asiara74
11.06.08, 19:02
On ma żonę, ona męża. Ona pisze do niego sms-y o treści "jestem ciekawa jak
smakujesz", sa tez liczne sms-y w których umawiaja się np "lody?" "bp"
(miejsce spotkania jako przerywnik w pracy). On twierdzi, ze rzeczywiście
przegiął ale sprawa jest właściwie niewinna, to tylko taka rozrywka, wiele
osób tak robi. Jego żona czuje się jednak zdradzona.
Co myslicie, ufacie w pełni mężom, a wy mężatki pozwalacie sobie na takie
"urozmaicanie" czasu?
Historia z życia mojej kuzynki, nie moge przestać o tym mysleć w kontekście
mojego własnego małżenstwa i zaufania którym obdarzam męża. Ona zawsze mu
bezgranicznie ufała.