sie zdziwila ze mnustwo ludzi w panstwach europejskich nie
            > bylo zachwycone, ze polska tez sie nalezy do UE.......

            No i jak tu nie czepnąć sięsmile)))
            • rita75 Re: Kosowo... 27.02.08, 08:29

              >
              > No i jak tu nie czepnąć sięsmile)))

              A to tylko dwie linijki tekstu. wink
      • dragica Re: Kosowo... 02.03.08, 19:02
        nie bardzo, Polska a Kosovo i Serbia to calkiem inna bajka. Kosovo
        nigdy nie bylo albanskie, byla od zawsze czescia Serbii, tu powstalo
        pierwsze panswto serbskie, tu znajduje sie patriarchat serbskiego
        kosciola.Albanczycy przywlaszczyli sobie Kosovo poprzez prawo
        wiekszosci-Serbowie, ktorzy tam mieszkali stali sie nieczesto ofiara
        czyszczenia etnicznego.
    • syriana Re: Kosowo... 26.02.08, 20:40
      uznaliśmy niepodległość, bo de facto, była ona już przygotowywana od kilku lat
      przez USA i UE, a jej pomysł jest właściwie logiczną konsekwencją przegranej
      przez Serbię wojny w '99r.
      opinii społecznej chyba nie ma po co pytać w tej sprawie

      powtórki z rozrywki raczej nie będzie, bo cały czas tam stacjonują wojska
      natowskie i UE powodowana wyrzutami sumienia z powodu zaniedbań z lat
      dziewięćdziesiątych, teraz nie tylko czuwa ale i hojną ręką finansuje całe
      przedsięwzięcie
      (pomoc międzynarodowa to teraz pewnie 100% budżetu Kosowa)

      separatyzm jakiś tam się odezwał, ale raczej wydaje się, że nic z niego nie wyniknie

      • kali_pso Re: Kosowo... 26.02.08, 20:55
        syriana napisała:

        > uznaliśmy niepodległość, bo de facto, była ona już przygotowywana
        od kilku lat
        > przez USA i UE, a jej pomysł jest właściwie logiczną konsekwencją
        przegranej
        > przez Serbię wojny w '99r.


        Czyli, niejako to kara dla Serbów za poczynania Milosevica?


        > opinii społecznej chyba nie ma po co pytać w tej sprawie

        >
        > powtórki z rozrywki raczej nie będzie, bo cały czas tam stacjonują
        wojska
        > natowskie i UE powodowana wyrzutami sumienia z powodu zaniedbań z
        lat
        > dziewięćdziesiątych, teraz nie tylko czuwa ale i hojną ręką
        finansuje całe
        > przedsięwzięcie
        > (pomoc międzynarodowa to teraz pewnie 100% budżetu Kosowa)


        I co dalej?
        Unia będzie finansować mafijne kartele? Do tej pory jakos sobie z
        nimi nie poradzono....A po uzyskaniu niepodległości wojska owe
        czasami nie będa musiały wycofać się? Przecież tam nie ma nic-
        żadnych szans na samodzielną, ekonomiczną egzystencje tego
        kraju...UE bierze Kosowo na garnuszek, czyli przejmuje
        odpowiedzialność...mam nadzieję, że nasi politycy biorą to pod uwagę.


        >
        > separatyzm jakiś tam się odezwał, ale raczej wydaje się, że nic z
        niego nie wyn
        > iknie

        Oby..
        • syriana Re: Kosowo... 26.02.08, 21:04
          nie kara, konsekwencja

          jak zresztą każdej wojny - Serbowie biorąc się za mordowanie Albańczyków
          pokazali, że nie chcą ich mieć u siebie, więc coś trzeba było wymyślić
          Jugosławia była tworem sztucznym, to co się tam działo w latach 90 pokazało, że
          państwo wieloetniczne nie zdaje egzaminu

          a finansowo pewnie będzie tak jak piszesz
          ale to jest pewnie "wliczone w koszty" od paru lat już zresztą

          tak samo jak Afganistan przecież, tam też strumień kasy płynie, w dodatku po
          drodze uprowadzany bez kontroli żadnej, tu chociaż na to są szanse większe

          tu przynajmniej i państwo małe i środek Europy, więc pozostaje mieć nadzieję, że
          staną szybko na nogi, wejdą do UE i jakoś już będzie lepiej



          • kali_pso Re: Kosowo... 26.02.08, 21:14
            Wiesz, mnie najbardziej niepokoją te odradzające się nacjonalizmy.
            Kto zagwarantuje, że pieniądze pompowane w ten kraj, nie będą
            sprzyjały podnoszeniu głów przez wszelkiego rodzaju "patriotów"?
            Teraz może nawet łatwiej bez patronatu wojsk...


            Co do wstapienia do UE- oczywiście to jedyny, możliwy scenariusz.
            Tyle tylko, że dotyczy to wszystkich bałkańskich państw- Serbii
            również.. ta perspektywa trochę mi przypomina zapraszanie do
            świątecznego stołu skłóconej rodziny- trzeba duuuuużo dyplomacji,
            aby poszczególni członkowie sie nie pogryźliwinkP
            • syriana Re: Kosowo... 26.02.08, 21:20
              pewnie tak, ale chyba nie mam do tego aż tak osobistego stosunku by martwić się
              pracą jaka czeka europejskich dyplomatów wink

              nacjonalizmy tam będą długo jeszcze, ale ich siła pewnie będzie tkwiła w
              słabości ekonomicznej
          • dragica Re: Kosowo... 02.03.08, 19:05
            A co z Albanczykami "bioracaymi sie za mordowanie" Serbow i Romow w
            Kosowie?????
      • beniusia79 Re: Kosowo... 27.02.08, 07:41
        dokladnie! o niepodleglosci kosowa mowilo sie juz dawno i to
        panstwo nie istnieje od zaledwie kilku dni jak pisze ktoras z
        was.... oficjalne uznanie niepodleglosci kosowa to byla juz tylko
        czysta formlnosc. widze jednak, ze malo wiecie na temat tego
        panstwa...
    • minerallna Re: Kosowo... 26.02.08, 21:57
      Niepodledgłość Kosowa?
      Mówię NIE!
      A tłumaczenie naszego "rządu" o wyjątkowej sytuacji Kosowa jest śmieszne.Bardzo śmieszne.
      Jeszcze parę mniejszości też na to czeka,jak się oderwą od ... to też ich uznamy?
      • bi_scotti Re: Kosowo... 27.02.08, 01:05
        minerallna napisała:

        > Niepodledgłość Kosowa?
        > Mówię NIE!
        > A tłumaczenie naszego "rządu" o wyjątkowej sytuacji Kosowa jest
        śmieszne.Bardzo
        > śmieszne.
        > Jeszcze parę mniejszości też na to czeka,jak się oderwą od ... to
        też ich uznam
        > y?

        A dlaczego NIE? Jezeli na danym terenie 90% ludnosci zyczy sobie byc
        niepodleglymi to czemu NIE? Czemu uwazasz, ze status quo, w ktorym
        mniejszosc ma wladze a wiekszosc ma sie totalnie podporzadkowac jest
        OK? Serbowie dzicy sa i troche im zejdzie zeby sie pogodzic z
        postepem cywilizacji ale sie pogodza - nie oni pierwsi, nie ostatni.
        • madziaaaa Re: Kosowo... 27.02.08, 06:29
          Rozumiem, że większość osób wypowiadających się jest na "nie".
          A jakie my mamy prawo do wydawania takich sądów?
          Postawcie się w sytuacji ludzi tam żyjących-oni walczyli o tę niepodległość, to
          ich kraj, ich wybór. Ktoś kiedyś powiedział, że to tak, jak by np. od Polski
          odłączył się Śląsk-jak dla mnie, to ok, skoro mieszkający tam ludzie tak
          zdecydowali....
          Ja uznaję niepodległość Kosowa.
          • redmiss Re: Kosowo... 27.02.08, 07:03
            > Postawcie się w sytuacji ludzi tam żyjących-oni walczyli o tę
            niepodległość, to
            > ich kraj, ich wybór...

            Madziaaa, jaki ich kraj? przybyli parę lat temu, wygnali Serbów,
            zasiedzieli się, pomnożyli i teraz chcą być tylko Kosovem. Ani nie
            Albanią, ani Serbią... A Kosovo to kolebka kultury Serbi! ich
            narodowości, religijności - kolebka prawosławia. To jak kolonizacja
            wygląda. I polski rząd poparł taki sposób tworzenia narodu? Trzeba
            też zauważyć krzywdę Serbów. Wycieli im serce.
            • madziaaaa Re: Kosowo... 27.02.08, 07:18
              w dalszym ciągu uważam, ze nie nam to oceniać...
              Oni wybrali, oni poniosą wszelkie konsekwencje, jeśli okaże się, że wybór był zły...
              • beniusia79 Re: Kosowo... 27.02.08, 07:46
                mam znajomych, ktorzy pochodza z kosowa. opowiadali jak wygladala
                wojna, jak traktowali ich Serbowie. moznaby pisac i pisac. widze,
                ze niepodleglosc teo kraju budzi kontrowersje. nie nam jednak o tym
                decydowac. wasze "za" lub "przeciw" niczego juz nie zmieni....
        • minerallna Re: Kosowo... 27.02.08, 11:20
          bi_scotti napisała:
          > A dlaczego NIE? Jezeli na danym terenie 90% ludnosci zyczy sobie
          > byc niepodleglymi to czemu NIE? Czemu uwazasz, ze status quo, w >ktorym mniejszosc ma wladze a wiekszosc ma sie >totalnie >podporzadkowac jest OK?

          A wiesz skąd się owe 90% większości wzięło?Z Twojego postu wynika że nie znasz ich historii.
          W wielu miejscach są mniejszości narodowe które na danym terenie stanowią większość.Może idąc tym tropem należy uznać mniejszość węgierską na Słowacji,polską na Litwie,a Hiszpanie od razu podzielić na trzy.Oni pewnie tez życzyliby sobie niepodległości.Takich przykładów jest więcej.

          > Serbowie dzicy sa i troche im zejdzie zeby sie pogodzic z
          > postepem cywilizacji ale sie pogodza - nie oni pierwsi, nie ostatni.

          Że co?Serbowie są dzicy???Co za durnoty wypisujesz.
          Chyba nigdy nie byłaś ani w Serbii ani w Albanii,a swoją "wiedzę" czerpiesz z TV.
          • draugdur Re: Kosowo... 27.02.08, 11:40
            Serbia powoli wchodzi do EU-kawalek po kawalku....hanba! Gapo bas muri!
            A tym co tak entuzjastycznie przyklaskuja separacji Kosova proponuje przyjrzec
            sie zdjeciom z tamtej niedzieli:pod jaka flaga swiatowali?czy nowe panstwo w
            dniu separacji mialo gotowa konstytucje?hymn?
            Gwoli scislosci:konstytucja RP mowi ze Polska jest krajem jednolitym,ze ZADNA
            jej czesc nie moze sie odlaczyc,gdyby tak sie stalo(vide Slask i Pomorze)to rzad
            RP NIGDY tej separacji nie uzna-tak samo jest w wypadku Serbii. Wstyd co
            niektorym wypominac kwestie zgodnosci tej separacji z prawem miedzynarodowym...
            Serbowie w BiH zaczynaja juz mowic o odlaczeniu sie od BiH.
            Ile jeszcze panstw ma w Europie powstac??Siedmiogrod,Slask,Kraj Baskow...no ile?
            Gapo bas muri...
            • ciociacesia ile panstw 29.02.08, 16:42
              ja tam nie mam nic przeciwko powstaniu nowych panstw? co w tym złego
              skoro i tak wszystko sie integruje w Unie?
              • kali_pso Re: ile panstw 29.02.08, 16:51
                Czyli przez dezintegrację do integracji?winkP
                • ciociacesia a tak 29.02.08, 16:54
                  unia stawia na rozwój regionów wiec czemu nie?
                • bi_scotti Re: ile panstw 29.02.08, 20:34
                  kali_pso napisała:

                  > Czyli przez dezintegrację do integracji?winkP

                  Czechy i Slowacja niech swieca przykladem jak mozna to wszystko
                  osiagnac w cywilizowany sposob smile
    • wobbler Re: Kosowo... 27.02.08, 12:52
      Kosovo je Srbija!
      Trzeba być skończonym kretynem,żeby uznać ten gó..any kraik.
      Tusek z jednej strony włazi w tyłek Putinowi,a z drugiej robi mu na złość
      uznając Kosovo.Ma nagrabione w Moskwie.
      Za tarczę antyrakietową ma nagrabione w USA.
      To z kim my zostajemy?Z Anielą Merkel?Hahaha!
      Czy Polska ma w ogóle jakąś spójną politykę zagraniczną?
      Zdradek Sikorski może sobie bełkotać o tym,że to nie precedens.Zobaczymy,kiedy
      mniejszość niemiecka zażąda autonomii Śląska.Jakie rząd będzie miał
      argumenty,żeby powiedzieć "nie"?
      A kolejna sprawa,że to kolejny kraj muzułmański w Europie...
      Kosovo pewnie jakąś unię z Albanią zrobi,bo sami z głodu zdechną.
      Następna rzecz,że tam jest ogromna amerykańska baza Blondsteel,oraz krzyżówka
      ropociągów.To tłumaczy zainteresowanie USA tym kraikiem.Zawsze kiedy nie wiadomo
      o co chodzi-chodzi o pieniądze...
      Podsumowując-i hańba,i głupota.
      • iwoniaw I to wszstko na temat: 27.02.08, 16:21
        > Następna rzecz,że tam jest ogromna amerykańska baza Blondsteel,oraz krzyżówka
        > ropociągów.To tłumaczy zainteresowanie USA tym kraikiem.Zawsze kiedy nie wiadom
        > o
        > o co chodzi-chodzi o pieniądze...

        A hasła o niepodległości, sprawiedliwości, mniejszościach itd. są dla publiki i
        tyle. USA mają interes w "niepodległości" Kosowa (no powiedzmy sobie szczerze,
        jaka to niepodległość za pieniądze Waszyngtonu?), nie tylko finansowy, ale i
        "siłowy" (osłabienie wpływów Rosji), a dla średniego kraju europejskiego (jak
        Polska) to b. niebezpieczny precedens, bo Amerykanie w razie czego nie pójdą
        umierać za Gdańsk, co wszyscy doskonale wiedzą, tylko niektórzy nie chcą przyznać.
      • anita58 Re: Kosowo... 27.02.08, 23:27
        wobbler napisała:

        Zobaczymy,kiedy
        > mniejszość niemiecka zażąda autonomii Śląska.Jakie rząd będzie miał
        > argumenty,żeby powiedzieć "nie"?

        Przede wszystkim mylisz autonomie z niepodlegloscia!
        Po drugie, to nie "jak mniejszosc niemiecka sobie zazada", tylko
        Slazacy od kilku lat daza do odzyskania autonomii (nie jest to
        sprzeczne z konstytucja RP). A dlaczego do odzyskania? Bo bezprawnie
        zostala zlikwidowana w 1945r. Wiem, ze o tym sie niechetnie mowi,
        ale Slask mial przed wojna autonomie. Ustawa o autonomicznym
        wojewodztwie zostala uchwalona 15.07.1920r czyli wtedy gdy Slask
        nalezal do innego panstwa! Podczas plebiscytu na Slasku nie
        dopuszczono do 3 opcji "Slask dla Slazakow" (tak, Slask tez dazyl do
        niepodleglosci jak Polska), wiec na otarcie lez, aby zachecic w
        glosowaniu w plebiscycie "za Polska" ustanowiono w 1920r autonomie.
        Plebiscyt byl rok pozniej. Dzieki temu, Polska dostala az 40% glosow
        (Niemcy 60%). Dzis na temat tamtych glosow mowi sie, ze to "Slazacy
        chcieli byc Polakami i chcieli nalezec do Polski". W gloszeniu
        takich opini po dzis dzien nie przeszkadza nawet fakt, ze dzis
        Slazacy sa mniejszoscia na wlasnej ziemi, gdyz miazdaca wiekszosc
        Slazakow mieszka w ...Niemczech.
        Autonomiczy Slask mogl np. zaciagnac pozyczke od USA z pominieciem
        Polski, a Polska zaciagnela dlug od Slaska. Po dzis dzien nie
        splacony.
        Linki:
        do strony RAS o ustawie konstytucyjnej:
        www.raslaska.aremedia.net/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=17
        zniesienie autonomii:
        isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19450170092
        • e-milia1 Re: anita! 28.02.08, 08:39
          bije brawo za to co napisalas! prawda jest taka, ze wielu Slazakow
          ma dalej zal do Polakow o to, ze "zagarneli" ich ziemie. niejeden
          Slazak ucieszylby sie gdyby Slask uzyskal autonomie smileniejedna
          osoba na tym terenie sni o tym po nocach...
      • beniusia79 Re: 28.02.08, 09:37
        gowniany kraik... piszesz tak o kraju, ktorego prawie wcale nie
        znasz.. czy wiesz, ze podobne zdanie maja o Polsce za granica?
        podobnie jak wy wiedze na temat kosowa czerpiecie z tv, mieszkany
        Europy i Swiata swoja wiedze o Polsce czerpia takze z telewizji-dla
        wielu ludzi Polak to dzikus i dziwak. a w tv pokazuja biede jaka
        panuje w Polsce, mowi sie o nagonkach na homoseksualistow, o tym,
        ze krajem tym rzadzi Kosciol. juz nie wspomne o obciachu jaki
        narobili Kaczynscy i jak to zepsulo reputacje Polski. Polacy dla
        nich to mali kombinatorzy, zlodzieje i brudasy. niestety taka to
        prawda. Niemcom wydaje sie, ze cala Polska wyglada jak Mazury (tzn.
        bieda, bieda i jeszcze raz bieda-domki drewniane z wychodkiem na
        zewnatrz). niedawno znajomy pytal sie mnie czy wiem jak funkcjonuje
        zelazko?... gdy powiedzialam mu, ze w Polsce prawie wszyscy maja
        dostep do internetu to sie chlop zdziwil... Amerykanom z kolei
        wydaje sie, ze Polsa lezy gdzies kolo Iraku....
      • absurd Kosowo to nie Górny Śląsk 01.03.08, 01:39
        > Zobaczymy,kiedy
        > mniejszość niemiecka zażąda autonomii Śląska.Jakie rząd będzie miał
        > argumenty,żeby powiedzieć "nie"?


        wobbler, nie pieprz głupot, skoro jesteś, człowieku, niezorientowany w
        stosunkach narodowościowych na Górnym Śląsku i porównujesz je z tymi w Kosowie,
        gdzie 90 proc. stanowią Albańczycy.

        Otóż według spisu powszechnego z 2002 roku na 4 669 tys. mieszkańców tzw.
        województwa śląskiego (tzw. bo powinno się ono nazywać górnośląskim) żyje 150
        tys. osób tzw. narodowości śląskiej (tzw. bo to jedna wielka hucpa Ślązacy jako
        naród) i 32 tys. osób narodowości niemieckiej - licząc razem 182 tys. tj 3,9
        proc. potencjalnych secesjonistów i różnej maści farbowańców. Ta potencjalna V
        kolumna nie ma w tej chwili szans z żywiołem polskim - to nie rok 1918.

        Podobnie na Opolszczyźnie, gdzie na 1042 tys. mieszkańców za pożal się Boże
        naród śląski uważa się 24 tys., a za Niemców 107 tys. - razem (wrzucając ich
        trochę na siłę do jednego worka) 131 tys., tj. 12,57 proc. Nadal trochę mało,
        żeby trzeba było mieć jakiekolwiek inne argumenty.

        I niech się pieni ta antypolska mierzwa do nieprzytomności, niech porykuje w
        tramwajach "Gorole raus!" - autonomii z tego nie ugra.

        • anita58 rewelacja! Przyklad pokojowej asymilacji! 01.03.08, 02:23
          absurd napisał:

          > wobbler, nie pieprz głupot, skoro jesteś, człowieku,
          niezorientowany w
          > stosunkach narodowościowych na Górnym Śląsku i porównujesz je z
          tymi w Kosowie,
          > gdzie 90 proc. stanowią Albańczycy.
          >
          > Otóż według spisu powszechnego z 2002 roku na 4 669 tys.
          mieszkańców tzw.
          > województwa śląskiego (tzw. bo powinno się ono nazywać
          górnośląskim) żyje 150
          > tys. osób tzw. narodowości śląskiej (tzw. bo to jedna wielka hucpa
          Ślązacy jako
          > naród) i 32 tys. osób narodowości niemieckiej - licząc razem 182
          tys. tj 3,9
          > proc. potencjalnych secesjonistów i różnej maści farbowańców. Ta
          potencjalna V
          > kolumna nie ma w tej chwili szans z żywiołem polskim - to nie rok
          1918.
          >
          > Podobnie na Opolszczyźnie, gdzie na 1042 tys. mieszkańców za pożal
          się Boże
          > naród śląski uważa się 24 tys., a za Niemców 107 tys. - razem
          (wrzucając ich
          > trochę na siłę do jednego worka) 131 tys., tj. 12,57 proc. Nadal
          trochę mało,
          > żeby trzeba było mieć jakiekolwiek inne argumenty.
          >
          > I niech się pieni ta antypolska mierzwa do nieprzytomności, niech
          porykuje w
          > tramwajach "Gorole raus!" - autonomii z tego nie ugra.

          no i dales przyklad HIPOKRYTO pokojowej asymilacji.
          Zapomniales dodac, ze gorole na Slasku to - mowiac twoim pogardliwym
          jezykiem - nieproszone przybledy, ktore rzadza sie jak u siebie.
          Przybledy, ktore zamieszkaly w domach wyrzuconych Slazakow.
          Szkoda, ze zaborcy nie potraktowali Polakow, jak twoi ziomale
          Slazakow. Dzis Polacy jako narod byliby jedna wielka hucpa!
    • ywwy Re: Kosowo... 27.02.08, 13:12
      Polska uznaje Kosoksowo i jednocześnie ma swoje wojsko w Iraku!!!
      Oj, nasza polityka zagraniczna schodzi na psy!
      Serbio, trzymaj się...
      • leonie26 Re: Kosowo... 27.02.08, 14:04
        I tu widac jaki Polski narod jest tolerancyjny. Cos cudownego byc
        polakiem, co tylko o sobie mysla, i zeby ich dupom bylo dobze.

        Polscy musza sie jeszcze mnustwo nauczyc.

        • rita75 Re: Kosowo... 27.02.08, 15:09
          > I tu widac jaki Polski narod jest tolerancyjny. Cos cudownego byc
          > polakiem, co tylko o sobie mysla, i zeby ich dupom bylo dobze.
          >
          > Polscy musza sie jeszcze mnustwo nauczyc.

          Dlaczego przymiotnik "polski" piszesz z dużej litery, a nazwę
          narodowości "Polak" z małej? Lekka "niekonsystencja" sie tu
          wkradła wink
          Poza tym, jeżeli piszesz o tolerancji- wypadałoby sie również
          zapoznac ze znaczeniem tego słowa...
        • minerallna Re: Kosowo... 27.02.08, 15:23
          leonie26 napisała:
          > I tu widac jaki Polski narod jest tolerancyjny.

          A co ma wspólnego tolerancja z łamaniem prawa międzynarodowego?
          Ty w ogóle zrozumiałaś niektóre odpowiedzi?Mam wrażenie,że ciężko Ci to idzie.Jak nie masz pojęcia w tej kwestii to nie zabieraj głosu.

          > Cos cudownego byc
          > polakiem, co tylko o sobie mysla, i zeby ich dupom bylo dobze.

          W kwestii co by naszym dupom było dobrze to zazwyczaj ludzie tak mają,nie tylko my.
          Zresztą jak dla mnie nie ma to związku z Kosowem,ale dla Ciebie widać tak.
          Rozumiem,że Ty najpierw dbasz o dobro narodu a potem swojej rodziny.

          > Polscy musza sie jeszcze mnustwo nauczyc.

          Myślę,że na początek Ty powinnaś nauczyć się ortografii,chociaż w stopniu podstawowym.
          Ewentualnie załóż sobie odpowiednią sygnaturkę,która wyjaśni takie językowe "kwiatki",a czytający będzie bardziej tolerancyjny dla Twoich błędów.
    • e-milia1 Re: Kosowo... 27.02.08, 15:20
      owszem, Polsce nalezala sie niepodleglosc, Polsce nalezalo sie
      wejscie do Unii i wiele innych rzeczy ale malemu i "zacofanemu"
      Kosowu nie nalezy sie nic... szkoda slow...
      • minerallna Re: Kosowo... 27.02.08, 15:29
        No jeśli Kosowu należy się niepodległość to przyznaj ją jeszcze np:Baskom i
        Katalończykom.
        Jak szaleć to szaleć!A co!
        • asia_i_p Re: Kosowo... 27.02.08, 22:31
          A czemu nie?
          Jeżeli sobie poradzą gospodarczo, to niech próbują.
          Myślę, że globalizacja gospodarki, zanik samowystarczalności nawet
          większych państw, będzie prowadził do powstawania małych państw
          narodowych wewnątrz dużych zjednoczonych struktur typu Unii
          Europejskiej. Jakoś mnie to nie przeraża, wizja autonomii czy nawet
          niepodległości Śląska nie spędza mi snu z oczu.
          Nienawiść nie rodzi się z powstawania takich małych państewek, a
          raczej z blokowania ich powstawania.
      • wobbler Re: Kosowo... 27.02.08, 15:43
        Kosovo to jest Serbia!
        Tak jak np.Pomorze to jest Polska.Poprzesz niepodległość Pomorza jeżeli zażyczą
        sobie tego Kaszubi?Zresztą "Słońce Kaszub" Tusk,takie pomysły miał swego czasu...
        Zorientuj sie najpierw na jaki temat zabierasz głos.
        • e-milia1 Re: Kosowo... 27.02.08, 15:57
          moja przyjaciolka pochodzi z kosowa. duzo rozmawialysmy i
          rozmawiamy na ten temat. mam wiec troche wiecej informacji niz wy i
          to z pierwszej reki. to co mialo miejsce w niedziele potora
          tygodnia temu, bylo tylko czysta formalnoscia.. to, ze kosowo
          uzyska niepodleglos wiadomym bylo juz od dawna. szybko wiec sie
          obudzilyscie. dyskutujecie o sprawie dokonanej, na ktora nie macie
          i tak wplywu. liczace sie panstwa swiata powiedzialy kosowu TAK.
          nie wiem czy ogladalyscie w tamta niedziele TV i posluchaly
          argumentow tych panstw, wiecie wogole dlaczego panstwa te uznaly
          niepodleglosc kosowa, jakich argumentow uzyly? watpie....
          • wobbler Re: Kosowo... 27.02.08, 16:11
            Oświeć nas zatem...Podaj te argumenty.
            Zresztą jakie by nie były argumenty innych,to nasz był jeden-"Bo inni uznali"...
            Polski rząd to piesek Anieli Merkel.Ciekawe kiedy kundel znowu zarobi kopa od
            swojej pańci.
            • beniusia79 Re: Aniela merkel? 27.02.08, 18:14
              Anieli Merkel? jak nie wiesz jak kanclerz niemiec ma na imie to
              pisz tylko nazwisko.
              • wobbler Re: Aniela merkel? 27.02.08, 19:32
                Tak jak Chris to Krzysztof,John to Jan,tak Angela to Aniela...
                Proste i łatwe.
          • woman_in_love Niestety dla wszystkich los sie jeszcze moze 27.02.08, 16:14
            odwrocic. Bo dosc latwo 90% albanczykow moze sie stac 10% ludnosci w
            Kosowie, wystarczy ze USA zmienia polityke, np. za nastepnego
            prezydenta.
          • minerallna Re: Kosowo... 27.02.08, 18:16
            I ja jestem ciekawa użytych argumentów.Jak ja lubię ten polityczny bełkot
            robiący ludziom wodę z mózgu.

            To że są plany powstania Kosowa,jako odrębnego państwa wiedział każdy w miarę
            interesujący sie polityką,co nie znaczy że ja mam się z tym zgadzać.
            Mówię NIE.Zdecydowanie.
            To niebezpieczny precedens.
            Liczące się państwa uznały Kosowo?Ciekawe dlaczego...wink
            Piszesz,że masz informacje z pierwszej ręki,bo przyjaciółka pochodzi z Kosowa,a
            ja myślę że masz takie same jakie ja tylko podane w innej telewizji.
            W bezinteresowność polityki USA nikt nie uwierzy,a służalczość Polski staje sie
            normą.
            • e-milia1 Re: minerllna 27.02.08, 20:12
              tak, mam informacje z pierwszej reki poza tym ogladalam w telewizji
              debate na ten temat i sprawe sledzilam od troche dluzszego juz
              czasu. moja przyjaciolka pochodzi z kosowa. dla informacji podam,
              ze i ona i ja mieszkamy w niemczech a poznalysmy sie na porodowce smile
              dlaczego uwazasz, ze mam informacje podane w tv a nie od kolezanki?
              dziwi cie, ze Polka moze przyjaznic sie z kobita z kosowa czy jak?
              • iwles Re: 27.02.08, 20:27

                a'propos argumentów "znaczących" państw -
                żyjąc tyle lat na świecie nie nauczyłaś się jeszcze, że politycy
                mówią to, co chcą, aby inni usłyszeli, a nie to, o co im naprawdę
                chodzi ?????
              • draugdur A ta twoja "kobita z kosova" to po jakiemu mowi?? 27.02.08, 20:45
                Po serbsku czy po siptarsku???
                I z jakiego rejonu Kosova jest? Z samego Kosova z Metohii?? Mow do mnie
                sliczna-chetnie poslucham.
                • e-milia1 Re:juz odpowiadam... 28.02.08, 08:37
                  ma na imie Gjuljeta, ma 30 lat i studiowala anglistyke. w kosowie
                  pracowala jako tlumacz. w czasie wojny uciekla do niemiec.
                  rozmawiamy ze soba po niemiecku oczywiscie, ona w domu po albansku.
                  zna takze serbski bo tego jezyka uczono ja w szkole. Gjuljeta
                  pochodzi ze stolicy kosowa, czyli Pristiny. aha, jest muzulmanka.
                  mam jeszcze napisac jaki nosi rozmiar ubran? widze, ze dla wielu z
                  was czyms dziwnym jest, ze ktos ma znajomych z kosowa... oprocz
                  niej koleguje sie takze z dziewczyna z turcji i z dziewczyna z
                  kazachstanu...
                  • draugdur re:nie mnie to nie dziwi,niby czemu? 28.02.08, 19:39
                    Dobrze jednak wiedziec ze Twoja znajoma jest Siptarka a nie
                    Serbka/Chorwatka/Turczynka/Zydowka/Romka/Polka/przedstawicielka innej
                    mniejszosci z Kosova. To pozwala miec pelniejszy obraz JEJ punktu widzenia na te
                    sprawe. No nie zaprzeczaj-nie podajesz SWOJEGO zdania tylko jejwink No chyba ze
                    sama mieszkalas w Kosovie choc przez jakis czas?
                    • e-milia1 Re: ... 29.02.08, 12:20
                      a ty mieszkalas lub bylas tam kiedys? :
                      ksowo uzyskalo niepodleglosc poniewaz w 1999 roku wygrali wojne z
                      serbia. sprawa byla wiec praktycznie juz wtedy osadzona. pozwole
                      sobie zaczac jednak od poczatku. po rozpadzie sie jugoslawii,
                      kosowscy albanczycy zazadali autonomii. wiekszosc miszkancow
                      opowiedziala sie wtedy za niepodlegloscia. juz wtedy wybrany zostal
                      parlament i prezydent. nowych wladz nie uznala oczywiscie serbia.
                      na skutek konfliktow miedzy jednymi i drugimi, doszlo do wybuchu
                      walk w 98 roku. wladze w belgradzie zaczely wysiedlac ludnosc
                      albanska, wobec tych ktorzy zostali, stosowano represje i mordowano
                      ich-stosowano czystki etniczne. proby porozumienia nie powiodly
                      sie, NATO przeprowadzilo naloty na serbskie cele wojskowe.
                      miloszewicz poddal sie i zaakceptowal porozumienie pokojowe z 1999
                      roku. z cala pewnoscia punk widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                      znajoma pochodzi z kosowa wiec mozliwe, ze przejelam czesc jej
                      argumentow. dla mnie jednak sprawa zostala przesadzona-kosowo
                      uzyskuje niepodleglosc na skutek wygranych walk w 99 roku, czyli 9
                      lat temu.... miejmy nadzieje, ze na balkanach nie bedzie sie juz
                      gotowalo i ze wojska europejskie dopilnuj by panowal tm spokoj.
                      moze wyjsciem z sytuacji bylaby korakcja granic kosowa i wcielenie
                      do serbii przygranicznych terenow zamieszkalych przez serbow?...
                      • draugdur Re:to nie Kosovo wygralo wojne tylko NATO i USA;) 29.02.08, 21:04
                        A mieszkac to i owszem, zylo sie,mieszkalo,pilo i jadlo. W Kosovskiej Mitrovicy
                        w 2002/3.
                        A co do twoich nadziei na spokoj na balkanach-obawiam sie teraz to sie dopiero
                        zacznie...
              • wobbler Re: minerllna 27.02.08, 20:47
                No podziel się wreszcie tymi informacjami.
                Na początek może-dlaczego w ogóle Kosovo sie oddzieliło?
                • jowita771 Re: minerllna 29.02.08, 16:01
                  Kosowo się oddzieliło, bo Albańczycy wprowadzaja w zycie swoj plan pt. "wielka
                  Albania". zamieszkali w Kosowie, rozmnożyli się na potęgę i teraz zażądali tych
                  terenów, bo jest ich więcej niż Serbów. za kilka lat upomną się o Macedonię.
              • minerallna Re: minerllna 27.02.08, 20:54
                Mnie nie dziwi Twoja przyjaźń z koleżanką z Kosowa,nawet zawiązana na niemieckiej porodówce,tylko posty które niczego do dyskusji nie wnoszą.
                Pytałam o argumenty,zresztą nie tylko ja i dalej ich nie podałaś.
                Prezentujesz zdanie koleżanki,nie swoje.Nie widzisz tego?
    • elza78 Re: Kosowo... 27.02.08, 19:00
      dla mnie to taka paranoja jakby nagle gdansk chcial oglosic autonomie...
      • bombastycznie Re: Kosowo... 27.02.08, 19:52
        i znowu się zacznie, jeden z drugim zacznie się kłócić a potem zaczną ginąć
        ludzie zupełnie niewinni, jak to w innych krajach gdzie wkracza wojsko czy inne
        siły zbrojne. i skoro Polska uznała niepodległość to kiedy zacznie się rozróba w
        tym kraju to polscy żołnierze chcąc niechcąc będą musieli tam pojechać i znowu
        matki żony i córki będą liczyć każdy dzień do ich powrotu. z resztą już teraz
        Polacy są w Kosovie(mam na myśli tych uzbrojonych) w tym jeden z moich znajomych...
    • anita58 Re: Kosowo... 27.02.08, 23:34
      beniusia79 napisała:

      > pewnie podobne pytanie zadawali sobie dziesiatki lat temu
      > mieszkancy Europy (gdy Polska uzyskala niepodleglosc smile

      Gdyby kogos to interesowalo:
      skopiowane:

      " Norman Davies "Boze Igrzysko" (fragmenty)

      Niepodleglosc - dwadziescia lat niepodleglej (1918-1939)

      Molotow nazwal ja "potwornym bekartem traktatu wersalskiego". Stalin
      mówil o
      niej jako o "przepraszam za wyrazenie, panstwie". Dla J. M. Keynesa,
      teoretyka
      wspólczesnego kapitalizmu, byla "ekonomiczna niemozliwoscia, której
      jedynym
      przemyslem jest zydozerstwo". Lewis Namier uwazal, ze
      jest "patologiczna".

      E. H. Carr nazwal ja "farsa". David Lloyd George mówil o "defekcie
      historii",
      twierdzac, ze "zdobyla sobie wolnosc nie wlasnym wysilkiem, ale
      ludzka krwia"
      i ze jest krajem, który "narzucil innym narodom te sama tyranie",
      jaka sam
      przez lata znosil. "Polska", powiedzial, jest pijana mlodym winem
      wolnosci,
      które jej podali alianci", i "uwaza sie za nieodparcie urocza
      kochanke
      srodkowej Europy". W 1919 roku Lloyd George mial podobno powiedziec,
      ze
      predzej oddalby "malpie zegarek" niz Polsce Górny Slask. W 1939 roku
      oswiadczyl, ze Polska "zasluzyla na swój los".

      Adolf Hitler nazywal ja "panstwem, które wyroslo z krwi
      niezliczonych
      niemieckich pulków", "panstwem zbudowanym na sile i rzadzonym przez
      palki
      policjantów i zolnierzy", "smiesznym panstwem, w którym (...)
      sadystyczne
      bestie daja upust swoim perwersyjnym instynktom", "sztucznie
      poczetym
      panstwem", "ulubionym pokojowym pieskiem zachodnich demokracji,
      którego w
      ogóle nie mozna uznac za kulturalny naród",
      "tak zwanym panstwem, pozbawionym wszelkich podstaw narodowych,
      historycznych,
      kulturowych czy moralnych".

      Zbieznosc tych uczuc, a takze sposobów ich wyrazania, jest
      oczywista.

      Rzadko - jesli w ogóle kiedys - kraj, który wlasnie uzyskal
      niepodleglosc,
      bywal przedmiotem równie krasomówczych i równie nieuzasadnionych
      zniewag.
      Rzadko - jesli w ogóle kiedys - brytyjscy liberalowie bywali równie
      beztroscy
      w formulowaniu opinii lub dobieraniu sobie towarzystwa. "
      • draugdur Re: Kosowo... 28.02.08, 07:21
        A widzisz roznice miedzy slowami: Uzyskac i ODzyskac?
        Polska przed okresem zaborow tworzyla wlasne panstwo-w 1918 ODzyskala
        nniepodleglosc.
        Kosovo nigdy nie bylo samodzielnym panstwem-Uzyskalo tfuniepodleglosc.

        Subtelna roznica prawda?
        • anita58 Re: Kosowo... 28.02.08, 21:05
          A zauwazylas co zacytowalam przed skopiowanym tekstem?
          Przypomne, ze chodzilo o czym mowili w Europie kilkadziesiat lat
          temu, gdy powstawala Polska. Tematem w tym momencie nie bylo to, czy
          niepodleglosc byla odzyskana czy uzyskana.
          Chcialam tez zauwazyc, ze nie ma nigdzie zapisane, ze juz zadne nowe
          panstwo nie moze powstac. Panstwa powstawaja i przestaja istniec.
          Polska np. wcale nie musiala powstac po 1918r. Ale moglo powstac
          inne panstwo, ktore jeszcze w historii nie istnialo. W koncu zawsze
          musi byc ten pierwszy raz, kiedy nowe panstwo zacznie istniec.
          W tym momencie nie wnikam, czy Kosowo mialo prawo zaistniec czy tez
          nie.
          I jeszcze jedno, jezeli tak bardzo stoisz za "ODzyskaniem" to chyba
          zgodzisz sie, by Slask ODzyskal autonomie, ktora II RP mu nadala
          zanim znalazl sie w Polsce, a PRL bezprawnie zlikwidowala.
          Konsekwetnie.
          • redmiss Re: Kosowo... 28.02.08, 21:55
            > Przypomne, ze chodzilo o czym mowili w Europie kilkadziesiat lat
            > temu, gdy powstawala Polska.

            ja nie wiem jak Ty znasz historię swojego kraju.... ale z tego co
            mnie uczyli w podstawówce to Polska nie powstała kilkadziesiąt lat
            temu... uncertain chyba jakiś udział w tym miał Mieszko I, czyż nie? a to
            było ponad 1000 lat temu!
            poza tym Polacy nikogo nie najechali, wypędzili i nie stworzyli
            sobie państwa na gruzach innego narodu! jak można porównywac te
            sprawy?
            • anita58 Re: Kosowo... 28.02.08, 22:36
              redmiss napisała:

              > > Przypomne, ze chodzilo o czym mowili w Europie kilkadziesiat lat
              > > temu, gdy powstawala Polska.
              >
              > ja nie wiem jak Ty znasz historię swojego kraju.... ale z tego co
              > mnie uczyli w podstawówce to Polska nie powstała kilkadziesiąt lat
              > temu... uncertain chyba jakiś udział w tym miał Mieszko I, czyż nie? a to
              > było ponad 1000 lat temu!
              wydaje mi sie, ze srednio inteligentna osoba zrozumialaby i nie
              szukalaby na sile dziury w calym.
              Polska byla zdaje sie pod zaborami, a wiec z tego co mnie uczono
              powstawala po 123 latach niewoli. Nigdzie nie pisalam, ze powstala
              jako zupelnie nowy twor, nigdy nie istniejacy wczesniej! Nie widze
              tez potrzeby aby tlumaczyc historie Polski. Uwazam, ze
              stwierdzenie "powstala kilkadziesiat lat temu" jest jak najbardziej
              wlasciwe, bo kazdy wie, ze chodzi o odzyskanie niepodleglosci, a nie
              o powstanie zupelnie nowego, nieznanego panstwa.

              > poza tym Polacy nikogo nie najechali, wypędzili i nie stworzyli
              > sobie państwa na gruzach innego narodu!
              smile proponuje poczytac troche ksiazek wydanych po upadku PRLu. Moze
              byc tez IPN. Chyba nie wierzysz, ze miedzy Bugiem a Odra od 1000 lat
              byli tylko i wylacznie Polacy.

              jak można porównywac te
              > sprawy?
              nie przypominam sobie, abym porownala. Wrzucilam cytat Beniusi79 i
              mozna powiedziec, ze odpowiedzialam na jej watpliwosci.
              Nb. Beniusia79 napisala "Polska uzyskala niepodleglosc"
              zamiast "odzyskala". Czyzby tez nie znala 1000-letniej historii?
              • redmiss Re: Kosowo... 29.02.08, 07:10
                > wydaje mi sie, ze srednio inteligentna osoba zrozumialaby i nie
                > szukalaby na sile dziury w calym.

                może i zrozumiałam, a moze nie musiałam... jeżeli Ty jesteś
                inteligentna ponad średnią to wyrazaj się jak przystoi. w histori
                jest mowa o powstaniu Państwa Polskiego tylko raz, potem były
                odrodzenia, odbudowa, wskrzeszenia, itp.


                Chyba nie wierzysz, ze miedzy Bugiem a Odra od 1000 lat
                > byli tylko i wylacznie Polacy.

                zależy w jakim sensie... jeżeli mówimy o plemionach polskich to tak,
                z małym odskokiem Prusów wink
                • kawka74 trochę OT 29.02.08, 14:34
                  > zależy w jakim sensie... jeżeli mówimy o plemionach polskich to tak,
                  > z małym odskokiem Prusów wink

                  Red smile
                  nigdy nie było niczego takiego, jak plemiona polskie
                  • redmiss Re: trochę OT 29.02.08, 14:46
                    zadwało mi się, że można je tak nazwać smile
                    a tu piszą tak:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Plemiona_polskie
                    • redmiss i tu... 29.02.08, 14:47
                      portalwiedzy.onet.pl/94879,,,,plemiona_polskie,haslo.html
                    • kawka74 Re: trochę OT 29.02.08, 14:59
                      zobacz, co mówi definicja w zalinkowanych przez Ciebie tekstach
                      plemiona polskie to umowna nazwa plemion, które miały wpływ na ukształtowanie
                      się narodu polskiego, czyli (w dużym skrócie) plemiona mieszkające mniej więcej
                      na terenie dzisiejszej Polski ładnych parę lat temu
                      Ty natomiast piszesz tak:

                      zależy w jakim sensie... jeżeli mówimy o plemionach polskich to tak,
                      z małym odskokiem Prusów wink

                      W kontekście tego, co napisałaś, o żadnych polskich plemionach mowy nie ma.
                      Czepliwa jestem, wiem wink wybaczysz?
                      • anita58 Re: trochę OT 01.03.08, 01:56
                        kawka74 napisała:

                        plemiona polskie to umowna nazwa plemion, które miały wpływ na
                        ukształtowanie
                        > się narodu polskiego, czyli (w dużym skrócie) plemiona mieszkające
                        mniej więcej
                        > na terenie dzisiejszej Polski ładnych parę lat temu
                        teoretycznie tak. Praktycznie to chyba chodzi bardziej o terytorium
                        dzisiejszej Polski niz realny wplyw. Nie wiem jak to wyglada w
                        przypadku innych plemion, ale: plemiona slaskie zalicza sie do
                        plemion polskich, tylko jaki wplyw na ksztaltowanie sie polskosci
                        mialy plemiona slaskie?
                        W skrocie: wskutek podbojow i wojen Slask przeszedl z Czech
                        do Polski; po rozdrobnieniu dzielnicowym poszczegolni slascy
                        Piastowie przechodzili z powrotem do Czech, ktore nalezaly do
                        Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Ostatecznie w
                        1348r. Kazimierz Wielki zrzekl sie Slaska "po wsze czasy", ktore
                        trwaly do XXw. Od XIIw. nastepuje osadnictwo niemieckie. Slascy
                        Piastowie gwaltownie sie niemcza, zenia sie z Niemkami, sprowadzaja
                        niemieckich osadnikow. Wraz z nimi niemczy sie szlachta,
                        pozniej "szara" ludnosc. Dolny Slask zniemczyl sie calkowicie i
                        dobrowolnie! Na Slasku np. nie istniala romantyczna walka narodowo-
                        wyzwolencza. Slaskim Mickiewiczem byl Eichendorff. Eichendorff byl
                        dwujezyczny, jak wszyscy na Slasku.
                        Nie wiem wiec, jak wplyw na polskosc mialy plemiona slaskie.
                        Co prawda w szkole na historii uczyli mnie o rzekomej 700 letniej
                        tesknocie Slazakow za Polska, o Slasku pod zaborami itp bajki, no
                        ale wtedy w PRLu na sile tworzono wyimaginowane zwiazki Slaska z
                        Polska.
                        Na marginesie: Slask NIGDY nie byl pod pruskim zaborem.
                • anita58 Re: Kosowo... 01.03.08, 01:22
                  redmiss napisała:

                  > może i zrozumiałam, a moze nie musiałam... jeżeli Ty jesteś
                  > inteligentna ponad średnią to wyrazaj się jak przystoi. w histori
                  > jest mowa o powstaniu Państwa Polskiego tylko raz, potem były
                  > odrodzenia, odbudowa, wskrzeszenia, itp.
                  oczywiscie, ze tak pisze sie w ksiazkach (np. szkolnych) bo one ucza
                  historii, a to cos innego. Ale potoczny jezyk juz nie wymaga takiej
                  pedagogicznej dokladnosci. Mowienie o odbudowie, odrodzeniu mialo
                  wieksze znaczenie np. w czasach zaborow, po to aby zaakcentowac ze
                  kiedys istniala Polska, szczegolnie wsrod osob, ktore o tym fakcie
                  nie wiedzialy. Podobnie jak mowienie teraz o ODzyskaniu autonomii
                  Slaskiej, po to aby przypomniec i uswiadomic (bo sadze ze ponad 75%
                  Polakow o tym nie wie) ze kiedys autonomia byla.
                  Jednak w dyskusjach o autonomii na forum raczej nie zwracam takiej
                  uwagi na to rozroznienie (no chyba ze oponent nic nie wie o
                  autonomii), podobnie jak w przypadku Polski.
                  I jeszcze jedno odnosnie "wyrazania sie jak przystoi". Na forum GW
                  pisze kilka lat i jestes pierwsza osoba, ktora zwrocila na to
                  rozroznienie uwage!

                  > zależy w jakim sensie... jeżeli mówimy o plemionach polskich to
                  tak,
                  > z małym odskokiem Prusów wink
                  to jest juz ponizej napisane. Te plemiona staly sie polskie kilkaset
                  lat pozniej smile
                  a tak w temacie "miedzy Bugiem a Odra":
                  skopiowane:
                  " N. Davies "Boże Igrzysko"

                  Fragment ze str. 81:

                  Niełatwo jest dać prosty opis terytorium Polski Piastów. W pewnych
                  kręgach przyjęła się praktyka publikowania mapy "Polski w r. 1000",
                  z ukazaniem zarówno wyraźnie zaznaczonych granic, jak i ich
                  uderzającego podobieństwa do obszaru Polskiej Rzeczypospolitej
                  Ludowej po r. 1945. Mapa ta jest jednak nieco myląca. Chociaż przez
                  bardzo krótki okres na początku swojej kariery Bolesław
                  Chrobry rzeczywiście sprawował władzę nad obszarem pokrywającym się
                  w sposób bardzo dogodny z decyzjami konferencji poczdamskiej, łatwo
                  przeoczyć fakt, że następnie podbił ziemie sięgające Dunaju i
                  Dniepru. Terytorium Piastów nie pokrywało się z granicami z lat od
                  ok. 990 do 1002 i z r. 1945 w żadnym innym okresie - ani przedtem,
                  ani potem. Gdyby autorzy map wzięli za punkt odniesienia nie
                  wyjątkowy rocznik 1000, lecz rok 900, 1100, 1200 lub 1300 czy też
                  jeszcze ważniejszy rok 991, w którym to roku po raz pierwszy, w
                  Dagome iudex, opisano granice "państwa gnieźnieńskiego",
                  dostrzegliby pewne istotne różnice.
                  Granice polskiego terytorium bez przerwy się zmieniały. Do r. 1320
                  obszar ten nie tworzył żadnej organicznej całości, z wyjątkiem kilku
                  krótkich okresów. W odniesieniu do owych wczesnych stuleci,
                  historycy powinni mówić raczej o "ziemiach zhołdowanych przez
                  Polskę" niż o "ziemiach polskich". "
              • absurd Re: Kosowo... 01.03.08, 01:50
                > > poza tym Polacy nikogo nie najechali, wypędzili i nie stworzyli
                > > sobie państwa na gruzach innego narodu!

                > smile proponuje poczytac troche ksiazek wydanych po upadku PRLu. Moze
                > byc tez IPN. Chyba nie wierzysz, ze miedzy Bugiem a Odra od 1000 lat
                > byli tylko i wylacznie Polacy.

                Owszem, nie tylko Polacy zamieszkiwali te ziemie, ale ludy, które tu mieszkały
                nigdy nie były przez Polaków eksterminowane, w grę wchodziła raczej asymilacja
                kulturowa i narodowościowa, która zawsze miała formę pokojowej. Nie bardzo więc
                rozumiem, co chcesz udowodnić?


                • anita58 Re: Kosowo... 01.03.08, 02:12
                  absurd napisał:

                  > Owszem, nie tylko Polacy zamieszkiwali te ziemie, ale ludy, które
                  tu mieszkały
                  > nigdy nie były przez Polaków eksterminowane, w grę wchodziła
                  raczej asymilacja
                  > kulturowa i narodowościowa, która zawsze miała formę pokojowej.
                  Nie bardzo więc
                  > rozumiem, co chcesz udowodnić?
                  taaaak, "kulturowa asymilacja". A potem zdziwienie, ze byly mordy na
                  Ukrainie, ze Litwini uwazaja Polakow za okupantow, ze Bialorusini
                  nie lubia Polakow, ze Zydzi klamia o antysemityzmie. Lemkowie tez
                  kulturalnie sie asymilowali rozwaleni po Polsce, Slowincy pod
                  wplywem kulturalnej asymilacji znalezli sie w Niemczech (chyba
                  okolice Hamburga), Slazacy po II pol.XXw stali sie mniejszoscia na
                  wlasnej ziemi.
                • anita58 Re: Kosowo... 01.03.08, 02:31
                  absurd napisał:

                  w grę wchodziła raczej asymilacja
                  > kulturowa i narodowościowa, która zawsze miała formę pokojowej.

                  kilka linijek powyzej jest przyklad absurda "pokojowej asymilacji".
                  Jak twoi ziomale, absurd, Ukraincom tez mowili, ze ich narodowosc to
                  jedna wielka hucpa, to sie nie dziwie, ze im w koncu puscily nerwy i
                  ogniem pokazali takim jak ty co o tobie mysla. Szkoda, ze z powodu
                  takich jak ty oszolomow, cierpia niewinni ludzie, w tym malenkie
                  dzieci!
            • kawka74 Re: Kosowo... 28.02.08, 22:45
              > poza tym Polacy nikogo nie najechali, wypędzili i nie stworzyli
              > sobie państwa na gruzach innego narodu! jak można porównywac te
              > sprawy?

              tu bym polemizowała smile
              tu najechaliśmy, tam napadliśmy, tu podbiliśmy, tam wysiedliliśmy
              tacy znów bielutcy nie jesteśmy, zresztą chyba żadne państwo nie jest
              • e-milia1 Re: Kosowo... 29.02.08, 12:25
                malo jet niestety literatury na temat tego jak wygladalo
                wysiedlanie Niemcow z terenow Slaska po II Wojnie Swiatowej.
                poczytajcie sobie " najnowsza Historie Slaska" Zientary. zobaczycie
                jacy okrutni byli Polacy i jak znecali sie nad slazakmi w opozie w
                lambinowicach...
          • draugdur re:a w ktorym miejscu??? 29.02.08, 08:04
            Napisalam ze "tak bardzo stoje za ODzyskaniem"? ;> slepam czy jak?
            A poza tym, skoro juz mowa o autonomii-widzisz,Kosova mialo ogromna autonomie do
            tej pory;P
            • anita58 Re: re:a w ktorym miejscu??? 29.02.08, 16:52
              draugdur napisała:

              > Napisalam ze "tak bardzo stoje za ODzyskaniem"? ;> slepam czy jak?
              akcentowalas "ODzyskanie" od "Uzyskania". Nie wiem, jak to napisac
              inaczej.

              > A poza tym, skoro juz mowa o autonomii-widzisz,Kosova mialo
              ogromna autonomie d
              > o
              > tej pory;P
              nie rozumie, co sugerujesz, mozesz jasniej?
              Slask tez mial ogromna autonomie i nie bylo zadnych burd.
              Inna rzecz, ze na Slasku zaczely sie problemy wraz z pojawieniem sie
              Polakow (najczesciej z Malopolski i Wielkopolski) pod koniec XIXw.
              Jesli sie nie myle (prosze o pomoc w literaturze!) to Korfanty tez
              pochodzil z Wielkopolski (rodzice), choc urodzil sie juz na Slasku.
              • draugdur Re: re:no wiec tak: 29.02.08, 21:11
                Chodzi mi o to ze ja widze roznice miedzy ozdyskaniem a uzyskaniem, nie ze przy
                ktorejs opcji szczegolnie stoje,ze np.ozdyskanie jest ok a uzyskanie juz be.
                A co do autonomii Kosova to po wojnie w 99 mieli bardzo szeroka(wczesniej z
                reszta tez),parlament,prezydenta,wlasna policje,prowincja byla pod zarzadem UE i
                NATO(jak sie w czyms kopnelam to poprawcie mnie)a i tak caly czas byly burdy.
                Nie ma sensu wyliczac kto kogo wiecej razy itd,czy Albanczycy Serbow czy
                odwrotnie. Dobrze by bylo jednak uswiadomic sobie ze to co slyszymy/slyszelismy
                w mediach jest polowa prawdy-Serbowie tez ucierpieli,tez byli przesiedlani i
                masowo mordowani tylko za to ze sa Serbami, na ziemi ktora jest ich kolebka,ich
                Swieta Ziemia stali sie persona non grata...i tu trzeba sie zatrzymac i pomyslec
                tez o nich.
                • kawka74 Re: re:no wiec tak: 29.02.08, 21:33
                  > masowo mordowani tylko za to ze sa Serbami, na ziemi ktora jest ich kolebka,ich
                  > Swieta Ziemia stali sie persona non grata...i tu trzeba sie zatrzymac i pomysle
                  > c
                  > tez o nich.

                  Ale się nie myśli. Mało kto zna tę mniej atrakcyjną część historii współczesnej
                  państw bałkańskich. Widzi się głównie biednych Albańczyków, którzy chcą być na
                  SWOIM i uwolnić się spod serbskiego buciora. Ale co robili z Serbami biedni
                  Albańczycy, o tym sza!
                • anita58 Re: re:no wiec tak: 01.03.08, 00:50
                  no ok, teraz rozumiem. Tylko wowczas napisalas "Uzyskalo
                  tfuniepodleglosc" (te "ftu"), wiec sadzilam, ze ma to dla Ciebie
                  znaczenie te rozroznienie. Tym bardziej, ze odpowiadalas na moj
                  cytat, ktory odnosil sie do komentarzy kilkadziesiat lat temu a nie
                  do samego faktu (u/od)zyskania niepodleglosci.
                  Poza tym napisalam o odzyskaniu autonomii Slaska a Ty w tym temacie
                  autonomii - o Kosowie, wiec sadzilam ze sugerujesz, ze ogolnie (a
                  nie przypadek Kosowa) autonomia jest "be" a wiec ewentualna
                  autonomia Slaska tez bedzie be.

                  Nie znam dobrze tematu Kosowa, wiec nie bede komentowac tego.
                  Odniose sie natomiast do tego co napisalas: "Serbowie tez
                  ucierpieli,tez byli przesiedlani i masowo mordowani tylko za to ze
                  sa Serbami, na ziemi ktora jest ich kolebka,ich Swieta Ziemia stali
                  sie persona non grata." Rozumiem to, troche z wlasnej skory. Slask
                  dla Slazakow tez jest Swieta Ziemia. To swiety Heimat, ktorego sie
                  nie opuszcza, dlatego przetrwali najgorsze historyczne burze. Nawet
                  Hitlera. Nie przetrwali "powrotu do macierzy".
                  "... na Boga zywego do Niemiec pojsc nie chce i raczej wole umrzec
                  chocby gwaltowna smiercia, ale w ojczyznie mojej... " to fragm.
                  telegramu ze strony IPN. Slazacy tez stali sie persona non grata na
                  wlasnej ziemi. Wiekszosc dzis mieszka w Niemczech. Na Slasku zostala
                  garstka, ktora miala robic propagandowo za Slazakow-Polakow co to od
                  wiekow chcieli byc Polakami, no i oczywiscie musieli tez zostac do
                  roboty, do obslugi poniemieckich maszyn, bo tylko Slazacy potrafili.
                  Czy potrafilabys sie zatrzymac tez nad tym, co Slazacy czuja, gdy
                  depcze sie ich ziemie? Gdy odmawia sie im prawa do wlasnego jezyka?
                  Bo do 1989r. nie wolno bylo uczyc sie niemieckiego na Slasku. Nawet
                  w domu nie wolno bylo mowic po niemiecku, bo przyjezdni
                  podsluchiwali i donosili. A niemiecki, wbrew polskiej propagandzie
                  jest tez jezykiem Slazkow. Z reszta nawet slaski byl wysmiewany i
                  zakazany. Za wypowiedzenie slaskiego slowa mozna bylo dostac w twarz
                  od nauczyciela, bo wowczas byl to zgermanizowany zargon. Po 1989r
                  slaski stal sie "staropolska gwara", choc gdy powstawal staropolski
                  to Slaska w Polsce juz nie bylo. Slaski jezykiem byc nie moze.
                  Slazacy narodem tez nie - tu dodam ze Strassbourg NIE decydowal czy
                  Slazacy sa narodem a jedynie czy wg polskiego prawa sa mniejszoscia
                  narodowa. Np. Polacy w Niemczech wg niemieckiego prawa nie sa
                  mniejszoscia narodowa.
                  Slazakom kaze sie gloryfikowac bratobojcza walke zwana "powstaniami
                  slaskimi" (Polski rzad tym "spontanicznym" zrywom dal nieoficjalnie
                  ogromna pomoc: personalna, militarna, pieniezna. Historia Slaska,
                  Wroclaw 2002). Nawet Gory Sw. Anny nie sa w stanie uszanowac. Dla
                  Slazaka Gora Sw. Anny to Jasna Gora dla Polakow:
                  miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4975703.html
                  Dlatego mnie nie musisz przekonywac, co do Serbow. Ja to po prostu
                  rozumiem.
                  link do IPN:
                  www.ipn.gov.pl/portal/pl/24/1329/nr_32002.html
                  Jest tam PDF, tytul "Slazak do wysiedlenia" (str.70)
                  • draugdur Re: re:nie wiedzialam 01.03.08, 08:18
                    Zawsze sadzilam ze Slazacy mowia po slasku,znaczy po polsku tez,ale ich jezykiem
                    ojczystym jest slaski,nie sadzilam ze niemiecki tez. Co do samej historii
                    Slaska-mnie przynajmniej jest malo znana,wiec jakbys mogla cos polecic do
                    poczytania to chetnie.
                    • anita58 Re: re:nie wiedzialam 02.03.08, 02:02
                      Slazacy byli 2, 3 albo nawet 4-jezyczni (czeski, niemiecki, polski
                      slaski - kolejnosc alfabetyczna). Do 1945r. Np. moi krewni byli
                      czesto 3-jezyczni. Nakaz mowienia tylko po polsku traktowali jako
                      brutalna polonizacje.
                      Niemiecki tez byl jezykiem Slazakow, w przeciwnym razie nie byloby
                      potrzeby odgornie zakazywac niemieckiego. Jeden z moich znajomych
                      uczyl sie niemieckiego pod plaszczem czytania poezji francuskiej
                      (lata 60-70). Mnie uczyli niemieckiego w jednym pokoju, a w drugim
                      ktos wlaczal radio aby zagluszyc lekcje.
                      Slazakow, w odroznieniu od Polakow, w ogole cechuje zwiazek z
                      niemieckoscia, z roznym natezeniem (zwiazek ten obejmuje: jezyk,
                      mentalnosc, kulture, tradycje itd.). Stad po 1945 odniemczano na
                      sile. Troche o tym jest tu:
                      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20031212/WYWIAD/112120076&SearchID=73286843527826
                      jest to niby o woj.opolskim, bo gazeta jest opolska, ale problem
                      dotyczy calego G.Slaska. Zwroc tez uwage ze jest tu uzywane
                      zamiennie "Niemiec" i "Slazak", bo tak na dobra sprawe trudno tu
                      odroznic Niemca od Slazaka.
                      Tu strona do IPNu:
                      www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1325&search=102258
                      jest tam PDF a w nim m.in. artykul "za malo niemieccy, za malo
                      polscy" (str.34).

                      To, ze slaski jest polskim, to jak sie domyslasz, jest decyzja
                      polityczna, podobnie jak do 1989r kaszubski byl, wg. polskich
                      jezykoznawcow, gwara polska choc caly swiat mowil o jezyku. Roznica
                      miedzy kaszubskim a slaskim jest w kodyfikacji. Slaski jest teraz
                      kodyfikowany, natomiast piersze proby kodyfikacji dla tego regionu
                      podjal sie Óndra Łysohorsky - jezyk laski:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Gwary_laskie
                      Z ksiazek moglabym zaproponwac "Historie Slaska", Wroclaw 2002,
                      praca zbiorowa: Czapliński, Kaszuba, Wąs, Żerelik. Ksiazka zawiera
                      ok. 600 stron, twarda oprawa. Niestety jest to drozsza pozycja
                      (chyba ok. 50zl).
                      Z tanszych pozycji moge zaproponowac "Slaskie tragedie" Ewald,
                      Stefan Pollok, Żyrowa 2002. Ksiazka ma 300 stron i kosztuje ponizej
                      20zl. Nie jest to typowa ksiazka historyczna, a cos w rodzaju eseju.
                      Moim zdaniem daje duzo do myslenia. Ksiazka ta jest krytykowana -
                      moim zdaniem dlatego, ze bez pardonu obala "odwieczna polskosc
                      Slaska" a niektorych to boli. Ja jak na razie (!) nie spotkalam sie
                      z razacym klamstwem, tym bardziej, ze informacje Polloka weryfikuje
                      z "Historia Slaska" (nie jestem historykiem). Dlatego tez
                      ksiazki "Slaskie tragedie" nie polecam osobom wierzacym w "polskosc
                      Slaska od Czasu Wielkiego Wybuchu".
                      Nie polecam "Historii Slaska" Kazimierza Popiołka, Katowice 1972.
                      Nawet w "Historii Slaska" (Wroclaw 2002) pisza o tendencyjnosci i
                      anachronizmie ksiazki K.Popiolka.
                      Jesli bedziesz chciala wiedziec cos wiecej to pytaj.

                      Jezeli nie jestes lub nie pochodzisz ze Slaska to jestem mile
                      zaskoczona zainteresowaniem tematem Slaska. Szacunek! smile
                      pozdrawiam
                      • draugdur Re: re:nie jestem ze Slaska i nie mam tam rodziny 02.03.08, 19:47
                        Jestem z okolic Gdanska, co teoretycznie powinno mnie laczyc z Kaszubami ale tak
                        nie jest,nie znam kaszubskiego,a w moim domu nastawienie do tego typu problemow
                        jest takie ze Kaszubi i Slazacy to Polacy i co oni wogle sobie wyobrazaja,wiec
                        moja wiedza na ten temat jest miernauncertain
                        Poszperam i poszukam tych ksiazek co napisalas,w antykach pewnie beda
                        taniejwinkchetnie poczytam.
                        A zeby jakos przelozyc na Polske obecna sytuacje z Kosovem to mysle ze najlepszy
                        przyklad to ten: po II wojnie swiatowej jak wiemy bylo duoz przesiedlen,
                        m.in.przesiedlono ludzi zza Buga na tereny Pomorza Zachodniego(tzw.Ziemie
                        odzyskane-matko jakie odzyskane?po ilu wiekach?). I teraz wyobrazmy sobie (choc
                        to sytucja inna,ale moze ktos zlapie o co mi chodziwink)ze ci Ukraincy osadzeni
                        tam po 1945 oglaszaja niepodleglosc i odlaczenie tych terenow od Polski.
                        Podobienstwo polega na tym ze ludnosc naplywowa rosci sobie prawo(niezreczne
                        stwierdzenie ale nie umiem znalezc lepszego:/)do ziemi na ktorej sie
                        osiedlili/zostali osadzeni i uwaza ja za kraj niepodlegly i osobne panstwo.
                        Mam nadzieje ze ktos zrozumial moje tlumaczniewink
    • wobbler Re: Kosowo... 28.02.08, 14:13
      Dla wszystkich,które popierają niepodległość Kosova cytat z Waldemara
      Łysiaka.Niedawno "Polityka" również przypomniała ten epizod:
      "Kiedy Kosowo zostało zajęte przez wojska Hitlera i Mussoliniego, nigdzie w
      Europie naziści i faszyści nie znaleźli równie chętnych sprzymierzeńców, co
      wśród bałkańskich muzułmanów (Albańczyków i Bośniaków). Notabene Europejczycy
      nie pamiętają już o tym, że Hitler był idolem całego świata muzułmańskiego
      właśnie za to, że masakrował chrześcijańsko-żydowską Europę (a Polacy nie
      pamiętają o tym, że wrześniowa klęska i kapitulacja państwa polskiego była w
      stolicach państw muzułmańskich fetowana jak święto narodowe, wybuchem
      entuzjazmu!). Włączone przez hitlerowców i faszystów do Wielkiej Albanii, Kosowo
      stało się muzułmańską rzeźnią eksterminującą Serbów. Komanda albańskich oprawców
      zwanych ballistami (oddziały Balii Kombetar), jak również muzułmańskie dywizje
      Waffen SS (bośniackie Hanczar i Kama, albańska Skanderbeg) wymordowały
      kilkanaście tysięcy Serbów (nigdy nie policzono dokładnie ofiar), a ponad 100
      tysięcy Serbów zdołało uciec z Kosowa. Na ich miejsce Hitler i Mussolini
      sprowadzili tyle samo (ponad 100 tysięcy) Albańczyków z Albanii, co stało się
      fundamentem późniejszej (powojennej) silnej przewagi etnicznej Albańczyków w
      Kosowie".
      • anita58 Re: Kosowo... 28.02.08, 21:48
        Wybaczcie, ze troche odejde od tematu Kosowa, ale jak tak czytalam o
        sprowadzeniu Albanczykow, to nie wiem czemu, ale przypomnial mi sie
        Slask.
        Po 1945r. kiedy przeprowadzono weryfikacje narodowosciowa wsrod
        Slazakow, ktorych podzielic sie na "tylko Polak" czy "tylko Niemiec"
        nie dalo, tez sporo z nich zostalo wyrzuconych z domow lub
        zamordowanych. Czesto za ladny dom, choc propagandowo za grzechy
        wojny (nawet powstancy slascy). Np. w okolicach obozu w
        Lambinowicach (Opolskie) wyrzucono wszystkich mieszkancow z
        okolicznych wiosek, choc wioski te okreslano jako polskie. Ale jak
        pisze IPN "nienaruszone gospodarstwa byly zbyt lakomym kaskiem", no
        i trzeba bylo zrobic miejsce dla przyjeznych zza Buga.
        W ten sposob Slazacy, ktorzy przetrwali Bismarcka, Hitlera czy ponad
        700 lat rzekomo brutalnej germanizacji stali sie po "powrocie do
        macierzy" mniejszoscia na wlasnej ziemi. Podobno, sa z tego
        baaaardzo szczesliwi.
        link do IPNu:
        www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1325&search=102258
        Biuletyn
        "Za malo niemieccy, za malo polscy"
        "Za niemieckosc, za Volkliste, za nic. Oboz pracy w Swietochlowicach"
        • e-milia1 Re: Kosowo... 29.02.08, 12:30
          dokladnie! nic dodac nic ujac.
    • cicha_mysz Re: Kosowo... 29.02.08, 00:25
      Secesja Kosowa to dla Serbii tak jak np. dla Polski cała Wielkopolska by się odłączyła, 1/5 kraju w dodatku kolebka serbsiego narodu. Albańczycy przybyli tam uciekając ze swojego kraju, tylko dlatego, że pozwolono im sie tam osiedlać teraz stanowią większość na tym terenie. Wcale nie Serbowie zaczęli ni z tego ni z owego mordować Albańczyków tylko wszystko zaczęło się od ataków albańskich "partyzantów" których dziś nazwalibyśmy raczej terrorystami i wygnaniem Serbów z ich domów. Reszta była konsekwencją. W mediach często dochosdziło do tak absurdalnych sytuacji gdzie pokazywano masowe groby z ciałami Serbów czy serbskich jńców i mówiono, że to Albańczycy. Mało tego Kosowo tylko chwilowo będzie "niezależne",bardzo szybko przyłączy się do Albanii, już nie chce mi się tłumaczyc dlaczego, ale zainteresowani tematem wiedzą o co chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka