Dodaj do ulubionych

Jak być cierpliwą ?

16.10.03, 15:36
Jestem mamą 8 miesięcznej córeczki.Od jakiegoś czasu brak mi
cierpliwości.Mała często marudzi,szybko się nudzi i żle sypia.Przypuszczam,że
to rosnące ząbki.Trwa to już niestety ok.3 miesiące.brak mi już sił na
wymyślanie zabaw,a kręgosłup wysiada od noszenia.Czuję,że tracę
cierpliwość,czasem aż jestem zła,a to przy dziecku najgorsze.Mąż większość
czasu jest poza domem.Siedzę sama.
Proszę poradzcie,kiedy to się skończy.
Obserwuj wątek
    • mamasita Re: Jak być cierpliwą ? 16.10.03, 15:54
      Widzisz jesli nie ma spokoju w tobie to nie będize cierpliwości. Ja mam taką
      metode, że myslę sobie co jest dla mnie najwazniejsze - dom, rodzina, dziecko.
      Dziecko - kocham je, ono mnie potrzebuje ja jestem dla niego a nie ono dla
      mnie. Dziecko mnie potrzebuje i nie wiem jak mi to powiedziec wiec płacze,
      grymasi, spojrz na nie jak na dizeło sztuki jak na siebie z zakneblowanymi
      ustami, jak masz przekazac ze to czy tamto Cie irtuje. pomysl dizecko roziwja
      sie jak szalone, w ciagu pierwszego roku musi sie nauczyc i przezyzyc tyle
      wydarzen ze nic dziwnego ze ledwo sobie daje rade. Ty je musisz przez to
      przeprowadzic i ono ma tylko Ciebie. Jestes jak przewdonik w Himalajach lub w
      dzungli, możesz miec dosyc ale zycie i dobro reszty grupy zalezy od Ciebie.
      Weż głeboki oddech i uzbrój się w cierpliwośc. Ja jak mam totalnie dosyc to
      zamykam sie z małym w jego pokoju ma 10 miesiecy. leże z nim na podłodze on
      sie bawi a ja mu sie przygldam i do niego mowie. On czasem sobie ponarzeka,
      pogada do siebie ale chwila czułości czy zainicjowania nowej zabawy i on
      wdziecznie zanurza sie w swiecie dzieciecych marzen
      • utalia Re: Jak być cierpliwą ? 17.10.03, 00:08
        Haj ki1
        Tak kiedys mowila moja tez 8 miesieczna Malwinka. I tez do niedawna myslalam,
        ze zwariuje kiedy tak marudzila szczegolnie w nocy. Teraz ma dwa dolne zeby i
        duzo lepiej spi. Ostatni tydzien wrecz byl super, budzila sie tylko raz w
        ciagu "mojej nocy" a tak w ciagu swojej to okolo 12 w nocy, potem 2-3 w nocy i
        nad ranem 6-7 i spala dalej do 9-10!! Mysle, ze owszem mogly to byc zabki ale
        teraz domyslam sie ze raczej chodzi o iezaklocony rytm snu. Zauwazylam, ze
        jak "ucina" sobie drzemiki w ciagu dnia (trzy razy dziennie po pol godziny) i
        ja zauwazam, ze juz marudzi wtedy ja do piersi, potem do wozeczka i pomimo
        placzu usypiam. Kiedy sie budzi jest wyspana i zadowolona a w nocy tez duzo
        lepiej spi. Kiedys paradoksalnie myslalam, ze jak sie zmevczy calym dniem i
        wcale nie spi to bedzie spokojna noc ale jest wrecz przeciwnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka