Dodaj do ulubionych

nieMatka niePolka

19.03.08, 09:06
no właśnie. czy są wśród Was takie, które nie czują tego kultu Matki
Polki? ja zamiast przyjśc do domu i sprzatać, pucować, prasować,
gotować i padac na twarz po północy, wolę posprzatac raz w tygodniu,
dać dziecku jedzenie ze słoiczka, powiesić pranie w ten sposób, aby
nie musieć go później prasować, a całą swoją energię w ten sposób
zmagazynowaną, poświecić dzieciakowi bawiąc sie z nim na podłodze i
plotkując z mężem o rzeczach mniej lub bardziej ważnych.czuje sie
dziwnie, gdzy słyszę, że moje koleżanki Matki Polki chodzą spać po
północy, bo jeszcze obiad mężowi gotowały na nastepny dzień, to mój
jedyny komentarz do takich sytuacji brzmi - czy on nie ma rąk?
ciekawa jestem waszego zdania na ten dziwny trend wymęczenia się w
imię wyższych celów. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 09:09
      Ja tam jestem wyrodna (zdaniem Matek Polek) i przemęczać się nie
      lubię, w związku z czym postępuję podobnie do Ciebie (oprócz
      słoiczków, bo młody je razem z nami) smile
      • hellious Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 10:12
        Nie czuje obowiazku zacharowywania sie w imie wydumanej idei, ze kobieta musi wszystko smile Nie chce mi sie, to nie robie smile Co prawda dziecku gotuje, bo chce i lubie. Obiady robie nie tyle dla meza, ile dla nas, ale nie dlatego, ze musze, tylko chce i sama tez lubie zjesc cos pysznego. Z reszta dobrze czuje sie w kuchni smile Co do sprzatania, sprzatamy generalnie razem raz w tygodniu, a na bierzaco, typu zmywanie, pranie itp robi ten, kto aktualnie ma ochote badz czas.
        • edzia.79 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 10:16
          u mnie podobnie.
          gotuje dla wszystkich,sprzatamy raz w tygodniu wspolnie a na biezaco ja bo siedze w domu i lubie miec w miare czysto.
          nie jestem niewolnica meza i jego sluzaca;mamy podzial obowiazkow w domu i przy dzieciach mimo ze to on pracuje.
          naszczescie rozumie ze praca w domu jest rownie ciezka jak nie ciezsza.
          • sokolasty Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 13:02
            nu nu nu, prigi, nu nu nu
          • benignusia Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 23:13
            POPIERAMwinkja tak jak poprzedniczkawink
      • erwyrka Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 09:41
        Czasy sie chyba zmienily i kobiety sie troche wyluzowaly!!! Nie
        wyobrazam sobie zyc w czasach gdzie kobiecie nie wolno nic...i musi
        wszystko...My gotujemy jak nam sie chce, sprzatam w sumie czesto, bo
        porzadek dla mnie jest na pierwszym miejscu- nienawidze balaganu i
        talajacego sie kurzu ze sterta innych rzezcy po podlodze...noi
        pranie robi zazwyczaj moj chlopak wink)) bo, wie ze ja nie znosze tego
        robic. Mysle, ze jak sie dobrze wszystko zorganizuje to nikt sie nie
        przemeczy wink)))
    • mamaania7 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 10:13
      Postępuje podobnie do Ciebie. Też nie czuje tego kultu i to do mnie
      nie przemawia. Nie ugotuje sobie - nie będzie jadł, nie wypierze-
      będzie chodził gołybig_grin itd.
      Matka Wyrodnabig_grin
    • nataliak9 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 10:36
      hmm..ja tez tak robie jak ty. myslałam, ze to sie nazywa dobra
      organizacja dnia! ja do tego jestem namietna czytaczka ksiazek, a
      jeszcze mam czas na zakupy i kolezanki.pozdrawiam
    • ebielo Jak wam nie wstyd!!! ;-) 19.03.08, 10:55
      I pewnie do kosciola tez nie chodzicie! Ja tam sprzatam 3 razy
      dziennie po kazdym posilku. A posilki przygotowuje z 3 dan:
      wszystkie produkty z naszego ekologicznego ogrodka. No i deser +
      kompot tez jest - codziennie inny. A po polnocy, jak juz wszyscy
      spia a ja wlasnie wyprasowalam chusteczki i skarpetki wszytskich
      domownikow to dziergam na drutach moherowy beret.
      A tak na serio: to tez sie nie przejume. Co prawda na ogol gotuje,
      ale i zgrzesze sloiczkiem. Maz sprzata razem ze mna. Ale wsrod mnie
      nie ma matek Polek, bo mieszkam w Niemczech. Tu mezczyzni inaczej
      wychowani smile
    • martusia_25 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 11:04
      Ja gotuję po nocach, bo nikt za mnie tego nie zrobi, jak nie
      ugotuję, to następnego dnia nie zjem obiadu (z pracy wracam po
      18:00, troszkę za późno żeby czekać jeszcze aż się ugotuje). Żarcia
      dziecku ze słoika staram się nie dawać, z prostej przyczyny - widzę
      jaką ma minę, kiedy je ugotowanego brokuła z masłem, a jaką, kiedy
      dostaje słoikową papkę. Nie wiem, czy czyni to ze mnie Matkę Polkę,
      bo sprzątam tylko raz w tygodniu - ale bardzo chciałabym częściej,
      bo mam w domu ciągle taki syf, że żeby dziecko położyć na podłogę,
      muszę mu założyć czarne spodnie na śpiochy bo inaczej nie dałabym
      rady ich doprać. Myję za to po nocy gary, bo rano przecież nie zdążę
      (wstaję 5:30), a po powrocie z roboty smród nieumytych zwaliłby mnie
      z nóg. Tak więc chyba faktycznie ze mnie Matka-Polka cierpiętnica.
      Również podzdrawiam.
    • mika_p Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 11:32
      Cytacik:
      "Matka Wyrodna istota leniwa i wygodna jest. Matka Wyrodna karmi niemowlę
      Danonkami, a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się
      lepić. Matka Wyrodna nie sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka
      Wyrodna czasami nie bawi się z niemowlęciem, ponieważ gdy ono bawi się samo,
      Matka Wyrodna może posiedzieć przy komputerze/ poczytać książkę/ poobijać się
      nieco. Matce Wyrodnej zdarza się z czystego lenistwa nie wychodzić z dzieckiem
      na spacer przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu
      stronach- robi to wówczas, gdy są wygniecione. Na Matki Wyrodne często urządzane
      są nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne."

      Źródełko cytaciku jest na forum prywatnym, ale dostępnym do czytania.
    • molonela Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 11:50
      najgorsze jest to, że tych "matek Polek", które tak się starają (w
      dobrej wierze przecież) nikt nigdy nie doceni ani nie podziękuje im
      za ich trud, otoczenie przyzwyczai się do ich usługowej roli i
      będzie traktować jako coś należnego, a im samym w pewnym momencie
      zabraknie sił i pojawi się frustracja, że nikt nie zauważa ich
      wysiłku, one liczą, że będą w przyszłości odcinać kupony od swojego
      poświęcenia, ale żadnych kuponów nie będzie, aż za dużo mam takich
      przykładów w otoczeniu...
    • daga_j Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 11:52
      Ja nie rzucam się do pucowania, gotowania dwóch dań, itp. i na dodatek nie pracuję a i tak kładę się o północy zmęczona...! Mam dwójkę dzieci (3l.8m. oraz 4,5 mies.) i jestem z nimi w domu, zajmuję się domem więc można by powiedzieć "Matka Polka", ale chyba jestem nie dość dobrze zorganizowana, że nie mam na wszystko czasu lub chęci (np. mam górę do prania, ale nie nadążam bo tylko jedna suszarka, mam buty zimowe do umycia i pochowania, okna nieumyte ale wyjeżdżamy na Święta i umyjemy po powrocie - mąż to zrobi) - dzieci chcą uwagi i jakoś tak wszystko robię "mimochodem" - tu pomacham grzechotką, tu pogadam za pieska, tu zamieszam w garnku, włączę pralkę, przewinę, nakarmię, włączę bajkę - cały czas coś robię, oprócz chwil przy komputerze, ale też co i raz odchodzę by dzieci "dopieścić". Jak dzieci śpią od 21 to chcę porelaksować się już i dlatego tak późno chodzę spać, mimo iż w nocy wstaję ok. 4 razy na karmienie małego. Jakoś leci, ani nie jestem z siebie bardzo zadowolona ani nie uważam bym się obijała...
    • agata688 Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 13:19
      ja na pewno matka polka nie jestem,ale znam duzo takich osob.
      i moje spostrzezenia wygladaja nastepujaco:
      matka polka zazwyczaj mieszka z tesciami lub rodzicami-chodzi mi o to ze wszystko musi byc zrobione na tip top i wlasciwie nie robi sie wtedy tego co sie chce(oczywiscie nie zawsze).
      doskonale rozumiem te osoby i szczerze im wspolczuje.
      mam sterte prania-nikomu to nie przeszkadza i nikt mi nie gdera,a wygladaloby to zapewne inaczej,gdyby te lazienke miala dzielisc np. z tesciowa.to samo dotyczy kuchni itd.
      tak ze nie zawsze wybor nalezy do nas.
      pozdrawiam wszystkie matki i nie matki polkismile))

      ps.oczywiscie sa tez matki polki z wyboru,ale to juz inna sprawa
    • prigi Re: nieMatka niePolka 19.03.08, 15:38
      dziewczyny dodałyście mi wiary w ludzkość.czytając wasze posty
      dochodze do wniosku, ze nie jestem Złą Matką, a przynajmniej nie
      jedynąwink przyznaje sie, że podziwiam kobiety, które są super
      zorganizowane, ich domy wygladaja jak z serialu, lodówka pełna po
      brzegi. jeszcze bardziej podziwiam te, które to robią a nie mają na
      to chęci, tylko sytuacja je do tego zmusza. a te, które mają dwójke
      i wiecej dzieci....hohoho, brak mi słów. musze przyznać, że ja mam
      częściowo ułatwioną sytuację, zwłaszcza jesli chodzi o gotowanie.
      gdy wracam po pracy po moje cudo do babć, to zawsze nakarmią mnie po
      uszy ( a spróbuj nie zjeść...), mój mąż wraca późno z pracy, wiec po
      obiedzie już jest i tylko kolacje mu robie. wiec gotowanie mi
      odpada, bo poprostu nie mam dla kogo. Z drugiej strony dojeżdżam do
      pracy po 50 km w jedną stronę i tak jak każdy, też mam prawo do
      obijania się i odmóżdżania przy dziwnych serialach.pozdrawiam
      jeszcze raz
    • agni71 Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 00:07
      Zawsze byłam leniwa i wolalam sobie poczytać, czy posiedzieć przy
      komputerze zamiast sprzątać. Nie pracuje zawodowo, sprzata raz na
      tydzień pani do sprzatania, na codzien najwyzej zamiatam pod stołem,
      bo dzieci strasznie brudza przy jedzeniu. Pralke na szczęście mam w
      pom. gosp. i tam tez trzymam 3 (zazwyczaj wypełnione po brzegi)
      kosze z praniem. ja nawet lubie wstawiac pranie, ale mam duża pralke
      i czekam zawsze, zeby mi sie uzbierało duzo rzeczy w danym kolorze i
      na dana temp. Obiady gotuję, zazwyczaj na świerzo, bo wieczorami mi
      sie nie chce. zawsze jednodaniowe - zupy treściwe, na miesie z duża
      ilością warzyw - jakby sie ktos obawial, ze dzieci chodzą
      niedozywione. na brudne podlogi pomaga - brak dywanów i wykladzin.
      Nie wiem, jak moja tesciowa to robi, ale dzieci u niej mają CZARNE
      kolanka, a w domu jakos nie - moze tzw. koty bardziej widac na
      panelach, ale za to naprawde wystarczy zamieśc czy odkurzyć i raz na
      tydzień przetrzeć podlogi na mokro, żeby nie bylo tego brudu. W
      dywanie nie widać, bo sie wszystko wbija i właśnie dzieci to
      zbieraja swoimi ubrankami.
      • saha_ra Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 08:38
        haha ale fajnie o tym się czyta.... Mnie również dobija stereotyp
        polskiej kobiety, która zasuwa na pięciu etatach (liczę obowiazki
        domowe i opiękę nad dzieckiem) i jeszcze ma do tego pięknie wyglądać
        i z uśmiechem obsługiwać swojego małżonka. Popieram opinię, ze
        polscy panowie zostali niestety do tej obsługi przyzwyczajeni w domu
        rodzinnym, gdzie mamusia im dogadzała jak mogła i nie wyznaczała
        zadnych zadań. Od lat walczę aby ten schemat nie zdarzał się w moim
        domu, łatwo nie jest. Póki co wywalczyłam raz w tygodniu wizytę pani
        sprzątającej (drugi raz ja sprzątam oraz oczywiscie na codzień na
        bieżąco), a teraz jeszcze dorywczą opiekunkę. Bo w imię durnych
        ideałów nie pozwolę się zadręczyć. Po porodzie byłam już na skraju
        totalnej depresji z powodu niemożności pogodzenia obowiązków
        domowych ze wzorową opieką nad córeczką. Jak się otrząsnęłam, to
        stwierdziłam, ze nie da się dalej udawać cyborga. A zamiast cierpieć
        trzeba organizować dzien i tydzień inaczej.
        Wiecie zawsze brzmi mi w uszach piękne zdanie: "Szczęśliwe dziecko
        to dziecko zadowolonej z życia matki." I tym mottem zamierzam się
        kierować! smile)))))
        • iguana781 Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 11:13
          Brawo! I tak trzymaćsmile
      • martusia_25 Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 10:42
        Agni, nie mam pojęcia jak Ty to robisz, że sprzątając raz na tydzień
        masz czyste podłogi? Ja nie mam w domu ani pół dywanu, a kolana syna
        czarne jak święta ziemia... sad
        • agni71 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 13:10
          szczerze, nie wiem. Nie zamiatam co chwila, tylko jak dzieci
          ewidentnie nakrusza przy jedzeniu. Ubranka na kolanach sa czyste. W
          pokoju dzieci jest wykladzina, najczęściej tam sie bawią, chociaż
          szalenstwa w salonie tez się zdarzają.
    • sylwia.ax Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 10:05
      Kult Matki POlki chyba odchodzi w przeszłość. Osobiście, jako
      pracująca matka dwójki maluchów, nie wyobrażam sobie, abym miała
      jeszcze świadczyć full service domowy bez pomocy męża. Oboje
      zarabiamy, oboje wychowujemy dzieci, i oboje zajmujemy się domem.
      Bez przeginania w jedną czy drugą stronę, tak, aby nikt o północy
      nie padał na twarz.
      Ale to oczywiście nasz model rodzinny, i nie ukrywam ze mój mąż nie
      wymiguje się od uczestnictwa w pracach domowych, co - jak czasem
      obserwuję, wcale nie jest oczywiste dla niektórych ojców i
      teściowych wink
      pozdrawiam
    • blueberry77 Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 10:10
      Ja poza zarabianiem na życie i zajmowaniem się dzieckiem nie robię właściwie
      nic. Ale mam w domu teściową, więc ma się kto domem zająć. Okropna jestem, wiem wink
    • osa551 Re: nieMatka niePolka 20.03.08, 11:59
      To ja jestem jescze bardziej wyrodna. Ponieważ dosyć dużo pracuję,
      to za sprzątanie i prasowanie płacę. Nie jestem się w stanie sama do
      tego zabrać. Jak jestem w domu na zwolnieniu to gotuję jak mam
      ochotę - poza tym nie mam na gotowanie czasu ani chęci. Zadarza mi
      się zrobić mężowi kolację, ale tylko jak jest bardzo zmęczony - w
      pozostałych przypadkach - nie jestem garkuchnią ani restauracją.
      Naczynia myję w zmywarce, również te, których się w zmywarce myć nie
      powinno. Zakupy robimy najczęściej wspólnie.
    • magda1237 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 07:12
      A ja jestem Matką Polki....
      • lukrecja34 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 09:03
        ja też jestem matką-polką i jest mi przykro jak niektóre z was tak lekceważąco
        wypowiadają sie w tym temacie,o takich kobietach.co w tym złego,że nie lubię
        syfu w domu,lubię za to pełną lodówkę,ciasto co sobotę upieczone przeze
        mnie,uprasowane ciuchy,ugotowany,świeży obiad...i naprawdę nie robię tego
        kosztem siebie,nie jest to dla mnie gigantyczne wyrzeczenie.jestem po prostu
        dobrze zorganizowana,bardzo dużo pomaga mi mąż.aha-i pracuję zawodowo i mam 2
        dzieci..
        • martusia_25 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 09:39
          Lukrecja, ja Cię podziwiam, serio. Bardzo chciałabym mieć
          posprzątane, uprane (ba, uprasowane nawet!), ugotowane, upieczone. U
          mnie niestety jest coraz gorzej i gorzej ale wcale nie dlatego, że
          chcę, po prostu jakoś się coraz bardziej nie wyrabiam. Nie rozumiem
          dlaczego ludzie chwalą się lenistwem i abnegacją. Już wyobrażam
          sobie faceta, który siedzi w domu z dzieckiem podczas gdy żona
          zasuwa na jego utrzymania i który na forum się chwali: "Staram się
          jak namniej przemęczać, nie gotuję, nie prasuję, nie piorę, jak baba
          chce mieć uprane, to niech sobie sama pierze! Wolę sobie poczytać
          książkę albo skoczyć na siłownię. Jestem leniem i egoistą i jestem z
          tego dumny" - i wyobrażam sobie reakcję pań na takie szczere
          wyznanie..
          • magda1237 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 12:27
            Napisłam dla żartów jestem Matką Polki (moja córka ma na imię Pola),
            ale na serio to ja również nie rozumiem o co w tym wątku chodzi. Po
            co się licytować kto w domu mniej robi. Ja robię tyle na ile mi
            ochoty i sił starcza a mimo to zawsze są zaległości. Nie widzę tu
            powodu do chwalenia. Mogłabym całkowicie sobie odpuścić, bo domowych
            prac nie lubię, mój facet też nie lubi więc po co robić cokolwiek.
            Strasznie mnie denerwuje takie udawanie wyzwolonej feministki.
            Zagonić faceta do garów, do sprzątania, prasowania, prania. Kurczę u
            nas każdy robi w domu to co umie, co wychodzi mu najlepiej i kto w
            danej chwili ma czas a i tak więcej obowiązków spada na mnie.
            Zdecydowałam się świadomie na dom, rodzinę, dziecko wiedziałam, że
            siłą rzeczy niemożliwy będzie równy podział obowiązków (bynajmniej z
            moim facetem) i teraz nie będę narzekać.
            Nie wiem czy jestem Matką Polką czy nie, choć pewnie nie jestem.
            Wydaje mi się że w dzisiejszych czasach, gdzie kobieta po 4 miesiąch
            wraca do pracy, pracuję nierzadko więcej niż 8 godzin, zdarza jej
            się mieć więcej niż jedno dziecko, miałaby jeszcze ugotować obiad,
            najlepiej dwudaniowy, poprać, poprasować, posprzątać, wykąpać
            dzieci, nakarmić,pozmywać, położyć dzieci do snu, być zawsze
            zadbana, miła uśmiechnięta, wypoczęta, mieć chwilę dla męż itd. itd.
            trudno jest być Matką Polką. Wydaje mi się że naszemu pokoleniu to
            nie grozi, ten stereotyp Matki Polki raczej skazany jest na odejście
            do lamusa bo się zmieniły czasy (to kiedyś kobiety były ostoją
            ogniska domowego, nie pracowały i zajmowały się domem) i żadna w tym
            wasza zasługa
            • magda1237 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 12:34
              Ja chyba nawet takiej "idealnej" kobiety nie znam, ale jeżeli są to
              tylko szacunek
        • agni71 Re: lukrecja 21.03.08, 13:16
          nie lubię
          > syfu w domu,

          ja tez nie lubię, dlatego płacę za sprzątanie

          >lubię za to pełną lodówkę,

          Ja tez lubie, dlatego co tydzien mąz robi duże zakupy w
          hipermarkecie, a ja na bieżąco dokupuję chleb, czasem mięso czy
          warzywa

          >ciasto co sobotę upieczone przeze
          > mnie,

          Ciasto domowe tez bardzo lubię, czasem mąż piecze smile ale nie co
          sobotę...

          >uprasowane ciuchy,

          tez lubię - prasuje niania lub pani która sprząta, ja oczywiście
          niekiedy też.

          >ugotowany,świeży obiad...

          gotuję codziennie lub raz na 2 dni, w weekendy czasem mąż (np.
          pierogi)

          Lubie to wszystko, a nie lubie sie przemęczać, dlatego tak sobie
          organizuje życie, żeby bylo zrobione, a żeby sie nie napracować smile
          • woi.mi Re: lukrecja 21.03.08, 14:32
            Wynika z tego,że każda i tak musi zrobić to co trzeba.Albo zarobić na panie do
            sprzątania,gotowania,żywienie w restauracji albo samemu trzeba to
            zrobić,słoiczków dziecko po roku nie bedzie jadło.
        • osa551 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 16:12
          Nie wypowiadam sie lekceważąco. Pracuję ok 10 godzin dziennie + 2 godziny
          dojazdów do pracy. Gotować ani piec nie potrafię i twierdzę, że nauczenie się
          tego nie jest moim obywatelskim obowiązkiem. Jeśli jestem w stanie zarobić na
          pomoc w domu to po co mam się zarzynać i prasować do północy za dla 4 osobowej
          rodziny?

          Być może jestem nie gorzej zorganizowana od cienie tylko akurat zajmowanie się
          domem nie jest moim priorytetem w zyciu i tez wolałabym nie być z tego powodu
          dyskryminowana. Dla dzieci jest ważniejsze, żeby matka była zadowolona z życia.
          Jeśli pieczenie ciast daje ci zadowolenie to git. Mnie akurat wpędziłoby w
          depresję. Każdy jest inny smile.
          • lukrecja34 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 17:27
            no tak,tylko ciekawe czemu pierwsze 20 wypowiedzi w tym wątku to ironiczne
            docinki wobec tych kobiet,które sprzątając,piorąc,gotując i jeszcze wychowując
            dzieci i pracując zawodowo spełniają się przy tym całkowicie?ja nigdzie nie
            napisałam,że jestem umęczona.swoje obowiązki domowe lubię.poza tym ja mam swoje
            a mąż ma swoje.on nie każe mi naprawiać auta(i tak nie umiem) a on nie musi
            gotować obiadów.
            • saha_ra Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 18:48
              nikt nigdzie tu nie docina pracowitym i zaradnym mamom! Opacznie
              rozumiesz nasze wypowiedzi. To MY a nie ty czujemy się bądź czułyśmy
              w którymś momencie umęczone i zadręczone koniecznością wykonania
              prac przez nas nie lubianych lub "nieumianych". Ja nie mam np drygu
              do sprzątania 24h na dobę, a znam osoby które mają i jest u nich
              każego dnia o każdej porze lśniąco, pachnąco i wręcz sterylnie jak w
              szpitalu. Nie znajduję tez upodobania w gotowaniu obiadów choć
              czasem to robię bo ktoś musi. Nie wiem, może nie wyniosłam tych
              umiejętności z domu, życie mnie nie nauczyło albo mam jakiś defekt.
              Trudno. Wolę włączyć płytę z latynoskimi nagraniami i tańczyć w
              kuchni salsę. Taki mam charakter i już smile I nie uważam się za
              wojującą feministkę czy mega leniucha.
          • magda1237 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 22:06
            A ja nie jestem w stanie zarobić na Panią do sprzątania mimo pracy
            na 1,5 etatu, a ktoś musi jednak te wszystkie prace wykonać bo SAMO
            SIĘ NIE ZROBI
            • agni71 Re: nieMatka niePolka 21.03.08, 22:43
              SAMO
              > SIĘ NIE ZROBI

              a mąż/partner?
              • lukrecja34 Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 08:39
                no cóż..ja wolę zarabiać na ciuchy,wakacje,kosmetyki,zabawki dla dzieci niż na
                panią do sprzątania bo lenistwo nie pozwala mi zakasać rękawy.wstydziłabym się
                prosić o sprzątania obcą babę.no chyba,że mieszkacie w wielkich domach-wtedy
                rzeczywiście ktoś do pomocy przydałby się.ale płacić za to,że mnie się nie chce
                wziąść do roboty???
                • kasiapfk Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 11:30
                  Lukrecjo, Ty natomiast nie wypowiadasz się lekceważąco o tych,
                  którym nie chce się sprzatać, gotować itp. No popatrz, popatrz jaka
                  pracowita i do tego tolerancyjna. Anioł nie człowiek.
                  A ja nie wyobrażam sobie codziennego sprątania i gotowania. Wolę
                  zamiast ciuchów CZYTANIE książek (wcale nie dzieciom tylko dla
                  siebie.)
                  Ot i inne priorytety.
                • osa551 Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 11:59
                  > no cóż..ja wolę zarabiać na ciuchy,wakacje,kosmetyki,zabawki dla dzieci niż na
                  > panią do sprzątania bo lenistwo nie pozwala mi zakasać rękawy.wstydziłabym się
                  > prosić o sprzątania obcą babę.no chyba,że mieszkacie w wielkich domach-wtedy
                  > rzeczywiście ktoś do pomocy przydałby się.ale płacić za to,że mnie się nie chce
                  > wziąść do roboty???

                  Każdy ma inne przekonania i inny światopogląd. Ja sie nie wstydzę tego, że ktoś
                  za mnie sprząta w domu, bo nie widzę w tym nic zdrożnego. Może jednak trochę
                  więcej tolerancji dla innych. Nie wiem co robisz w życiu, ale mnie się zdarza
                  wrócić do domu o 7 wieczorem i czas jaki mi został wolę poświęcić dziecku niż
                  na odkurzanie czy prasowanie. A jak dziecko śpi - wolę sie położyć na kanapie -
                  nie z lenistwa - tylko po to, żeby odpocząć.
                  Piszesz, że ktoś naśmiewa sie tutaj z matek polek, widzę że nie jesteś dłużna
                  tym, które się za matki polki nie uważają. Może po prostu nie wstydzą się
                  przyznać, że są zmęczone albo, że nie są zbyt zafascynowane pracami domowymi.
                  Każdy ma do tego prawo.
                  • lukrecja34 Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 13:39
                    no,tak bardzo się nie wstydzą,że aż wątek założyły,żeby się pochwalić..
                • agni71 Re: lukrecja 22.03.08, 23:48
                  Widzę, ze mam do czynienia z przemiłą osobą. Wyjasniam:
                  ja wolę zarabiać na ciuchy,wakacje,kosmetyki,zabawki dla dzieci niż
                  na
                  > panią do sprzątania

                  Na pozostałe wymienione przez ciebie rzeczy tez mnie stać smile

                  Nie mieszkam w wielkim domu, raczej małym

                  Mam trójkę małych dzieci, ktore brudzą, a jeszcze nie nadaja sie do
                  efektywnej pomocy przy sprzątaniu. Nie widze nic złego w płaceniu za
                  coś, czego sama nie mam ochoty robić. pani do sprzątania sobie
                  zarobi, i ja będę miała czysto bez wysiłku (pomijam juz takie
                  aspekty, jak np AZS, na który sprzątanie nie robi mi dobrze smile
                  • lukrecja34 Re: lukrecja 23.03.08, 11:14
                    ależ ja jestem miła i naprawdę daleko mi do agresji.tylko,że wy założyłyście
                    sobie wątek o waszym lenistwie a ja,jako,że to forum publiczne,ustosunkowałam
                    się do tego.a że tobie moje poglądy nie pasują...no cóż-wszystkim się nie
                    dogodzi.chcecie tak żyć to żyjcie.przecież ja nikomu nie narzucam jedynych
                    słusznych sposobów na życie.
                    pozdr.
                    • osa551 Re: lukrecja 23.03.08, 20:24
                      założyłyście
                      > sobie wątek o waszym lenistwie

                      tak sobie to tłumacz, jeśli tylko sprawi Ci to radość smile
                      • lukrecja34 Re: lukrecja 23.03.08, 21:01
                        no a o czym ten wątek jest jak nie o lenistwie?? coś przeoczyłam?
                        radość sprawia mi uśmiech dziecka a nie idiotyczny wątek na forum
                        • prigi Re: lukrecja 24.03.08, 09:40
                          wiesz co, jesli uważasz ten wątek za idiotyczny, nas za leniwe, to w
                          ogóle po co bierzesz udział w naszych wywodach?lepiej sie czujesz,
                          gdy udowodnisz nam, ze nie jesteśmy "idealnymi" matkami? wiesz co
                          jest najważniejsze dla mnie i co jest wyrocznią tego, ze mojej córce
                          mój styl zycia odpowiada? szeroki uśmiech mojej córki, gdy mnie
                          zobaczy. a to jet chyba ważniejsze niż wyprasowane ciuchy. aha i aby
                          dolać oliwy do ognia, to chętnie wróciłam do pracy.no, teraz to
                          chyba spalisz mnie na stosie.
                          • lukrecja34 Re: lukrecja 24.03.08, 14:55
                            a co-niemiło ci się zrobiło? no popatrz-pewnie poczułaś się tak jak ja..bo
                            dowiedziałam się,że to,że lubię sprzątać, gotować,robić zakupy i nie jestem
                            fleją i leniem to powód do szyderstwa.
                            aha-skoro nie prasujesz ciuchów to chyba jednak jesteś fleją...poza tym-czego ty
                            córki nauczysz?że się nie sprząta?że są takie biedne panie,które sprzątają i
                            trzeba im płacić?
                            a biorę udział w wywodach bo to nie jest forum zamknięte mogę powiedzieć co
                            myślę.wy założyłyście watek,który mi nie pasuje i odpowiadam na niego tak jak
                            wam się nie podoba.prosta zależność.
                            i nigdzie nie próbowałam udowodnić,że nie jesteście idealne.po prostu dla mnie
                            jest śmieszne,że kobieta jest leniwa i jeszcze sie tym chwali i jest z siebie dumna.
                            tyle na ten temat
                            • prigi Re: lukrecja 24.03.08, 17:14
                              kurcze. niesamowite jest to, jak niektórzy ze zdań wyciagają to, co
                              im wygodne i innym wkładają w usta słowa, które nie powiedzieli.NIKT
                              nie powiedział, że kobieta, która pracuje w domu na tzw. drugim
                              etacie jest kimś gorszym. mi osobiście nie pasuje takie życie. i nie
                              wyzywaj mnie od flei jeśli nigdy w życiu mnie nie widziałaś, nie
                              byłaś w moim domu.a jeśli chodzi o wychowanie mojej córki, to sie
                              nie bój. moze nie wychowam jej na pedanta, ale na pewno nauczę ją
                              tolerancji do innych osób, niezależnie od stylu życia, religii,
                              koloru skóry i orientacji seksulanej. czego obawiam się, po Twoich
                              różnych, dodam nieadekwatnych do sytuacji, reakcjach, może Tobie
                              zabraknąć. kończę na tym dyskusję, bo obawiam się, że możemy się
                              niepotrzebnie zagalopować. szczęścia w życiu życzę. szczerze
                              • lukrecja34 Re: lukrecja 24.03.08, 18:58
                                masz rację,pewnych rzeczy się nie przetłumaczy,żeby nie wiem jakich argumentów
                                użyć..wbrew temu co wywnioskowałaś z moich wypowiedzi jestem tolerancyjna do
                                przesady co nie znaczy,że nie mam własnego zdania bądź wszystko mi pasuje.to,że
                                mam inne zdanie niż ty o niczym nie świadczy,a już na pewno nie o moich
                                umiejętnościach wychowawczych.
                                tyle w tym temacie
              • magda1237 Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 19:50
                Oczywiście że też robi. Czytając powyższe posty stwierdzam że u mnie
                chyba jednak więcej w domu roboty niż u innych skoro obydwoje mamy
                co robić a i tak zawsze są zaległości, albo jakoś słabo
                zorganizowani jesteśmy
    • kasiapfk Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 11:22
      Ja, ja ,ja ! i jeszcze mało,że nie gotuję, bo nie lubię, nie
      sprzątam, bo nie lubię, to jeszcze otwarcie o tym mówię i mi NIE
      JEST WSTYD! Wstyd były społecznie oczekiwany smile I to wszystko przy
      trójce dzieci.
      wolę nie kupić sobie ciuchów nowych, nie stroić mieszkania, a na
      pomoc domową wyściubić ostatnią forsę.
    • pucia14 a ja jestem 22.03.08, 12:09
      matka polka tyle że do tej pory o tym nie wiedziałam. dzieciom
      gotuję obiady codziennie bo częśc juz duża jest i słoiczki nie
      wystarczasmile pracuję na dwa etaty i poprasować tez muszę.... i uprac
      nie czuje się jednak męczenniczka ani niczyją niewolnica wszyscy w
      domu mamy swoje obowiazki...... a dorabianie ideologii do lenistwa
      za śmieszne uwazam... każdy układa sobie życie tak jak chce i jak
      lubi....czuję się wyzwolona kobietka, czytam dużo mam czas na spacer
      i relaks....
    • prigi Re: nieMatka niePolka 22.03.08, 15:12
      założyłam ten wątek nie po to, jak niektóre uważają, aby je obrazić
      czy po to, aby chwalić sie swoim lenistwem. każdy ma prawo do
      takiego życia, jakie mu odpowiada dopóty, dopóki nie krzywdzi
      innych. a nie uważam, abym przez mój styl życia kogokolwiek urażała
      i sprowiała ból. lubię mieć czas dla siebie, dla rodziny, znajomych.
      a gdybym zachowywała sie w inny sposób, to nie miałabym czasu nawet
      pogłaskać kota.wiem, bo sprawdziłam. i dlatego uważam, że bycie
      Matka Polką kosztowałoby mnie ogromną liczbę wyrzeczeń.a tak jestem
      mamą szczęśliwą i zrelaksowaną. i oto chyba w tym wszystkim chodzi.
      jeżeli innych relaksuje sprzątanie, pichcenie to git, ale wiecej
      tolerancji dla tych. które tego nieznoszą, nie chce im się. a to, że
      płacą za sprzątanie,to oznacza tylko tyle, że je na to stać. też
      chętnie wykupiłabym taką możliwość. Macierzyństwo to nie tylko same
      wyrzeczenia, ale także czas na odnajdywanie w sobie nowych
      zainteresowań i pielęgnowanie starych. ja tak uważam i podpisuje sie
      pod tym obiema rękami. Wesołych Świat dla Matek i nie Matek Polek
    • anus85 Re: nieMatka niePolka 23.03.08, 14:33
      widze, ze nie jestem sama w swoich pogladach!Moja zoska ma 9
      tygodni, od razu zalozylam, ze nie bede skapciala, stlamszona
      mamuska, bo swoje potrzeby tez mam.Dzieciatkiem zajmuje sie
      nalezycie, kocham je bardzo.Sprzatac lubie, wiec mniejsze lub
      wieksze porzadki robie co dzien, gotuje tez prawie co dzien, ale
      jednoczesnie bez wyrzutow sumienia organizuje sobie czas tylko dla
      siebie, jezdze na angielski dwa ray w tygodniu, Zosia opiekuje sie
      wtedy maz, a jak jej dwie godziny nie widze, to bardziej mnie potem
      ciesza wspolne chwile.Bez skrupulow budze w nocy meza zeby zmienil
      jej pieluche, do sprzatania nie musze go gonic, sam wie, ze musi mi
      pomoc.Pierze pralka, zmywa zmywarka a ja jestem happy mummy!!!
      • saha_ra Re: nieMatka niePolka 24.03.08, 11:16
        ciekawe ile emocji wzbudza motyw pani sprzątającej. Ciekawe, ze w
        naszej polskiej kulturze wciąż osoby najmujące taką panie
        postrzegane są jako wygodne fleje. W innych krajach zachodniej
        Europy jest natomiast naturalne i powszechnie przyjęte, że ludzie
        którzy zarabiają i prezentują sobą jakiś poziom, zatrudniają do
        pomocy w domu, ogrodzie, przy dzieciach itp rózne specjalizujace się
        w tym osoby. Mój wujek z Francji wstydzil się jak go w którymś
        momencie nie było stać na panią prowadzącą dom. A ode mnie oczekuje
        się wstydu za to, ze raz w tygodniu sprząta mi inna kobieta. Kobieta
        która jest biedna i musi utrzymać czwórkę dzieci. Nie pomyślałyście,
        że zatrudnianie ludzi jest dawaniem im możliwości uczciwego zarobku?
        Że niania, sprzątaczka, ogrodnik to nie rekiny finansjery tylko
        niekiedy bardzo ubodzy ludzie? Trochę refleksji!
        Dodam jeszcze, że dokładne sprzątnięcie mieszkania zajmuje mi
        minimum 4 godziny. W tym czasie dziecko musiałoby spędzać czas
        samopas. Wolę bawić się z nim lub pójść na spacer z wózkiem.
    • budzik11 Re: nieMatka niePolka 24.03.08, 11:45
      A co to ma wspólnego z byciem matką, albo z byciem Polką?? Ja jestem i matką, i
      Polką mimo, że nie sprzątam, nie gotuję, nie prasuję i nie piorę po nocach,
      wolny czas spędzam też na podłodze bawiąc się z dziećmi. W domu mam posprzątane,
      w kuchni spędzam tyle czasu ile chcę i potrzebuję, bo lubię gotować i jeść, i
      mam też czas na wspólne z mężem pasje, min. filmową. Nie wiem, co ma do rzeczy
      czy ktoś jest czy nie jest matką albo tym bardziej jakiej jest narodowości. To
      kwestia organizacji a osoby, które sobie nie radzą w życiu, żyją w chaosie i
      syfie twierdzą, że robią to w ramach protestu przeciwko byciu "matką Polką".
      • osa551 Re: nieMatka niePolka 24.03.08, 12:36
        To może zapytam brutalnie - co ma nieradzenie sobie w życiu do tego czy ktoś
        lubi czy nie lubi siedzieć przy garach albo latać po domu z odkurzaczem? Ja nie
        żyję w chaosie ani w syfie - po prostu zarabiam na to, że ktoś za mnie sprząta i
        się tego nie wstydzę. Nie widzę powodu do dorabiania do tego ideologii tak samo
        jak do dorabiania ideologii do tego, że ktoś sam sprząta w domu. Nie mam czasu
        ani ochoty na sprzątanie i nie rozumiem w czym jest problem. Ja nie mam z tego
        powodu kompleksów.
        • budzik11 Re: nieMatka niePolka 24.03.08, 12:58
          Ależ nie ma nic złego w tym, że zarabiasz na kogoś, kto ci sprząta i nie musisz
          robić tego sama. To jest doskonałe rozwiązanie! Ale jesteś w mniejszości -
          większość która twierdzi że nie jest "matką Polką" zwykle żyje w bałaganie, je
          śmieciowe żarcie albo korzysta z maminych wałówek, a swoje niezorganizowanie i
          rozmemłanie tłumaczy właśnie ideą "kobiety wyzwolonej" która nie odnajduje się w
          sprzątaniu, garach itp. bzdurnych czynnościach, na które szkoda czasu, bo lepiej
          go spędzić z dzieckiem.
          Ja uważam, że można mieć czysty dom, jeść normalne jedzenie, nawet samemu
          gotować dla przyjemności, i fajnie spędzać czas z mężem, z dziećmi. Wszystko
          można pogodzić, to kwestia organizacji a nie "matki Polki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka