Dodaj do ulubionych

jakich macie sasiadow?

30.04.08, 16:49
jestescie z kims zaprzyjaznieni, a moze zyjecie w wiecznej wojnie? jak to jest
wsrod mieszkancow domow i budynkow( nowych osiedli)?

u mnie roznie- jak to w zyciu- jednych lubie bardzo, innych bardzo nie.

a czy macie wsrod sasiadow pieniaczy co zycie zatruwaja? a takich co wynajmuja
i sie nie dostosowuja?
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 16:53
      Zasadniczo mam bardzo miłych, i dobrych sąsiadów. Był jeden wyjątek,ale
      wylądował w psychiatryku i póki co jest spokój.
      Z sąsiadka zbliżyły nas dzieci oraz ...ciężka choroba jej synka...po prostu
      pomagałyśmy sobie. generalnie osiedle nie jest duze i luzdiska znają sie z
      widzenia, pzreważnie sa sobie życzliwi, chociaż nie brakuje małych ploteczek i
      malenkich nieporozumień-ale to tylko ubarwia życie. jest OK, i pod tym
      względem,ze kiedy luzdie się znają,choćby z widzenia to jest bezpiecziej.
      • hellious Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 17:08
        Ogolnie sasiadow mam milych. Pieniacz byl, ale mu sie zmarlo i w mieszkaniu po nim mieszka mlode mile malzenstwo z coreczka. Za sciana mam dosyc glosnych krzykaczy, ale krzycza tylko okazjonalnie- jak jakies urodzinki, imieninki itp smile Nie przeszkadza to szczegolnie, bo i tematy krzykow ciekawe bywaja.tongue_out
        • doral2 Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 17:57
          zajebiście fajnych smile
          robimy sobie wspólne grille i imprezki, obiady, ogniska, sylwestry,
          urodziny/imieniny, podlewamy sobie ogródki w czasie nieobecności, załatwiamy
          sobie różne sprawy, pilnujemy dzieci (bo wszystkie dzieci nasze są), pożyczamy
          samochody, narzędzia, pieniądze...
          każdemu życzyć takich sąsiadów smile)

          oczywiście, jak każdy człowiek mają też swoje wady i narowy, ale jednak zalety
          przewyższają ich wady smile)
          • roksanaa22 Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 18:09
            W jednym budynku mieszkają z nami trzy rodziny.Z jedną mam słaby
            kontakt,właściwie się nie znamy.Druga jest miła.Pani bardzo fajna z
            jednym wyjątkiem(chowa się na korytarzu z papierosami i gasi je na
            podłodze(chowa sie przed mężemtongue_out).
            Trzecia pani(właścicielka budynku) jest koszmarna-wieczne awantury i
            spory...
    • rotera Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 18:46
      jednych stetryczałych, wścibskich, wiecznie zainteresowanych co
      robimy, kto przyszedł, o czym gadamy- stosunki kurtuazyjne
      drugich -zadzierających nosa, oh,ah....itp, buraki (w naszym wieku),
      stosunki ledwo co kurtuazyjne, bo jak facet nie odpowiada na moje 5
      dzieńdobry to nie chce mi się wysilać, a facet w moim wieku, od 10
      lat zwitał mnie raz i to przez pomyłke jak mniemam
      trzecich - wesołych, pogodnych,ok 50, uczynnych, świetnych, stosunki
      super
      czwartych - nieobecni ciagle, witamy się z babcią, uprzejmie, ale
      prawie się nie znamy
      a z ulicy znam dobrze dodatkowo 3 domy, 2 fajne, jedna to wścibska
      baba, znam ją dobrze bo wiecznie na mnie czatuje i jak widzi z okna,
      że jestem na działce, to wpada na 'kawke'- w ieku mojej mamy,
      obsolutnie nie samotna, typ radia bbc

      generalnie nie lubie narzucających się, ciekawkich
      ludzi, 'utrudniam' im śledztwo, a mimo to nie potrafie do końca
      powiedzieć 'spadaj', chciaż mojej bbc to można napluć, a dla niej i
      tak deszcz pada
    • jowita771 Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 18:49
      Na moim piętrze mam fajnych sąsiadów, ale pod nami nie za bardzo. Od początku
      jak sie wprowadzaliśmy poprzednia lokatorka mówiła, że będą z nimi problemy, bo
      dla nich zawsze jest za głośno. Mamy podłogę z drewna, skrzypi jak się chodzi,
      ale nie mam na to wpływu. Położyłam wykładzinę, ale więcej nie mogę zrobić.
      Staram się, żeby dziecko nie biegało, ale dwulatki nie przywiążę do kaloryfera.
      Od jakiegoś czasu staram się mniej, bo pan z dołu powiedział mojej córce, że jak
      będzie tupać, to ją wywiezie do lasu. Powiedział przy niani, a niania mi
      powtórzyła. Powiedziałam panu, że nie wolno mu tak mowić do mojego dziecka.
      Pogniewał się i nie odpowiada "dzień dobry". Kiedys myślałam, że to miły starszy
      pan i dziwiłam się, gdy inni sąsiedzi mówili o nim różne nieciekawe historie.
      teraz myślę, że to gbur.
    • ibulka Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 18:58
      w domu po lewej mieszka staruszka, którą denerwują dzieci - nawet na zdjęciach,
      sprowadzili się do niej córka z zięciem i nastoletnim chłopakiem, bo sama
      staruszka jest już za stara na mieszkanie w pojedynkę.

      w domu po prawej i dalej mieszkają rodzinki z dziećmi, takie jak my mniej więcej smile
      fajni ludzie.
    • 18_lipcowa1 tragicznych 30.04.08, 19:19
      patologia na zasilkach
    • kawad Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 19:49
      Właściwie nie znam moich sąsiadów, mijamy się. Ci hałaśliwi
      wyprowadzili się, czepialscy z parteru przestali się do nas odzywać,
      za to nagminnie zostawiają odwarte drzwi na klatkę bo nie chce im
      się do domofonu ciągle łazić jak ich dzieciak jest na dworzu.
      Wkurza mnie to maksymalnie bo nie po to jest domofon żeby mi różne
      takie po klatce łaziy (ze złodziejami i szczurami włącznie).
    • morgen_stern Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 20:01
      hehehhe.. przeprowadziłam się na Pragę... to chyba niewiele muszę
      dodawać wink

      Już mam za sobą dzwonienie po Straż Miejską, łagodne upominanie
      panów odpoczywających z trunkiem na murku centralnie pod moim oknem
      (o 3 nad ranem) oraz krzyki "RATUNKU!!!!" gdzieś zza ściany...
      • demarta Re: jakich macie sasiadow? 30.04.08, 21:27
        morgen, gdyby ci paluch spuchł od zbyt częstego wystukiwania 997 w
        telefonie, to służę pomocą. zamieszkam z tobą na jakiśczas i za
        ciebie odbębnię te telefony i poużeram się z intruzami. wystarczy mi
        dmuchany materac na podłodze i byle derka wink)) acha! i info jakie
        piffko lubisz, żebym optymalne zakupy robić mogła wink)
    • deela Re: jakich macie sasiadow? 01.05.08, 00:30
      mam nadzieje ze wkrotce najblizzych sasiadow bede miala za odleglym plotem i
      zamiarowuje nie wiedziec jak wygladaja:F
    • flicek porypanych 01.05.08, 10:02
      tylko jedni są w miarę w porządku
      • sylwi-a-25 Re: porypanych 01.05.08, 12:19
        Mieszkam w budynku gdzie tylko 4 rodziny mieszkaja, i wszystkie maja
        dzieci. Mamy bardzo dobry kontakt do siebe, tez duzo robimy razem.
        Jestesmy zaprzyjaznieni, a najlepsze jest to w tym, ze kazdy ma te
        mieszkanie kupione i samsiedzi sie na bardzo dlugi czas nie zmienia!

        pozdrawiam
    • lila1974 Re: jakich macie sasiadow? 01.05.08, 12:48
      Mieszkam w wieżowcu.
      Na moim piętrze jest 6 mieszkań.
      Powiedziałabym, że sąsiedzi są względem siebie akuratni -
      interesujemy się sobą wzajemnie na tyle na ile trzeba.
      My jestesmy na piętrze najmłodsi, a nasze dziewczynki są jedynymi
      dziećmi - raczej spotykam się z oznakami sympatii ... no, jeden
      sąsiad to krzykacz i bluzgacz, ale ogranicza się do swojej żony i
      dorosłych dzieci, jak są w odwiedzinach. Miałam z nim i jego córka
      spięcie swego czasu, ale jednorazowe i w sumie mieli rację, więc
      urazy nie chowam.
      Natomiast sąsiadka z naprzeciwka, pani w średnim wieku, oraz babcia
      z końca są mi przychylne na tyle, że wyświadczamy sobie drobne
      przysługi - one mi przypilnują dziewczynek w podbramkowej sytuacji,
      a nawet psa zabiorą na spacer, w zamian ja pójdę po zakupy, czy
      zarejestruję do lekarza.

      Mam nadzieję, że moi przyszli sąsiedzi będą równie normalni, a po
      cichu marzę o kimś w podobnym wieku z dziećmi i poczuciem humoru smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka