02.07.08, 00:47
poproszę o definicje idioty/idiotki z waszego punktu widzenia.
mi się nieodmiennie z "idiotą" dostojewskiego kojarzy. może przez to
mam jakieś spaczone spojrzenie na sprawę wink)

dodam, że stwierdzenie, jakoby mężczyzna nie mający pomysłu na
zarobienie na rodzinę był z gruntu idiotą, z całą pewnością jest
wart... idiotki wg mnie.
Obserwuj wątek
    • szyszunia11 Re: idiota 02.07.08, 00:51
      Mnie też się kojarzy z Dostojewskim. Mi się wydaje że takie okreslenie to często wyraz emocji i bezradenj wsciekłości oraz nieprecyzyjnej krytyki wynikającej z nieumiejętności nazwania problemusmile
      najbardzij myslę, że kontuje się z głupotą, ograniczeniem, bo w koncu to niezbyt miła aluzja do pewnego rodzaju upośledzenie umysłowego.

    • majmajka Re: idiota 02.07.08, 08:06
      Mnie sie "idiota" bardziej medycznie kojarzy i wtedy takich ludzi mi zal. To tam jakos bylo, ze idiota to czlowiek bardzo niedorozwiniety, nie wiem czy kretynizm i debilizm byl po czy przed.
      A tak po ludzku "idiota" to jakis zacofany facet, wrzeszczacy o byle G... , zazdrosny do bolu i pusty jak dzwon, co to dudni na cale miasto i wszedzie go slychac, a do powiedzenia nie ma kompletnie nic.
      A tak w ogole w zwiazku z czym to pytanie?wink
    • m.i.n.e.s Re: idiota 02.07.08, 08:20
      idiota-waski umyslowo, nie potrafiacy przebic sie przez swoje
      ograniczenia i dlatego czesto pojmuje swiat w ktegoriach czarno-
      bialych,kompromis jest powyzej jego mozliwosc,a z braku argumentow
      (zreszta nie wyszukanych)najczesciej poniza swojego rozmowce.

      opis na przykladzie smile
      • madziaaaa Re: idiota 02.07.08, 08:37
        idiota, to moim zdaniem ktoś, kto swoim zachowaniem powoduje, że takie właśnie
        mam o nim wyobrażeniesmile
        • bea.bea Re: idiota 02.07.08, 09:28
          dorosły człowiek z poziomem intelektualnym nastolatka, albo nawt 5 cio latka,
          nie potrafiacy wyciagac wniosków ze swojego głupiego zachowania..i z uporem
          maniaka powielajacy je...
    • kotbehemot6 Re: idiota 02.07.08, 12:07
      jak rozumiem pijesz do mnie i dzięĸi za zaowalowane nazwanie mnie idiotką...cóż
      ...w takim razie pozwolę sobie jaśniej wytłumaczyc....
      -robienie pieniedzy nie równa sie od razu robieniem wielkiego majatku
      -trzeba być idiotą żeby nie wiedziec co sie chce robić w życiu i jak
      jasno???????
      • mathiola kocie 02.07.08, 12:22
        a ja znam pana, który robił pieniądze i dorobił się dzięki temu
        wielkiego majątku. Co prawda trochę posiedział przez to w pierdlu,
        bo okazało się, że nie można robić pieniędzy na własną rękę, ale już
        wyszedł i teraz ma majątek smile
        • kotbehemot6 Re: kocie 02.07.08, 12:55
          Przynajmniej miał pomysł i go realizował, co prawda dziłanie sprzecznie z prawem
          też nie jest przejawem mądrości,ale chciaz pomysł miał....

          Ja mówie o przypadkach panów, co to nie wiedzą co chcą robic i tam gdzie go
          (mamusia,żona) popchnie, tam pójdzie, albo i nie jak leniwy-to sa dla mnie
          klasyczni idioci.
          • mathiola Re: kocie 02.07.08, 13:25
            wybacz, ale uruchomienie prywatnej mennicy jest dla takim samym
            przejawem idiotyzmu, jak nicnierobienie albo bycie bezwolnym
            planktonem. smile
            • kotbehemot6 Re: kocie 02.07.08, 13:38
              Toż to napisałam.....,ze działanie wbrew prawu jest mało mądre....idiotyzm czyli.
          • szyszunia11 Re: kocie 02.07.08, 14:39
            chyba wiem co masz na myśli kocie. Ja znam pana, który mając lat 30, napisaną pracę magisterską i nieobronioną (wymagałoby to reaktywowania się na studiach) wypominał mi, że go nie motywuję do tego, nie popycham... a tego by oczekiwałsmile i jeszcze dodawał, ze jego, znana mi zresztą, koleżanka - to własnie stara się go namówić, że jej na tym zależy - a ja - jego dziewczyna - to co....
            dodam, ze ten "mgr" pozwoliłby mu wtedy na podwyżkę w pracy...
      • demarta Re: idiota 02.07.08, 14:35
        > -trzeba być idiotą żeby nie wiedziec co sie chce robić w życiu i
        jak
        > jasno???????

        niejasno nadal. ponieważ wiedza o tym co się chce robić w życiu nie
        jest tożsama z "wystarczającym" zarabianiem na rodzinę. można
        niewiarygodnie mocno chcieć robić coś, bo samemu się tego bardzo
        chce (ani mama, ani żona nie mają na to wpływu) a mimo to nie mieć
        co do garnka włożyć. co więc nazywasz idiotyzmem: nie zarabianie na
        rodzinę, czy brak wiedzy o tym co się chce w życiu robić, bo chcac
        coś wyjaśnić namotałaś jeszcze bardziej.
    • dorianne.gray Definicja: 02.07.08, 13:59
      ludzie.wprost.pl/G/ludzie_pic/99879.jpg
      • demarta Re: Definicja: 02.07.08, 14:36
        hehe smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka