Dodaj do ulubionych

różnice między szkołami

30.11.08, 18:56
czy sądzicie, że szkoły bardzo się różnią między sobą? i nie mam na myśli
różnic typu: zawodówka - elitarne liceum, bo tu jest przepaść, ale raczej
średnie, przeciętne liceum i takie renomowane, gdzie trudno się dostać. bardzo
dobra szkoła - lepsze możliwości dostania się na dobre liczące się
uniwersytety, lepsze zajęcia(fakultety przygotowujące do matury), duży nacisk
na języki obce, to wiadomo. ale bardziej mi chodzi o mentalność ludzi, czy
widać jakieś większe różnice?
Obserwuj wątek
    • nolus Re: różnice między szkołami 30.11.08, 18:58
      np. w renomowanym liceum, gdzie większość ludzi dobrze się uczy,ktoś wybitny
      będzie traktowany na równi albo będzie wzbudzał jakiś podziw,w "średniej" szkole
      może wzbudzać zawiść i niechęć słabszej reszty.
      • asiaiwona_1 Re: różnice między szkołami 30.11.08, 19:06
        A mi się wydaje, że w takim renomowanym liceum trwa wieczny wyścig
        szczurów. I to właśnie ta "renoma" szkoły tak wpływa na uczniów. A w
        "normalnym" liceum to wydaje mi się, że atmosfera jest trochę
        lepsza. Ale to tylko takie moje myśli. Nie mam dziecka w liceum, we
        wrześniu pójdzie dopiero do podstawówki, więc wszystko jeszcze
        przede mną smile
        • yoka1 Re: różnice między szkołami 30.11.08, 19:31
          różnica polega na tym, że w "renomowanych" liceach młodzież uczy się sama, bo próg punktów przy przyjęciu był wysoki, a w słabych uczą się tylko jednostki i często zaprzestają pod naporem równieśników, którzy chcą ukończyć szkołę bez zbytniej uwagi z jakimi stopniami.

          To oczywoście bardzo ogólnikowo, bo wiadomo, że zawsze są wyjątki.

        • e_r_i_n Re: różnice między szkołami 30.11.08, 19:41
          asiaiwona_1 napisała:

          > A mi się wydaje, że w takim renomowanym liceum trwa wieczny wyścig
          > szczurów.

          No właśnie, wydaje Ci się.
          Też się nasłuchałam (i słyszę nadal), co to się w mojej renomowanej
          szkole wyższej nie dzieje. Jak to każdy na każdego wilkiem patrzy i
          tylko kombinuje, jak komuś świnie podłożyć.
          A fakty są takie, ze wszędzie się ludzie ambitni, mniej ambitni i
          nadambitni i kazda sytuacja moze miec miejsce w kazdej szkole.
    • aluc Re: różnice między szkołami 30.11.08, 19:48
      w renomowanym gimnazjum mojej siostrzenicy, uczniowie doprowadzili do
      zwolnienia nauczycielki od polskiego, bo ich zdaniem olewała robotę
      zamiast solidnie przygotowywać ich do egzaminu - to nie jest wyścig
      szczurów, to raczej godna podziwu dojrzałość tych jeszcze dzieci,
      które po prostu wiedzą, po co chodzą do szkoły

    • turzyca Re: różnice między szkołami 30.11.08, 23:20
      Zalezy jak liceum buduje swoja renome, na co kladzie nacisk itd. I porozmawiac
      trzeba ze swiezymi absolwentami, ew. z maturzystami, bo opinia sprzed lat moze
      byc nieaktualna. Przyklad pierwszy z brzegu to licea moje i mojej siostry: w
      rankingach na podobnych miejscach, opinie obydwa mialy dobre (ale jak sie
      okazalo, trzeba bylo pytac aktualnych absolwentow, a nie tych sprzed 5 lat),
      siostry nawet bardziej znane. Co sie okazalo? Moje liceum bylo fajnym miejscem,
      ktore mile wspominam, reguly gry byly jasne, a nauczyciele odnosili sie do nas
      z szacunkiem. Fajnie bylo miec poczucie, ze i im i nam zalezy na tym, zebysmy
      byli jak najlepiej przygotowani do dalszego zycia, dostali sie na studia (cala
      moja klasa dostala sie na najlepsze uczelnie), byli swiadomymi roznych zjawisk,
      samodzielnie myslacymi (slynne klasowki, na ktore mozna bylo przyniesc wszystko,
      bo i tak odpowiedz na pytanie trzeba bylo wymyslec) ludzmi. Moja sis cieszyla
      sie, ze idzie nowym tokiem nauczania i spedza w liceum tylko 3 lata, bo
      atmosfera byla straszna, nauczyciele w wiekszosci traktowali uczniow
      pogardliwie, a reguly gry - no coz, jak kiedys klasa mojej siostry powinna
      dostac same 4, 5, 6, to nauczycielka powiedziala, ze ona nie moze postawic
      takich dobrych ocen, bo bedzie miala problemy z dyrekcja, podwyzszyla wymagania
      i klasa dostala 2, 3, 4. Moja madra, bardzo pracowita mlodsza siostra w ktoryms
      momencie stwierdzila, ze nie widzi celu uczenia sie, bo czy dostanie 2 czy 3 to
      zadna roznica, a na 4 to i tak nie ma szans. Owszem zdawalnosc na studia mieli
      znakomita i pierwszy rok na studiach dla wiekszosci absolwentow byl bajecznie
      latwy. Ale jedno z najwyzszych miejsc w rankingu samobojstw tez maja.


      Mysle, ze warto zdecydowac sie na renomowane liceum, ale po uprzednim
      sprawdzeniu, ze ta renoma to nie wyscig szczurow czy hodowla olimpijczykow tylko
      porzadne ksztalcenie i ksztaltowanie myslacych ludzi.



      PS Ladnie roznice miedzy tymi dwoma pojeciami ujela Szwaja w swoich "dziewicach,
      do boju" - a poza tym ksiazka mila do czytania. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka