Dodaj do ulubionych

lepsi i gorsi ludzie

08.10.08, 11:33
Niedawno zaskoczyla mnie moja wlasna matka. Wiedzialam, ze sie
roznimy ale nigdy nie myslalam, ze az tak.
Rozmawialysmy o jej znajomej, ktora ma raka z przerzutami. Znajoma
zawsze byla prawym czlowiekiem, angazowala sie spolecznie i gdy
choroba ja zaatakowala zaczela sobie zadawac pytanie: dlaczego mnie
sie to przydarzylo, przeciz jest tyle ludzi, tyle mentow, pijakow
itd, dlaczego ja?

Nigdy nie bylam w takiej sytuacji jak ta znajoma ale skomentowalam
to w ten sposob: czy w takim razie wolalaby, zeby ktos inny zamiast
niej mial tego raka? Czy tego by sobie zyczyla? Od slowa do slowa
moja mama zaczela mowic o bardzo kuriozalnym dla mnie podziale na
lepszych ludzi i gorszych. Ci lepsi, jej zdaniem, cos osiagneli,
maja dobra prace, pomogli wielu ludziom a ci gorsi to ci "spod budki
z piwem", zyjacy na koszt innych, majacy gdzies innych ludzi.

Tak sobie pomyslalm, ze nigdy bym sie nie odwazyla powiedziec, ze
jestem lepsza od..bezdomnego, pijaka, narkomana, ze jestem od nich
lepszym czlowiekiem. Moze mam lepsza sytuacje w zyciu, moze mialam
farta albo zapracowalam ale daleko mi od oceniania czyjegos
czlowieczenstwa.

A wy? czy czyjecie sie czasem lepszymi (czy gorszymi) ludzmi?
Obserwuj wątek
    • zuzka4063 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:40
      Nigdy w ten sposó nie segregowałam ludzi.Jak już to uważałam,że są różni ludzie
      i z innymi problemami od moich.
      • tetlian Od jednych lepszy, od innych gorszy 09.10.08, 19:40
        Ja czuję się lepszy od większości osób. Ale są i też takie osoby, których uważam
        za lepszych od siebie, i którym chciałbym dorównać.

        Jednak u mnie podział na lepszych/gorszych nie ma żadnego związku z tym czy ktoś
        jest biedakiem, czy bogaczem. Liczy się to co w środku człowieka. Czasem taki
        żebrak może mieć o wiele wyższy iloraz inteligencji niż niejeden profesor. Tyle,
        że jemu niestety życie nie dało szansy wykorzystania swej inteligencji, ponieważ
        nawet nie miał za co pójść na studia.

        Dlatego póki człowieka się nie pozna, nie można stwierdzać, że jest się lepszym
        od niego. Bo może faktycznie okazać się ten ktoś totalnym zerem. Ale równie
        dobrze może się okazać, że my jesteśmy zerem w porównaniu do niego.
        • majkel33 Re: Od jednych lepszy, od innych gorszy 09.10.08, 22:58
          A skąd wiesz, że kryterium inteligencji to jest jedyne słuszne kryterium do
          oceny wartości człowieka???
          • tetlian Re: Od jednych lepszy, od innych gorszy 10.10.08, 00:29
            majkel33 napisał:

            > A skąd wiesz, że kryterium inteligencji to jest jedyne słuszne kryterium do
            > oceny wartości człowieka???

            Nie jedyne, a jedno z ważniejszych. Podałem to jako przykład.
            • malpp Re: Od jednych lepszy, od innych gorszy 10.10.08, 09:33
              Podaj mi definicję "lepszego" i "gorszego", to Ci odpowiem.

              PS. Nigdy tak nie pisałem, bo staram się szanować ludzi i nie
              atakować ich, zwłaszcza na forach, ale to jeden z najbardziej
              dennych wątków.
      • falen poprawnosc polityczna 09.10.08, 20:35
        Nie ma sie co oszukiwac, ludzie dziela sie na lepszych i gorszych.
        Kto tego nie dostrzega, oszukuje sam siebie.
    • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:46
      tak, chyba zdarza mi się tak myśleć
      wiem oczywiście, że to brzydkie ale chyba naturalne (choć pewnie zaraz się okażę
      jedyna w wątku)
      • morgen_stern Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:50
        Nie będziesz jedyna wink
        Oczywiście mam dla ludzi dużo wyroumiałości (z wiekiem to przychodzi
        heh) ale zdarza mi się niekontrolowane poczucie wyższości nad kimś
        lub całą grupą społeczną. Czasem próbuję z tym walczyć, czasem nie.
        Jesteśmy tylko ludźmi, bywamy zawistni, złośliwi, nieszczerzy.

        Na ten przykład czuję lekką wyższość nad hetero, że niby mam takie
        bogactwo doświadczeń hehe i nic na to nie poradzę wink
        • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:57

          > Na ten przykład czuję lekką wyższość nad hetero, że niby mam takie
          > bogactwo doświadczeń hehe i nic na to nie poradzę wink

          o, właśnie, ja się czuję lepsza np. od puszczalskich panienek co to w krzakach
          pod dyskoteką gotowe są uszczęśliwić każdego pana co im drinka z palemką postawi

          to nie są jakieś wielkie, antropologiczne kategorie typu "jestem lepszym
          człowiekiem, bo.."
          to raczej poczucie wyższości, czasem chwilowe, czasem się umacniające,
          wynikające ze świadomości swojej przewagi ocenianej oczywiście zgodnie z
          subiektywną osią wartości

          nie widzę w tym nic złego, to zupełnie naturalny proces skoro od przedszkola
          socjalizacja w takim czy innym wydaniu ryje nam w mózgach, że taka postawa jest
          dobra, taka zła, ta książka to wysoka literatura, a ta muzyka to gniot
        • franianianiamaj Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:30
          ale nie rozumiem.......jakie bogactwo doswiadczen??
          Czyli hetero sa mniej doswiadczeni od homo??
          Dlaczego ??
          W sumie, wg mnie sa pol na pol, jedni doswiadczeni w "tym" a drudzy w "tamtym"
          • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:33
            A jak ktos ma doświadczenia bi-?wink
            • franianianiamaj Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:34
              no to jest mega doswiadczony i jest najlepszy na swiecie (hahahahaha) !!!!!!!
              • morgen_stern Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:45
                Franiu droga, mam nadzieję, że przyuważyłaś, że napisałam to z
                przymrużeniem oka.
                A jeśli już o tym mowa, to cóż, nie da się ukryć, że osoba, która
                jest w stanie wiązać się z oboma płciami ma szersze spektrum
                porównawcze tongue_out
                Co cię tak w tym boli?
                • franianianiamaj Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:49
                  nie nie boli, tak sie publicznie zastanawiamsmileSorkismile
                  Nie czemu ma bolec, kochana jakby bolalo to bym sie znieczulila od razusmile
          • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:34
            są jeszcze szczęściarze, którzy gustują w obu płciach wink
            • morgen_stern Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:52
              syriana napisała:

              > są jeszcze szczęściarze, którzy gustują w obu płciach wink
              >


              Wielkim szczęściem bym tego nie nazwała wink Gdybym miała wybór
              wolałabym się opowiedziec tylko przy jednej opcji
          • franianianiamaj Coś niesamowitego......... 08.10.08, 13:24
            Zobaczcie, powyzszy post pisalam o 12.30 i po otwarciu jest wlasnie ta godzina
            12.30, ale zanim sie go otworzy to kolo daty jest 8.32 (nie mialam nawet
            wlaczone kompa a caly temat o tej prze jeszcze nie istnial)-dziwne........
            • franianianiamaj Re: Coś niesamowitego......... 08.10.08, 13:30
              dobra niewazne juz sie poprawilo i post dalam do skasowania.
              Pozdrawiam...........
      • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:53
        > wiem oczywiście, że to brzydkie ale chyba naturalne (choć pewnie
        zaraz się okaż
        > ę
        > jedyna w wątku)

        Skoro to naturalne, to skad mysl, ze bedziesz jedna? Nie chodzi mi o
        to, zeby pisac to co jest poprawne politycznie tylko o prawdziwe
        odczucia. I wlasnie to zrobilas - podoba mi sie.
        • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:00
          > Skoro to naturalne, to skad mysl, ze bedziesz jedna?

          ach wiesz, lata praktyk na emamie nauczyły mnie, że na śliskie tematy trudno
          czasem wypowiedzi pod prąd idące przeczytać wink
    • drinkit Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:56
      Być może ludzie rodzą sie jako równi i "tak samo dobrzy" (albo tak
      samo źli - zalezy jaki ma się pogląd na naturę człowieka), ale z
      czasem - poprzez swoje czyny - ludzie stają się gorsi. W
      społeczeństwie mamy cały przekrój kanalii, która z całą pewnością
      zasługuje na miano gorszych: mordercy, gwałciciele, pedofile,
      znęcający się nad zwierzętami, itp.
      Zauważ że do tej grupy nie zaliczam bezdomnych czy narkomanów, ale
      ludzi którzy świadomie działają na szkodę innych. I właśnie ich z
      całym przekonaniem określam jako gorszych.
    • lola211 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 11:57
      Dziele ludzi na lepszych i gorszych.
      W sumie z punktu widzenia korzysci spoleczenstwa ten podzial sie
      odbywa.
      Ci gorsi to wlasnie menele, narkomani, pijacy, tzw. wyrzutki plus
      przestepcy typu- zlodzieje, mordercy.IMo powinni byc odseparowani od
      zdrowej czesci spoleczenstwa, poniewaz nie umieja zyc normalnie ,
      tak by innym nie szkodzic.
      Moja wyrozumialosc sie konczy w momencie, gdy widze na moim skwerku
      codziennie bande żuli, pijanych od samego rana, szczajacych pod
      sklepem.
      I tez uwazam za wielka niesprawiedliwosc, ze umieraja i choruja
      ludzie wartoscioi, a byle co ma sie dobrze, mimo ze zyje w taki
      sposob, ze nie szanuje ani siebie ani innych.
      • cora73 lola211........... 08.10.08, 14:58
        Tez dziele na lepszych i gorszych.....jednak meneli, pijakow i
        narkomanow nie stawiam na rowni z mordercami i gwalcicielami lub tym
        podobnym! Jak bardzo tobie osobiscie szkodzi menel czy pijak? Pija
        za twoje? Duzo gorsza kategoria ludzi sa dla mnie np politycy,
        przekupni prokuratorzy lub lekarze -lapowkarze!
        • pancwynar Re: lola211........... 09.10.08, 12:46
          cora73 napisała:

          > Pija za twoje?

          A za czyje (z reguły)? O "sprawiedliwości spolecznej" i innych
          bzdetach nie slyszalaś?
        • mimka23 Re: mi taki menel szkodzi... 10.10.08, 10:39
          ...i nie wiem już co robić. Ja pracuję, szanuję swoje otoczenie, żeby jakoś godnie mieszkać, a taki menel się napije i co najmniej 2-3 razy w tygodniu przyłazi mi nocować na klatkę schodową, jak się już wyśpi to mi jeszcze nasika i zrobi kupkę przy windzie albo w środku. Wezwana straż miejska pomoże przegonić, ale na krótko, a potem menel za to że został przegoniony narobi mi pod drzwiami i tak w kółko. Dlatego czasem taki menel jest dla mnie na równi z przestępcą, bo mi osobiście zagraża. Mam małe dziecko i boję się czasem wyjść z nim na spacer bo nie wiem kogo spotkam na klatce.
    • demarta Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:00
      tak, od paru dni czuję się tym gorszym człowiekem. a wszystko przez
      to, że mnie moje choróbsko bezwzględnie dopadło, a tak dawno go nie
      było widać ni słychać... jak już prawie uwierzyłam, że może poszło
      precz, wróciło z taką siłą, że mi się płakać chce. ale, mam nadzieję
      znajdę sobie jakieś na tyle intensywne zajecie, że o tych złych
      rzeczach zapomnę, przyćmię je czymś i odbiję się od psychicznego
      dna, w którym się chwilkę taplam. i potem znów będę się czuła równa
      ze wszystkimi innymi ludżmi na świecie - obojętnie chorsza, czy
      zdrowsza.
      • dlania Demarta 08.10.08, 12:27
        Martuśka, ściskam cie mocnosad
      • morgen_stern Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:58
        Demarta, przytulam cię lubieżnie wink
    • ally Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:03
      lepsza się chyba nie czuję, ale często czuję się mądrzejsza wink
      • montechristo4 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:12
        ja się uważam za lepszego człowieka od całej rzeszy mętów, pijaków
        itd.
        Niestety, uważam się czasem także za lepszą matkę od koleżanek
        wychowujących dzieci za pomocą wrzasku i/lub właczonego non stop
        telewizora.
        • mili_vanili Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 19:20
          Także łapie się czasem na tym, że czuje się lepszą matką od tych
          wrzeszczących, bijących, płodzących dzieci, a potem chcących mieć od
          nich tylko świety spokój...

          Szybko się jednak karcę,że nie mam prawa tak myśleć, bo mam inne
          wzorce wyniesione z domu, którego pewnie wiele osób by mogło mi
          zazdrościć.


          _Nie czuje_ się lepsza od:
          - alkoholików, narkomanów - to chorzy ludzie
          - biedniejszych, mniej wykształconych, bez gustu - ludzie są różni -
          i tyle.
    • alabama8 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:08
      To raczej kwestia podwójnej moralności. Założę się że miałabyś
      jednak coś przeciwko gdyby twoje dziecko chciało się kumplować z
      dzieckiem z tzw. marginesu. Z potomkiem alkoholików, pijaków czy
      złodziei. Z dzieckiem romów, arabów czy czeczeńców, prawda?
      To jest powszechne zarówno w polsce jak i na całym świecie. Nie mam
      nic przeciwko budowaniu osiedli dla romów, ale raczej nie w mojej
      okolicy, dlaczego nie w sąsiedniej gminie. Nie mam nic przeciwko
      zaniedbanym dzieciom pijaków i złodziei ale lepiej żeby nie były w
      jednej klasie z moim dzieckiem.
      • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:22
        > To raczej kwestia podwójnej moralności. Założę się że miałabyś
        > jednak coś przeciwko gdyby twoje dziecko chciało się kumplować z
        > dzieckiem z tzw. marginesu

        Oczywiscie, ze tak. Nie widze tu podwojnej moralnosci. Nie mam
        znajomych z marginesu bo mnie nic z nimi nie laczy. Ale nic mi do
        tego jakimi sa ludzmmi.
        • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:28
          no ale chyba nic Ci do tego jakimi są ludźmi, do momentu gdy nie zahaczają o
          Twoją przestrzeń

          bo jak zahaczą przyjaźniąc się z Twoim dzieckiem, mówienie "to ludzie tak samo
          wartościowi ja my" może w połączeniu z zakazem wspólnych zabaw zakrawać na
          podwójną moralność
          • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:37
            > no ale chyba nic Ci do tego jakimi są ludźmi, do momentu gdy nie
            zahaczają o
            > Twoją przestrzeń
            To jedno. A gdy zahaczaja tez nie oceniam ich jako ludzi. Moge
            jedynie stwierdzic: pija - nie chce miec kontaktu z pijacymi. Tluka
            sie - cos mi sie moze stac, smierdza - nie podoba mi sie to. Tyle.

            Czy to, ze nie oceniam czyjegos czlowieczenstwa jest jednoznaczne z
            tym, ze akceptuje wszstko i wszstkich? Dla mnie nie.
            • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:02
              ale praktycznej różnicy między oceną czyjegoś człowieczeństwa, a wartościowaniem
              negatywnym ze względu na jakieś kryterium, chyba nie ma

              bo gdy mówisz "on jest złym człowiekiem, bo pije" albo "pije, więc nie chcę się
              z nim kontaktować", to efekt jest ten sam - kontaktów brak

              możesz więc nie oceniać jako złych czy dobrych ludzi, ale oceniać jako
              odpowiednich lub nie towarzyszy życia, zabawy, etc.
              różnica bardzo subtelna i dostrzegalna chyba tylko dla hobbystów lubujących się
              w filozoficznych rozmyślunkach i trudna do wytłumaczenia pewnie samemu
              zainteresowanemu, bo tak czy siak wychodzi na gorszego
              • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:17
                A nie można powiedzieć: niestety, ten czlowiek pije i to jest złe?
              • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:29
                Ale to nie chodzi o kontakt czy jego brak. Tu chodzi o segregowanie
                ludzi na lepszych i na gorszych. Raczej "zatrzymuje sie" nad kazdym
                czlowiekiem i nie odrzucam dlatego, ze jest tym przegranym (z
                roznych z reszta powodow), co nie znaczy ze daze do jakis kontaktow.
                Roznica jest dla mnie kolosalna i nie chodzi tu o efekt a o szacunek
                dla innego czlowieka.
                • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:40
                  nie chodzi o zrywanie kontaktu, to był przykład tylko w jaki sposób praktyka
                  dnia codziennego wymusza na nas segregację na lepszych i gorszych
                  ja też nie myślę o cuchnącym menelu, który w reprezentacyjnym punkcie mojego
                  miasta sobie biwakuje, że jest złym człowiekiem

                  mnie nie interesuje jakim on jest człowiekiem, skąd on się tam wziął, czy jest
                  lepszy z matmy ode mnie i czy zna pięć języków

                  on interesuje mnie tylko w tym kontekście w jakim go widzę - tzn. jest mi wstyd,
                  że takie widoki i zapachy są wizytówką miasta i w tym sensie uważam go za
                  gorszego, niepasującego, chcę żeby go tam nie było
                  • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:44
                    syriana napisała:

                    > on interesuje mnie tylko w tym kontekście w jakim go widzę - tzn. jest mi wstyd,
                    > że takie widoki i zapachy są wizytówką miasta i w tym sensie uważam go za
                    > gorszego, niepasującego, chcę żeby go tam nie było

                    Syriana, ale rozumujesz w tym momencie jak faszysta...
                    • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:55
                      jak faszysta? Dlania, ja go nie wysyłam do gazu!

                      ja sobie życzę tylko, żeby ten mężczyzna dostał zainteresowanie i pomoc od
                      odpowiednich służb miejskich, co znaczy by został nawet siłą doprowadzony do
                      czystości skoro ma ochotę dzień i noc spędzać na przystanku tramwajowym w
                      centrum miasta
                      • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 14:03
                        No ale zakładasz, że to centrum miasta nalezy bardziej do Ciebie i pachnących
                        turystów niż do tego menela. Na jakiej podstawie?
                        • syriana Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 14:13
                          zakładam, że centrum zabytkowego miasta jest naszym wspólnym dobrem, kapitałem,
                          czy tylko przestrzenią którą dzielimy z innymi
                          i dlatego każdy w jakiejś mikro skali zobowiązany jest o nie dbać choćby tylko
                          starając się nie wydzielać odrzucającego odoru czy wrzucać ogryzki do koszy

                          pan się umyje, zrzuci 7 warstw odzieży, którą ma na sobie przez okrągły rok -
                          proszę bardzo, jest takim samy obywatelem jak inni i ma prawo przebywać we
                          wspólnej przestrzeni

                          póki co drastycznie łamie prawa w niej obowiązujące i nie widzę powodu by
                          tolerować to w imię nie wiem sama czego
                          indywidualnie pojmowanego człowieczeństwa? szacunku do dziwnych zwyczajów tego
                          człowieka? jego hydrofobii?

                          sory, to działa w obie strony
      • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:27
        > Z dzieckiem romów, arabów czy czeczeńców, prawda?

        Jesli znalezliby sie romowie, arabowie czy ktokolwiek inny majacy ze
        mna duzo wspolego to dlaczego nie. Troche w swoim zyciu poznalam
        ludzi i ich historii i teraz jest mi trudno dzielic ich na gorszych
        czy lepszych.
    • a.nancy Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:10
      > czy w takim razie wolalaby, zeby ktos inny zamiast
      > niej mial tego raka?

      tak samo bym odpowiedziala
      najlepiej, niech wskaze palcem, komu chce go oddac smile

      > Tak sobie pomyslalm, ze nigdy bym sie nie odwazyla powiedziec, ze
      > jestem lepsza od..bezdomnego, pijaka, narkomana, ze jestem od nich
      > lepszym czlowiekiem.

      a nawet jesli jestes, to co z tego? tylko tym "gorszym" maja przydarzac zle
      rzeczy? a to niby DLACZEGO?
      kuriozalny jest nie tyle podzial na lepszych i gorszych (wiele osob tak dzieli,
      niektrzy zupelnie nieswiadomie), co wiara, ze wydarzenia losowe maja z tym
      cokolwiek wspolnego, ze mozna "zasluzyc" na wygrana na loterii albo na raka z
      przerzutami.

      a ktos, kto chce oddac swojego raka komus innemu, nie wydaje mi sie
      szczegolnie... dobrym czlowiekem.

      > A wy? czy czyjecie sie czasem lepszymi (czy gorszymi) ludzmi?

      zazwyczaj nie patrze w ten sposob. szczegolnie "dobra praca" nie wydaje mi sie
      jakims wyznacznikiem czlowieczenstwa. jednak sa jednostki, z ktorymi nie
      potrafie odczuwac "rownosci i braterstwa" bo przekroczyli dopuszczalny poziom
      s...synstwa.
    • skoobus Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:16
      Jak umarła moja babcia miałam jakies 13 lat, wtedy zapytałam ksiedza dlaczego
      Bóg zabrał tak wspaniałego dobrego człowieka, a nie jakiegos pijaka czy kogos
      innego. Teraz chyba bym o to nie zapytała. Nie dzielę ludzi na lepszych i
      gorszych. Nikomu nie zyczę śmierci ani strasznej choroby. Ale nie wiem jakbym
      się zachowała w obliczu takie tragedii (zwłaszcza gdybym sama zachorowała np na
      raka). Myślę, ze to po prostu objaw strachu i żalu - dlaczego akurat "ja".
    • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:26
      Ja sie staram to "niekontrolowane poczucie wyższości" (jak to trafnie Morgen
      ujeła) jednak kontrolować. Aczkolwiek zdarza mi czuć sie lepsza od kolegi z
      pracy, bo ja na awans zapracowałam zdolnościami i pracą, a on tyłkiem i
      koneksjami. Podobnie jak zdarza mi sie odczuwac samozadowolenia z tego, że na
      wszystko co mamy zapracowalismy z mężem sami, a nie tak jak część znajomych -
      rodzice nam kupili "na starcie" (domek, samochodzik, takie tam drobnostki).

      Nie zmienia to faktu, że myslenie takie uważam za pychę oraz objaw kompleksów i
      złości, która we mnie siedzą. I bywa, że dostaję za nie po uszach.
    • franianianiamaj Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:28
      ....hmmmmmmmmm..........najciekawsze jest to, ze wszyscy myslimy o sobie w
      kategorii "lepszy".........
      • dlania Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:32
        franianianiamaj napisała:

        > ....hmmmmmmmmm..........najciekawsze jest to, ze wszyscy myslimy o sobie w
        > kategorii "lepszy".........

        Oj kochana, problem w tym, że ja całe zycie czuje sie ta gorsza...

        To jest chyba tak, że jak ktos ma mocne poczucie własnej wartości to nie odczuwa
        potrzeby porównywania się do innych ludzi. cała reszta natomiast ma huśtawke -
        raz góre biora kompleksy, raz samozadowolenie.
        • franianianiamaj Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:40
          no tak masz racje...., ale....samozadowolenie to nie to samo co poczucie wyzszoscismile
          Ja tez bardzo czesto odczuwam samozadowolenie (z podobnych przyczyn co i Ty,
          czyli chociazby, ze sami z mezem budujemy swoje zycie bez pomocy innych, co
          prawda nie tak mega szybko jak inni,ale sami smile)
          • mharrison Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:52
            Droga lucerko,

            gdyby twój mąż albo dziecko zachorowali na raka zapewne pytałabyś
            się samej siebie i innych dlaczego.
            Co więcej, zapewniam cię, że wolałabyś, żeby tego raka miał jakiś
            bezdomny, menel czy jeszcze ktoś innych.
            • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:01
              Nie mam pojecia jak by to bylo. Na dzien dzisiejsz nie mam tachich
              odczuc, ze wolalabym, zeby tego raka mial ktos inny. Wolalabym zeby
              moi bliscy tego raka nie mieli. To wszystko.

              ALE

              nigdy nie przezylam takiej tragedii wiec nie moge byc pewna moich
              reakcji. Wiem, z doswiadczenia, ze nawet zwykle macierzynstwo moze
              wplynac na weryfikacje idealow i wyznawanych teorii a co dopiero
              straszna choroba.
            • sir.vimes powiem wręcz 08.10.08, 13:53
              że całkiem możliwe, że mógłby to być ktokolwiek, byle nie ten bliski.
              Niekoniecznie ktoś podły lub "gorszy"(?).

              > gdyby twój mąż albo dziecko zachorowali na raka zapewne pytałabyś
              > się samej siebie i innych dlaczego.
              > Co więcej, zapewniam cię, że wolałabyś, żeby tego raka miał jakiś
              > bezdomny, menel czy jeszcze ktoś innych.
      • nangaparbat3 wlasnie, Franiu 09.10.08, 23:22
        franianianiamaj napisała:

        > ....hmmmmmmmmm..........najciekawsze jest to, ze wszyscy myslimy o sobie w
        > kategorii "lepszy".........

        Ale to jeszcze nie jest najgorsze - ponoc w dżungli amazonskiej żyją tacy, co
        dzielą na "jadalnych" i "niejadalnych". Oczywiscie "niejadalni" są wylacznie oni
        sami.
    • sir.vimes Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 12:59
      nie dzielę ludzi na lepszych i gorszych. Ale zdecydowanie dzielę na ważnych i
      mniej ważnych (dla mnie). 100000000000000000 razy bardziej wolałabym usłyszeć o
      kimś zupełnie obcym chorym na raka niż o tym, że raka ma moje dziecko, matka ,
      mąż, siostra, tata, ja... Ale czy ten rak (czy inne nieszczęście) musi zdarzyć
      się innej osobie gdyby nie zdarzył się nam? Chyba nie.

      Jeżeli matka uważa , ze ten rak musiał się przydarzyć komuś to nie dziwię się,
      że wolałaby by przydarzył się komuś obcemu, nie przyjaciółce, i na dodatek
      "złemu człowiekowi" (bo jak rozumiem tak ocenia pijaków , narkomanów itp).

      Nie wiem czy chodzi jej o to , ze ludzie są gorsi od innych czy o to, że
      niektórzy są zwyczajnie źli ( a np. pijak katujący rodzinę to świetny przykład
      złego człowieka) i ich rak byłby bardziej "zrozumiały" (kara za grzechy?).
      • lucerka Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:10
        > Nie wiem czy chodzi jej o to , ze ludzie są gorsi od innych czy o
        to, że
        > niektórzy są zwyczajnie źli ( a np. pijak katujący rodzinę to
        świetny przykład
        > złego człowieka) i ich rak byłby bardziej "zrozumiały" (kara za
        grzechy?).

        Kara za grzechy? A kim jest czlowiek zeby osadzac innych? Czyz nie
        mamy juz na naszym swiecie prawodawstwa, ktore karze za "grzechy"?
        Dlaczego nie wystarczy pomyslec: szkoda, ze to sie przydazylo mojej
        przyjaciolce - tylko trzeba odrazu zalozyc, ze lepiej by bylo gdyby
        ktos inny tego raka mial?
        • sir.vimes Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:50
          > Dlaczego nie wystarczy pomyslec: szkoda, ze to sie przydazylo mojej
          > przyjaciolce - tylko trzeba odrazu zalozyc, ze lepiej by bylo gdyby
          > ktos inny tego raka mial?

          Nie wiem, właśnie to rozważam.

          Jeżeli twoja mama uważa, ze świat jest tak skonstruowany, że rak musiał się
          komuś trafić to rozumiem, ze wolałaby by przytrafił się jakiemuś Fritzlowi , nie
          bliskiej przyjaciółce.

          > Kara za grzechy? A kim jest czlowiek zeby osadzac innych?

          Wydaje mi się, że prawdziwe zło każdy umie zauważyć i wskazać (zgodnie z
          własnymi przekonaniami...). Oczywiście od zauważenia zła do własnoręcznie
          wymierzanej kary jest bardzo daleko. Prawda? I nic oburzającego nie widzę w tym,
          ze twoja matka swoją dobrą, pomocną i zaangażowaną w różne sprawy przyjaciółkę
          uważa za "lepszego człowieka" od np. typa bijącego dzieci po pijaku. Czy jej
          rozumowanie ma sens - tzn. czy rzeczywiście gdyby jakiś bydlak miał raka to ta
          kobieta by nie miała - to się nie da ocenić , bo to zależy od osobistej wizji
          świata. Wg mnie nie ma sensu - tzn, moim zdaniem nie choruje się "za karę" i nie
          ma puli chorób przewidzianych na dany rok dla danego regionu wink .
          • a.nancy Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 09:36
            > Jeżeli twoja mama uważa, ze świat jest tak skonstruowany, że rak musiał się
            > komuś trafić to rozumiem, ze wolałaby by przytrafił się jakiemuś Fritzlowi , ni
            > e
            > bliskiej przyjaciółce.

            problem w tym, ze swiat jest tak urzadzony, ze preferencje czyjejs mamy odnosnie
            dystrybucji chorob nie maja wplywu na rzeczywistosc.
            i chyba dobrze

            wyobrazilam sobie swiat, w ktorym ludzkie "chciejstwo" ma taki wplyw
            w ktorym zapewne juz dawno spotkalabym mnie masa nieszczesc, bo mam niewielu
            przyjaciol
            (powiem wiecej, wydaje mi sie, ze ilosc przyjaciol zalezy bardziej od charyzmy
            niz uczciwosci czy innych wymienianych w tym watku jako "wartosciowe" cech)
            swiat, w ktorym mogloby sie okazac, ze jest calkiem sporo ludzi ktorzy dobrze
            zycza Fritzlowi (moze to mily sasiad byl?) i chetnie zrzuca jego choroby na
            kogos innego.
            swiat, w ktorym - czemu nie - handluje sie dobrymi intencjami, albo szantazuje
            ("jak mi nie zaplacisz, to sobie zazycze, zebys dostal raka")
            big_grin
            OK, zarty zartami
            ale tak zupelnie serio
            to kto ma patent na sprawiedliwe wyroki?
            • sir.vimes a ktoś twierdzi, że mają?????? 09.10.08, 12:07
              > problem w tym, ze swiat jest tak urzadzony, ze preferencje czyjejs mamy odnosni
              > e
              > dystrybucji chorob nie maja wplywu na rzeczywistosc.
              > i chyba dobrze

              > ale tak zupelnie serio
              > to kto ma patent na sprawiedliwe wyroki?

              tak na serio to ja
    • luxure Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:28
      Nie wiem czy taki podział ludzi jest w ogóle realny. Każdy jest
      inny, każdy inaczej kieruje swoim życiem - lepiej albo gorzej, to
      można oceniać. Można oceniać człowieczeństwo, sposób traktowania
      innych. A to czy ktoś ma więcej kasy czy lepszy samochód? Moim
      zdaniem absolutnie nie czyni go to lepszym człowiekiem. Dziś ma
      jutro nie ma. I co, staje się gorszy?
      Śmieszne...
      Tak samo śmieszne jest pisanie, że homo jest lepszy od hetero. No
      fajnie...tylko wobec powyższego bi jest lepszy od homo i hetero a
      pedofil lepszy od bi, bo ten to ma dopiero doświadczenia....
      • morgen_stern Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 13:58
        Tak samo śmieszne jest pisanie, że homo jest lepszy od hetero. No
        > fajnie...tylko wobec powyższego bi jest lepszy od homo i hetero a
        > pedofil lepszy od bi, bo ten to ma dopiero doświadczenia....


        Po pierwsze.. nigdzie nie było mowy o homo, przynajmniej z mojej
        strony.. po drugie - to było żartobliwe, ludzie, wyluzujcie trochę..
    • majenkir Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 14:26
      lucerka napisała:
      > A wy? czy czyjecie sie czasem lepszymi (czy gorszymi) ludzmi?

      Codziennie! A to wszystko przez wieczne porownywanie sie sad. Ale
      bilans wychodzi mi na zero wink.
      A co do raka, to chyba naturalne, ze wolelibysmy, zeby nieszczescia
      tego typu dotykaly ludzi nam nieznanych.....
    • joasia1234 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 15:15
      Nie wiem, czy dzielę na gorszych i lepszych. Pewnie podświadomie tak. Jeśli
      chodzi o wypowiedź, do której nawiązałaś, to przyznam, że miałam kiedyś podobne
      myśli, ale w innym kontekście. Kiedy poroniłam upragnioną ciążę, zastanawiałam
      się, dlaczego mnie to spotkało, kiedy tyle kobiet nie chce dzieci, a je ma,
      kiedy tylu ludzi katuje swoje dzieci, a jednak im się rodzą, chociaż oni tego
      nie chcą. Takie myśli chyba przychodzą, kiedy człowiek jest bezsilny wobec
      tragedii, choroby, czy jakichś innych ciężkich przeżyć.
      • karawana123 Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 16:10
        Nie czuję się lepsza od ludzi biedniejszych, chorych, bezdomnych- są to ludzie,
        których spotkało nieszczęście z nieznanych mi powodów. Czuję się jednak lepsza
        od morderców, złodziei, pedofilów i innych zwyrodnialców, bo nie postępuję tak
        jak oni.
    • gorgolka a ja myślę inaczej 08.10.08, 17:23
      możecie mnie zlinczować

      Ale gdybym zachorowała poważnie to chyba normalne że wolałabym nie
      mieć tej choroby. Nie wskazywałabym palcem że ma zachorować pijak
      czy bezdomny czy fajna osoba ale myślałabym identycznie, czemu muszę
      umrzeć ja a nie ktoś inny ?

      Czy tak trudno to zrozumieć?
      może jestem egoistką ale cóż.
      • kali_pso Re: a ja myślę inaczej 08.10.08, 20:23
        ale myślałabym identycznie, czemu muszę
        umrzeć ja a nie ktoś inny ?



        Ale to częste myślenie w obliczu choroby swojej lub kogoś bliskiego.
        Myślę nawet, że to jedna z faz, która przechodzi prawie każdy
        człowiek doświadczony przez los. Ważne, aby na tej fazie się nie
        zatrzymać...
        • lucerka Re: a ja myślę inaczej 08.10.08, 20:27
          > ale myślałabym identycznie, czemu muszę
          > umrzeć ja a nie ktoś inny ?

          Ja (chyba) myslalbym czemu musze umrzec. Skad zalozenie, ze zamiast
          mnie ktos inny powinien?
          • kali_pso Re: a ja myślę inaczej 08.10.08, 20:37
            Ale przecież nikt nikomu śmierci nie życzy, prawda?
            Wydaje nam się, kiedy zyjemy z dala od cierpienia, bólu, niemocy, że
            nie zrobilibysmy czegos, nie powiedzielibysmy czegoś...
            Pamietam, jakmi szokiem dla mojej koleżanki z pracy była świadomośc
            tego, że nie potrafi pogodzic się ot tak sobie z chorobą syna-
            winiła cały swiat, obrzucała wyzwiskami niewinnego męża.. tylko
            pomoc psychologa uratowała ich..dziewczyna była zawsze wzorem cnót
            wszelakich od empatii przez cierpliwość, czułość....
            W obliczu rychłego odejścia z tego świata swojego lub bliskiej
            osoby rózne myśli moga przychodzić do głowy- jedni zadaja sobie
            takie pytania "dlaczego nie on"?, inni oskarżają bliskich, że to ich
            wina inni żalą sie na niesprawieldliwy los itd.
            Śmierć wyzwala często to, co w człowieku złe i małe, ale ludzkie,
            pomimo wszystkiego...
    • kali_pso Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 20:20
      Bywa, że odczuwam wyższość nad innym człowiekiem.

      Ale czy to oznacza, że ogólnie jestem lepsza?

      Bywa, że czuję się gorzej porównując siebie do kogoś.

      Ale czy to oznacza, że tamta osoba zasługuje na więcej niż ja?

      Nie dzielę ludzi na lepszych i gorszych.
      Nikt nie jest do końca zły ani do końca dobry.
    • mathiola Re: lepsi i gorsi ludzie 08.10.08, 20:42
      Tak, bywa że czuję się lepsza od debilnego buraka, z którym moje
      ścieżki musiały się skrzyżować na moje nieszczęście. I nie o status
      majątkowy tu chodzi..... a o pewną nieuleczalną głupotę, chamstwo i
      kompletny brak zrozumienia wobec drugiego człowieka.
    • szyszunia11 Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 02:00
      baaardzo ciekawy temat, na który mam sporo przemyśleń, zbyt dużo, by chciało Wam się czytaćwink
      w skrócie - to jest podstawowy problem każdego z nas - pokusa by czuć się lepszym, potrzeba bycia lepszym, potrzeba bycia wyróżnionym, docenianym i kochanym tak naprawde "za coś" a nie "pomimo". Chęć "dobrego wypadania na czyimś tle"... wszystkich ludzi ten problem dotyczy... co nie zmienia faktu, że jest to największa głupota jaką świat widział, a juz zwłaszcza świadome pielęgnowanie w umysle takiego poczucia wyższości.

      Nie, absolutnie nie dzielę ludzi na "lepszych i gorszych" - bo wiem, ża to po prostu nie jest prawda, to jest smieszne i żałosne podejście. Czym innym jest pokusa takiego myślenia, a czym innym świadome hołdowanie takiemu poglądowi, by powiedziec delikatnie - bardzo, bardzo dalekiemu od prawdywink

      obawiam się jednak, że ten temat to "kij w mrowisko" i że aby uzasadnić swoje przekonanie potrzebowałabym więcej "czasu antenowego"wink
      nie mogłam się jednak powstrzymać i musiałam się wypowiedzieć - temat u mnie aktualnie na tapecie.
      • guderianka Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 08:10
        Nie wierzę, by była na świecie wielkim osoba, który nigdy nie
        poczuła się "lepszą" od innych, która nigdy z pogardą nie spojrzała
        na drugiego czlowiela
        Te uczucia są w nas wdrukowane
        I pojawia się kwestia co z nimi zrobimy
        Czy im ulegniemy czy też się im przeciwstawimy
    • 18_lipcowa1 Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 08:30
      oczywiscie ze czuje sie lepsza od wielu ludzi, nie znaczy to jednak
      ze zyczylabym im choroby albo nieszczescia.
      • xolaptop Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 11:51
        W jakim sensie lepszą? Przecież ludzie są niepowtarzalni, a w zależności od
        okoliczności coś może być korzystne, a coś nie.
        • 18_lipcowa1 Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 18:52
          xolaptop napisał:

          > W jakim sensie lepszą? Przecież ludzie są niepowtarzalni, a w
          zależności od
          > okoliczności coś może być korzystne, a coś nie.

          Po prostu lepsza.
    • rossa79 Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 09:11
      Dla mnie nie ma lepszych i gorszych. Wydaje mi się, że czasem ludzie
      popadają w skrajności, nie chcą lub po prostu tak im wygodnie i nie
      starają się wyjść z tych skrajności, bo nie mają celu, może nie mają
      dla kogo. Popadają w taką dla mnie nie zrozumiałą rutynę,
      zgorzknienie, ograniczenia i nie próbują by było im lepiej.
      Odpychają wszelką pomoc.
    • xolaptop To ziemądre zachowanie. 09.10.08, 11:35
      Ludzie dobrze znający życie nie uważają się za lepszych od innych. W ogóle
      porównywanie się z innymi jest postępowaniem nieuzasadnionym, a to właśnie z
      niego bierze się myśl typu "jestem lepsza/y".
    • michunia Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 12:00
      Wstyd mi bardzo i chcialabym byc inna, ale czesto dopada mnie takie malostkowe,
      puste jestem lepsza..
      na pewno nie w stosunku do pijakow, biednych, bezdomnych,
      ale np brzydszych ode mnie, glupszych, zaczytujacych sie w prasie brukowej,
      majacych pospolite banalne nieprzemyslane spojrzenie na swiat, rasistow,
      ograniczonych, itp itd
    • prawdziwy.optymista Re: lepsi i gorsi ludzie 09.10.08, 12:57
      Nie ma podziału na lepszych i gorszych. Każdy człowiek jest wartością. To że
      ktoś z nas miał lepsze warunki do tego, aby coś osiągnąć wcale nie oznacza że
      jest lepszy.
      Z takiego podziału na lepszych i gorszych zrodził się faszyzm i obozy zagłady.
      Złóż serdeczne pozdrowienia Twojej mamie i zapytaj się, czy chciała by w takim
      obozie pomieszkać.

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka