nauczona doświadczeniem sprawdzam każdy produkt pod kątem daty
ważności

Jestem w stanie zrozumieć, że czasem coś się na jakiejś
półce "ukryje" i ekspedientka tego nie znajdzie. Ale... Chciałam
kupić mężowi Plussza. Ale każdy jeden przeterminowany był 2 - 3
miesiące! Odstawiłam je obok półki, poszłam do sprzedawczyni ( duży
osiedlowy sklep sieciowy ) i mówię jej, że mają przeterminowane
rzeczy. Pokazuję jej palcem. Ona, że jak tylko ustawi towar to zaraz
zabierze plusssze. OK. Nie kupiłam tego wynalazku, ale nastepnego
dnia poszłam po niego znowu. I widzę, że są. Są na półce, pięknie
poukładane. Z tym, że to te same plusssze, które wczoraj sama z
półki zdjęłam, co by kobieta nie musiała ich wyszukiwać. I, prawdę
powiedziawszy, lekko mną zatrząsło...