Dodaj do ulubionych

Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie

23.09.08, 08:45
Mój przedszkolak znów chory, ja chora, ale w pracy, byle do 16,
wyglądam fatalnie i czuję się tak samo, za oknem deszcz, mąż się nie
odzywa, zresztą mijamy się w drzwiach. Po powrocie z pracy czeka
mnie opieka nad chorym dziecięciem, marudzącym, domagającym się
nieustannej bliskości. Nie mam siły.
Obserwuj wątek
    • headonshoulders Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 09:08
      tez tak mielismy ostatnio - i ja i dziecko przeziebieni.


      Wroc do domu, wskakuj z malym pod pierzyne wlaczcie sobie jakis
      fajny film ktory mozecie oboje ogladac zamow pizze przez telefon i
      leniuchuj smile)

      to tylko pare dni, a maz niech spada na drzewo ze swoimi humorami.
      smile

      Glowa do gory !
      • montechristo4 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 09:14
        Miałam dokładnie to samo napisać. Olej wszystko to, czego nie musisz
        zrobić. Na obiad mrożonka lub pizza i do łóżka. Dziecko będzie
        zachwycone leżeniem z mamą - możecie układać klocki, czytać albo po
        prostu oglądać bajki.
        Mąż ma jakiś powód do marudzenia, czy po prostu prawie się nie
        widujecie?
        • ipola Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 09:49
          Mąż od paru dni się nie odzywa. Pytałam, o co chodzi, ale mówi, że
          nic się nie dzieje, więc nie pytam więcej. Nie wiem, o co mu chodzi.
          To też mnie dobija.
          Obiad mam przygotowany, więc wysilać się dziś nie muszę w tej
          kwestii. Chodzi mi bardziej o złe samopoczucie. Łamie mnie w
          kościach, boli gardło, głowa pęka. Martwię się też córką. Poszła do
          przedszkola od 1 września, tydzień chodziła, potem tydzień była
          chora, znów pochodziła tydzien i znów chora. Jest maluchem, więc
          pójście do przedszkola było dla niej stresem, płakała rano, nie
          chciała zostać. W tej sytuacji cała historia powtarza się, a ona nie
          może się przyzwyczaić do pobytu w przedszkolu.
          • joasia1234 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:17
            W tej kwestii mogę cię tylko pocieszyć - moja też poszła od 1 września po raz
            pierwszy do przedszkola. Po pierwszym dniu wróciła chora, potem poszła na 2 dni
            i znowu jest chorasmile Czyli w przedszkolu była w sumie 3 dni. A ja pracuję po
            nocach, żeby nadrobić zaległości (własna firma) i padam ze zmęczenia. A
            najgorsze, że końca nie widać. A ty powinnaś skorzystać ze zwolnienia, jeśli
            jesteś chora i wypoczywać w domusmile Trzymaj sięsmile A męża teraz olej. Po co
            dodawać sobie problemy?
    • iwonapa Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:27
      spójrz na to z tej strony: mąż się nie odzywa, to może i lepiej, bo jak
      człowiekowi głowa pęka, to nie chce się jakoś rozmawiać, więc daj sobie spokój,
      może też dopadła go depresja jesienna
      co do dziecka, nie mówię złośliwie, ale czego się spodziewałaś, że będzie
      zachwycone oderwaniem od ciebie i chodzeniem do przedszkola? Toż to rewolucja w
      jego życiu, daj czas na przestawienie się, na początku każdemu jest żle, nikogo
      nie zna, mamy nie ma
      Przechodziłam przez to 2 razy, moje dzieci mają teraz 12 i 9 lat. Przez cały
      wrzesień w przedszkolu rano jest ogólna histeria, płacz i łzy, potem jest
      lepiej, trzeba to przetrzymać. A z chorowaniem, to miałam w domu aptekę, jak
      dzieci chodziły do przedszkola, potem się uodporniły
      Pamiętam twoje posty odnośnie zakupów ciuchowych, napisz jak sprawy się
      potoczyły i co kupiłaś sobie fajnego?
      • ipola Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:58
        Wiedziałam, że początki w przedszkolu będą trudne, przechodziłam
        przez to lata temu, więc byłam przygotowana, starałam sie przez ten
        trudny okres sama zaprowadzać córkę do przedszkola. Zwyczajnie żal
        mi malucha, że ma taką huśtawkę emocjonalną, raz w przedszkolu, raz
        w domu. Jest jeszcze mała, nie ma trzech lat. Babcie komentują: daj
        spokój z tym przedszkolem, pójdzie za rok. A ja chcę, by chodziła.
        Tylko te choroby.
        Jesli idzie o zakupy, to kupiłam sobie fantastyczne buty, brązowe,
        do kostki, sznurowane, na wysokim(!) obcasie, tweedowy komplet -
        spódnica i marynarka, kolorowe grube rajstopy, golf wełniany w
        kolorze ecru. Mąż nie był zachwycony, ale powiedziałam mu, że nie
        życzę sobie żadnych komentarzy. Jak go nie cieszy dobry wygląd jego
        żony, to niech chociaż mi nie psuje radości.
        • baba06 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 11:08
          a ten golf to skąd, jeśli można wiedzieć?


          herbata z sokiem malinowym, tościki z czosnkiem i poszatkowana cebula do
          wąchania, polecamsmile
          • ipola Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 12:00
            Golf z Reserved (69 zł). Były jeszcze brązowe, śliwkowe i
            musztardowe. Ładne, gładkie, miękkie i nie za grube.
    • basi-a-80 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:36
      Pewnie powtórzę moje poprzedniczki. Po pracy pod kołdrę z maluchem coś fajnego
      na DVD a męża olej.Życzę szybkiego powrotu do zdrówka.
    • mamazuzika Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:49
      wolisz sie zamienic na zabkujacego 6-miesieczniaka i marudzaca non-stop 5latke?
      ja tam bym sie z toba zamienila tongue_out
    • kali_pso Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 10:52
      mąż się nie
      > odzywa, zresztą mijamy się w drzwiach


      He,he..kupiłaś nową sukienkę?wink

      A z chorobami bywa, że atakują..samo życie.
    • triss_merigold6 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 11:11
      Shit happens, ja siedzę z katarem w pracy i się denerwuję. Panu mężu
      ignor.
      • ipola Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 12:07
        Też się męczę w pracy. Na jutro mam mnóstwo spraw do przygotowania,
        a głowa pęka.
        Dziecię posłałam z babcią do lekarza. Nie wiem, czy sama nie będę
        musiała się tam udać.
    • margotka28 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 11:20
      też się dołuję. Dziś mam deadline w pracy, dzieci wchodzą mi na
      głowę, mąż służbowo już od tygodnia za granicą, pies wymiotuje,
      teściowa mnie poinformowała, że nie będzie mogła odbierać dzieci z
      przedszkola (na czas nieobecności męża), za oknem deszcz, zimno i
      ponuro.
      Ale.... jak wrócę z pracy, wezmę dzieciaki i pojedziemy wybierać
      kafle do WC. Kupimy sobie po soczku (ja piwko) oraz ogromną pizzę.
      Włączymy Titanica (dzieci chcą obejrzeć po tym, jak opowiadąłam im
      bajkę na dobranoc), zapodamy świeczki i będzie miło.

      Grunt to dobre nastawienie. Nie ma tego złego, co by na dobre nie
      wyszło i takie tam smile

      No i polecam perfect day leu reeda. Na mnie działa jak balsam.
      Szczególnie w wersji z BOno, Davidem Bowie i Pavarottim.
    • michalina4 Re: Strasznie mi źle dzisiaj, pocieszcie 23.09.08, 15:32
      Melduję się posłusznie na zwolnieniu. Ja zdrowa, dziecię rozłożone, deprecha
      kwitnie. Latam z kisielkami (tylko to zjada), nocnikiem (mamo, znów mi
      niedobrze!) i grami ( już nigdy nie zagram w chińczyka i warcaby). Czekam do
      17. Małż już wie, że po jego powrocie wylatuję do CH z szybkością rakiet
      najnowszej generacji w celu nabycia sweterka kolor gorzka czekolada i golfika
      kolor dowolny, ale może być coś związanego z jedzeniem. Zakupy zwieńczę małym
      piwkiem. Nie jest to rewolucyjny sposób na przegonienie jesiennej deprechy, ale
      u mnie często działa. Wystarczy sił do piątku (no, może czwartku).A
      podczytywanie forum - bezcennesmile
    • iwonapa Re: Ipola 23.09.08, 21:54
      Wiem, o jakim golfie z Reserved mówisz, oglądałam je, sa super, choruję za tym
      śliwkowym. Głowa do góry, jutro będzie lepiej, a mężowe fochy najlepiej
      przetrzymać parę dni, same miną. Dużo zdrowia dla dzieci!
    • iwonapa co jest grane? spójrzcie na daty postów 24.09.08, 11:22
      wczoraj coś tu pisałam, a jest data: maj 2007
      u was też się tak wyswietla?
    • iwonapa Re: nie, już nie 24.09.08, 11:23
      chyba mój komputer sfiksował, sorki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka