Puk,puk;)

08.08.08, 00:06
Pozdrawiam z wakacji wszystkie emamy.
Ktora jeszcze wypoczywa i jak mija czas? U mnie calkiem, calkiemwink.
    • demarta Re: Puk,puk;) 08.08.08, 00:16
      puk, puk w drugą stronę.
      ja wyjeżdżam pojutrze. a tak mi się nie chceeeeeeeeeeeeee! nie wiem
      jak elegancko zdezerterować i nie wyjechać... rąbnęłabym się na
      trawie na rancho, z nudów obciachałabym iglaki, bo lubię ciachać...
      oblatałabym instytucje i urzędy, bo spraw do załatwienia mam
      multum... francuskiego bym się pouczyła, bo fajną stronke znalazłam
      do nauki języków...

      ale kumpela się na śmierć obrazi i dziecko nie zrozumie dlaczego
      jednak nie jedzie do tej ogromnej piaskownicy z morzem w tle... i
      mąż posmutnieje, bo sam w domu i zagrodzie miał poharcować...

      eeech, i co tu zrobić, żeby mi się zachciało tak, jak mi się nie
      chce?
      • majmajka Re: Puk,puk;) 08.08.08, 00:24
        Ej...ze zdrowiem dobrze, czy jakwink? Nie chciec nad morze jechac toz to ino chorym trzeba bycwink
        My na piaskownicy tez bywamy, rybke zjemy, po placach zabaw biegamy, uczyc plywac musimy, do morza boje sie wchodzic glebiej niz do kolan, bo salmonella w Miedzyzdrojach... Ale i tak fajnie jest. Przybrazowieni jestesmy, dzieci jak Szwedzi(takie biale wlosy maja). Jeszcze tydzien tylko, a juz dwa za nami. Mi to sie wracac nie chce...
    • minerallna Re: Puk,puk;) 08.08.08, 00:22
      Ja jeszcze trochę i też będę robić to co lubię najbardziej.
      Poznawać,dotykać,smakować,zwiedzać smile
      Urlop powinien trwać 10 miesięcy,to mój postulat,te dwa pozostałe każdy w pracy wytrzyma big_grin
      • zales239 Re: Puk,puk;) 08.08.08, 08:05
        Wczoraj byłam w Międzyzdrojach na spacerku z młodym.
        Mieszkam tylko 9 kilometrów od .
        Nie wiem czy mozna mówić o spacerku raczej o przeciskaniu się między
        ludziskami.
        Koszmar z tym tłokiem.Owszem młody zaliczył kilka zjeżdżali za które
        trzeba słono płacić.
        I tak lżejsi o parę złotych wróciliśmy do domu,ach jaka błoga cisza.
        Rzeczywiście nie można się kąpac,bo z wodą coś nie tak.
        My jeszcze urlopu nie mieliśmy znaczy się mąż,bo ja to od lat na
        urlopie.
        Pojedziemy chyba w nasze góry Karpacz,Szklarska,we wrześniu,może
        będzie spokojniej.
Pełna wersja