10.07.08, 20:36
Jak wam się ukladają relację z mamami w doroslym zyciu kiedy same jesteście
matkami???Mnie z moją mamą laczy szczegolna więź.kocham ją najbardziej na
świecie...czasem myślę że bardziej niż moje dzieci..może to źle ale tak
czuję.Czuję że ona jest zawsze ze mną, nigdy mnie nie otępia, przeciwnie
wspiera mnie, zawsze stara sprawić mi się jakąś przyjemność...czasem myślę że
jest jedyną osobą ktora mnie kocha bez względu na wszystko.Każego dnia
dziękuję bogu że jest ze mną..kiedy jest mi źle myślę o niej...I tak czasem
przychodzi mi refleksja że jednak na nas "matkach" spoczywa ogromna
odpowiedzialność...za nasze dzieci, za ich życie...za to by je zawsze wspierać
i przy nich być...
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Mama 10.07.08, 20:41
      W dzieciństwie byłam taką ":córósią tatusia" i zawsze mi się wydawało,ze mama
      przesadza mając jakies pretensje do taty...teraz wiem,ze miała dużo racji , bo
      inaczej patrze na relacje w małżeństwie.
      Wiem,ze mamam bardzo mnie kocha,ale jestem tez bardzo krytyczna i pewnych rzeczy
      bym nie zrobiła, ale wiem ,ze postępwoanie mojej mamy wynika z jej lęków, czy
      kompleksów-znam jej wady i słabe strony ,i wszytsko bezwarunkowo wybaczam - tak
      jak ona wybacza mi moje wszystkie niedoskonałości-na tym chyba polega
      bezwarunowa miłośc....z czasem coraz bardziej mame rozumiem.....
    • transept Re: Mama 10.07.08, 21:39
      ja mam tak jak Ty. Moja Mama to super kobieta - mój najlepszy przyjaciel, a jej zycie - "dowód" na istnienie Boga i to niejedensmile
      strasznie ją lubię i uwielbiam z nia spędzać czas - mogę pogadac i posmiać się jak z nikim innymsmile
      • mi-mili Re: Mama 10.07.08, 21:48
        Hmm.. ja mam raczej jak kotbehemot, zawsze byłam córeczka tatusia, a im jestem
        starsza tym bardziej rozumiem postępowanie mamy. Jednak nie ma pomiędzy nami tak
        wielkiej, wspaniałej i przyjacielskiej więzi... ona jest tuż tuż, w zasięgu
        reki, jednak obydwie trzymamy się delikatnie na dystans i nie mam pojęcia jak to
        zmienić.
    • deela Re: Mama 10.07.08, 22:10
      bardzo dobrze, wrecz rewelacyjnie
    • ika_mama Re: Mama 10.07.08, 22:30
      nie moge sie z nia dogadac... ona nie rozumie mnie a ja ją...kocham mame, tylko komunikacja cos kiepskosad ale my nigdy nie byłysmy przyjaciolkami, z problemami wolałam isc do siostry od mamy dostawalam nagany. Zawsze słyszałam ze ktos jest lepszy i powinnam postepowac tak jak dana osoba, bylam nieustannie porownywana do innych dziewczyn w rodzienie np. kuzynkow.Z czasem staralam sie im dorownac, potrafic to co one tylko zawsze mi wszystko wychodzilo gorzejsad NIGDY nie bede taka wstosunku do moich dzieci bede ich wspierac i mowic ze sa cudowne w samej swojej osobie....
    • semida Re: Mama 10.07.08, 23:15
      Moja Mama jest dla mnie najlepszą przyjaciółką,wie o mnie niemal
      wszystko,jak przyjeżdżam do rodziców to często rozmawiam z Mamą do
      późna w nocy.
      Kocham Ją szalenie,zrobiłabym dla Niej wszystko.
      Tatę kocham tak samo mocno,ale nie rozmawiam z Nim o wszystkim tak
      jak z Mamąsmile
      • oli.nek Re: Mama 11.07.08, 08:22
        dzieci kocham najbardziej, bardziej niż mamę, męża, kogokolwiek z rodziny. z
        mamą dogaduję się podobnie jak razem mieszkałyśmy. jestem jej jedynym dzieckiem,
        na które przelewała swoje niespełnione ambicje. ma często dużo pretensji i
        autorytatywny sposób bycia, co mnie odstręcza, bo jestem bardziej 'wyluzowana'.
        kocham ją, szanuję, ale wiem... i dlatego nie mam jednego dziecka i mam męża,
        który jest ojcem dla swych dzieci (ja przeżyłam 2 rozwody, ojca i ojczyma, który
        myślałam, że jest moim ojcem). mama mi strasznie dużo pomaga i... kocha moją
        starszą córkę bardziej niż mnie, ale niech jej będzie.
        • ipola Re: Mama 11.07.08, 08:36
          Mam czasem wrażenie, że w ogóle moi rodzice są jedynymi osobami,
          które się o mnie naprawdę troszczą. Wiem, że na mamę mogę zawsze
          liczyć. Kocham ją bardzo i przerażenie mnie ogarnia, kiedy pomyślę,
          że kiedyś jej zabraknie.
          • babowa Re: Mama 11.07.08, 09:18
            A mnie często drażni własna mama .Kocham ją ale niestety wystarczą 2-
            3 godziny razem i już obie zgrzytamy zębami.Nawet jak jej się wyżalę
            to zazwyczaj ona to całkiem inaczej odbiera niż bym chciałasad
            Raczej się nie rozumiemy i wydaje mi się że ona tylko czeka by mi
            coś wytknąć że znowu coś nie tak zrobiłam,powiedziałam. Gdy byłam
            mała również pamiętam ciągłe porównania do innych dziewczynek-
            grzeczniejszych,lepiej się uczących i td.
            Myślę ze jest bardzo zakompleksiona i stąd jej takie reakcje,przez
            to mocno podkopała pewność siebie moją i siostry - ale dajemy sobie
            teraz radę całkiem nieźle.
            Pamiętając własne dzieciństwo staram się taką matką nie być dla
            własnych dzieci ale łapię się nieraz na podobnym zachowaniu do mojej
            mamy i wtedy migiem nadrabiam.
            • czarnataka Re: Mama 11.07.08, 09:32
              ja też neistety mam zły kontakt z mamą.gdy mieszkałam z nią i z moją
              mała codziennie były kłótnie (moja mama miała pomysł na wychowanie
              małej-ale gdybym robiła tak jak ona to córcia byłaby rozkapryszoną,
              rozpieszczoną jedynaczką, która na pstryknięcie palcami musiałaby
              dostać to czego tylko chce).bardzo źle to wspominam...po mojej
              wyprowadzce raczej mało się zmieniło: po 2 godzinach bycia z mamą a
              czasem i krócej wychodzę bo nie mogę jej słuchać i nie chcę się z
              nią kłócić.wydajemi się, że ejstem od niej starsza psychicznie.długo
              by pisać... ale zawsze zazdrościłam tym koleżanką, które codziennie
              z mamą piły kawę i plotkowały.u mnie nigdy tak nie było.na szczęście
              widzę matki błędy i się na nich uczę i ja dla małej taka nie ejstem
              jaka ona była dla mnie.
    • mama04 Re: Mama 11.07.08, 09:57
      moja mama nigdy nie poznała mojego synka, ale często mu o niej
      opowiadam pokazuje jej zdjęcia. mały wierzy ze spotka ja w niebie
      • aganij Re: Mama 11.07.08, 12:08
        Kocham mamę ale nigdy nie będę miała z nią takiego kontaktu jak bym chciała,w trudnych chwilach bardzo mi jej brakuje,ale nigdy jej nie ma,zawsze ma ważniejsze sprawy,na szczęście mam kochającego męża,który zawsze jest przy mnie.Mam w sobie dużo żalu,postanowiłam sobie że nigdy nie będę robić wyróżnień w swoich dzieciach,kocham tak samo mocno i traktuję po równo,nie ważne że jest 5 lat różnicy,starsze dziecko nie powinno odczuć że schodzi na drugi plan kiedy rodzi się młodsze.Moja córcia jest starsza od brata 5 lat a nigdy nie była o niego zazdrosna,starałam sie o to przez całą ciążę i nadal się staram.Najgorsze jest to że jestem dawno dorosła,z mamą nie mieszkam a nadal jestem o siostrę zazdrosna i tak już zostanie,rodzice nadal świata poza nią nie widzą i siostra sama przyznaje mi rację,ona jest 6 lat młodsza i zawsze jest dla nich malutką córeczką choć jest dorosła,ja za to musiałam szybko dorosnąć i być odpowiedzialną za siostrę,nawet lekcje musiałam za nią odrabiać a jak dostała słabszą ocenę to była moja wina i dostawałam burę,powieść bym mogła napisać o tym jak przychodzili goście a rodzice mnie krytykowali wychwalając przy tym moją siostrę,była najpiękniejsza,najzdolniejsza,najmądrzejsza itd.a ja zawsze byłam daleko za nią choć w rzeczywistości to ja się choćby lepiej uczyłam i nie ja siedziałam dwa lata w jednej klasie(kiedy się wyprowadziłam nagle nie miał kto odrabiać za siostrę lekcji),w dorosłym życiu też zresztą więcej osiągnęłam i bez pomocy rodziców,jej zawsze we wszystkim wszyscy pomagali.Dzisiaj już nic nie da się zrobić,za dużo jest we mnie żalu a jednocześnie jakiejś tęsknoty za mamą,nawet dziś mama ma czas dla mnie wtedy kiedy siostra wyjedzie na kilka dni,mama wtedy tylko znajduje czas na odwiedziny u nas,tak woli spędzać czas z moją siostrą.Teraz opłakuje co to będzie za miesiąc bo siostra wychodzi za mąż i się wyprowadzi,nie wyobraża sobie jak to będzie jak przyjdzie z pracy a córuni nie będzie.Dużo mnie to nauczyło,wiem jak muszę wychowywać własne dzieci żeby nie popełnić tego samego błędu,eh,książkę bym mogła o tym napisać,szkoda tylko że wciąż mimo wszystko bardzo mi brakuje bliskości mamy.Jedyną pociechą jest to że mam wspaniałą swoją rodzinę i życie mi się dobrze ułożyło.
        • babowa Re: Mama 11.07.08, 12:29
          aganij, dobrze Cię rozumiem.Też jestem starszą siostrą która musiała
          ustępować młodszej,to ona była ta ambitna,zaradna i ukochana.Myślę
          ze przez własną matkę mamy z siostrą tak złe relacje do dziś,chociaż
          dziś przyznaje mi rację ze troche lepiej miała ode mnie.
          Kilka razy dochodziło do rozmów z mamą na ten temat ale zawsze
          kończyło się płaczem i najczęściej komentarzem że jestem
          niewdzięczna więc by siebie już nie dręczyć staram się luzować i do
          tematu nie wracać ale to cały czas boli,i myślę że już tak zostanie
          Nic nie zmieni moich wspomnień
    • robbea1 Re: Mama 11.07.08, 14:08
      Z mama mam poprawne stosunki ale nie łączy nas wielka zażyłość.
      Mama zresztą sama przyznała że nie była i nie jest idealna matką,
      ale taka juz jest i się nie zmieni.
      Póki co ja staram się byc inna dla mojej córki.
      • agatha61 Re: Mama 11.07.08, 15:47
        Ja na moja mame zawsze moge liczyc, jest najkochansza mama na
        swiecie. Jednak kiedys sie zastanawialam czy bardziej rodzice
        kochaja dzieci czy dzieci rodzicow. i jednak doszlam do wniosku ze
        bardziej rodzice kochaja dzieci. Rodzicow czesto sie krytykuje,
        porownuje do innych. A jednak swoje dziecko akcepyuje sie jakim
        jest, wszystko wybacza itd. Ale do takiego wniosku doszlam dopiero
        po urodzeniu dziecka.
        • zales239 Re: Mama 11.07.08, 19:54
          Ja jestem jedynaczką i też byłam córeczką tatusia.
          Matka była wtedy dla mnie potrzebna,żeby dać jeść i ubrać.To ojciec
          mówił o sprawach związanych z biologią kobiety o sprawach męsko-
          damskich.
          Nie wiem dlaczego tak było.
          Dziś nie mam kontaktu ani z nią ani z ojcem,moje najmłodsze dziecko
          nie zna ich,pamiętają o najstarszym synu-ich pupil i córce też
          starszej 17 lat.
          Nie wybaczę takiego traktowania.Kurcze jestem strasznie pamiętliwa.
          Najbardziej kocham swoje dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka