Dodaj do ulubionych

co Wam się w życiu udało?

13.11.08, 19:37
w senice czego same poprzez upór,trud czasem pot i łzy,dokonalyście?
MAnie sie udało rzucic po 10 latach palnie i zrzucic parękilo od
tamtego roku.
Teraz staram sie nabyć umiejętność pozytywnego myślenia o sobie i o
świecie.
Ale z tym chyba gorzej pójdzie.
Hmm-mało tego,nie?
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 19:40
      "poprzez upór,trud czasem pot i łzy,dokonalyście"

      Nie jestem taka jak moi rodzice.Kosztowało mnie to wiele pracy nad
      samą sobą,litry łez.Ale dumna z siebie jestem...-to tak w nagrodęwink
      • asiorzynka Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 19:43
        Gratuluję,wierzę ,że było ciężko.
        Mieszkasz z rodzicami wiele lat,oni Cię wychowują i przejmujesz ich
        własny styl bycia i życia.
        Wiele kosztuje, by zmienić samego siebie na takiego, jakim się chce
        być a nie zostało nakreślonym.
        Fajniesmile
    • morgen_stern Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 19:42
      Rzuciłam palenie po 10 latach kopcenia, nauczyłam się pływać 6 lat temu i
      wydałam własny tomik wierszy.
      Więcej osiągnięć jakoś nie mogę sobie przypomnieć..
      • mamabuly Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:38
        wydałam własny tomik wierszy.
        Gdzie mogę nabyć? plss?
        • babcia47 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:52
          > wydałam własny tomik wierszy.
          > Gdzie mogę nabyć? plss?
          ?????
      • mamabuly a propos tomiku... 13.11.08, 22:29
        Kurde mol!!! dawaj w takim razie zaraz Ci podam mojego gmaila?
        przejdzie?
        Myśl o mieszkaniu..... o mieszkaniu myśl!!!wink
      • net79 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 23:36
        Morgrn poproszę o egzemplarz z dedykacjąsmile
    • kali_pso Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 19:56
      Jeszcze nic, jeśli zaangażować miałam w to upór, łzy, pot i trud.
      Ale kto wie- może tak się stanie, może będę w końcu po prostu
      szczęśliwawink
      • fogito Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:08
        mnie się dziecko udało - 12 godzin we łzach, pocie i trudzie surprised A
        jaki efekt smile
    • ik_ecc Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:18
      Skonczyc trudne studia w trudnej sytuacji zyciowej, obecny zwiazek,
      dziecko (w kolejnosci chronologicznej). Nie jest zle.
      • doral2 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:34
        mnóstwo rzeczy mi się udało smile
        • migaczowa Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:37
          Nic.
          Dzieci mam mądre i zdrowe ale to chyba nie jest osiągnięcie...
    • mamabuly Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:39
      Udało mi się: wpadki życiowwe w sukcesy przekuć. Co więcej chyba
      właśnie paradoksalnie potrzebuję się wywrócić żeby potem w kosmos
      moich możliwoścci wzbićsmile Udało mi się wrogów w przyjaciół
      zmienić. Pomóc paru istnieniom ludzkim żeby żywot godny wiedli. Udało
      mi się nie zwariować smile
      No i zdecydowanie udali mi się mąż i dzieckosmile
    • aluc Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 20:50
      w kategorii "udało się" mam jedynie rzeczy, które przyszły lekko i bez
      większego wysiłku
      wszystko, co muszę wydrapywać pazurami, rzucam w diabły jak
      najszybciej
    • 19_sierpniowa Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:11
      małzonek mi sie udal
    • e_r_i_n Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:20
      Pogodzenie życia rodzinnego i edukacyjno-zawodowego, co czasami było ciężkie bardzo.
      I syn mi się udał smile oraz fasolka po bretońsku ostatnio ;P
      • aniazm Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 14:06
        erin, a już myślałam, ze fasolka w brzuchu Ci się udała smile
        • e_r_i_n Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 16:05
          A nie, nie, na razie nad nią nie pracuję wink
    • zebra12 Ja mam takie osiągnięcie 13.11.08, 21:26
      Udało mi się wyrwać po 12 latach z toksycznego związku.
      Udaje mi się jakoś w miarę normalnie żyć.
      Udaje mi się myśleć pozytywnie.
      Udaje mi się wychowywać samej 3 dzieci i cieszyć się ich sukcesami!
      Mam naprawdę powody do radości!
    • rybka.marcowa Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:56
      Udało mi się przerwac zaklęty krąg przemocy domowej i kopnąć kata w dupę.
      Udało mi się znależć drugiego cudownego męża.No i córki tez mi się bardzo
      udały,a zwłaszcza najmłodsza z nowego już związku.
    • babcia47 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 21:58
      wnusczek (10-mcy)..cudny jest i taki, że nie ma potrzeby zakładać
      wątków(na razie),je co mu dadzą i jest rozczarowany gdy miseczka
      jest pusta, sam zasypia we własnym łóżeczku i sam sobie pośpiewa do
      snu, smoka chce tylko do zasypiania (potem wypluwa)marudzi w stopniu
      umiarkowanym, gdy ma poważny powód..i tak ładnie babci przez telefon
      mówi że..brrum
    • kali_pso ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:03
      ..na temat napisaławinkP

      Te, które chwalą się mężem tez okupiły zdobycie go krwią i łzami?wink
      • doral2 Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:05
        czepiasz się wink Erin na pewno swoją fasolkę po bretońsku okupiła potem i krwią,
        a może nie?? tongue_out
        • e_r_i_n Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:34
          Oczywiście. Pocięłam sobie palce krojąc kiełbasę, a od gorąca kuchni pot się lał
          strumieniami wink
      • lucerka Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:09
        Tak na marginesie...wiesz, ze ja sie dopiero teraz niedawo kapnelam,
        ze ty to ty? Juz sie zaczelam zastanawiac gdzie to niektore poznikaly.
        Dobrze, ze zyjesz - nawet jesli w innym wcieleniu. smile
        • doral2 Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:13
          Lucerka - to do mnie było? jeśli tak, to ja to ja, zawsze, i wcielenia nie
          zmieniłam smile
          • lucerka Re: ja zwykle większośc... 14.11.08, 09:09
            Kurcze, zle sie podpielam? To do Kalip_so smile
        • kali_pso Re: ja zwykle większośc... 14.11.08, 09:26
          He, he....przypominam sobie, że chyba nawet pytałaś kiedyś o to na
          forum. Nawet się zastanawiałam- co ja Ci takiego zrobiłam, że mnie
          poszukujesz?smile
      • e_r_i_n Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:33
        No sorry, co jak co, ale dziecko to się potem, krwią i łzami okupuje tongue_out
        • kropkacom Re: ja zwykle większośc... 13.11.08, 22:34
          A czy żeby stwierdzić że coś się w życiu udało trzeba koniecznie okupić to krwią
          i łzami?
          • 19_sierpniowa Re: ja zwykle większośc... 14.11.08, 08:19
            > A czy żeby stwierdzić że coś się w życiu udało trzeba koniecznie okupić to krwi
            > ą
            > i łzami?

            no wlasnie, mi wszystko sie naturalnie udaje, bez wiekszego wysilku - aczkolwiek
            i moich sukcesow w ksiedze guinessa czy w Super Ekspresie opisywac nie beda, ale
            to moje sukcesy i dla mnie sa najwazniejsze.

            a co, ze malzonek mi sie udal to zle?
            • kali_pso Re: ja zwykle większośc... 14.11.08, 08:55
              Nie źle, tylko koło tematuwinkp

              Pytanie wątkowe dotyczyło tego, co się komuś udało a zostało
              okupione wielkim wysiłkiem, wyrzeczeniami, trudem i znojem- czujesz
              różnicę?wink

              Czyli, IMO wejście na Kilimandżaro podpada pod tę kategorię- wyjście
              za mąż za fajnego faceta, raczej niewink


              I tego tylko dotyczył mój sarkazm.
            • kali_pso I jeszcze... 14.11.08, 09:03
              ..w zasadzie to IMO smutne, że wolisz chwalić się mężem niż
              własnymi, życiowymi sukcesami, które jak piszesz, posiadasz.
              Wiekszość kobiet chyba tak ma, niestety....tak, jakby bez
              odniesienia się do rodziny- nie istniały.

              A była szansa na taki fajny wątek, aby panie pochwaliły się tym, co
              osiagnęły one-same, w co włożyły sporo pracy, aby pokazały, ze sa
              dumne same z siebiewink
              • kropkacom Re: I jeszcze... 14.11.08, 09:17
                Dla mnie dobra rodzina to jest w dzisiejszych czasach sukces (widzę to zwłaszcza
                czytając to forum).

                Właściwie nic w życiu nie przyszło mi łatwo. Ale mimo to skończyłam studia,
                potem podyplomowe na tym samym uniwersytecie, pracowałam (kariery nie zrobiłam
                jednaksmile.
              • wieczna-gosia Re: I jeszcze... 14.11.08, 10:27
                posiadanie fajnej rodziny jest dla mnie sukcesem- i to nie tylko osobistym ale i
                druzynowym, pierwsze miejsce w obu kategoriach. W odlaczeniu od rodziny z
                pewnascia bylabym kims innym, bo tego co daje mi moja rodzina w sensie wyzwan,
                pracy nad soba i pracy intelektualnej nie da sie przelozyc na nic.
      • mamabuly.pl Re: ja zwykle większośc... 14.11.08, 00:15
        hahha nie raczej vice versa....
        ale ja go sobie potem na gotowe zaimportowałam jak na obczyźnie
        osiadłamsmile
    • net79 Re: co Wam się w życiu udało? 13.11.08, 23:39
      Asiorzynka skarbie, dzikie wiosenny kwieciewink Ćwieka mi zabiłaś... chyba
      odpowiem na to pytanie za jakieś 50-siat lat... może to, że nie jestem całkiem
      popierdaczona to jest spory osiągsmile
      • bi_scotti Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 02:48
        Emigracja. A wszystko inne jakos tam sie z nia laczy, z niej wynika
        albo na niej opiera.
        • mijaczek Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 03:10
          jesli chodzi o pot, lzy i krew to chyba tylko Emka moze byc takim
          osiagnieciem...chociaz nie plakalam...
          a co do osobistych osiagniec - od malego dziecka zawsze chcialam swietnie mowic
          po angielsku. udalo sie.
          Udalo mi sie rowniez nie stracic wlasnej osobowosci mimo presji z kazdej strony...
          wiecej grzechow na dzien dzisiejszy nie pamietam.
    • majmajka Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 07:47
      Kiedys tam, dawno temu, latwego zycia nie mialam, ale mimo to wszystko jakos sie toczylo. Od szkoly poczawszy, na pracy skonczywszy. Wiem, ze wiele osob na moim miejscu bylyby w innym miejscu niz ja(w duzo gorszym). Wydaje mi sie, ze wiele osiagnelam i jestem naweet dumna. Nawet...Mysle, ze jak kiedys opowiem to wszystko dzieciom(jesli bede potrafila) to beda dumne z mamy. Tyle, ze ja procz tych lez i trudu szczescie mam. Na szczesciewink.
    • mathiola Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 08:19
      Jeśli o łzach i trudzie mowa to: skończyłam studia mimo ciężkiej
      sytuacji smile Zrobiłam prawo jazdy smile Wybudowałam dom smile Urodziłam
      dzieci smile Niechronologicznie, ale wszystkie osiągnięcia okupione
      bólem i łzami smile
    • alba27 Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 08:47
      jeżdżę samochodem! i to jest mój sukces!
      Zrobiłam prawko a potem nastąpiło coś co spowodowało, że zaczęłam
      panicznie bać się prowadzić samochód, wsiadałam za kierownicę,
      trzęsłam się jak galareta, oblewał mnie zimny pot i zbierało mi się
      na wymioty tak się bałam, pamiętam jak raz pojechałam do sklepu
      oddalonego 1km od domu a potem siedziałam na parkingu i płakałam bo
      bałam się wrócić. Do tego moja mama zawsze mi powtarzała, że ja nie
      będę jeżdzić bo jej się też nie udało, a mi w nocy śniło się że
      jeżdżę. Metodą małych kroczków pokonałam swój lęk ale nie do końca.
      Jeżdż tylko jak naprawdę muszę i tylko tam gdzie znam drogę. Jakoś
      sobie radzę, ale wierzcie mi , że było to dla mnie duże wyzwanie.

      Druga sprawa z jakiej jestem dumna to to, że udało mi się skończyć
      studia dzienne mając 2 małych dzieci i pracując na cały etat.
    • babsee Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 08:47
      Cora moja jest chyba najwiekszym osiągnieciem-bo staram sie ją
      madrze wychowywac co czasem nie jest łatwe.
      Studiów nie licze choc bylo czasem cięzko-dlatego zjaelo mi to 6 lat
      a nie 5.
      Udalo mi sie byc w miare normalną mimo traum dzieciństwa.
      Udalo mi sie pozostac uczciwym czlowiekiem-co przy mojej pracy
      czasem nie pdoboalo sie zwierzchnikom.
      A!i co mnie napawa dumą-udaje mi sie wciąż nie płynąc z nurtem rzeki
      tylko zachowac własne poglądy i charakter co skutkowalo wielokrotnie
      niemiłymi kosekwencjami.
      No i ogoleni taka jakos-udało mi siesmile
      • agatar-m Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 09:19
        wybór męża... uffffffffff
    • ipola Re: co Wam się w życiu udało? 14.11.08, 09:54
      Udało mi się pokonać bulimię, w czasach kiedy lekarze nie znali tej choroby.
      Kilka lat choroby to był prawdziwy horror. To było życie pełne cierpienia,
      beznadziejności.
      • myelegans Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 02:09
        ipola napisała:

        > Udało mi się pokonać bulimię, w czasach kiedy lekarze nie znali tej choroby.
        Chyle glowe, bo znam to od drugiej strony, anorektycznej, oczywiscie nikt nie
        wiedzial, ani nie podejrzewal, a ja sie zmagalam i wiedzialam ze jestem sama ze
        wszystkimi konsekwencjami.

        A ja z malej miesciny, z rodziny, w ktorej nikt wczesniej studiow nie ukonczyl,
        nie tylko bylam pierwsza z dyplomem uniwersyteckim, ale pociagnelam dalej i
        zrobilam doktorat na amerykanskiej uczelni wyjezdzajac sama na studia. Ang.
        uczylam sie tylko w szkole i dalej sama.
        • edunia73 Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 07:53
          Co mi sie w życiu udało?Dzieci mi sie udały i mąż,reszta jest do
          doopy smile
    • spacey1 Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 10:01
      Jako córka kryminalisty i alkoholiczki powinnam chyba być taka sama (do wyboru
      to czy to). A nie jestem. Jestem porządnym człowiekiem (mam nadzieję),
      skończyłam studia licencjackie w wieku 33 lat, magisterskie mając 39 lat i dwoje
      dzieci. Pracuję, moja praca jest jednocześnie moją pasją i kontynuacją drogi,
      którą wybrałam mając 15 lat i uciekając z domu od matki. Mam męża, dzieci, ładne
      mieszkanie, a 20 lat temu płakałam, że skończę samotnie pod mostem. Czasem, jak
      się obejrzę za siebie, to nie mogę uwierzyć, że to wszystko mi sie udało.
    • 18_lipcowa1 Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 11:57
      Udalo mi sie zyc tak jak chce. Tak jak chcialam, planowalam. Nie
      zmienilam sie mimo naciskow, nie porzucilam swoich zasad.
    • tritin Re: co Wam się w życiu udało? 15.11.08, 13:57
      1. Małzeństwo
      2. Syn
      3. Studia
      4. Praca
      5. Hm... ? dopiero będzie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka