reteczu
30.05.08, 13:27
Wczoraj moja córka po raz pierwszy stwierdziła: Idę sama na plac
zabaw. Są Ola i Mikołaj, też bez mam.
I poszła!
Bawiła się (widziałam przez okno, jakąś kobietę poprosiła, żeby ją
rozbujała na huśtawce), a za pół godziny zadzwoniła domofonem, żeby
się zapytać, czy może iść do Oli. Zgodziłam się i poszła do Oli na
godzinę.
Zaczęło się koleżankowanie...No czas na to, panna w czerwcu skończy
5 lat. Do tej pory maminy rzep, a teraz ... żegnaj, mamuśka, już
duża jestem.