Dodaj do ulubionych

Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę :D

    • gacusia1 Auć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.07.08, 03:10
      nie moge sobie przypomniec co zrobilam sama sobie....
    • sakada Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 03:22
      Kiedyś goląc sobie nogi uciachałam kawałek skóry, ale przyznaję, że odcięcie warg sromowych to wyczyn. Ciężko jest mi to sobie wyobrazić. Ustalmy, że nie będę nawet próbować ok?tongue_out
      • sakada Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 03:28
        Aha co do najgłupszych sposobów zrobienia sobie krzywdy - usiłowałam palić fajkę (peta). Tylko, że zamiast w ustach wylądował w okolicach policzka. Filtrem w przeciwną stronę.

        (PS: Paprało się i bolało ale na szczęście nic ponad to. Blizny nie mam thanx god.)
    • malila Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 07:03
      Te połamane ręce przypomnialy mi, jak siedziałam sobie w samochodzie
      i zastanawiałam się, gdzie schowałam dokumenty. Okazało się, że w
      schowku na drzwiach, ale po drugiej stronie. Tylko że przeszkadzały
      mi na drodze do tego schowka podłokietniki. I ja głupia zamiast je
      schować, to wymyśliłam sobie, że je przeskoczę - jak ci lekkoatleci,
      co skaczą wzwyż, tylko że ja to chciałam zrobić samym tułowiem. No i
      tak się tym tułowiem wyrwałam i skoczyłam, nie uwzględniając nóg,
      które zostały na swoim miejscu i uniemożliwiły mi ten przeskok, za
      to pozwoliły nadziać się na podłokitnik i złamać żebro.
    • weronikarb Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 07:42
      dobrze ze szef ma klienta, bo jakby mnie dojrzal taką zaryczaną to
      ale by było wink
      • agamamaoli Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:02
        Sprawa nie dotyczy mnie, ale mojej siostry. Nad blatem w kuchni
        miała powieszone noże i chcąc coś zabrać z góry szafki weszła na
        blat, i nadziała się od tyłu na nóż, który wbil jej się w pośladek.
        Krew ciekła niemiłosiernie. Mąż zabrał ją do szpitala, gdzie
        pośladek został zszyty. Jednak ponieważ krwi wyciekło zbyt wiele
        musiała zostać na obserwcacji. Wyobraźcie sobie jak czuł się jej
        mąż. Lekarze byli dosyć podejrzliwi. Trzeba mieć sporo talentu, by
        nadziac sie na ostrze w ten sposób.
    • margotka28 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 08:58
      mój dyrektor spojrzał się na mnie dziwnym wzrokiem i zapytał z
      jakiego powodu dziko ryczę do monitora. Powiedziałam, że piszę
      bardzo ważną umowę ale nie uwierzył. I teraz on ryczy razem ze mną
      czytając ten wątek smile
      • doral2 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:09
        będąc dzieckiem właziłam na wiśnię i gałązka się złamała, dzięki czemu spadłam
        na stojącą pod drzewem kopaczkę do ziemniaków z takimi grabiami, żebrami prosto
        na dyszel, o 2 centymerty mijając te grabie do kopania ziemniaków...

        parę lat temu usiłując po zimie otworzyć okno w celu jego umycia, wyrwałam
        klamkę (okna drewniane, starego typu) i mocno dzierżąc ją w dłoni spadłam
        żebrami na podłokietnik stojącego obok fotela....

        jakieś żebrowe inklinacje mam uncertain/
      • to.ja.kas Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:11
        Ostatnio z moja sis byłam na działce. Działka w lesie, noc, ciemno
        jak diabli.
        Siostra poszła do wc, obok był mały ogródek z palikami, potknęła sie
        i wywróciła, nabijając nos na ten palik, przy okazji grzmotnęła o
        kamien, wiec wygladała jak po zderzeniu z tirem....nos rozpruty, oko
        podbite...masakra.
        Ona wazna pani dyrektor z taką twarza !!! My na drugi dzien mimo
        współczucia pękalismy ze śmiechu....no nic...poszła do lekarza,
        siedzi i czeka w poczekalni a jakis facet podchodzi do niej i mówi "
        ja bym tego sk.......na co pani to zrobił, zabił".Siostra
        niezamężna, wolna i z tych silnych, niezaleznych realizujących sie
        mówi, ze mało ze wstydu nie wlazła pod krzesło.Weszła do lekarza, a
        lekarz patrzy na nią i mówi "o matko, kto pani to zrobił prosze
        natychmiast zawiadomic policje "! Na nic zdało sie tłumaczenie,
        wszyscy (lekarze i pielegniarki) patrzyli, kiwali głową i widac było
        w oczach "każda tak mówi jak mąż wróci do domu i stwierdzi, że zupa
        była za słona"....
        No wiec sis siedziała w domu 2 tygodnie, nie pokazywała sie nikomu
        na oczy, bo powiedziała, ze ona mimo pozytywnego stosunku do akcji
        przeciw przemocy, nie bedzie go firmowac własna twarza.
        Ja jej radziłam, by na czole napisała sobie "nikt mnie nie pobił,
        sama sobie to zrobiłam"...nie podeszła do moje propozycji ze
        zrozumieniem.
    • ez-aw Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:15
      Pół nocy śniła mi się kobieta od hemoroidów wink A wczoraj mąż patrzył na mnie
      dziwnie, jak pokładałam się ze śmiechu, potwornie płacząc. Dzięki za wspaniały
      wątek, dawno się tak nie śmiałam smile))
    • demonii.larua Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:20
      Użyć mężowskiej golarki do depilacji futra i miejsc około futrowych, pozarzynać
      się tak że krwią zachlapane wsio wokoło (zadziwiające, że krew zaczęła lać się
      dopiero jak skończyłam zamach na się) i chodzić potem jak po dziewiczej jeździe
      konnej na oklep przez około tydzień.
      big_grinDDDDDDD
      • iduka Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:44
        to i ja dołożę swoje. choć jak czytam - nie tylko mi takie rzeczy
        się wydarzyły.
        miałam z 12 lat. robiłam lody domowe mikserem. i pochyliłam się za
        bardzo nad miską, żeby przyjrzeć się konsystencji. moja wspaniała
        długa grzywka natychmiast wkręciła się w mieszadła. na szczęście
        brat był obok i przytomnie wyrwał kabel z kontaktu, ale i tak bolało
        jak cholera. dobrze, że miałam bardzo gęste włosy i ubytki na
        grzywce nie były bardzo widoczne (włosy wkręcone zostały obcięte).
        do dziś w domu gdy mówimy o lodach domowych to tylko o włoskich smile)
        kiedy miałam jakieś 6 lat udało mi się z impetem usiąść na maminej
        robótce ręcznej - robiła z bardzo grubej wełny na bardzo grubych
        drutach sweter... auuuuu.... bolało...
        jak miałam jakieś 8 lat byłam na wakacjach u dziadka. dziadek mnie i
        trochę starszego kuzyna zabrał na koszenie trawy, która nie
        zostawała do suszenia, tylko od razu ją zabierał dla zwierząt. i
        dziadek kosił, a ja z kuzynem znaleźliśmy sobie zabawę - wbijanie
        wideł w ziemię. raz on, raz ja, raz on, raz ja... po kilku razach i
        nabraniu wprawy - z całej siły wbiłam widły i trafiłam we własną
        stopę... do dziś pamiętam wyprawę na pogotowie, zastrzyk
        przeciwtężcowy i niemożność chodzenia przez 2 tygodnie...

        a jeszcze historia mojego brata. dorosły już był. wziął się
        rozpalanie pieca centralnego ogrzewania w domu. i zamiast na dole
        zrobić sobie rozpałkę i stopniowo dosypywać węgla, to postanowił
        sobie wszystko skrócić i wsypał węgiel, polał go acetonem i od góry
        wrzucił zapałkę do pieca. całe szczęście, że nosił gęstę brodę i
        wąsy, bo tylko dzięki temu nie miał poparzonej twarzy... ale zarost
        stracił...
    • montija Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 09:42
      Ludzie ja tu pogrzeby załatwiam, a wy mi z takim wyjeżdżaciesmile Ale
      też miałam taką przygodę. Kiedyś pokłóciłam się z mężem i poszłam
      sobie kupić nowe buty " lek na całe zło" Piękne sandałki na
      niebotycznie wysokiej szpilce. Wróciłam do domu wystroiłam się i
      dawaj na spotkanie z przyjaciółką. Mąż popatrzył tylko i powiedział,
      że pewnie gdzieś wyrżnę sie na nich. Olałam go zamknęłam drzwi z
      mieszknaia i po kilku krokach spadłam ze schodów smile Tylko słyszalam
      jak sie za mną te drzwi otwierają.
    • babsee Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 10:21
      Wracala narębana do domu,szlam chodnikem i usilowalam idąc odpalic
      szluga zapalniczką.Tak bylam skupiona (kto jara lub jarał wie ze to
      sztuka wymagajaca skupienia)ze w tym samamy momencie kidy zapalilam
      peta, wlazlam centralnie na latarnie,szlug sie złamał w dół i
      wyjarał mi koleczko w brodzie sad
      Jedyny św3iadek tej sytuacji-pan taksowkarz z postoju tak zlewał ze
      nie mogl wydusic grzcosciowego"czy cos sie pani powaznego stalo"
      • zales239 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 10:46
        Moja 2 letnia córa usiadła z impetem na nocnik.
        I trafiła na to wystające z przodu,krew się lała dziecku po nogach.
        Matko jak się wystraszyłam.Pojechaliśmy z mężem do szpitala na
        ginekologię.
        Zabrali dziecko do sali zabiegowej,mnie wyprosili bom panikara tylko
        mąż był przy niej.
        Zszyli małej to co sobie rozerwała,tak że nie ma śladu.
        Ale lekarz mocno spocony wyszedł z sali i powiedział,że wolałby szyć
        70 letnią babcię niż taką małą pannę.
        Dziś ma 17 wiosen i śladu po tym nie ma.
        Syn mając 8,9 lat wszedł na gruszę po owoc jak sam powiedział,a że
        najładniejsze na samej górze to tam wlazł.
        Ja w domu przed telewizorem nic nie wiedziałam.
        Słyszałam tylko takie głuche łup!!!
        Dalej siedzę nic nie przeczuwając.A tu słyszę ryk wchodzi moje
        dziecko prawie gołe w rękach poszarpane ubranie dosłownie jakby
        przeszedł walkę z psem,broda rozwalona,a na gruszy po kolei wisiały-
        majty,koszulka,spodnie wszystko w strzępach,gałęzie go amortyzowały.
        Skończyło się szyciem brody i kolana w szpitalu.
        • majmajka Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:49
          Matko...Ja zawsze z tym nocnikiem przeczulice mialam i dlatego corka miala nocnik plaski, jak prawdziwy "kibelek". Co do drzewa to szczescie mial niesamowite.
      • inia33 babsee, zabiłaś mnie:DDD 24.07.08, 11:45
        jak żywa stanęła mi ta scena przed oczami, cudo!!!
        • ibulka Re: babseee! rodze!!! :DDD 27.07.08, 10:22
          o ku.. big_grinDD hahahahahahahahaaaaa big_grinbig_grinbig_grin
      • kea100 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:29
        babsee napisała:

        > Wracala narębana do domu,szlam chodnikem i usilowalam idąc odpalic
        > szluga zapalniczką.Tak bylam skupiona (kto jara lub jarał wie ze
        to
        > sztuka wymagajaca skupienia)ze w tym samamy momencie kidy
        zapalilam
        > peta, wlazlam centralnie na latarnie,szlug sie złamał w dół i
        > wyjarał mi koleczko w brodzie sad
        > Jedyny św3iadek tej sytuacji-pan taksowkarz z postoju tak zlewał
        ze


        Czytajac Twojego posta zaqstanawiałam się ile i gdzie garowałaś,bo
        twój język jest taki żywcem "spod celi".
        • morgen_stern Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:31
          Bez przesady - "szlug"? "jarać"? Ty chyba grypsu jeszcze nie
          słyszałaś smile
        • babsee Re: Kea 24.07.08, 14:06
          a co koleżanka taka wrażliwa na piękno języka?
          Informuje niniejszym,że wykształcenie stosowne posiadam i jezykiem
          ojczystym władam prawidlowo.Wyrażam sie zazwyczaj nad wyraz
          kwieciście, biegle stosując wszelakie zabiegi
          stylistyczne,zabarwiając wypowiedzi metaforami i okraszając
          anegdotkami.
          ale mi sie czasem nie chce...

          "Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomysli
          głowa."Juliusz Słowacki
          kumasz?
          • kea100 Re: Kea 24.07.08, 18:03
            babsee napisała:

            > a co koleżanka taka wrażliwa na piękno języka?
            > Informuje niniejszym,że wykształcenie stosowne posiadam i jezykiem
            > ojczystym władam prawidlowo.Wyrażam sie zazwyczaj nad wyraz
            > kwieciście, biegle stosując wszelakie zabiegi
            > stylistyczne,zabarwiając wypowiedzi metaforami i okraszając
            > anegdotkami.
            > ale mi sie czasem nie chce...
            >
            > "Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co
            pomysli
            > głowa."Juliusz Słowacki
            > kumasz?


            Jasne,a git mi bedzie jak se skitram pióra za wafle?Kumasz?smile....
            • babsee Re: Kea 24.07.08, 19:04
              Nie smileczyli za malo pod celą siedzialam smile
    • ykke Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 11:26
      Jak większośc ryczę ze śmiechu! Tylko wątek Zales 239 trochę mnie
      uspokoił-o dzieciach to nie śmieszne, kurde...

      Ja za "młodu", czując, że na policzku szykuje sie całkiem wielki
      pryszcz, taki z serii "wulkan" postanowiłam zniszczyc go w zarodku i
      na noc zrobiłam sobie okład z watki nasączonej amolem, przykryłam
      dodatkowo folijką, żeby za szybko nie wyparowało i nakleiłam
      plaster. Wierzcie, że wolałam mieć tego pryszcza jednak. Miałam
      wypaloną skórę ma 2cm srednicy. Goiło się ze dwa tygodnie...
      A całkiem niedawno, przed wizyta u gina, jak zwykle zabrałam sie
      za porządkowanie krocza, tyle, że tym razem postanowiłam to zrobic
      kremem do depilacji. Za długo potrzymałam. Okolice d*py również
      popalone smile
    • ykke Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 11:28
      Ech, Morgen-też sobie nieraz dziabnęłam warę nożycami, ale lekko.
      Teraz używam maszynki fryzjerskiej, choc nie powiem, nieraz mnie
      małpa szczypnie do krwi.
    • morgen_stern Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:26
      Przypomniał mi się jeszcze gimnastyczny wyczyn przyjaciółki, już
      gdzieś o tym pisałam na forum.

      To było za dobrych, panieńskich czasów wink
      Koleżanka wybierała się do mnie i postanowiła podjechać autobusem.
      Niedaleko przystanku, ale po drugiej stronie ulicy, był kiosk, gdzie
      chciała kupić bilet. Kiedy już płaciła kątem oka zauważyła
      nadjeżdżający autobus i rzuciła się pędem przez ulicę z torebką
      przewieszoną przez przedramię i komórką w ręce. Leci, leci, wbiega
      na ulicę i nagle potknęła się i wyrżnęła orła na środku tej ulicy,
      ale nie wyłożyła się, tylko zrobiła PRZEWRÓT W PRZÓD, błyskawicznie
      stanęła na nogi nie wypuszczając torebki ani komórki z rąk i
      radośnie pocwałowała dalej w akompaniamencie klaksonów hamujących
      samochodów big_grinDD

      Wpadła potem do mnie zaryczana ze śmiechu, nadal z komórką i torebką
      w ręce - oj, polewałyśmy z tej akcji długie miesiące...
      • babsee Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 14:16
        smile smile smile smile
        boze,wyobraznie to straszna rzecz.Widze to po prostu-tego mega
        fikołka,he,he,he,he,he,
    • lola211 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:47
      W trakcie osobistego przycinania grzywki(tej standardowej na czolesmile
      przyciełam sobie kawałek powieki, teraz ju bardzo uwazamsmile.
      • bebe52 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 12:56
        Przypomniałam sobie że kiedyś myjąc głowę zrobiłam ogromny zamach w dół aby te
        włosy osuszyć niestety łazienka była mała i z całej siły walnęłam głową w
        wannę,przez tydzień miałam prostokątny ślad na czole smile
    • saskia123 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 13:24
      Będąc pacholęciem w wieku już licealnym, koleżanka kazała mi polizać
      metalową klamkę
      od furtki. Na dworze było jakieś -15 stopni. I jak durna polzałam!
      Tkwiłam z przyklejonym jęzorem dobre kilkanaście minut póki ojciec
      nie uratował mnie polewając klamkę ciepłą wodą. Przez 2 tygodnie
      groziła mi śmierć głodowa bo z języka zrobiła się krwawa masa.
      • duveen Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 13:40
        a ja znam blisko pana, ktory chcac siekiera wyrabac przerebel w
        stawie, wbil sobie ten ostry koniec w głowe smile)

        a maz ostatnio zamiast wkrecic wkreta w drewno -klasycznie, wkrecil
        go calego we wlasna dłoń.
      • myelegans Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 13:50
        Moj brat byly reprezentant kadry polskich plywakow na obozie w
        szkoleniowym w towarzystwie innych reprezentantow, puszczali baki i
        przytykajac pod dziurke zapalniczke. Gazy odbytnicze takie jak metan
        sa jak wiadomo latwopalne, no i w pewnym momencie zahajcowalo.
        Kolega puscil poteznego bengala, plomien zapalniczki dostal paliwa i
        poszlo na kolegi posladki. Poparzyl, z mistrzostw nici, i przed 2
        tygodnie lezal na brzuchu.


        Ja jako chyba 7-letnie dziecie zrobilam eksperyment na placu zabaw.
        Przy temperaturze -20C przytknelam jezyk do zelaznego slupka przy
        hustawkach i tak juz tam zostal, przywarl, NIjak nie moglam go
        oderwac, w koncu ktos sie zlitowal i poszedl po ciepla wode, ktora
        mi ten jezyk polali zeby odtajal.
        • weronikarb Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 13:54
          ja tak zrobilam z klamka od drzwi - strasznie jezyk boli taki
          oderwany brrrrrrrrrr
          • queen_elizabeth Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 15:45
            Ja tak zrobiłam z oszronionym nobojem do syfonu...
          • queen_elizabeth Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 15:51
            Będąc dzieckiem czesto bawiłam się gwizdkiem do czajnika. No i raz
            stał sobie taki gwizdek i ja (tradycyjnie) cap za niego i
            przyłozyłam do ust żeby zagwizdać i ... zagwizdałam. ale z bólu...
            Bardzo długo chodziłam z kółkiem wokół ust.

            MOja mama pracuje w pogotowiu i opowiada ciekawe historie. Raz mieli
            wezwanie w nocy. Podcięty gość wrócił w nocy po piwku do domu. Żona
            śpi. Ale przed snem podcinała kwiaty. M.in. Difenbachię. I leżały
            tak te ucięte liście na kupie na parapecie w kuchi. No to gościu
            (wstawiony i po ciemku) pomyślał, ze zrobi sobie sałatę ze śmietaną.
            I polał se tę difenbacię śmietaną. I zjadł. Poparzył gardło,
            przełyk, usta i wszystko po drodze...

            Innym razem kumple przywiźli faceta z nakretką na ptaku. Panowie się
            załozyli, że kolega nie włoży. Włożył. I potem koledzy mu próbowali
            zdjąć. Jak go przywiźli, to ptak byl cały siny i spuchnięty. Na
            szczęscie trafili na srytnego chirurga i ściągnął mu to sposobem,
            bez ingeretcji sklapela.
            • daemia_10 diffenbachia 25.07.08, 00:03
              o tej roślinie to ja znam inną historię, tyle że ostatecznie mało zabawną dla głównego bohatera; facet pokłócił się z teściową i chcąc jej zrobić na złość, pogryzł jej kwiaty; pech chciał, że trafił na diffenbachie; nie przeżył
    • iwi.k1 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 14:13
      Jęzor do klamki w zimie przykleiła sobie moja kuzynka. Jakoś
      oderwałyśmy, bo ciepłej wody pod ręką nie było. Na szczęście tylko
      koniuszek przykleiła wink.

      Ja za to poparzyłam się w bardzo głupim miejscu. Było to kilka lat
      temu, kiedy jeszcze mieszkaliśmy w domu opalanym żeliwnym piecem.
      Jakoś tak w marcu, świeżo napalone, piec czerwony od rozpalonych
      węgli. Sobie myślę: pozamiatam. A że dzień wcześniej złamała mi się
      szczotka tak sobie zamiatam schylona do dołu z wypiętym tyłkiem. I
      oczywiście trafiłam prawym pośladkiem w piec, a konkretnie rurę
      która z niego wystawała. Cała rodzina miała radochę, ja niestety
      mniej. Goiło się ze dwa miesiące, mężulski okłady wieczorami robił,
      a bliznę mam do dziś. Lekarz do którego poszłam skwitował: Co pani
      się martwi, widziałem oparzenia w dziwniejszym miejscach. wink
      • roksanaa22 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 14:42
        Ja tam mało kreatywna jestem w krzywdzeniu siebietongue_out

        Za to znajomi niesmile
        Sąsiadka moja miała niesamowicie krzywe zęby.Więc osiągając wiek lat
        19 wyrwała wszystkie i zafundowała sobie "szuflady"(takie wyciągane
        szczękismile
        Było lato a kolezanka postanowiła wypić "flaszeczkę" z dwoma
        kolegami.Wstawili sie trochę ale pili nadal.Mając w zamiarze
        łyknięcie kolejnego kielicha tak te szczeki rozdziabiła,że jej się
        zablokowało w szczytowej fazie rozchylenia ust i tak zostało.Koledzy
        po nieudanych zabiegach zaprowadzili sznowna koleżankę do
        szpitala.Nie musze tłumaczyć min pań pielęgniarek oglądających ten
        widok...I pytanie samo sie nasuwało jak to się stało bo w końcu do
        niewielu czynności trzeba tak gębe rozdziabićtongue_outPP
      • mwiktorianka Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 15:09
        Nie przypominam sobie żadnej poważnej krzywdy swojego autorstwa,ale
        kolega mojego męża miał taką oto przygode;kiedy byli jeszcze w
        technikum poszedł do kibelka już siedząc na nim zapalił papierosa,a
        później ,cały czas siedząc,wrzucił go do klozetu i w tym momencie
        buchnął mu w tyłek ogień(okazało się,że kibelek był dezynfekowany
        jakimś łatwopalnym płynem i nie został spłukany).Wezwano pogotowie
        bo obrażenia były dość poważne,sanitariusze niosąc go na noszach po
        schodach tak się śmiali,że zrzucili go z tych noszy i złamali mu
        rękę.Wątek jest super,uśmiałam się do łez.
        • buka14 Kłamczuszka 24.07.08, 15:15
          Oj, nieładnie, nieładnie....
          To nie kolega twwojego męża, tylko kawał z dłuuuugą brodą.
          Do kompletu był ten o narciarzu zjeżdzającym po schodach.
          • mwiktorianka Re: Kłamczuszka 25.07.08, 21:41
            buka 14 nie żartuj tą przygodę naprawdę opowiadał mi mój mąż i to
            ładne kilkanaście lat temu....
    • agao_72 przepis na wytrzeźwienie błyskawiczne podam 24.07.08, 14:46
      miałam tak z 16 lat. z ówczesnym narzeczonym zwagarowałam z lekcji i
      udaliśmy się do Kazimierza Dolnego. a że punkowaliśmy wtedy ostro
      oboje, to zakupiliśmy zestwa drinków - dla narzeczonego jabol, dla
      mnie piwo (żadne z nas nie miało 18 lat). zadekowaliśmy się w
      krzakach nad Wisłą, przystąpiliśmy do konsumpcji. no i się spiłam i
      zaległam w krzakach, narzeczony niezbyt wiedział co pącząć z trupem.
      więc zapalił papierosa i oddał się refleksjom, następnie zamyślony
      zgasił... na moim łokciu. OD RAZU WYTRZEŹWIAŁAM.
      ale romantyczny nastrój szlag trafił.

      a ostatnio krzyedę zrobiłam sobie przy czynnym współudziale córy.
      młoda zasypała osę piachem, a ja no uklękłam, a że mam aleregię...
      • lenka30a Re: przepis na wytrzeźwienie błyskawiczne podam 24.07.08, 15:22
        o ludzie...
        popłakałam się, dajcie juz spokój, bo urodzę tu za chwilę...
        • f.l.y uprzejmie informuję, że: 24.07.08, 15:27
          historyjka o hemoroidach zrobiła dzisiaj karierę, bo dostałam ją
          już dwa razy przed chwilą w 'służbowych' meilach od znajomych smile
          • to.ja.kas Re: uprzejmie informuję, że: 24.07.08, 16:27
            Na każdej imprezie na której ją opowiadam też robi furrorę smile))
    • anita334 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 16:19
      Wiele lat temu,żeby było śmiesznie -na trzeźwo,zanurkowałam po jakiś
      ciuch do szafy i wyrżnęłam o półkę centralnie miedzy oczy.Byłam
      wtedy tzw."Panią domu" więc nie musiałam się za dużo ludziom
      pokazywać.Z wyjątkiem odbierania starszej latorośli z
      przedszkola..Do dziś pamiętam pełne współczucia spojrzenia
      przedszkolanek ,na mój widok paradującej w okularach słonecznych w
      środku zimy.A krwiak schodził dwa tygodnie ,mieniąc się wszystkimi
      kolorami tęczy.
      • naughty-angel Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 18:55
        No to i ja się dopiszę...co prawda nic jakoś okropnie bolesnego to
        nie było, ale śmiałam się sama z siebie.
        Kiedyś postanowiłam zrobić sobie herbatkę. Zalałam więc kubek
        wrzątkiem, ale lunęło mi się za dużo i aby przenieść się do pokoju-
        upiłam...
        Innym razem myłam okna- pościągałam firanki, wypucowałam.
        Zobaczyłam, że idzie moja sąsiadka, więc chciałam się wychylić, żeby
        się przywitać i walnęłam z całej siły głową w szybę, bo zapomniałam,
        że okno zamknęłam.
      • semida Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 19:28
        Czytając wypadek przy autobusie przypomniałam sobie coś.
        Wracając ze szkoły(miałam jakieś 17 lat)czekaliśmy wszyscy na przystanku.Tłok niesamowity,większośc wtedy lekcje kończyła.Zobaczyłam nadjeżdżający autobus i wepchałam się przed tłum aby dosta miejsce siedzące,lub aby w ogóle dosta się do autobusu.Niestety stałam tak blisko,że lusterko autobusu tak solidnie przyrżnęło mi w policzek,że aż się wyłamało.
        Miałam ogrooomnego siniaka na policzku przez około miesiącsmile
        • topola2005 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 01:08
          no to dołożę i ja swoją cegiełkę - w czasach kiedy solarium to "cud
          techniki" mało dostępny był postanowiłam opalić sie za pomocą lampy
          typu solux (chyba, nie dokładnie pamiętam tę lampę) - oczywiście
          spaliłam sobie dziubek na maxa - to nie koniec ...
          na następny dzień moja mama po powrocie z pracy wręczyła mi tubkę z
          maścią i kazała tę spaloną twarz dobrze nasmarować - co też
          uczyniłam - poczułam dwa ogniska na policzkach, stałam w łazience z
          twarzą pod strugą zimnej wody i darłam się do matki, że jak chciała
          się mnie pozbyć to mogła bardziej humanitarny sposób wymysleć -
          okazało się , że ona tę maść wzięła od koleżanki z pracy - maść była
          niemiecka, a żadna z nich niemieckiego ni w ząb - pomyliły tubki i
          zamiast maści łagodzącej dostałam maść rozgrzewającą.....
          od tamtej pory jak sama nie przeczytam składu to nikomu nie zaufam smile
          • imgpsk Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 22:04
            Dziewczyny szczerze wam współczuję, ale tak się usmiałam, jak nie pamiętam już
            dawno. Nieraz coś mi sie przytrafiło...Maz zawsze to kwituje:"bo ty tak byle co
            robisz".
            W dzieciństwie, szczególnie na wakacjach u dziadka miałam rózne przygody, do
            tego stopnia, że mama nie puszczała mnie tam bez apteczki. wyliczac nie będę,
            ale dwie wspomnę. Mając 3 lata pomyliłam kaczki z kurczętami i z dzika pasją
            zagoniliśmy biedne kurczaki do stawku, żeby sobie popływały...chwilkę tylko że
            nie umiały...
            • imgpsk Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 22:09
              Ja i kolega dostaliśmy lanie, babcia mało zawalu nie dostała, a kurczaki trzeba
              było kupić nowe. Potem gdzieś w wieku 8 lat założyłam sie z kolegą, ze bez
              hamulców z górki dojadę do sąsiada. dojechalam tyle ze nie do sąsiada a w stertę
              pustaków, chodzenie i czynnosci fizjologiczne graniczyły z cudem, do dzis to
              pamiętam.
    • aluc Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 19:15
      bosz, morgen, ja takie skalpy dotychczas tylko na nogach uprawiałam
      maszynką

      w zesżły piątek wsadziłam łapę w podajnik do kuli na kręglach -
      dokładnie tam, gdzie jest znaczek "nie wsadzać łapy" - bo się
      doczekać na kulę moją ulubioną różową nie mogłam

      stary nie mógł wyjść z podziwu, że mu taki obciach przy ludziach
      robię, ale jeszcze lepsza była obsługa - pan obejrzał moją
      uwięźniętą rękę, coraz bardziej uwięźniętą w działającym ciągle
      podajniku, popatrzył na mnie znacząco i powiedział "przecież jest
      znaczek", a poproszony uprzejmie o zatrzymanie cholerstwa,
      poinformował, że samo się zatrzyma po pięciu minutach

      to było dość długie pięć minut

      całe szczęście, że palce mam nienajgrubsze i skończyło się na
      wgniecionym w mięso pierścionku i drętwiejących palcach przez
      kilkanaście godzin

      natomiast kolejkę dokończyłam niezwłocznie i wygrałam
    • beata985 morgen, kandydujesz do Darwinki forum emamowego;) 24.07.08, 19:30
      jeden Twój wątek juz wisi na głownej stronie i w najciekawszych.
      może czas na następny???
      • guderianka Re: morgen, kandydujesz do Darwinki forum emamowe 24.07.08, 20:06
        morgen-nie dam rady przebić
        Ja tylko wysmarowałam sobie podczas robienia henną rzęs i brwi- całe
        powieki i obszar pod powiekami dolnymi(i wyleciałam z głośnym :uhuhu
        chcąc wystraszyć przyjaciółkę) Śmiała sie ze mnie do łez a ja...cóż
        łzy miałam kilkanaście minut później gdy hennę pumeksem szorowałam-
        miałaś kiedy strupy na powiekach ? wink
      • morgen_stern Re: morgen, kandydujesz do Darwinki forum emamowe 25.07.08, 09:01
        Darwinką nie zostanę, bo jeszcze żyję wink a przypominam, że do
        nagrody im. Darwina kandydują nieboszczycy, którzy się sami
        wyeliminowali.
        • beata985 Re: morgen, kandydujesz do Darwinki forum emamowe 25.07.08, 10:05
          morgen_stern napisała:

          > Darwinką nie zostanę, bo jeszcze żyję wink
          nie, no oczywiście. zyczę Ci jak najdłuższego życia, żebys nas
          takimi historyjkami raczyła co jakiś czassmile))
        • weronikarb Re: morgen, kandydujesz do Darwinki forum emamowe 25.07.08, 13:48
          żywi dostawają "tylko" wyróżnienia smile
    • ibelin26 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 20:50
      Moja mama wypaliła sobie kurzajki kwasem solnym.
    • denea Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 22:37
      To i ja się przyznam...
      Jechaliśmy ze szwagrem jego samochodem i facet z dużą siłą wjechał
      nam w kuper. Mnie przy uderzeniu poleciała głowa i bolał od tego
      kark, co było potworne, bo akurat za tydzień braliśmy ślub, więc
      oczyma wyobraźni dokładnie obejrzałam sobie siebie w kołnierzu
      ortopedycznym na własnym ślubie...
      No i z tego stresu nadużyłam procentów, tym łatwiej, że wtedy nie
      bardzo mogłam jeść. Czując, że mnie ścięło kładłam się spać i jakimś
      cudem przyłożyłam centralnie twarzą w ścianę z dużym impetem... Znów
      zdążyłam obejrzeć siebie w kołnierzu i ze złamanym nosem na dodatek
      na tym cholernym ślubie i przyznaję, że była to wyjątkowo mało fajna
      chwila mojego życia.
      P.S. Na szczęście nic mi się nie stało.
      • janka150 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 23:02
        No to ja opowiem o mojej siostruni. Otóż, w czasach stundenckich
        jechała sobie rowerem za atobusem mpk gadając przez komórę. Autobus
        gwałtownie zahamował i siostrunia pipką z całej siły walnęła w ramę
        swojego ukochanego rowerka. Ponoć zaliczyła totalny bezdech, ale
        pozbierała sie i na piechtę dotarła do akademika. Tam stwierdziła,
        że musi oszacowac straty i okazało się że pipka jej pękła i to na
        maksa. Pojechała na pogotowie, a tam lekarz ponoć aż przysiadł na
        piętach i powiedział że taaaakiej pipki to on dawno nie widział.

        Z kolei moja mama, będąc w ciązy z moja siostrą, chciała wywiesić
        pierzynę do wietrzenia na sznurki za balkonem i tak się zamachnęła,
        że wypadła za balkon, dobrze, że to było na niskim parterze i nic
        sie nie stało bo spadła na tę pierzynę.

        Nooo a ja będąc w ciązy nakłuwałam wódką arbuza strzykawką z igłą i
        wbiłam sobie kretynka tę wielką igłę w brzuch, taka mała
        amniopunkcja...
        • lubczyk75 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 23:15
          Dziewczyny, nie pamiętam kiedy się taaak popłakałam ze śmiechu. Bolą
          mnie policzki, całe zlane łzami. Hemoroidy i kręcenie włosów
          mikserem powaliło mnie totalnie....

          >Śmiech jest lekarstwem,które każdy może sobie przepisać<-Reinhold
          Boller
    • cielecinka Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 23:07
      Bedac w ostatniej klasie licealnej bujalam sie troche po kraju w ramach wyjazdow
      na rozne koncerty. I z jednego takiego wrocilam lekko skacowana wprost na
      komunie mlodszego brata. CZulam sie troche winna, ze zamiast pomagac rodzinie w
      przygotowaniach do tej uroczystosci to sobie baluje. Jak wszyscy wybyli do
      kosciola , postanowilam umyc kibel. zasypalam go kretem,a potem by wzmocnic
      efekt wybielenia muszli klozetowej zalalam go Ace (hmmm nigdy nie bylam dobra z
      chemi) . Potezna chmura gazu uderzyla mnie prosto w twarz, a ze akuat ziewalam (
      w koncu robilam to na kacu) to przepalilam sobie blony sluzowe w nosie, gardlo i
      podraznilam oczy. Przez tydzien nie bylam w stanie nic zjesc, ledwo tez pilam. A
      dom smierdzial okrutnie przez kilka dni.
      Goscie po powrocie z kosciola dlugo u nas nie zabawili.
      • martyna2001 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 24.07.08, 23:32
        Jeszcze za czasów szkoły podstawowej, postanowiłam z kuzynką usmażyc
        frytki, niestety olej się zapalił i moja kuzynka postanowiła go
        ugasić tyle,że wodą (dla tych co na tej lekcji chemi nie byli
        dodam,że absolutnie nie wolno tego robić), nastąpił mały wybuch
        kuzynka miała oparzoną twarz, kuchnia była do remontu. Mnie się nic
        nie stało, bo stałam w przedpokoju. Aktualnie moja kuzynaka jest
        magistrem chemii, ma doktorat z fizyki i pracuje w jakimś
        laboratorium badawczym w USA.
        Jeszcze przypomniała mi się pewna historia rodzinna, kiedy to wujek
        zapinał zamek w spodniach, a bielizny nie nosił, no i niestety
        przyszczypnął sobie ptaszka. Nie mógł zamka otworzyć, a ciocia do
        dziś wspomina jak ratowała jego męskość.
        • eveola Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 00:12
          Hej to i ja napiszewinkA wiec,bylam w internacie,i bylysmy
          niezle "wstawione" poszlysmy z kupela na "fajke" do wc,a zeby nas
          niezlapano,to niezapalalysmy swiatla.I przy podpalaniu sobie
          papierosa,podpalilam sobie sztuczny paznokiec (kciuk) ale
          zorientowalam sie i dobrze ze to byla lazienka to odrazu
          zagasilamwink))

          A raz nalozylam sobie henne do wlosow,"ognista czerwien" na bardzo
          mocno rozjasnione wlosy,i wyszly mi tak 10 cm od cebulek czerwone,a
          reszta to znaczy nastepne 10cm,ZIELONE!!!!!!!Masakrauncertain
          • imonmati Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 00:33
            To i ja dopiszę- wychodziliśmy z mężem gdzieś (nie pamiętam gdzie)- poszłam
            stroić się do sypialni- ubrałam się, umalowałam -i zamiast założyć buty już na
            dole- założyłam w sypialni, bo tam miałam największe lusterko- zachwycona swoim
            wyglądem chciałam pokazać się mężowi- zaczęłam w tych butach na obcasach
            schodzić po schodach- i jak wyrżnęłam to zjechałam na parter w pięknym stylu-
            moje nogi wjechały do salonu- gdzie poza moim mężem był jeszcze brat męża i nasz
            znajomy. Mieli ubaw niezły- ja w sumie też gdyby pominąć poobijane biodra, tyłek
            i jedną rękę.
            Druga taka zabawna sytuacja przypomniała się mi przed chwilą- beąc w podstawówce
            dojeżdzałam do szkoły autobusem- na przystanku rano zbierała się cała masa
            dzieciaków- pewnego dnia ktoś namówił jedną z koleżanek, żeby zatkała nogą rurę
            wydechową autobusu gdy ten stanie na przystanku. Zatkała- i gdy kierowca chciał
            ruszyć i dodał gazu-z rury wydostały się przy silnym odgłosie wybuchu kłęby
            sadzy. Koleżanka wygladała jak diabeł- a dzieci na przystanku padły ze śmiechu.
            • ibelin26 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 08:28
              Na obozie jeździeckim wysmarowałyśmy się z kumpelą (czasy licealne)
              maścią dla koni. BYł to obóz sportowy, treningi intensywne - nawet
              do 5 - 6 godzin dziennie, upadki sie zdarzałay wiec nas bolało to i
              owo.

              Wyszłysmy z założenia, że skoro koniom pomaga to i nam też pomoże.
              Maść była droga jak cholera i holenderska, nie mogłysmy sie wiec
              zapoznać z instrukcja obsługi tego smarowidła.

              Posmarowałyśmy sie, zaczęło grzać a po tem palić. Pobiegłyśmy sie
              umyć, niestety maść zdąłyła sie już wchłonąć i piekła potwornie.

              Trener nam wyjasnił, że maść stosuje sie w proporcji 1 część masci i
              3 części gliceryny (albo wazeliny - nie pamiętam). A my sie
              posmarowałyśmy taką nierozcieńczoną!
    • sfajczala Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 11:10
      Ja kiedys sobie chcialam wydepilowac bardzo szybko brwi, bo nie
      mialam czasu na pensety i wzielam plastry z woskiem zimnym. Wszystko
      by gralo, gdyby nie to, ze wyrwalam pol calej brwi z jednej strony i
      drugie wiecej z drugiej. Moja mama wtedy prawie sie posikala ze
      smiechu, bo szlam akurat na bal maturzystow i narysowac se musialam
      okropne brwi kredkowe, ktore nota bene rozmazaly mi sie w tancu i
      juz w ogole...no powiedzmy tamtej nocy nikogo nie poderwalam..
    • deyani Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 11:51
      Dzięki bogu, że czytam ten wątek po depilacji, a nie przed, bo bym
      się chyba nie odważyła ( do nastepnej , mam nadzieję, zapomnę). Ja
      się kiedyś, przy robieniu fryza w burzy mahoniowych loków w pachwinę
      ucięłam. Też myślałam, że zdechnę, ale krzywdę w najgłupszy sposób
      zrobiłam sobie innym razem. Było to połowę mojego życia temu, czyli
      byłam już prawie dorosła, ale Polska była jeszcze biednym krajem.
      Pojechalam do cioci za granicę. Wsiadłam do jej wypasionego wozu i
      oniemiałam. Czegos takiego w naszym zaporożcu nie było. Najbardziej
      zafrapowało mnie coś, co wyglądało jak pieczątka, koło popielniczki.
      Przycisnęłam - wyskoczyło, wyjęlam i jaki czort mnie podkusił żeby
      to językiem dotknąć, to do dzis pojąć nie mogę.
    • olamaj29 Re: Jak w nagłupszy sposób zrobić sobie krzywdę : 25.07.08, 11:54
      Była wtedy młodą mężatką (dosłownie bo miałam 18 wiosen), chciałam przyszpanowac
      przed ślubnym jaka to ze mnie świetna gospodyni i postanowiła mu ugotować
      galarete z nóżek wieprzowych biore owe nóżki patrze a na nich włosiska ,
      niewiele myśląc wziełam krem do golenia i gilleta M. i nogi ślicnie
      wydepilowałam.Krzywdy omało nie zrobił mi mój mąz gdy przy porannym goleniu
      zobaczył świńską szczecinę na swojej nowiutkiej maszynce smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka