Dodaj do ulubionych

wiarygodnoć "Superniani"?

16.11.08, 21:23
W dzisiejszym odcinku na m początku niania stwierdziła, że naprawa
błędów w pokazanej rodzinie to jest praca na lata.
Zachowania dziecka i rodziców były fatalne. Czy ktoś wierzy, że po
samym cyklu z "Supernianią" jest możliwa tak radykalna poprawa stanu
rzeczy jak to pokazon w programie?
Dla mnie to był kit ale może to ja sie mylę?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:28
      Nie wiem, dla mnie to troche za szybko. Najpierw przez lata bachor
      jest diablem, potem w 3 dni zmienia sie w aniolka?

      Swoja droga, lubie to ogladac wlasnie nie dlatego ze widziec jak
      sobie pani Dorota radzi tylko ogladam tych glupich rodzicow i te
      okropne bachory. Lubie po prostu.
      Wtedy ciesze sie ze tak nie mam.
      • gabbie Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:29
        ja też to lubię ale dzisiaj to jednak był przekręt na maxa
    • magdalenadebkowska Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:32
      No faktycznie dzisiejszy odcinek byl wyjadkowy przyznam szczerze ze
      nie wierzylam ze im sie uda. I mysle ze takie problemy jakie byly
      pokozane w tej rodzienie gdzie dziecko zachowuje sie tak przez kilka
      lat nie da sie rozwiazac w tydzien czy dwa tylko faktycznie potrzeba
      na to duzo czasu!!! Przedewszystkim rodzice powinni popracowac nad
      soba bo przez ekran bylo widac ze za bardzo za soba nie przepadaja
      • 18_lipcowa1 a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 16.11.08, 21:34
        moze ktos napisac?
        • magdalenadebkowska Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 16.11.08, 21:36
          6 latek jak mamusia na cos nie pozwolila bil ja wrzeszczal i rzucal
          wszystkim co mial w zasiegu reki nie da sie opisac!!!
          • 18_lipcowa1 Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 16.11.08, 21:37
            magdalenadebkowska napisała:

            > 6 latek jak mamusia na cos nie pozwolila bil ja wrzeszczal i
            rzucal
            > wszystkim co mial w zasiegu reki nie da sie opisac!!!


            bestresowe wychowanie?
            • golfstrom Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 17.11.08, 09:51
              Dlaczego uważasz, że bezstresowe? Z tego co dziewczyny opisują, to
              on był bardzo zestresowany.
          • jowita771 Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 17.11.08, 09:52
            Nawet przechodnią lampę z Ikei rozszarpał, tego już niania nie zdzierżyła i
            zapowiedziała pokrycie szkód z jego skarbonkismile
            • denea Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 17.11.08, 15:13
              jowita771 napisał:

              > Nawet przechodnią lampę z Ikei rozszarpał, tego już niania nie
              zdzierżyła i
              > zapowiedziała pokrycie szkód z jego skarbonkismile

              big_grinbig_grin
              Fakt big_grin
              Ale widać spłacił z odsetkami, bo bliźniaki z zeszłego tygodnia ją
              próbowały rozkręcić.
        • magdalenadebkowska Re: a jakiz to cyrk byl dzisiaj? 16.11.08, 21:38
          Najgoesze dziecko jakie bylo chyba do tej pory pokazane ale skad
          mialo wiedziec skoro rodzice do tej pory nie zeagowali. Nie wiem jak
          mozna sobie pozwolic tak wlazic na glowe
          • ibulka Re: a ja nie oglądałam, bo teletydzień 16.11.08, 23:01
            napisał w programie, że NIE MA Superniani, tylko jakiś debilny serial... a
            chciałam nagrać na wieczór, dla 'relaksu'... sad

            są jakieś powtórki tego? kiedy?
            • denea Teletydzień.. 17.11.08, 08:01
              ...robi taki numer już chyba trzeci tydzień z kolei uncertain Raz się
              nabrałam i nie obejrzałam jakiegoś odcinka, ale potem już nagrywałam
              na wszelki wypadek big_grin
              Powtórka jest w czwartek o 12.35, z tym, że wczoraj był stary
              odcinek, żebyś nie była zawiedziona...

              ibulka napisała:

              > napisał w programie, że NIE MA Superniani, tylko jakiś debilny
              serial... a
              > chciałam nagrać na wieczór, dla 'relaksu'... sad
              >
              > są jakieś powtórki tego? kiedy?
              >
              >
              • ibulka Re: Teletydzień.. 17.11.08, 09:42
                denea napisała:

                > ...robi taki numer już chyba trzeci tydzień z kolei uncertain Raz się
                > nabrałam i nie obejrzałam jakiegoś odcinka, ale potem już nagrywałam
                > na wszelki wypadek big_grin
                > Powtórka jest w czwartek o 12.35, z tym, że wczoraj był stary
                > odcinek, żebyś nie była zawiedziona...


                hmmm, bardzo możliwe, że już go widziałam, ale jeśli nie, to się wścieknę - ta
                gazeta schodzi na psy, a kiedyś była najlepsza ze wszystkich...

                dzięki za informację, w czwartek już nie przegapię wink
    • novembre Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:36
      Ten odcinek juz byl emitowany, chyba jako pierwszy w tej serii. Zastanawiam sie,
      czy przez pare tygodni od nagrania, wszystko w tym domu wrocilo do 'normy'...
      Swoja droga, kolejny odcinek, w ktorym to rodzice powinni byc wysylani do
      superniani i na karnego jeza...
      nov.
    • irmaaa Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:36
      "Superniania" to chyba program z kategorii rozrywkowych, nie
      edukacyjnych. Dołączyli parę lepszych scen, żeby bajka dobrze się
      skończyła.
    • marghe_72 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:37
      To jest program TV
      I dla potrzeb TV musi być "widowiskowy"
      Nikt rozsądny nie uwierzy, że można w 3 - 7 dni naprawić wszystkie
      problemy.
      To dopiero poczatek.
      Dorota Zawadzka podpowiada, sugeruje, ukierunkowuje bla bla bla
      • gabbie Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:43
        Ja wiem, że ma byc widowiskowo i wiem, że Dorora Zawadzka tylko może
        sugerować ale niech przynajmniej uczciwie powiedzą, że tak łatwo to
        się nie da.
        Ja zresztą lubie Dorotę Zawadzką, bardzo podoba mi sie wiele z jej
        tez, nie tylko z "Superniani".
        • nenia1 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:46
          No ale sama piszesz w pierwszym poście, że niania powiedziała,
          że to praca na lata.
          • gabbie Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:54
            No własnie tak powiedziała na początku, a potem na koncu pokazali
            słodkie, "ulepszone" dziecko. Gdzie tu jakakolwiek prawda?
            • nenia1 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:11
              Przyznaję szczerze, że superniani nie oglądam, choc kojarzę
              mnie więcej o co chodzi.
              Wydaje mi się, że nie można takiego programu brac dosłownie,
              nikt przecież, nawet pies, a co dopiero człowiek nie zmieni się
              radykalnie w tydzień.
              Tym bardziej, że takie zachowanie dziecka zazwyczaj wynika
              z zaburzenia całej rodziny a nie z szczególnych wrodzonych cech
              dziecka, jak niektórzy sądzą.
              Niania pokazuje jakimi sposobami można zmienic zachowanie dziecka
              i jak to faktycznie działa, dziecko zaczyna odmienne reagowac.
              Ekipa tv to kręci i pokazuje, bo co mają pokazac, musi byc przecież widoczny jakiś efekt, inaczej jaki sens miałby taki program.
              Przychodzi jakaś baba i gada, a efektów nie ma?
              Natomiast trwałe zmiane wymagają dalszej pracy i to nie tylko nad dzieckiem, ale samych rodziców nad sobą. Przez kolejne lata.
        • marghe_72 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:03
          gabbie napisała:

          > Ja wiem, że ma byc widowiskowo i wiem, że Dorora Zawadzka tylko
          może
          > sugerować ale niech przynajmniej uczciwie powiedzą, że tak łatwo
          to
          > się nie da.

          Każdy myślący rodzic wie, że się nie da smile
    • kol.3 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:49
      Ale ta rodzina miała starszą córeczkę zupełnie normalną, tylko syn
      był koszmarny. Pytanie jak to się stało, że córka grzeczna a syn
      diabeł. Wg mnie coś w tej rodzinie mocno szwankuje, czego nie
      pokazano na ekranie (stosunki między małżonkami).
      • e_r_i_n Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 09:15
        kol.3 napisała:

        > Ale ta rodzina miała starszą córeczkę zupełnie normalną, tylko syn
        > był koszmarny.

        Młodszą.

        > Pytanie jak to się stało, że córka grzeczna a syn diabeł.

        Hmm, może coś takiego, jak charakter?
      • lola211 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 09:28
        >cryingstosunki między małżonkami

        I to jest wytłumaczenie?

        Dzieci sie rodza z okreslonym charakterem i czasem mimo ze rodzina w
        porzadku, wyrasta zakała.
    • mathiola Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:53
      Super Niania to szoł. Szoł edukacyjne, bo mimo wszystko rodzice
      sporo mogą nauczyć się od Doroty Zawadzkiej.
      Końcówka każdego odcinka, kiedy to naprawiona w tydzień czy dwa
      rodzina żyje długo i szczęśliwie jest dla mnie po prostu śmieszna.
      Nie da się zlikwidowac problemu w tydzień.
      Natomiast program ten pokazuje proste triki, które MĄDRZY rodzice
      mogą wprowadzić na własnym podwórku i one bywają przydatne, jeśli są
      stosowane z jakąś konsekwencją.
    • babowa Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 21:59
      radykalnej zmiany po tak krótkim czasie chyba nikt nie oczekuje.

      i program ten nie ogłupia widzów cudowną mocą p. Zawadzkiej.

      Pokazane sa problemy wychowacze i sposoby jak można sobie poradzić z
      takim dzieckiem i tyle.
      To jest o tyle dobry program ze zupełnie za darmo mozna skorzystac z
      tych porad,zastanowić nad własnym zachowaniem.
      I ukazuje bezmyslnnośc dorosłych,ich bezradnośc,strach przed
      własnymi,małymi dziećmi.
      Łatwo tak oceniać tych rodziców siedząc na kanapie i na spokojnie
      delektować widokiem małych histeryków.
      To jest ponowny początek drogi rodzicielskiej,powiniem przynajmniej
      buć
      • realsiud Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:10
        Wierzę,że te rodziny mają faktycznie te problemy.Ale konkretne
        zachowania i reakcje zwłaszcza dzieci często są reżyserowane.Było to
        widać w dzisiejszym odcinku,jak dzieci spoglądały ukradkiem w
        kamerę,czy już maja przestać histeryzować czy pociągnąć dalej. Tak
        samo jest ze zmianą na lepsze,nie oszukujmy sie- to jest program o
        skuteczności metod a nie o całym paroletnim życiu rodzin!
    • hanalui Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:23
      A co to jest ten "karny jezyk"? Czesto sie przewija tu na forach a
      ja niestety nie mam dostepu do polskiej tv i nie mam pojecia co to.
      Moze ktos mi wyjasni.

      U mnie jest tez superniania ale brytyjska czasem tez ta brytyjska
      jezdzi do USA i tez tam naprawia dzieciaki. Ale tam to zwykle niania
      podglada cala rodzine, kilka tygodni z zycia rodzinki. No i potem
      praca tez kilka tygodni, potem rodzice zostaja sami i niania tez to
      podglada, rozmawia z dziecmi, rodzicami, poprawia bledy rodzicow.
      Potem jest reszta dokrecana chyba po kilku miesiacach jak sie metody
      sprawdzily i co sie w rodzinie zmienilo.
      • mika_p Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:43
        Karny jeżyk to poduszka w kształcie jeża, na którą odsyła się dziecko żeby
        odsiedziało karę za złe zachowanie, tyle minut na refleksję, ile ma lat.
        • hanalui Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 23:32
          mika_p napisała:

          > Karny jeżyk to poduszka w kształcie jeża, na którą odsyła się
          dziecko żeby
          > odsiedziało karę za złe zachowanie, tyle minut na refleksję, ile
          ma lat.


          Dzieki...czyli taki nowoczeny katbig_grin
          • ibulka Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 09:44
            jeżyka można podmienić na co się chce wink
            nie liczy się na czym dziecko siedzi, tylko że siedzi.
    • deodyma Re: wiarygodnoć "Superniani"? 16.11.08, 22:44
      jak mozna naprawic bledy w ciagu dwoch tygoni??? zreszta ona tylko im pokazuje,
      jak walczyc z problemami w rodzinie i reszta od rodzicow juz zalezy. a
      podejrzewam, ze w wiekszosci wypadkow wszystko wraca do stanu sprzed programu i
      tyle.
    • denea Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 08:23
      He, he, nawet mnie te słodkie zakończenia przyprawiają o chęć
      puszczenia pawia, a ja straszna naiwniaczka jestem smile
      Sądzę, że dużo zależy od kalibru problemów. Reakcja na histerię
      dziecka czy odbutelkowanie, czy samodzielne zasypianie w ciągu dwóch
      tygodni jakoś można poćwiczyć, chociaż oczywiście nie jest
      powiedziane, że rodzice później nie wracają do złych nawyków.
      We wczorajszym programie moim zdaniem nie tyle dziecko sprawiało
      problem, co rodzice mieli problemy sami ze sobą, widać było, że
      gdyby nie kamery, to chętnie skoczyliby sobie nawzajem do gardeł.
      Zachowanie chłopca było pewnie w jakiś sposób wtórne.
      Pamiętam jeszcze młodziutką matkę kilkuletnich bliźniaków, tam też
      dzieci dziećmi, ale chyba za dużo się działo na linii matka -
      babcia. Smutne to było bardzo sad

      Te happy endy są naiwną konwencją, ale i tak uważam, że to najlepszy
      program z gatunku reality show w polskiej tv. Bo jak żaden inny
      pełni funkcję edukacyjną i to nie tylko dla rodziców, którzy mają
      szansę uczyć się na cudzych błędach i podejrzeć skuteczne
      rozwiązania różnych sytuacji, ale też dla społeczeństwa. O dziwo,
      ludzie dowiadują się, że tarzający się po ziemi kilkulatek to nie
      straszny bachor głupich rodziców, którzy uwierzyli w bezstresowe
      wychowanie zamiast przykładnie zlać mu tyłek ;> A niereagująca matka
      wcale nie jest nieudolną kretynką smile
      • ibulka Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 09:46
        denea napisała:

        > ale też dla społeczeństwa. O dziwo,
        > ludzie dowiadują się, że tarzający się po ziemi kilkulatek to nie
        > straszny bachor głupich rodziców, którzy uwierzyli w bezstresowe
        > wychowanie zamiast przykładnie zlać mu tyłek ;> A niereagująca matka
        > wcale nie jest nieudolną kretynką smile
        >


        społeczeństwo, które najczęściej przypie... się do matek z ryczącymi
        'bachorami' nie ogląda superniani, tylko trwam. niestety.
        • denea Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 15:11
          Po części na pewno wink Ale i tak mam wrażenie, że Superniania edukuje
          nie tylko dzieciatych smile
      • chloe30 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 15:42
        denea napisała:

        > O dziwo,
        > ludzie dowiadują się, że tarzający się po ziemi kilkulatek to nie
        > straszny bachor głupich rodziców, którzy uwierzyli w bezstresowe
        > wychowanie zamiast przykładnie zlać mu tyłek ;> A niereagująca
        matka
        > wcale nie jest nieudolną kretynką smile

        No nie wiem, ja się wczoraj dowiedziałam, że matki mogą być
        kretynkami, i to do kwadratu - na przykładzie pani mamusi, która 55
        razy mówiła że czegoś nei zrobi poczym zamawiała pizze/włączała
        kompa/itd.
        >
    • jowita771 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 08:59
      Ja lubię oglądać supernianię, można zawsze podpatrzeć jakiś pomysł. Myślę, że
      niania ma tylko pokazać rodzicom sposoby radzenia sobie z problemem, naprowadzić
      ich na pewne rozwiązania. Jeśli rodzice zastosują się do jej wskazówek, to mają
      duże szanse na wyjście z trudnej sytuacji, jeśli nie, to przecież nie zmusi ich,
      nie posadzi na karnym jeżyku.
    • alabama8 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 10:23
      Superniania nie jest z pewnością programem dla dzieci i powinien być
      puszczany po 22:00 z czerwonym znaczkiem w rogu ekranu. Dlaczego?
      Mój młody nie zdawał sobie sprawy że można się aż tak zachowywać.
      Oczywiście nie skopiował wszystkich "zachowań" ale bardzo mu się
      spodobało płakanie, jęczenie i marudzenie. Natychmiast został
      postawiony do pionu i żadnej Superniani już nie będziemy oglądać.
      • kropkacom Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 10:26
        > Superniania nie jest z pewnością programem dla dzieci i powinien być
        > puszczany po 22:00 z czerwonym znaczkiem w rogu ekranu.

        Ale to już Twoja wina że dziecko to oglądało.
    • kajak75 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 12:18
      Ja czasami ogladam na TVNStyle nianie w wersji amerykanskiej ( sadzac po
      wnetrzach). I to co mnie bardziej uderza, to wieksza asertywnosc i smialosc w
      wyrazaniu swoich pogladow przez rodzicow. Mozna to tez nazwac zapiekloscia lub
      innym wychowaniem.

      W starych odcinkach w polskiej niani ( nie wiem jak jest teraz)rodzice potulnie
      zgadzali sie na zasady wprowadzane przez D. Zawadzka. Czasami mialam wrazenie,
      ze np. nieobecny w programie ojciec, nie akceptowal tego co dizeje sie w zwiazku
      z programe, ale nie zamierzal o tym mowic - po prostu sie wycofywal.

      W amerykanskiej wesji, oprocz standardowych formulek, ze nie wiem czy mi sie
      spodoboja nowe metody, rodzice czasami je umyslnie bojkotuja. Nie wstydza sie
      powiedziec, nie ja tak nie chce.

      Roznica jest taka, ze tam nie wszystkie programy koncza sie takim spektakularnym
      happy-endem
      • paskudek1 Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 13:23
        może i masz rację, ale ja pamiętam jeden odcinek z serii "nianiu na pomoc" gdzie rodzinka z dwójka dzieci chyba trzyletnich czy czteroletnich dziewczynek mieszkała w domku rrazem ze świnka i jeszcze chyba jakimis zwierzątkami a młoda mamusia w du...pie miała dzieci. interesowała ją świnka. DO tego stopnia ze jak niania w pierwszej kolejności usunęła zwierzątko z domu do zagrody i zarządziła sprzątanie to brali w nim udział niania, tatuś i te dzieciaczki dzielnie zbierając swoje zabawki a mamusia czule spoglądała naświnke w zagrodzie i była sfrustrowana ze ta wredna niania pupila z domu wygnała. Jak jestem całym sercem przeciwko przemocy tak miałam chęć te głupia dziewuchę (na opko jakieś 20 lat) strzelić włeb i zawlec za kłaki do roboty.
        Niania próbowała zespolić rodzinę, tatuś od lat nie spał z własną żoną bo ta spoała z dziećmi a tej durnej idiotce nic się nie podobało: ani kolacja przy współnym stole, ani usypianie dziewczynek w ICH łóżeczkach. Do tego stopnia była przeciwna że wyciągnęła córkę kiedy ta już SPAŁA. To chyba jednak nie o takie rzeczy chodzi?
    • daga_j Re: wiarygodnoć "Superniani"? 17.11.08, 12:54
      Też myślę tak jak dziewczyny, że trochę musieli końcówkę programu naciągnąć aby
      wyszło na "udoskonaloną rodzinę", choć tak jak niania mówiła, czekają ich
      miesiące czy lata pracy. Zawsze wychowanie dziecka to lata pracy co nie, ale ci
      rodzice musieli siebie najpierw zmienić, to rzutuje na zachowanie dziecka.
      Ten 6 latek naprawdę był mega niegrzeczny, ja chyba bym nie wyrobiła jak rzucał
      kosztownymi przecież przedmiotami. I na dodatek osiągał tym swój cel, on rzucał
      by matka mu włączyła komputer, więc ona po stracie kilku przedmiotów i mega
      bałaganie stwierdzała "ok włączę Ci", no to jak inaczej mógł ten dzieciak się
      zachowywać? Jak matka będzie konsekwentna dzięki radom Superniani to jeszcze ten
      dzieciak wyjdzie na ludzi. Ale jak sama matka zauważyła jej dotychczasowy sposób
      wychowywania syna mógł poskutkować wychowaniem chuligana, przestępcy - oto skąd
      się tacy biorą. Ale zadziwiające było, że córeczkę miała grzeczną - jak myślicie
      czemu? Czy jednak zachowanie człowieka jest jakoś zakodowane, że jedno dziecko
      od małego sprawia kłopoty, a inne niby w tej samej rodzinie, jest aniołkiem?

      Pozostaje mi cieszyć się, że mam dwoje grzecznych dzieci, które mnie słuchają.
      Mój roczniak, niby mało rozumne dziecko, ale jak wczoraj u teściów chciał klepkę
      od podłogi wyjąć,taką luźną, wystarczyło, że powiedziałam "nie", a ręka jego
      zatrzymała się w powietrzu, zerknął na mnie i zrezygnował. Ja zaraz podałam mu
      samochodziki do zabawy i o klepce zapomniał. Nie było płaczu, stresu, niszczenia
      - ale to trzeba uczyć dziecko od początku, co nie. Wczorajszy odcinek superniani
      skłonił mnie do przemyślenia zachowania mojej starszej córki i zdałam sobie
      sprawę, że nasza 4,5 latka nigdy nie robi czegoś złego naumyślnie! Czasem nam
      nerwy puszczą gdy drugi raz z rzędu wyleje mleko z kubeczka trochę na stół, ale
      rany, ona to robi niechcący! Doceniłam bardziej moje dziecko od wczoraj smile i
      postanawiam nie wkurzać się o drobnostki, które czasem (ale nie co dzień) mnie
      denerwują. Mam kochane dzieci. Ale choć kocham je całym sercem to wychowuję (ba
      właśnie dlatego) od małego, są zakazy i wiadomo jak się zachowywać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka