Dodaj do ulubionych

A poczęcie? ;-)

01.03.08, 16:25
Wiecie coś o okolicznościach waszego poczęcia? Ja niestety wiem -
zostałam spłodzona w pewnym śląskim hotelu robotniczym smile)) Heh,
takie czasy były.
Jak macie ciekawe historie o poczęciu waszych bambrów, to też
dawajcie smile
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 16:30
      O mnie mówiono dziecko z wycieczki.Ale rodzice nigdy razem nie byli na wycieczcesmile))))
      • morgen_stern Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 16:38
        Może tylko mama była... big_grin
        • gryzelda71 Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 16:41
          Zebys wiedziałasmile
    • tosina Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:18
      No to zaczne.jeden z moich brzuszkow powstał w pewnej malej wsi
      gdzie bylismy na weselu.Dokladniej na moscie,nad rzeka. W 100%
      poczelismy wtedy corke. A meza w pupe ugryzł komar.tongue_out Moj przyjaciel
      nabija sie z nas ze dobrze iz nie mieszkamy w Chinach.
    • hexella Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:27
      o wątpliwościach w sprawie legalnego poczęcia mojej osóbki
      dowiedziałam sie na swoim ślubie od przeuroczej ciociwink Nigdy nie
      weryfikowałam genetycznej przynależności do swego ojca- jak by nie
      było, to on zawsze będzie moim ojcem.
      Co do moich dzieci- 100% banałuwink
    • wobbler Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:35
      Jakie znowu poczęcie?
      Mnie przyniósł nawet nie bocian,a jakiś sęp przebrzydły.
      Druga wersja legendy podaje,że wyciągnięto mnie z kępy pokrzyw.
    • ciociacesia w okolicznosciach przyrody 01.03.08, 17:40
      na majówce podobno smile

      a moje to nie wiem... bo w koncu nie wiem który to tydzien smile
    • deela Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:42
      poczeto mnie w pewnym niewielkim pokoiku wynajmowanym przez rodzicow u jednej
      pani, nawet mi mama kiedys pokazywala ktore to okna byly :F
      • hellious Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:54
        Ja jestem owocem wieczoru walentynkowego smile Najpierw podobno kolacja byla przy swiecach- kaszanka z cebulą tongue_out
    • reteczu Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 17:53
      Poczęcie mnie-nuda,10miesięcy po ślubie zabrali się rodzice za
      robotę i wyszłam ja...planowany Adam, miałam urodzić się w Boże
      Narodzenie. A tu nie dość, że w Mikołajki powitałam świat, to
      jeszcze okazało się, że jestem bez siurka uncertain

      A me osobiste córki:
      pierwsza w wynajmowanym dwupokojowym mieszkaniu w Warszawie. Owoc
      płomiennej przedślubnej namiętności smile) he, he
      druga- z zimnej (aż mrozi! ) kalkulacji. Co nie znaczy, że bez
      namiętności...
    • mea8 Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 18:03
      Ja poczęta w malym pokoiku u tesciowejsmile pol roku po slubie
      rodzicow. Pikanteri dodaje fakt, ze babcia oznajmila mojej mamie iz
      jej syn jest NA PEWNO bezplodnysmile Mam jeszcze mlodsza siostre i obie
      jestesmy podobne do tatusiabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • zebra51 Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 18:14
        Jestem bożonarodzeniowa, wpadkowa smile) Rodzice już 40-latkowie smile)
        Synek jest nielegalnym imigrantem. Przywieźliśmy go z wakacji smile))
    • 18_lipcowa1 rowniutenko 9 miesiecy po slubie 01.03.08, 18:50
      jak przystalo na porzadnych ludzi,,,hehe
      urodzilam sie jak moi rodzice mieli po 21 lat - strasznie mlodzi,
      nie wyobrazam sobie tego,,,
    • gabrysia_s Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 19:04
      Ja zostałam poczęta miesiąc po ślubie rodzicow, ale w pierwszym dniu cyklu (eh,
      te nauki przedmałżeńskie).

      Z poczęciem moich dzieci - nuda, oba zaplanowane, pierwszy cykl po odstawieniu
      tabletek anty.
    • jak_matrioszka Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 20:38
      W listopadzie zaplanowalismy ze na ferie zimowe pojade ja i corka, bez Malzonka. Przy pierwszych dniach plodnych M wyposazyl mnie w zabezpieczenie anty-party wink Dziala lepiej niz pas cnoty i przyzwoitka razem wziete, hehe.
    • elza78 Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 21:58
      mnie w noc poslubna zrobili, a co do moich dzieciakow, to dokladnie znam daty
      kiedy sie poczely, co smieszniejsze obydwoje urodzili sie dokladnie taka sama
      ilosc dni po tym big_grin
    • denea Re: A poczęcie? ;-) 01.03.08, 22:17
      Okoliczności przyrody dokładnie nie znam, ale wiem, że jestem
      pośrednim efektem wypalenia nadżerki, na którą moją mamę zaciągnęła
      przekonywująca koleżanka. No i się trafiło, 17 lat po starszej córce
      takie uppsss...
      Nasze dziecko to suvenir z urlopu, jakoś ta Puszcza Białowieska
      pomogła nam się odprężyć ;D
      • peggy1 Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 01:27
        Ja jestem akademikowa smile Nawet wiem w ktorym pokoju big_grin

        Mój syn miał banalne poczecie sad
    • deyani Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 13:14
      O, to ja mam coś niecodziennego smile Mój mąż był w wojsku. Często go odwiedzałam.
      On brał kilkugodzinne przepustki i jeździliśmy po okolicach szukając zacisznego
      kącika. Pewnego razu trafiliśmy na ... poligon. Synek ma ksywkę komandos smile

      Ciągoty do dość osobliwych miejsc na prokreację to u nas rodzinne. Moja mama
      swoją pierworodną córeczkę (mnie) postanowiła ( a może nie postanawiała)
      spłodzić na strychu, po baletach.
      Trochę jej nie wyszło wink
    • nini6 Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 13:23
      Akademik "Babilon" w Krakowie, marzec 73.
      Nieplanowana ciąża dwojga studentów, tatuś nie raz mi mówił, że jestem przyczyną
      jego nieszczęścia (tzn. małżeństwa)
    • babsee Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 13:43
      Moja cora jest owocem rozważan "co można robic na Mazurach gdy pada
      deszcz?"Nudno bylo na maxa,to co mielismy robic ? smile
    • lila1974 Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 14:20
      O siebie muszę zapytać, bo jakoś mi to do tej pory umknęło. może
      dlatego, że rodzice byli praworządni i machnęli mnie dopiero 4
      miesiące po ślubie, ale wypytam o okoliczności tongue_out

      Ja z pierwszą córcią poszłam w ślady mamusi i rozpoczęłam starania
      tuż poslubie, o dziwo udało mi się równiez w 4 miesiące po ślubie.

      Natomiast młodsza, to efekt namowy mojego męża. Oboje byliśmy zgodni
      co do ilości, natomiast nie co do daty rozpoczęcia starań. Namawiał,
      namawiał, aż pewnej nocy dałam się skusić i powioedziałam :"Teraz
      albo za parę lat" tongue_out
      To była noc w Święto Niepodległości, który spędzaliśmy u przyjaciół,
      więc Kornelka tak po prawdzie powinna miec na imię Victoria lub
      Nike smile
    • croyance Re: A poczęcie? ;-) 02.03.08, 19:06
      O swoim poczeciu nic nie wiem, ale moj mlodszy brat poczety zostal w
      hotelu 'Niedzwiadek' we Wdzydzach Kiszewskich big_grin
    • default Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 09:41
      Moi rodzice mieli nietypowo podróż "przedślubną", zamiast poślubną -
      na miesiąc przed zaplanowanym na sierpień ślubem pojechali na wczasy
      do Międzyzdrojów. Wypoczywali czynnie bardzo, bo stając na ślubnym
      kobiercu, mama była już w ciąży - jak się wkrótce okazało smile
      Moje dziecko zostało poczęte w upalną sierpniową noc na ławce w
      Lasku Bielańskim....
      • natkakoperku Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 10:19
        Ja zostałam poczęta na pożegnaniesmileRodzice leczyli się leczyli i nie udawało
        się.Tata nawet nie pił piwa i nie palił coby dobrze dziecko zrobić.Przygotowali
        pożegnalną kolację popili,popalili(mamy była przeciwniczką palenia ale ten raz
        sobie pozwoliła)pobzykali i udało się.Mama dopiero w 3 miesiącu zorientowała się
        że jestemsmile))
    • olamad Re: o sobie nie wiem nic.. 03.03.08, 10:33
      Córka tradycyjnie, a synek na wycieczce w poznańskim hotelu Ibis smile
      "Gol strzelony na wyjeździe liczy sie podwójnie" - jak to podsumował
      mój mąż big_grinDD.
    • karola1008 Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 10:43
      Zostałam poczęta w okolicznościach dla mnie tajemniczych, ale z
      pewnością przed ślubem rodziców smile. Obstawia m akademik smile))),
      względnie jakies praktyki studenckie; ))). Praktykowali skutecznie.
      Mój synek -nuuuda, w domu, na małzeńskim łożu, 2 miesiące po ślubie.
      córeczka-na Mazurach, w majowy weekend, przy dziękach pieśni
      patriotycznych śpiewanych pietro niżej przez kolegę.
      Trzecie dziecko zamierzam sobie sprawić w warunkach ekstremalnych.
    • karambol45 Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 11:01
      jak to ze mną było to nie wiem za bardzo tato twierdzi że kuoili
      mnie na promocjismile

      ale dzieci moje to były poczęte zawsze jak mąż wracał z delegacji
      tak z tęsknoty
      i teraz to aż boje się jak gdzieś ma jechaćsmile)
    • ewcia1976 Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 11:05
      Jestem dziecko przedślubne poczęte na wczasach w Brennej Leśnicy. A
      moja córka banalnie, w domu i 3,5 roku poślubie.
    • soemi Re: A poczęcie? ;-) 03.03.08, 15:19
      Ja jestem z wakacji, i chyba dlatego uwielbiam lato smile i nieślubna oczywiście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka