fllaga
12.04.08, 08:54
Mam syna,który najprawdopodobnie zostanie jedynakiem ponieważ nie
jestem gotowa fizycznie,psychicznie i finansowo na drugie dziecko.
Właściwie to nigdy nie było w moich planach posiadanie więcej niż
jednego dziecka. I tu zaczynają się schody. Wszędzie (w pracy,wśród
rodziny,wśród znajomych i nieznajomych) najpierw pada pytanie:kiedy
następne? pada moja odpowiedź:mój syn będzie jedynakiem... i zaczyna
się jakie to dziecko będzie pokrzywdzone,osamotnione,egoistyczne a
na starość jak umrzemy samotne. Uwierzcie mi wszyscy wokół mnie tak
twierdzą. Chyba jestem podatna na wpływ innnych bo "zasiali" mi
schizę i wberw sobie myślę o tym drugim dziecku. Rany napiszcie coś.