Dodaj do ulubionych

boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko...

24.06.08, 14:55
jestem dziś zdołowana... okres mi sie spóźnia (co właściwie się nie
zdarza), boję się, że jestem w ciąży. Mój synek ma 2,5 lat. Sama nie
wiem czy chciałam mieć więcej dzieci...no, napewno nie teraz.
Załamie się!! Do dziś się jeszcze cieszę, że nie mam brzucha, że
moge wyjść na imprezę... nie wyobrażam sobie teraz ciąży!
Musze zrobić test.
Musiałam sie gdzieś wygadać, bo nikomu o moich obawach nie moge
powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko. 24.06.08, 15:00
      Przede wszystkim pędź po test, zamiast się stresować na wyrost.
      Na pocieszenie powiem, ze i mnei zdarzają się obsuwy w tym temacie,
      choć w sumie miesiączkuję z regularnością szwajcarskiego zegarka.
      Niemniej jednak raz-dwa razy w roku bywa dwutygodniowe przesunięcie
      w przód lub w tył i przeważnie wiąże się to ze zmianą pór roku,
      zmianą miejsca pobytu lub z jakimiś nerwami.
    • kali_pso Re: boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko. 24.06.08, 15:01
      bo nikomu o moich obawach nie moge
      > powiedzieć.



      Nawet współsprawcy ewentualnej ciąży?
      Smutne to....
      Zrób test- przynajmniej nie będziesz żyła w niepewności.
      • m_aggi współsprawca wie:) aż tak źle nie jest... 24.06.08, 15:04
        ..i najlepsze jest to, że mnie pociesza i nie jest zdołowany jak ja,
        a to on najbardziej był zawsze przeciwny drugiej ciąży (gdy o tym
        teoretycznie rozmawialiśmy).
        Zrobie test, ale oczekując na wynik chyba padne na zawałwink
        • kropkacom Re: współsprawca wie:) aż tak źle nie jest... 24.06.08, 15:08
          > Zrobie test, ale oczekując na wynik chyba padne na zawałwink

          To niech mąż odczyta wynik.
          • m_aggi Re: współsprawca wie:) aż tak źle nie jest... 24.06.08, 15:16
            a jak bedzie pozytywny??? bosz
            • gaskama Re: współsprawca wie:) aż tak źle nie jest... 24.06.08, 15:18
              Oj maggi, pewnie nie to chcesz usłyszeć, ale jak ja Ci zazdroszczę.
              Chciałabym wpaść, bo na drugie mi i niemężowi świadomie tak trudno
              się zdecydować, ... a latka lecą.
              Pozdrawiam, będzie dobrze!
              • m_aggi do gaskamy 24.06.08, 20:02
                a wiesz, chyba właśnie to chciałam usłyszećsmile Jak test wyjdzie pozytywny, to tylko chyba cieszyć się pozostanie, bo świadomie to też byłoby nam ciężko się zdecydować.
                Dziękujesmile
            • kropkacom Re: współsprawca wie:) aż tak źle nie jest... 24.06.08, 15:22
              A jak będzie pozytywny? No cóż, co się odwlecze to nie uciecze smile I tak się
              będziesz musiała przekonać. Dasz radę.
    • lila1974 Re: boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko. 24.06.08, 15:21
      A myśli, ze to nie pora, nie czas, nie ma kasy, miejsca, jest
      przecież to pierwsze jeszcze małe ... i tysiące innych to przewijają
      się chyba każdej kobiecie, nawet tej która chciała być w tej
      kolejnej ciąży - patrz ja smile
    • parasol-ka Re: boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko. 24.06.08, 16:05
      Przede wszystkim zrob test i wtedy ewentualnie bedziesz sie martwic!
      I jak jednak nie jestes w ciazy, to pomysl o jakiejs konkretnej
      antykoncepcji, pigulka albo spirala, po co sie stresowac??
    • skoobus Druga ciąża u mnie... 24.06.08, 18:24
      wywołałaby stan depresyjny na maksa i chyba popełniłabym samobójstwo... Doszłam
      do wniosku, że za nic na świecie nie chcę drugiego dziecka. Gdy tylko odchowam
      małego mam zamiar zacząć żyć, spełniać marzenia i przede wszystkim pójść na
      studia...
      • m_aggi jutro rano wszystko się wyjaśni... 24.06.08, 20:04
        ..
        • tyssia Re: jutro rano wszystko się wyjaśni... 25.06.08, 07:23
          Daj koniecznie znać jaki wynik...smile
    • beata7305 Re: boje się, ze jestem w ciąży - drugie dziecko. 24.06.08, 22:16
      Kilka lat temu miałam cztroletniego synka i nie myślałam o drugim dziecku, ale zapomniałam wziąć pigułkę... I czekałam na okres. Najbardziej pocieszał mnie mąż. Już sobie wszystko poukładałam w głowie, wszystko zaplanowałam, pogodziłam się z tym co nas czeka. Dodam, że finansowo stać nas było na drugie dziecko. I okres się pojawił. I wiesz co? Byłam zawiedziona. Ale za następne kilka lat zdecydowalismy się jednak. Mam teraz słodkiego półrocznego bobasa. Zyczę Ci by wszystko ułożyło się po twojeje myśli.
    • m_aggi Wynik testu - negatywny.... 25.06.08, 07:51
      ...ucieszyłam się bardzo, od razu dostałam okres, jednak mam
      poczucie lekkiego rozczarowaniawink bo w sumie fajnie by było i
      wszystko by się ułożyło.
      To było nam potrzebne, bo ucieszyła mnie reakcja męża. Już planował
      jak to będzie i cieszył się nawet, a to on był zawsze przeciwny
      drugej ciąży. Teraz myślę, że bez problemu zgodzi się na drugie
      dziecko, kiedyś...
      • doral2 Re: Wynik testu - negatywny.... 25.06.08, 08:29
        hmmm..a w razie gdyby byl pozytywny, to tak chciałam zapytać czy ta ciąża to tak
        ci z nieba by spadła czy może doszło do niej poprzez stosunek BEZ
        zabezpieczenia?? i ogólnie poprzez nie stosowanie antykoncepcji??
        • m_aggi doral2 25.06.08, 09:20
          Nie stosujemy żadnych środków antykoncepcyjnych, jedynie
          kalendarzyk.
          • doral2 Re: doral2 25.06.08, 09:21
            znaczy się - watykańską ruletkę??
            • marva Re: doral2 25.06.08, 11:32
              watykańska ruletka....padłam:o))))))))))))))
              Świetne określenie!
            • mearulezz watykanska ruletka 25.06.08, 13:54

              smile
              usmialam sie -ale wymysliłas okreslanie - BOSKIE(dokladnie i w przenosni)!!!
              • doral2 Re: watykanska ruletka 25.06.08, 13:58
                niestety, to nie moje określenie, to określenie stare jak świat big_grinDD
          • madziaaaa Re: doral2 25.06.08, 10:02
            m_aggi napisała:

            > Nie stosujemy żadnych środków antykoncepcyjnych, jedynie
            > kalendarzyk.

            Jak to????
            I oboje nie chcecie ciąży?????
            • m_aggi ... 25.06.08, 11:28
              oj zaczynają się złośliwości, ale odpowiem;
              kalendarzyk nie wynika z naszej wiary chrześcijańskiej - mąż jest
              ateistą;
              a ciąża nie byłaby tragedią smile
              Widać okres mi się rozregulowuje, a zawsze był niemal co do godziny
              i ot załe zamieszanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka