chusinka
03.06.08, 22:03
Mieszkam w boku od 4 lat ale w miescie którym mieszkam mam malo znajomych rodzina daleko mieszka.Czlowiek ciagle zabiegany i tan wieczny brak czasu.Obecnie jestem na urlopie wychowawczym wiec mam duzo czasu "wolnego"i dopiero eraz tak naprwde poznaje chodzby sasiadow.Mam problem taki ze nie umiem sama zagadac jestem troche skryta moze troche siebie nie doceniam a kilka razy otworzylam sie przed tak mi sie wydawalo kolezankami to puzniej tego zalowalam.Dzisiaj sasiadka zaprosila mnie z dzieckiem na kawke zebym wpadla do niej ale nie powiedziala konkretnie kiedy i tak mi glupio mam sie jej przypomniec czy czekac jak ona przypomni.Co mi doreadzicie wiem pewnie to banal dla niektorych ale napawde mam problem z zaufaniem z komunikacja miedzy ludzka.Moze to sie wzielo tez z tego ze jako dziecko sluchalam jaka to jestej benadziejna i wyroslam w przekonaniu ze tak jest i przez to brak mi wiery we wlasne sily i brak akceptacji dla samej siebie i stad tez tak banalne problemy.Moze ktos doradzi mi jak siebie zaakceptowc i polubic to bedzie mi latwiej.Teraz jak mam dziecko pragne tmiedzy innymi tego aby moje dziecko mialo wiecej wiary w siebie ewnosci ze jest wazne kochaneitp.ja walcze z tym od dziecka i jest cieszko!