Dodaj do ulubionych

sms-y z poddtekstem

11.06.08, 19:02
On ma żonę, ona męża. Ona pisze do niego sms-y o treści "jestem ciekawa jak
smakujesz", sa tez liczne sms-y w których umawiaja się np "lody?" "bp"
(miejsce spotkania jako przerywnik w pracy). On twierdzi, ze rzeczywiście
przegiął ale sprawa jest właściwie niewinna, to tylko taka rozrywka, wiele
osób tak robi. Jego żona czuje się jednak zdradzona.
Co myslicie, ufacie w pełni mężom, a wy mężatki pozwalacie sobie na takie
"urozmaicanie" czasu?
Historia z życia mojej kuzynki, nie moge przestać o tym mysleć w kontekście
mojego własnego małżenstwa i zaufania którym obdarzam męża. Ona zawsze mu
bezgranicznie ufała.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:08
      Wybacz, ale też miałabym poczucie zdrady, gdyby jakaś pani umawiała się z moim mężem "na lody" czy interesowała się "jak smakuje", zdrada nie polega tylko na kopulacji z kimś, któ nie jest twoim mężem czy stałym partnerem.
      Do głowy by mi nie przyszło,żeby do jakiegoś faceta pisać takie smsy (chyba że do męza jako stęskniona żonasmile
      • kinga127 Re: sms-y z poddtekstem 12.06.08, 10:02
        j.w.
    • gabrysia5 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:09
      To straszne i bardzo poważne, ale ja nie ufam chyba mężowi do
      końca.Niejednokrotnie złapałam go na flirtach przez gg oraz takich w
      realu i jakoś nie potrafię mu zaufac na tyle by mu np pozwolic na
      wyjście do pubu samemu (to znaczy beze mnie) czy z kumplem.Tylko
      zastanawiam się czy to zazdrość czy brak zaufania czy też po prostu
      nie chcę czuć się jak idiotka i nie chcę by ktoś tak o mnie myślał
      (mam na myśli panią z którą mój szanowny małżonek będzie sobie
      flirtował).Co do zdrady takiej prawdziwej , tzn pójścia z kimś do
      łóżka - to wierzę mojemu T i ufam mu pod tym względem. Więc sama nie
      wiem.
      • asiara74 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:16
        Ja mojemu pozwalm na wyjścia, zresztą znając jego charakter nie utrzymałabym go
        w domu bo ma duzo zainteresowań i nie jest typem domatora. Teraz jednak będę
        pamiętać o zasadzie "ufać znaczy sprawdzać", trudno będzie sie powstrzymać od
        zaglądania do telefonu(nigdy tego nie robiłam)
        • kali_pso Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:44
          Teraz jednak będę
          pamiętać o zasadzie "ufać znaczy sprawdzać", trudno będzie sie
          powstrzymać od
          zaglądania do telefonu(nigdy tego nie robiłam)



          No to się zdecydujwinkP
          Jak chcesz go sprawdzać, bez zaglądania do telefonu? Przeglądania
          poczty?
          Będziesz rzucać monetą? Wrózyć z włosów w zlewie?
          • kotbehemot6 kontrola najwyższą formą zaufania:)n/t 11.06.08, 19:51
            • kali_pso Na to wygląda:)n/t 11.06.08, 19:52

    • malgosia1.0 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:12
      Ja ufam mężowi.Bo co to za związek bez zaufania.
      • kotbehemot6 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:30
        A czy tekst "ciekawe jak smakujesz" to nie przekroczenie granic
        zaufania??????Tak śłepo i bezgranivznie ufasz?????
        • malgosia1.0 kotbehemot 11.06.08, 19:38
          Owszem ufam bezgranicznie.A ty nie ufasz swojemu mężowi???To
          dziwne!!!
          • kotbehemot6 Re: kotbehemot 11.06.08, 19:41
            Ufam,ale jak mam dowody na przekroczenie pewnych granic to wybacz ale nikt mi
            oczu mydlić nie bedzie, ani grac na naiwności że niby to sa gierki....a już z
            pewnoscią nie własny mąż.takim dowodem jest dla mnie przytoczony SMS, dla mnie
            ewidentne nadużycie.
            • kotbehemot6 Re: kotbehemot 11.06.08, 19:42
              po prostu trochę jestem za stara na wciskanie kitu i za dużo widziałam i
              przeżyłam,zeby uwerzyć w takie bajeczki o gierkach i rozrywkach.
              • gabrysia5 Re: kotbehemot 11.06.08, 19:44
                Jak dla mnie już samo słowo "gierki" jest podejrzane.
    • alyeska Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:15
      W pelni nie ufam nawet sobie -smile). Dlatego nie wyobrazam sobie
      wysylania sms-ow z podtekstem do mezczyzn ( z wyjatkiem mego lubego)
      i mam nadzieje, ze on tez nie wysyla ich do plci przeciwnej. Nie
      umawiam sie na " niezobowiazujaca kawe" jak czuje , ze to wcale nie
      bedzie wylacznie kolezenskie spotkanie. Nie adoruje innych mezczyzn
      i moj maz nie adoruje innych kobiet ( tak mysle wink). Wole nie
      zaczynac zadnych nawet slownych igraszek i nawet nie biore pod uwage
      flirtowania. Nie lubie dwuznacznych sytuacji i dlatego tez
      zatrzymuje sie krok przed ....
    • 18_lipcowa1 Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:30
      no coz
      kolezanka sie z kolegom na zwykle obciaganie druta umowila i tyle
      a ze on tlumaczy ze to niewinne gierki - tez bym tak sie tlumaczyla
    • kali_pso Re: sms-y z poddtekstem 11.06.08, 19:46
      Mam ograniczone zaufanie.
      Myślę, że mąż w stosunku do mnie ma podobniewinkP
      • gabrysia5 kali_pso 11.06.08, 19:49
        To tak zdrowo u was.Taki zdrowy związek.Zazdroszczę.
        • kiraout Re: kali_pso 11.06.08, 20:25
          O żesz... Zaufać facetowi, bo akurat jest twoim mężem? Nie radzę...
          W moim nieszczęsnym życiu 80% facetów chcących się ze mną umawiać na
          lody (z podtekstem i bez) to byli właśnie żonaci... Szczerze mówiąc -
          cholernie mnie to wkurzało, kilka razy zrobiłam akcję- prowokację.
          • beata985 Re: kali_pso 11.06.08, 23:06
            kiraout napisała:

            , kilka razy zrobiłam akcję- prowokację.
            opowiedz, opowiedz-ciekawosc mnie zżerasmile)))
            • kiraout Re: kali_pso 12.06.08, 09:53
              ok, opowiem o tej, chyba najmilszej dla żony smile)
              Pewnego dnia... smile) na imprezie w większym towarzystwie w innym
              mieście jeden miły człowiek zaczął mnie ewidentnie podrywać, robił
              to jednak bardzo dyskretnie. Wiedział, że wyjeżdżam na dłużej za
              granicę (to pewnie go dodatkowo zmotywowało) i objawiając się nagle
              przede mną po imprezie przed hotelem, w którym mieszkałam. Był
              szrmancki, nie, nie wpraszał się na kaczora do mojego pokoju. Zabrał
              na nocny spacer opłotkami smile) do zaprzyjaźnionej (!) knajpki. Bosko
              nam się rozmawiało, poprosił, zebym następny dzień zarezerwowała
              tylko dla niego. Mieliśmy się spotkać o 12.00 w restauracji na
              obiedzie.
              Nie wytrzymałam i pochwaliłam się koleżance, bo człowiek bardzo mi
              się spodobał. A ona na to, że to żonaty koleś ze stałym programem:
              zdrada. I że własnie zrobił żonie 3 dziecko... No żesz kurka! A był
              po prostu czarujący smile))

              Uknułyśmy intrygę i na spotkanie przyszła niczego nieświadoma żona.
              Siedział z wielkim bukietem kwiatów... Mam nadzieję, ze spędzili
              miłą kolację.

              Inne akcje nie były już takie miłe...
    • chicarica Re: sms-y z poddtekstem 12.06.08, 10:16
      Ufać ufam, nawet nie sprawdzam, ale jakbym się natknęła na esemesy w stylu tego
      o lodach czy smakowaniu, to czułabym się poważnie obrażona, że mój mąż uważa
      mnie za głupszą niż jestem. No wybacz, ale śmiech na sali - a że twierdzi że to
      tylko taka gierka? Wprawny zdradzacz nawet przyłapany na gorącym uczynku będzie
      w żywe oczy twierdził, że jest niewinny i absolutnie nie zna tej pani pod nim
      nawet z widzenia wink
    • bea.bea Re: sms-y z poddtekstem 12.06.08, 10:52
      mój mąz raz dostawał takie smsy...miałam niezła zabawe podpuszczając panne w
      imieniu mojego męza...korespondowałysmy...a własciwie oni korespondowali cgyba
      tydzień...

      jestem z natury niepowazna..smile..i nie interesyje sie korespondencja mojego męza
      dopuki sam mi nie pokaze...

      a zaufanie??... chyba mam..smile...choc sama jestem nałogowa flirciara...jak mawia
      mój mąz..który mimo wszystko mi ufa...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka