12.04.08, 08:54
Mam syna,który najprawdopodobnie zostanie jedynakiem ponieważ nie
jestem gotowa fizycznie,psychicznie i finansowo na drugie dziecko.
Właściwie to nigdy nie było w moich planach posiadanie więcej niż
jednego dziecka. I tu zaczynają się schody. Wszędzie (w pracy,wśród
rodziny,wśród znajomych i nieznajomych) najpierw pada pytanie:kiedy
następne? pada moja odpowiedź:mój syn będzie jedynakiem... i zaczyna
się jakie to dziecko będzie pokrzywdzone,osamotnione,egoistyczne a
na starość jak umrzemy samotne. Uwierzcie mi wszyscy wokół mnie tak
twierdzą. Chyba jestem podatna na wpływ innnych bo "zasiali" mi
schizę i wberw sobie myślę o tym drugim dziecku. Rany napiszcie coś.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Presja 12.04.08, 08:56
      Zwłaszcza pewnie bierzesz pod uwagę zdanie nieznajomych smile)
    • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 09:03
      Kiedy nastepne? - tak pytają czesto ludzie którzy nie wiedzą co
      powiedzieć. To tak jak z gadaniem o pogodzie. Mnie, gdy rozmawiam o
      dzieciach, pytają "kiedy dziewczynka??" Dawniej było: Kiedy ślub...

      A o samotnej starości niech piszą do "Faktu" lub "Przyjaciółki"


      • dlania Re: Presja 12.04.08, 09:30
        Ja bym zastosowała jedna z dwóch metod:
        1) Odpowiedź: Niestety, nie mogę miec więcej dzieci i nie chce o tym rozmawiać
        (w sumie to nie kłamstwo - nie możesz ze względuy na swoje plany zyciowewink) Ale
        będa o tym gadac, a skoro jesteś wrazliwa na zdanie znajomych to może ci to nie
        pasować.
        2) odpowiadałabym równie inttymnym pytaniem, np: "A ciocia to juz menozpauzę
        przeszła", "a tobie zosiu to juz płodnośc wróciła po porodzie?", "A wy jaka
        metodę antykoncepcyjna stosujecie" itd.

        W sumie to faktycznie tak jest,. że ludzie pytaja o to czasem jak o pogodę, i z
        głupoty. Moja przyjaciółka została kiedys zaczepiona przezznajomą z pracy: "A ty
        kiwedy sie za dzieci bierzesz, co tak tylko o tej karierze myslisz?". Usłyszała
        w odpowiedzi: "Wiesz , ja juz myślałam, miałam synka, ale zmarł rok temu" (to
        była prawda). Myśle że więcej takich pytań zadawać nie będzie.
    • fllaga Re: Presja 12.04.08, 09:26
      Tylko czy ja w moim zamierzeniu faktycznie nie skrzywdze dziecka?
      Sama mam brata, którego widuję w czasie świąt u rodziców. Ale mimo
      tego nie wiem jak to być jedynakiem?
      • hellious Re: Presja 12.04.08, 09:30
        Na swiecie pelno jedynakow i chyba specjalnie skrzywdzeni sie nie czuja.
        • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 17:00
          Ja mam brata - mamy średni kontakt, ostatnio widzieliśmy się tydzien
          temu na pogrzebie a wczesniej ROK TEMU krótko w czasie świąt. Nie
          jesteśmy przyjaciółmi, nie tęsknimy za sobą, choć nie mamy sobie nic
          do zarzucenia. Na urodziny posyłamy sobie emaile.
          Moje dzieci są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi.
          Z rodzeństwem różnie bywa.
          Jedynacy nie muszą rywalizować, mają spokojne życie smile
          Ale przede wszystkim to twoja decyzja! To jest najważniejsze.
    • fllaga Re: Presja 12.04.08, 09:39
      Dlana prawie się zsikałam ze śmiechu od tych "odpowiedzi" wink
    • everyl Re: Presja 12.04.08, 10:44
      Mój też jest i bedzie jedynakiem. Normalnie o tym mówię i jeszcze
      się nie spotkałam z taką reakcją ze to żle itp. Ot świadomy wybór i
      ani mi w głowie przejmowac się jakimś gadaniem na ten temat innych.
      i tobie też tak radzę-nie przejmować się.
      • agysa Re: Presja 12.04.08, 10:53
        Ja jestem jedynakiem. Fakt nie czuję się skrzywdzona, ale....nigdy nie wiadoma
        jak życie się potoczy. Założyłam rodzinę, więc nie jestem sama, ale jak bym nie
        znalazła tego jedynego to nawet Wigilii nie miałabym z kim spędzić. Moja córka
        ma 4,5 lat i też jest jedynaczką. Nigdy nie brałam pod uwagę więcej dzieci, ale
        coś we mnie pękło. Na pewno nie pod wpływem uwag innych osób, bo oni za mnie nie
        wychowają, ale....kocham moją córkę ponad wszystko na świecie i nigdy nie
        chciałabym aby była w życiu sama. Nie podjęłam jeszcze decyzji, chodź wiem że
        czas na jej podjęcie się kończy sad((
        • 18_lipcowa1 Re: Presja 12.04.08, 10:59
          agysa napisała:

          > Ja jestem jedynakiem. Fakt nie czuję się skrzywdzona, ale....nigdy
          nie wiadoma
          > jak życie się potoczy. Założyłam rodzinę, więc nie jestem sama,
          ale jak bym nie
          > znalazła tego jedynego to nawet Wigilii nie miałabym z kim
          spędzić. Moja córka
          > ma 4,5 lat i też jest jedynaczką. Nigdy nie brałam pod uwagę
          więcej dzieci, ale
          > coś we mnie pękło. Na pewno nie pod wpływem uwag innych osób, bo
          oni za mnie ni
          > e
          > wychowają, ale....kocham moją córkę ponad wszystko na świecie i
          nigdy nie
          > chciałabym aby była w życiu sama. Nie podjęłam jeszcze decyzji,
          chodź wiem że
          > czas na jej podjęcie się kończy sad((




          Taa uwielbiam te gadki o Wigilii i samotnosci
          Ja od 3 lat nie spedzilam Wigilii z bratem, moj maz od 2.
          Znam kupe ludzi ktorych rodzenstwo sie porozjezdzalo po swiece i nie
          widuja sie za czesto. Wigilia nie jest wyjatkiem.
          Ogolnie drugie i nastepne dzieci powinny byc planowane i plodzone z
          potrzeby rodzicow, typu - tak chcemy 2, 3 ,4 bo tak chcemy i juz. A
          nie w celu towarzystwa dla dziecka.
          • agysa Re: Presja 12.04.08, 11:12
            Wiem, że między rodzeństwem jest różnie, ale jestem pewna, że gdybyś była sama i
            chciała przyjechać do brata to by Ci nie odmówił. Ja takiej możliwości nie mam.
            Poza tym nawet w pomocy przy rodzicach obowiązki spadają na 2 osoby. Moja mama
            ostatnio opiekowała się bardzo chorą swoją mamą i jak nie utrzymuje kontaktów z
            siostrą to w tej opiece jej pomagała. A widziałam po mamie, że bardzo ją
            odciążyła. Ja niestety nie mogłam, bo taka była prośba babci.
            Moja mama jak bardzo zachorowała to zostałam z tym wszystkim sama, nikt tak
            naprawdę nie czuł tego co ja... więc nie do końca się zgadzam z tym, że dzieci
            są tylko dla rodziców. Oczywiście powinny być planowane i wyczekiwane, ale jest
            to też ułatwienie życia dla tej już żyjącej istotki (chodź nie rzadko się
            zdarza, że i utrudnienie)
            Problem czy mieć drugie czy nie dotyka dużą ilość małżeństw. Jest to bardzo
            trudna decyzja i jak większość się ze mną zgodzi nigdy nie ma odpowiedniego
            czasu na dziecko...Mnie co prawda nie chce się wracać do pieluch i do siedzenia
            w domu, ale jak pomyślę jak ten czas szybko leci.... i u mnie tak ciągle z
            jednej strony chcę a z drugiej się boję.
            • 18_lipcowa1 Re: Presja 12.04.08, 11:38
              agysa napisała:

              > Wiem, że między rodzeństwem jest różnie, ale jestem pewna, że
              gdybyś była sama
              > i
              > chciała przyjechać do brata to by Ci nie odmówił. Ja takiej
              możliwości nie mam.
              > Poza tym nawet w pomocy przy rodzicach obowiązki spadają na 2
              osoby. Moja mama
              > ostatnio opiekowała się bardzo chorą swoją mamą i jak nie
              utrzymuje kontaktów z
              > siostrą to w tej opiece jej pomagała. A widziałam po mamie, że
              bardzo ją
              > odciążyła. Ja niestety nie mogłam, bo taka była prośba babci.



              Niestety i z tym roznie bywa. Nie raz jest tak ze wlasnie tylko
              jedno z rodzenstwa opiekuje sie, poczuwa sie do tego itp.
              Po prostu takie rzeczy prosze od razy miedzy bajki wlozyc.
              Widzialam malznestwo w mojej rodzinie gdzie chora matka opiekowala
              sie jedna corka ( druga wcale ) i jej maz - tak maz - obcy czlowiek.



              > Moja mama jak bardzo zachorowała to zostałam z tym wszystkim
              sama, nikt tak
              > naprawdę nie czuł tego co ja... więc nie do końca się zgadzam z
              tym, że dzieci
              > są tylko dla rodziców. Oczywiście powinny być planowane i
              wyczekiwane, ale jest
              > to też ułatwienie życia dla tej już żyjącej istotki (chodź nie
              rzadko się
              > zdarza, że i utrudnienie)
              > Problem czy mieć drugie czy nie dotyka dużą ilość małżeństw. Jest
              to bardzo
              > trudna decyzja i jak większość się ze mną zgodzi nigdy nie ma
              odpowiedniego
              > czasu na dziecko...Mnie co prawda nie chce się wracać do pieluch i
              do siedzenia
              > w domu, ale jak pomyślę jak ten czas szybko leci.... i u mnie tak
              ciągle z
              > jednej strony chcę a z drugiej się boję.
            • weronikarb Re: Presja 15.04.08, 10:04
              Agysa moja babcia miala 6 dzieci i tylko moja mam sie nia opiekowala
              jak ta umierala na raka, mimo iz na miejscu byla 4 rodzenstwa mama
              musiala nas zostawic i jechac do niej 300 km.

              Takze twoja teoria upada
    • cora73 Re: Presja 12.04.08, 11:30
      Witam. Mam niestety podobny dylemat. Nie chodzi o presje otoczenia
      ale.... Mam 14 msc corke i 35 lat na karkusmilezwyczajnie boje sie
      drugiej ciazy! Patrzac na mala teraz dopiero doceniam i widze jak
      fajnie jest miec rodzenstwo, mam brata i siostre!Fakt, nie wiem jak
      to jest byc jedynakiem.....ale za to wiem jak dobrze i fajnie jest
      miec zawsze obok siebie kogos bliskiego! Piszcie co chcecie ale
      sadze ze to jakie sa relacje rodzenstwa tez w dozej mierze zalezy od
      ich rodzicow, od wychowania !
      • agysa Re: Presja 12.04.08, 11:48
        cora73 napisała:

        > Witam. Mam niestety podobny dylemat. Nie chodzi o presje otoczenia
        > ale.... Mam 14 msc corke i 35 lat na karkusmilezwyczajnie boje sie
        > drugiej ciazy! Patrzac na mala teraz dopiero doceniam i widze jak
        > fajnie jest miec rodzenstwo, mam brata i siostre!Fakt, nie wiem jak
        > to jest byc jedynakiem.....ale za to wiem jak dobrze i fajnie jest
        > miec zawsze obok siebie kogos bliskiego! Piszcie co chcecie ale
        > sadze ze to jakie sa relacje rodzenstwa tez w dozej mierze zalezy od
        > ich rodzicow, od wychowania !


        Co do ostatniego zdania 100% się z tobą zgadzam.
    • ja_inaczej Re: Presja 12.04.08, 11:49
      Moi znajomi bardzo majetni mieli tylko jedno dziecko by jak mowili
      dac mu wszystko.No i chlopak wyjechal do UK .Zginal 1 dnia pobytu w
      wypadku samochodowym. Teraz nie maja nikogo i tego czego najbardziej
      zaluja to niemozliwosc posiadania dalszego potomstwa. I tego ze
      kiedys nie zdecydowali sie na drugie.
      • emilia74 Re: Presja 12.04.08, 12:09
        Posiadanie 2,3 czy ile tam ktoś chce dzieci też nie jest żadną
        gwarancją.Nikt nigdy nie przewidzi, co się może stać.
        Na cmentarzu obok grobu mojego dziadka jest piękny pomnik ze
        zdjęciami trójki dzieci,trzech ślicznych chłopców...
        Wszyscy utonęli jednego dnia-jedno chciało ratować drugie (mieli 4,6
        i 10 lat).
        I co? Miała matka troje i też nie ma żadnego.I nawet nie potrafię
        sobie wyobrazić, jak ona to przeżyła.
        Zresztą słyszy się-może nie tak często,ale się słyszy w mediach o
        wypadkach drogowych gdzie ginie rodzeństwo.
        Dla mnie to żaden argument "robić" sobie drugie tylko dlatego, bo
        jak by się jednemu coś stało...
        • ja_inaczej Re: Presja 12.04.08, 12:39
          Nie napisalam ze powinno siemiec x dzieci jako zabezpieczenie bo
          gdyby jednemu cossie stalo to jest drugie. Nie sadze by jedno
          uspokoilo bol po stracie drugiego. Napisalam jedynie ze moi znajomi
          zaluja ze nigdy nie zdecydowali sie na drugie. Ot co.
      • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 17:07
        Uwaga, smutne co napiszę...
        Wczoraj w wypadku samochodowym zginęły trzy siostry i ich koleżanka.
        Dziewczyny miały od 16-20 lat.
        (*)(*)(*)(*)
        Nie moge przestac o tym myśleć, mam nadzieję że szybko mi
        przejdzie...
        A wracając do wątku i odpowiadając ja-inaczej: rodzice tych
        dziewczyn mieli conajmniej trójkę dzieci.
        Jak będziemy tak myśleć, to wiesz....... szkoda słów sad
      • weronikarb Re: Presja 15.04.08, 10:07
        U mnie zjamio mieli jedynaczke, przyjechala do Polski na swoja 18-
        tke i zginela w wypadku.
        W rok po jej smierci jej matka urodzila druga corke (kobieta ok. 45
        lat smile
    • kali_pso Re: Presja 12.04.08, 17:05
      Dziwne..ja mam jedynaka i oprócz nieśmiałych sugestii mojej mamy,
      jakoś nikt mnie nie dręczy takimi pytaniami...no nie wiem, nie wiemwink
      P
      • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 17:11
        A ja nie wiedziałam że to pytanie może być męczące!!! smile))
        Na osiedlu mam kilka znajomych, wszystkie poza jedną mamy
        już "dwójeczkę" i pytam ją czasami kiedy będzie drugie big_grin
        • kali_pso Re: Presja 12.04.08, 17:18
          Wiesz, mnie generalnie mało interesuje czy i ile ktoś będzie miał
          dzieci i średnio rozumiem osoby, które muszą, bo inaczej się uduszą,
          terroryzować nimi innychwinkP
          Mam dwie znajome, aktualnie mocno starające się o potomstwo,
          niestety bez rezultatu od dłuższego czasu...takie pytania mogą być
          dla nich nietylko męczące, ale wywołujące złość na mało delikatne
          otoczenie. A z tego, co słyszę od innych, nawet zupełnie czasami
          obcy ludzie nie czują hamulca, aby od takich pytań się powstrzymać.
          • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 17:26
            No racja.
            Więc porozmawiam z nią następnym razem o pogodzie wink
            • limonka_3 Re: Presja 12.04.08, 17:32
              Mnie np denerwują pytania o zarobki, stan konta, oraz wszelkiego
              typu inne zaczynające się "nie gniewaj się że zapytam..."- wręcz
              unikam tak wścibskich osób. Ale czasem trzeba to przeżyc i jakos
              wybrnąć.
    • kawad Re: Presja 13.04.08, 22:43
      Mi za to cżęsto mówią :"To teraz\trzeba dziewczynkę, nie?". No to im
      odpowiadam :"Nie, dwójka jak dla mnie to wystarczy". To jakieś durne
      przekonanie jest że jask ma sie 2 chłopaków to trzeba sobie
      dziewczynkę strzelić.
      Moja koleżanka miała 4 siosrty i 1 brata (najmłodszy). Bieda u nich
      była okropna ale ojciec nie dawał za wygraną w produkcji dzieci bo
      chciał syna. Dobrze, że za 6 razem trafił bo nie wiem na ilu by
      skończył smile
    • rotera Re: Presja 14.04.08, 06:43
      a ja mam dwójke i słysze od mojego sąsiada....

      jedno to stanowczo za mało
      dwojka jako tako
      trójka to wsam raz
      a czworka to przesada

      sam ma 3....
      co robie? kiwam mu główką i głupkowato się uśmiecham...co ja poradze
      na to że facetowi się nudzi i wisi na płocie z tym jedny tekstem....
    • bea.bea Re: Presja 14.04.08, 07:01
      jest jedna odpowiedx , która zamyka usta innym i powoduje u nich wyzuty
      sumienia.....a mianowicie...

      wiesz jesli mi urodzisz to moge miec nawet 5 sztuk, ...bo ja niestety nie moge
      miec juz dzieci, ....tyle...
    • cuciolo Re: Presja 14.04.08, 08:54
      Ciesze sie ze tu trafilam. Zaczynam popadac w schize. Tez nie stac
      mnie fizycznie psychicznie i ekonomicznie na drugie. Na sama mysl
      dostaje na leb i czuje sie jak wyrzutek zewszad atakowana
      nieustajacym kiedy drugie i czy ja wiem ze unieszczesliwiam moja
      corke. A ja wiem ze gdybym sie zmusila to pradopodobnie znalalzam
      bym sie w szpitalu psychiatrycznym albo popelnila zbrodnie. Mam
      dosyc zagladania mi do macicy , nic nie odpowiadam na prowokacje ale
      powoli mam dosc. Ostatnio romzawialam z moim mezem i on jakos
      rozwial mi watpliwosci ale mam dosyc spotykamnia sie z ludzmi bo
      prawie kazdy nawet obcy czlowiek zadaje mi to pytanie
      • hamerykanka Re: Presja 15.04.08, 18:27
        Powiedz ze z mezem chcecie dziesiateczke...ale szukacie sponsora bo
        dzieci takei drogie sa...i spojrz z nadzieja na rozmowcesmile
        • ledzeppelin3 Re: Presja 15.04.08, 22:58
          Ludzie zawsze się czepiają
          A to, że masz tylko jedno, a to, że nie masz wcale, a to, że bez
          ślubu, a to, że masz AŻ trójkę i do tego same dziewczynki, a to, że
          nie pracujesz tylko SIEDZISZ z dzieckiem, a to, że pracujesz i
          oddałaś do żłobka, a to, że bez ślubu, a to, że tak szybko ślub. Nie
          czepiają się tylko małżonków z PARKĄ. Trzeba wybrac- żyjesz dla
          siebie, czy dla sąsiadów? I tego wyboru się konsekwentnie trzymać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka