Dodaj do ulubionych

akumulator:((((

01.10.08, 15:17
miałam jechać dziś na rozmowę o pracę, wsiadam do auta...... nie pali. ZDECHŁ!!!
Na pych zapalił, miałam nadzieję, że przez drogę się załaduje... jakąś chwilę
mnie nie było..... wracam.....ZDECHŁsad((((
No bez sensusad nie będę prosić ewentualnego szefa przyszłego, żeby mi auto
pchnął!!!
Mąż w pracy... Dzwonię do brata- poczta głosowa, do ojca- nie odbiera sad((
No i jak tu się nie wkurzyć!!!
Na szczęście kolega był w pobliżu i pomógł...

Teraz ładuję akumulator, żeby było czym po nowy pojechać..... crying(((

Nie ma co, mam dziś szczęście... idę poszukać akumulatora....
Obserwuj wątek
    • iwles Re: akumulator:(((( 01.10.08, 15:20

      a czemu uważasz, że musisz kupić nowy akumulator ?
      Może wsytarzy podładować i będzie dobrze ?
      A może to alternator nie akumulator ?
    • seniorita_24 Re: akumulator:(((( 01.10.08, 15:30
      Klemy wrzuć do bagażnika, przydadzą się następnym razem.
      • agusia79-dwa Re: akumulator:(((( 01.10.08, 16:32
        proponuję sprawdzić cele w akumulatorze
        sama ponad rok temu zostawiłam auto na światłach na 12godzin (tylko:-
        /) i później nie mogłam odpalić. Mąż w pracy, ojciec w delegacji,
        brat na służbie. Na szczęście złapałam sąsiada. podładowaliśmy, a
        mężowi nic nie powiedziałam. Mniej zabawnie było gdy kilka dni
        później pojechaliśmy na zakupy i zostawiłam włączone radio. Zabawnie
        wyglądał M. gdy pchał autko po "kocich łbach". Do dziś się z tego
        śmieję, chociaż awantura była.
        • babcia47 Re: akumulator:(((( 01.10.08, 17:33
          ja zostawiałam na światłach notorycznie..i w końcu małz mi
          zafundował czujnik, który piszczy jeżeli nie wyłączę świateł a
          otwieram drzwi albo gdy odpalam silnik a drzwi nie domkniete..czy
          działa też na radio nie wiem, bo swojego nie używam
    • babcia47 Re: akumulator:(((( 01.10.08, 17:35
      Dzieki Ci dobra kobieto za wątek, bo jutro muszę wyciągnąć autko z
      garażu (stał 2 m-ce) i pewnie bym się miała z pyszna..małż co prawda
      mówi, że odpalił..ale na wszelki wypadek się ładujesmile)
      • mijaczek Re: akumulator:(((( 01.10.08, 18:24
        po pierwsze zabrac auto do mechanika i podlaczyc swiatla do zaplonu
        tak, zeby sie wylaczaly gdy wylaczasz silnik albo do centralnego
        zamka, wiec gdy bedziesz zamykac drzwi swiatla tez sie zgasza [moje
        swiatla pala sie przez 10 sekund po zamknieciu drzwi oswietlajac mi
        droge do domu].. to samo z radiem... nie powinno dzialac bez
        wlaczonego akumulatora...
        po drugie sprawdzic jaki masz akumulator - jesli jednorazowy, ten ze
        wskaznikiem to popatrzec w szybke i zobaczyc czy jeszcze daje rade...
        jesli akumulator jest do podladowania i w miare nowy to wcale nie
        musi byc wina baterii tylko pradnicy...
        • redmiss Re: akumulator:(((( 01.10.08, 18:52
          > musi byc wina baterii tylko pradnicy...

          to chyba w "maluchu" z ok. 83r big_grin
    • gooochab Re: akumulator:(((( 01.10.08, 18:31
      nie, nie kobity, to nie światła. Mam czujnik, nie da rady nie wyłączyć świateł.
      Akumulator jest do wymiany niestetysad Już stwierdzone.
      • czerwonaoranzada Re: akumulator:(((( 01.10.08, 18:39
        w sierpniu trafilo to na mnie. Pojechalam na cmentarz i wrocilam
        pieszko bo padl i nie było mocnych nawet z gorki nie chcial
        zapalicsmile.

        Stało 10h a M sie nabijal ze tata mi pilnowal samochod.
        • lora78_pl Re: akumulator:(((( 01.10.08, 21:52
          My też mamy samochód zepchany na bok a na jego miejsce ma przyjechać nowy z
          saloniku. tylko na popych pali staruszek ale po nowy i tak jedziemy linia PKP
          dawno nieużywaną przez nas. A może ktoś chce na części lub w całości Merca W124
          87r? wink-alufelgi, prawie nowe opony, 2.0 dieselwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka