Dodaj do ulubionych

Przeterminowany towar stoi na półkach

03.04.08, 15:56
nauczona doświadczeniem sprawdzam każdy produkt pod kątem daty
ważności sad Jestem w stanie zrozumieć, że czasem coś się na jakiejś
półce "ukryje" i ekspedientka tego nie znajdzie. Ale... Chciałam
kupić mężowi Plussza. Ale każdy jeden przeterminowany był 2 - 3
miesiące! Odstawiłam je obok półki, poszłam do sprzedawczyni ( duży
osiedlowy sklep sieciowy ) i mówię jej, że mają przeterminowane
rzeczy. Pokazuję jej palcem. Ona, że jak tylko ustawi towar to zaraz
zabierze plusssze. OK. Nie kupiłam tego wynalazku, ale nastepnego
dnia poszłam po niego znowu. I widzę, że są. Są na półce, pięknie
poukładane. Z tym, że to te same plusssze, które wczoraj sama z
półki zdjęłam, co by kobieta nie musiała ich wyszukiwać. I, prawdę
powiedziawszy, lekko mną zatrząsło...
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:01
      Ja wczoraj po obiedzie odbyłam wycieczke z opakowaniem jajek (częsciowo juz
      pustym) do osiedlowego sklepiku. Pani tłumaczyła mi, że jaja wcale nie są ponad
      tydzień po dacie przydatności do spożycia, tylko ona je do starego pudełka
      przepakowała...
      Bardzo rzadko w takich sklepikach kupuje, własnie dlatego, że szkoda mi czasu na
      sprawdzanie świeżości każdego artykułu.
      • gardeniaa Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:11
        ja z kolei musiałam oddać zepsutą sałatkę, którą sprzedawczyni wetknęła mojemu
        synowi
        była to sałatka z czerwonej kapusty, otwarta, do połowy słoika już zbrązowiała
        przy okazji podlała w siatce bułki
        na moja uwagę, ze sprzedała zepsutą - zapytała: naprawdę nie da się jej zjeść?
        zaproponowam jej zeby sobie sama ją zjadła
        ale wymieniła mi na inną
        • bombastycznie Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:21
          a ja ostatnio miałam ochotę na ryż na mleku, no i jak wsypałam najpierw do
          szklanki ryż to nic nie zauważyłam, dopiero jak wrzuciłam go do gotującego się
          mleka wypłynęły robale! obrzydliwe białe glizdy. wkurzyłam się ostro bo musiałam
          to wszystko wyrzucić. a najlepsze było to że ryż był dobry tzn termin ważności
          jeszcze długo się nie kończył, ale co się okazało, że na dnie opakowania z ryżem
          było pełno jaj tych larw, taki biały proszek. do sklepu nie mogłam oddać bo ryż
          kupiłam już jakiś czas temu, a u siebie w szafce nie mam żadnych niechcianych
          "domowników" bo jeszcze niedawno sprzątałam. myślę że powinnam napisać do
          producenta, ale nie chciało mi się w to bawić. Jednak teraz oprócz daty
          ważności, sprawdzam też ryż i kaszę, nawet te w woreczkach, bo też znalazłam w
          takich niespodzianki
          • tyssia bombastycznie 03.04.08, 19:32
            Ja na Twoim miejscu co najmniej przez pół roku bym ryżu nie tknęla fujjjjjjjj az
            mnie ciarki przeszły!
            • bombastycznie Re: bombastycznie 03.04.08, 19:34
              eee mnie takie coś już nie ruszabig_grin kiedyś jeszcze tak ale już się
              przyzwyczaiłam, szkoda mi tylko było litr mleka wyrzucić, bo w sklepiku w którym
              kupuje, mleko i masło jest cholernie drogie a cena ciągle rośnie
      • rita75 Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:17
        > Bardzo rzadko w takich sklepikach kupuje, własnie dlatego, że
        szkoda mi czasu n
        > a
        > sprawdzanie świeżości każdego artykułu.

        Pamietam, kupilam kiedys w tego typu sklepie jogurt. Traf chcial, ze
        po wyjsciu ze sklepu zerknelam da date przydatnosci do spozycia.
        Oczywiscie produkt byl sporo przeterminowany, wiec odnioslam go do
        sklepu. Pani wziela jogurt i oddala pieniadze. Za jakis czas z pracy
        wrocil moj maz i w reku oczywiscie trzymal ten sam jogurt, ktory
        odnioslam...
      • sophie05 Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:17
        W osiedlowym sklepie byłam świadkiem takiej scenki. W lodówce stoją
        jogurty, co prawda jeszcze przydatne do spożycia, choć był to już
        krótki termin. Sprzedawczyni dokłada nową partię , znacznie
        świeższych. Ustawia je z przodu, tamte stare stoją w głębi. Akurat
        napatoczył się właściciel i urządził jej za to układanie awanturę (
        przy klientach oczywiście ), zastraszył, że potrąci im z pensji.
        Inna sytuacja. Kupowałam w sklepie spożywczym banany. Byłam zresztą
        w tym sklepie pierwszy raz. Ekspedientka pyta się, ćzy nie
        potrzebuję śmietany bo chce mi dać , nie sprzedać. Zdziwiłam się
        strasznie. Ona na to,że kończy się dziś jej ważność i nie chce
        takiej sprzedawać, więc rozdaje. Można i tak.
        • broceliande Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:41
          sophie05 napisała:

          Sprzedawczyni dokłada nową partię , znacznie
          > świeższych. Ustawia je z przodu, tamte stare stoją w głębi. Akurat
          > napatoczył się właściciel i urządził jej za to układanie awanturę
          (
          > przy klientach oczywiście ), zastraszył, że potrąci im z pensji.

          Jako przedsiębiorca muszę stanąć w obronie właściciela. To on
          zapłacił za te jogurty i musi je sprzedać. Najpierw starsze, potem
          młodsze. Żeby zarobić, zapłacić pracownicy, przetrwać na rynku.
          Pewnie nie pierwszy raz ją pouczał, dlatego się wściekł przy
          ludziach. Bo jej nie obchodzi, ona swoje pieniądze ma pewne.
          • ingrid_waw Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 16:55
            nauczona doświadczeniem sięgam w głąb półki, zeby wyjąć te jogurty,
            które mają dłuższy termin przydatności. Szczerze mowiąc, bardziej
            obchodzi mnie mój interes niż sprzedawcy. Kupując jogurt, którego
            termin kończy się po jutrze jestem "zmuszona" do zjedzenia go
            szybko. A czasem nie mam na niego ochoty i trochę musi poczekać.
            czasem moje dziecko ma nalaty że zjada 3 takie same jogurty jednego
            dnia. A czasem przez trzy dni nie chce na nie patrzeć.

            A co do właściciela, to sorry, ale niech tak kalkuluje zamówienia,
            żeby mu dzika ilość towaru nie zostawała, bo zbankrutuje nie
            zależnie od tego, gdzie sprzedawczyni postawi jogurty.
          • olamad Re: dokładnie tak 03.04.08, 22:32
            FIFO się to nazywa, czyli first in, first out.
            W mojej poprzedniej pracy bardzo tego pilnowano - nawet w przypadku
            produktów z długim terminem ważnosci, typu coca-cola.
            I dlatego zasze sięgam wgłąb półki smile.
            A właściciel mógł sobie darować aferę na oczach klientów.
    • aguskin Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 18:36
      dokładnie, naciełam sie kilka razy w zabce, koszmar,
      ser zołty był tak spleśniały, ze kwitł, a kobita na to, ze szef nie
      pozwala im wyrzucac,
      • sophie05 Re: Przeterminowany towar stoi na półkach 03.04.08, 20:44
        No i natnie się człowiek w takim sklepie raz i drugi i więcej do
        tego sklepu nie pódzie. Niech więc dalej sobie ten właściciel
        wystawia na wierzch stare jogurty. zobaczymy co mu się lepiej
        opłaci. Może zwijać swój biznes za jakiś czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka