ruta.dl
03.11.08, 08:43
widzieliscie takie zjawisko?
ja sie zbulwersowalam. I jeszcze pieseczek sobie siusiu na pomnik
zrobil... a kawalek dalej bylo zaminowane psim klockiem i malo w to
nie weszlismy.
Dla mnie to tak, jakby z psem do kosciola isc. I nie ma tlumaczenia
ze nie ma z kim zostawic - zadnemu psu korona z glowy nie spadnie
jak zostanie sam na 2 godziny.
A w regulaminie cmentarza jak wol stoi, ze ze zwierzeciem wstep
wzbroniony.