mama_frania
27.11.08, 19:44
Kto chce niech się tu żali. Ja padam na pysk po dniu i nocy spedzonej z dwójką
chorych i marudnych dzieci, w domu burdel do kwadratu, nawet naczyń od rana
nie umylam, kręgosłup mnie boli koszmarnie (bo mój prawie 3 latek życzy sobie
by go ponosić tak jak młodszą siostrę- tyle, że ona waży 6,5 kg, a on ponad
15). Mąż oczywiście znowu wybył z domu (w tym tygodniu tylko jeden wieczór był
w domu by mi pomóc) w związku ze swoimi dodatkowymi zajęciami, które
najwyraźniej są od nas ważniejsze jak zwykle.
jak go o coś poproszę to tego nie zrobi- chociażby taki drobiazg- baterie do
karuzelki- czekam tydzień (blisko domu nie mam możliwości kupić). Wyć mi się
chce. Nawet już przestałam być głodna- bo oczywiście przez cały dzień zjadłam
tylko suchą bułkę i resztki obiadu z wczoraj (dobrze, że trochę zostało bo bym
chyba z głodu umarła).
Przepraszam za chaos wypowiedzi. kto się jeszcze dołączy?