gopio1
30.07.08, 18:55
Byłam dziś świadkiem takiej sceny na palcu zabaw:
Babcia: Chodź, wracamy do domu.
Dziecko (lat 2-3): Nie!
Babcia: Chodź! Mama już wróciła z pracy.
Dziecko: Nieeeee! Ja chcę jeszcze się bawić!
Babcia: No to idę sama. Pa pa.
Babcia odchodzi. Nagle podbiega do niej jakaś dziewczynka, na oko 4-5 lat i mówi: Proszę pani, proszę pani, nie można zostawiać takich małych dzieci samych!
Z jednej strony podziwiam szczerość i (jakby nie było) zdrowy rozsądek tej dziewczynki, z drugiej zastanawiam się czy ta pewność siebie za kilka lat nie przerodzi się w zuchwałość. A jak wiadomo nie każdy dorosły lubi jak mu się młodzież odszczekuje.