sebaga 03.12.08, 18:24 wlasnie sie dowiedzialam, ktos mi bliski mial amniopunkcję, wyszlo, ze maleństwo urodzi sie z ZD. Dziewczyna jest zrozpaczona... Jest możliwość, ze te wyniki nie są pewne?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pola.cocci Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 18:27 Amniopunkcje robi sie po to zeby wiedziec na 100% wiec niestety szanse sa zadne... Wspolczuje, u mnie cale szczescie wyszlo ze synek byl zdrowy i jest zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
koc-iak Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 18:44 Dziecko zD to nie jest koniec swiata,na tym foru sa same szczesliwe mamy i szczesliwe dzieciaczki.Szok na poczatku wiadomo musi byc ale puzniej bedzie juz dobrze.Pozdrawiam i powiedz kolezance o forum Odpowiedz Link Zgłoś
koc-iak Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 18:40 Niech wejdzie na forum zakatek21 tam sa mamy z podobnym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 18:41 Jest możliwość, ze > te wyniki nie są pewne?? raczej tak Odpowiedz Link Zgłoś
exotique Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 19:13 mialam aminopunkcje. Ryzyko zafalszowania wyniku wynosi mniej niz 1%. W zaleznosci od kraju(amino sie robi w 16tygodniu) istnieje mozliwosc przerwania ciazy. Aminopunkcja w wyniku roznicy chromosomowej okresla jeden z 3 rodzajow zmian. Zespol Downa jest najlzejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 19:13 Szanse, że to fałszywa diagnoza są nieskończenie małe. Niemowlaki z zespołem Downa mają (a przynajmniej Wikipedia tak twierdzi) śmiertelność ok. 10%. Upośledzenie może też być różne - od małego do bardzo ciężkiego. W Stanach oczekiwany czas życia człowieka z zespołem Downa wynosi ok. 50-tki - i to jest więcej niż oczekiwany czas życia mężczyzny z cukrzycą insulinozależną w Polsce. 80% ojców odchodzi w ciągu pierwszych kilku lat, jeżeli dziecko jest chore. Ja się osobiście nie dziwię, że jest zrozpaczona, za 2 tyg. powinnam mieć wynik amnipunkcji i mam nadzieję, że nie będę musiała podejmować decyzji o terminacji ciąży. A propos zakątku 21 - prawie każda matka powie Ci, że kocha swoje dziecko i ta relacja dużo w jej życie wnosi. Ja też kocham moją nie żyjącą córkę, i czy naprawdę cokolwiek z tego wynika? To jest oczywiste, że jak urodzi, to pokocha, bo to są sprawy hormonalne. I dobrze się tym dzieckiem zajmie, choć będzie czasami przechodziła chwile zwątpienia, jak każdy z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 19:25 Wszyscy mowia o DZIECIACH z ZD, a co sie dzieje z doroslymi? Jaki jest los doroslych ludzi z ZD w Polsce? CZy maja szanse na samodzielnie funkcjonowanie w spoleczestwie? CZy maja szanse na prace? Kto sie nimi zajmuje jak zabraknie rodzicow? Czy sa programy spoleczne dla DOROSLYCH? Gdzie oni sa? Pytam z ciekawosci, nie ze zlosliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 09:33 Tak, mają. www.centrumdzwoni.pl/ Plus od stycznia projekt systemowy dotyczący aktywizacji zawodowej właśnie osób dorosłych z zespołem Downa. Sebaga, powiedz koleżance, żeby już teraz poszukała koła terenowego PSOUU w swojej okolicy. Tam znajdzie pomoc, szczególnie psychologiczną, która teraz jej potrzebna bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 09:36 myelegans napisała: > Wszyscy mowia o DZIECIACH z ZD, a co sie dzieje z doroslymi? Niestety wiesz co jest najgorsze w zespole Downa?Ze mało które dziecko dorasta ;//// Mały procent ludzi dochodzi do 25 roku zycia ... Czytałaś Poczwarkę? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 09:43 Poczwarka to nie poradnik. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 09:49 gryzelda71 napisała: > Poczwarka to nie poradnik. wiem Ale akurat jest to jedna z ksiazek o dziecku z ZD,warta przeczytania. Tylko poradniki czytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 09:52 To fikcja literacka na temat takieego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:23 "Mortality associated with Down's syndrome in the USA from 1983 to 1997: a population-based study." Yang Q, Rasmussen SA, Friedman JM. Lancet. 2002 Mar 23;359(9311):1019-25. cytat ze streszczenia FINDINGS: Of 17897 people reported to have Down's syndrome, median age at death increased from 25 years in 1983 to 49 years in 1997, an average increase of 1.7 years per year studied (p<0.0001). Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 16:01 Nie powinnaś sie wypowiadać na tematy o których nie masz zielonego pojęcia A Poczwarka.... cóz, porażka i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 20:23 agamama123 napisała: > A > Poczwarka.... cóz, porażka i tyle. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 08:01 Dlatego, że wielu ludzi po przeczytaniu tej książki uważa, że wie już wszystko o ZD. A tam nie ma tak na prawdę nic co z ZD byłoby związane oprócz skośnych oczu dziewczynki. Pomijam błędy typu "ciężka postać ZD". Na dodatek autorka sugeruje, że dopiero śmierc chorego dziecka przynosi sens i ratuje rodzinę. Przeczytałam "Poczwarkę" jak mój syn był już dużym fajnym chłopcemAle mam świadomośc, że gdybym przeczytała ja przed porodem albo tuz po nim - zastanawiałabym się czy jest sens o niego walczyć Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Poczwarka 07.12.08, 09:27 Wielu ludzi to nie wszyscy Każdy odbiera lekturę po swojemu Ja czytałam ją jako panienka i buczałam. Zakochałam się w głównej bohaterce a obserwując relacje na linii matka /chora córka (bo to jest sednem książki )odczuwałam, że warto przyjąć każde życie którym los/bóg/przeznaczenie/natura nas obdarza, bo od KAŻDEGO można się wiele nauczyć Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 14:22 > Mały procent ludzi dochodzi do 25 roku zycia ... > Czytałaś Poczwarkę? > Nie czytalam, wiedze swoja opieram na bardziej na bazie danych medycznych niz fikcyjnych powiesciach. Obecnie dlugosc zycia ludzi z ZD wydluzyla sie do ok. 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 19:26 ((( Wcale się nie dziwię, że jest załamana. I teraz z perspektywy czasu jestem wdzięczna losowi, ze ja o ZD mojego syna dowiedziałam się dopiero po jego narodzinach. Polecam zakątek21. Jak już znajdzie w sobie siłę by szukać jakichkolwiek informacji... Są tam rodzice którzy mają dziecko lub dzieci.. z ZD oraz tacy, którzy już wiedzą, że ich maleństwo będzie w ten sposób obciążone. W każdym razie - przed nią trudne wybory. Dobrze by było gdyby w tym okresie nie była sama. Bo jakąkolwiek decyzje podejmie - to musi być jej decyzja. Ja mogę tylko, przesłać całe mnóstwo ciepłych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 19:52 Kiedy moja mama mając 42 lata robiła amnio z urzędu - wynik wyszedł zły - teoretycznie siostra miała urodzic sie z zD. Badanie powtórzono - drugie wyszło prawidłowe. Moi rodzice uwiesili się na tym drugim wyniku, chociaż szanse były pół na pół. Młoda urodziła sie zdrowa, ale ta sytuacja nie świadczy niestety o regule... Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 20:54 Tak jak ktoś już przede mną napisał, prawdopodobieństwo błędu mniej niż 1%. Standardowo badanie kariotypu wykonuje się między 15-17 t.c. jeżeli chce zyskać pewność badanie można powtórzyć. Ryzyko utraty ciąży 1%. W którym tygodnie ona jest. Jeżeli wcześniej niż 15 wtedy jest większe ryzyko poronienia. Ale jakie są rokowanie że ona w ogóle będzie chciała tę ciążę donosić? Cóż więcej można powiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 03.12.08, 21:03 Biedny dzieciaczek.. Ile lat ma Twoja znajoma,czy to jest jej pierwsze dziecko? Ja znam przypadek,gdy lekarz po badaniu stwierdził,ze to jest ZD,radził aborcje...dziewczyna nie usunęła,dziecko urodziło sie zdrowe.Niestety inna,słuchajac lekarza usunęła Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 19:13 mamaemmy napisała: > Ja znam przypadek,gdy lekarz po badaniu stwierdził,ze to jest ZD,radził > aborcje...dziewczyna nie usunęła,dziecko urodziło sie zdrowe.Niestety > inna,słuchajac lekarza usunęła Po amniopunkcji?? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:00 Możliwość zafałszowania wyniku bardzo mała. ZD jest wskazaniem do przerwania ciąży tyle, że w tym kraju będą robić kłopoty więc lepiej skorzystać z kliniki w Holandii. Robiłam amnio na życzenie, odpłatnie i właśnie ze strachu przed ZD i innymi bardziej popularnymi wadami genetycznymi ale z założeniem, że niefajny wynik = kasacja ciąży. Nie przemawia do mnie idea poświęcenia swojego życia w 100% dziecku, które nigdy nie dorośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aganij Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:21 Moja znajoma robiła amniopunkcję i pierwszy wynik wskazywał że dziecko będzie miało zespół Downa,powtórzyła badanie i drugie wyszło ok,strach jednak towarzyszył jej przez całą ciążę,kilka dni temu urodziła i synek jest zdrowiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:25 W jakim ośrodku? Sama powtórzyła, czy poprosili ją o powtórzenie badań? Mi powiedziano od razu w IMiDzie, że może się okazać, że będziemy powtarzać badanie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:31 Robiłam też w IMiD, raz, badanie nie wykazało wad genetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aganij Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:35 Z tego co wiem to sama chciała powtórzyć,nie wiem w jakim ośrodku,nie znam szczegółów,wiem że kilka dni temu urodziła i chłopczyk jest zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 10:49 Mogli mi powiedzieć ze względu na mój defekt. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Jestem tego samego zdania,co Ty,Triss 04.12.08, 19:56 Jesli ktos juz decyduje sie na badanie to chyba w gre musi wchodzic ewentualna aborcja? W przeciwnym razie po coz byloby robic badania? No,chyba ze po to by reszte ciazy zyc ze swiadomoscia,ze urodzi sie chore do konca jego zycia dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jestem tego samego zdania,co Ty,Triss 04.12.08, 19:59 zeby przygotować się do dalszego życia,z chorym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Jestem tego samego zdania,co Ty,Triss 04.12.08, 20:19 ..gdy ma sie inne wyjscie z takiej sytuacji,decyzja o donoszeniu ciazy jest aktem niesamowitego poswiecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jestem tego samego zdania,co Ty,Triss 04.12.08, 22:08 Dla niektorych jest, dla innych nie jest. Nie wiesz, co zycie Ci przyniesie, moze opieke nad obloznie chorymi rodzicami, nie ma gwarancji, ze dziecko nie zachoruje pozniej, albo nie ulegnie wypadkowi. Chodze kilka razy w roku na oddzial onkologiczny szpitala dzieciecego, gdzie w wiekszosci sa dzieci z bialaczka. Widze te lyse glowki, ich rodzicow, i wiesz, ze bialaczka to tylko kwestia czasu i zyje sie jednak z wyrokiem, tylko kupuje czas. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Wlasny wybor a zrzadzenie losu to juz dwie 05.12.08, 04:55 rozne sprawy. Jesli mam wybor miedzy urodzeniem lub nie chorego dziecka,wybieram NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Wlasny wybor a zrzadzenie losu to juz dwie 05.12.08, 06:49 Dopuszczasz jednak,że inni wybiorą inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Jestem tego samego zdania,co Ty,Triss-gacusia 07.12.08, 09:30 Po to, by móc się psychicznie/emocjonalnie/fizycznie przygotować. By poczytać o tym problemie, dowiedzieć sie jak najwięcej, poszukać psychoterapeuty, który da wsparcie , przejśc fazę żalu i buntu i przywitać na świecie dziecko bez okrzyku przerażenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
pola.cocci Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 11:00 No to jestem b. zaskoczona tymi przypadkami, ze wynik badania byl bledny - toz to jakas paranoja: robic ryzykowne badanie inwazyjne w celu wykrycia ciezkich wad rozwojowych i pomylic sie w wyniku????? Nie wiem jak to mozliwe i do tej pory wydawaloby mi sie to nieprawdopodobne, ale skoro mowicie ze to sie zdarza to jestem w duzym szoku... Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 11:33 W dobrym ośrodku prawdopodobieństwo pomyłki jest b. małe, pewnie rzędu 0.01% albo mniej. A amnipunkcja nie jest tak bardzo niebezpieczna, jak ją piszą. Ostatnie badania szacują prawdopodobieństwo poronienia w związku z amnipunkcją na 0.06%. To co najmniej 10 razy więcej niż prawdopodobieństwo poronienia w drugim trymestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 11:54 Moja mama robiła amnio na Sobieskiego w IPiN, tam jest jakś 'komórka" zajmujaca się genetyką. I tam tez badanie zostało powtórzone... Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 13:26 sanciasancia napisała: > A amnipunkcja nie jest tak bardzo niebezpieczna, jak ją piszą. Ostatnie badania > szacują prawdopodobieństwo poronienia w związku z amnipunkcją na 0.06%. a wiesz dlaczego są takie a nie inne wyniki? u nas informacja o zakończeniu ciąży nie trafia do ośrodka który je wykonuje. Rodzice są proszeni o zwrotną informację, ale mało kto się do tego stosuje, a szczególnie mało ma na to ochotę jeśli ciąża kończy się poronieniem. Nie ma żadnego monitoringu, więc jak te dane mogą być wiarygodne? Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 14:46 Ale to nie są polskie dane To są dane ze Stanów z monitoringu 35000 ciąż: przeklejam Ci streszczenie: OBJECTIVE: The purpose of this study was to quantify the contemporary procedure-related loss rate after midtrimester amniocentesis using a database generated from patients who were recruited to the First And Second Trimester Evaluation of Risk for Aneuploidy trial. METHODS: A total of 35,003 unselected patients from the general population with viable singleton pregnancies were enrolled in the First And Second Trimester Evaluation of Risk for Aneuploidy trial between 10 3/7 and 13 6/7 weeks gestation and followed up prospectively for complete pregnancy outcome information. Patients who either did (study group, n=3,096) or did not (control group, n=31,907) undergo midtrimester amniocentesis were identified from the database. The rate of fetal loss less than 24 weeks of gestation was compared between the two groups, and multiple logistic regression analysis was used to adjust for potential confounders. RESULTS: The spontaneous fetal loss rate less than 24 weeks of gestation in the study group was 1.0% and was not statistically different from the background 0.94% rate seen in the control group (P=.74, 95% confidence interval -0.26%, 0.49%). The procedure-related loss rate after amniocentesis was 0.06% (1.0% minus the background rate of 0.94%). Women undergoing amniocentesis were 1.1 times more likely to have a spontaneous loss (95% confidence interval 0.7-1.5). CONCLUSION: The procedure-related fetal loss rate after midtrimester amniocentesis performed on patients in a contemporary prospective clinical trial was 0.06%. There was no significant difference in loss rates between those undergoing amniocentesis and those not undergoing amniocentesis. LEVEL OF EVIDENCE: II-2. i link do pubmedu www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17077226 Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 13:49 Jest prawie pewne, że nie ma pomyłki. Nie słyszałam, żeby tego rodzaju badania były niezgodne z prawdą. Pomyłki się zdarzają, ale te testy sa wiele razy sprawdzane. Niech bliska Ci osoba dobrze się zastanowi czy czuje się na siłach wychowywać dziecko z Zespołem Downa. Tak, tak... bardziej kochani......, ale najczęściej dziecko wychowywane jest przez samotna matkę ( ojciec w najlepszym razie płaci alimenty), wykruszają się znajomi ( 90% nie chce, aby ich dziecko bawiło się z dzieckiem uposledzonym.... tak tak zarazic się nie można, ale życie jest życiem, i nie wygląda to tak różowo jak w Klanie), pojawiaja się trudności finansowe ( matka nie podejmuje pracy, bo opieka). Można schować gdzieś ambicje zawodowe. Upośledzenie może być niewielkie, ale może byc całkiem spore ( wady serca). Kązdy we własnym sumieniu powinien rozważyc możliwość aborcji. I każdą decyzję otoczenie powinno uszanować. Ja bym sie sekundy nie zastanawiala nad aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 22:15 Naprawdę tak wiele z was wybrałoby życie z tak poważnie chorym dzieckiem? Jestem zaskoczona. Ja rozumiem... dziecko... bezbronne... tej samej krwi... ale rozumiem również te kobiety które właściwie jeszcze przed "startem" powiedziałyby pass... Odpowiedz Link Zgłoś
ada828 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 22:49 Szczerze: nie rozumiem decyzji o badaniu w czasie ciąży, które mogłoby wskazać wady genetyczne dziecka. Proponował mi takie badania lekarz prowadzący drugą ciążę. Odmówiłam. Moja młodsza o 14 - lat siostra umarła w 4 dniu życia jako posiadająca ZD. Jesteśmy jak ziarna piasku na plaży (pochodzę z wybrzeża bałtyckiego). Naprawdę niewiele osób w naszym życiu przejmuje się problemami, które rzekomo mają na nie wpływ. Kształtujemy swoje życie działaniem, podejmowanymi decyzjami, a nie tym czy "życie kładzie nam kłody pod nogi". Dlatego ewentualna wada genetyczna dziecka - dla mnie - może być wyzwaniem. Rękawicą rzuconą Bogu. Często myślę o mojej siostrze (jestem jedynaczką). Jak każdy nowy człowiek w rodzinie zmieniłaby moje życie. Nigdy nie pomyślałam, że na pewno byłaby kulą u nogi. Po prostu - zmieniłoby moje życie. A może wysiłek, jaki musiałabym włożyć we współżycie z nią, byłby dla mnie zbawienny? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 22:57 A może wysiłek, jaki musiałabym włożyć > we współżycie z nią, byłby dla mnie zbawienny? A dla tego dziecka prytulek po twojej smierci bylby rownie zbawienny? Odpowiedz Link Zgłoś
koc-iak Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 04.12.08, 23:11 Ja bym usunela w takiej sytuacji ciaze z bolem serca ale usunela bym.Zdazylam poznac mamy dzieci zD i te mamy mowia ze sa szczesliwe ale czy sa?rzuca sie w oczy to ze izoluja sie od mam zdrowych dzieci zapewne maja dosc glupich texstow i spojrzen. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 08:03 W takim razie widziałaś mało RODZICÓW dzieci z ZD Ja znam ich spoooooro Wśród tych RODZIN jest dokładnie jednak, która sie dosyć mocno izoluje. Ja w każdym razie zapraszam na kawę Odpowiedz Link Zgłoś
koc-iak do agamama 05.12.08, 14:22 Agamama mysle ze jestes wyjatkiem.Ja wiem ze rodzice dzieci zD bardzo ale to bardzo zamykaja sie przed otoczeniem np jezeli w sklepie ktos patrzy na ich dziecko dziwnie slucznie maja pretensje ale jezeli ktos podejdzie normalnie tez maja pretesje.Jezeli ktos probuje wejsc do zakatka21 a odrazu nie udowodni ze ma dziecko zD jest natychmiast eliminowany z forum.Czyli wedlug mnie mamy dzieciaczkow zD kieruja sie jedna zasada masz zdrowe dziecko napewno jestes zle nastawiona do mojego.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: do agamama 05.12.08, 14:32 Przypomina mi to zachowanie zaszczutego psa który zna tylko razy i nie pojmuje że ktoś może chcieć go pogłaskać. Ps. Bardzo lubie psy, bardziej niż niektórych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
koc-iak Re: do agamama 05.12.08, 14:58 lubie.garfielda masz racje dokladnie to chcialam napisac ze mamy dzieciaczkow zD juz tyle razy musialy bronic swoje dzieci przed idiotycznymi uwagami ze pa 2 latach juz nie toleruja mam dzieci zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: do agamama 05.12.08, 15:23 Nie jestem wyjątkiem a dzieciaki z ZD nie są małpkami w cyrku Zakątek21 jest dla rodzin, rodziców dzieci z trisomią. Poruszane są tam przerózne tematy - od radości z powodu pierwszej kupy zrobionej bez wspomagaczy (tak, tak to cieszy jak nie wiem co poprzez spokojne rozważania i rozmowy nt swoich dzieci, rodzin, żali i smutków aż do wątków w których rodzice zapalają światełka tym maluszkom, których już z nami nie ma.... Poruszają pewne tematy bliskie tylko im. Czy to dziwne, że chcą to robic własnie w towarzystwie osób które o ZD mają pojęcie? A nie gromadzić na forum takich którzy wala z grubej rury: te dzieci nie dożywaja 25 roku życia... Porazka. Nikt nie zrozumie co czuje i myśli rodzic chorego dziecka. Nikt prócz drugiego takiego rodzica. Nie wiem skąd przekonanie, ze sie izolujemy. Ja wśród swoich przyjació mam 99% takich, którzy maja zdorowe dzieci... spotykam sie ze znajomymi, którzy mają zdrowe dzieci... Owszem, ze względu na takie a nie inne problemy moich maluchów posiadam równiez znajomych, którzy maja dziecko z róznymi dysfunkcjami. Ale ani ja ani żadne inne z nas nie zamyka sie tylko w swoim gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
toniesamowite patko 05.12.08, 01:03 mozemy tylko gdybac na temat naszej ewentualnej choroby w przyszosci- prawda? a w przypadku stwierdzenia wady genetycznej plodu, matka ma pewnosc co ja czeka.Czy zdecyduje urodzic chore dziecko, to jej sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: patko 05.12.08, 08:13 A skąd mamy pewność co ją czeka? Jak dużo wiesz o ZD? Jesteś pewna, że jej zycie to będzie pasmo wyrzeczeń? Dziecko z ZD urodzone teraz jest innym dzieckiem niż to urodzone 20 lat temu. Wczesna Interwencja czyni cuda. A moze oprócz typowej rehabilitacji ruchowej i stymulacji takiej jak przy każdym innym dziecku nic więcej nie będzie potrzebnych? W moim najbliższym otoczeniu jest 2 dzieci z ZD i normą intelektualną! Dolną granicą ale jednak A to tylko dwoje najbliższych znajomych A takich dzieci jest więcej Ale nie nam gdybać... Ta kobieta stoi przed wyborem. Bardzo trudnym wyborem. I nikomu nie wolno jej oceniać. Bo to ona nosi w sobie dziecko, które moze zamienić jej zycie w udrękę. A może tez wnieśc tak wiele... Ja zawsze będę na takie sytuacje patrzec zawsze z punktu widzenia matki niepełnosprawnych dzieciaków. I w jakis sposób będe próbowała pokazać, ze nie taki diabeł straszny. Mogę doradzić co robic dalej w kwestii terapii i pielęgnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 08:32 patka_s napisała: > jaką macie pewność, że za dwa lata nie przejedzie was samochód, > albo zabije rak i wasze dzieci też wylądują w domu dziecka albo > przytułku. Ja mam stuprocentową pewność, że w razie mojej śmierci moje dziecko nie wyląduje w domu dziecka. > Z doświadczenia i opowiadań wiem, że osoby z ZD świetnie radzą > sobie w życiu, niejednokrotnie lepiej niż normalni. Osoby z ZD są normalne. Są tylko niepełnosprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 13:03 Pisząc 'normalne' miałam na myśli osoby nie obarczone wadą genetyczną oraz sprawne umysłowo, czyli nie upośledzone. Zespół downa to wada genetyczna zwiazana z upośledzeniem umysłowym. O to mi chodziło e_r_i_n. A poza tym podziwiam osoby, które tak niesamowicie są pewne swojej i dzieci przyszłości... Myślał indyk o niedzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 16:54 patka_s napisała: > Pisząc 'normalne' miałam na myśli osoby nie obarczone wadą > genetyczną oraz sprawne umysłowo, czyli nie upośledzone. Wiem, co miałaś na myśli. Natomiast nadal nie zgadzam się na nazywanie osób obarczonych wadą itd 'nienormalnymi'. > Zespół downa to wada genetyczna zwiazana z upośledzeniem > umysłowym. Jak już się tak 'fachowo' wypowiadasz, to bądź poprawna też - nie upośledzeniem umysłowym, tylko niepełnosprawnością intelektualną. > A poza tym podziwiam osoby, które tak niesamowicie są pewne swojej > i dzieci przyszłości... Nie jestem niesamowicie pewna swojej całej przyszłości. Odpowiedziałam na konkretne pytanie - tak, jestem pewna, że w razie mojej śmierci, moje dziecko nie trafi do domu dziecka. Przede wszystkim dlatego, że ma ojca. Oraz co najmniej cztery miejsca, w których na pewno znalazłoby opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 17:15 Cytat nie upośledzeniem > umysłowym, tylko niepełnosprawnością intelektualną. To są synonimy, oba aktualnie używane. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 18:40 zaczyna się. Poprawność polityczna. Wiem, że to bolesne sprawy ale jaki ma sens nazywanie ślepego "słabowidzącym" a upośledzonego umysłowo niepełnosprawnym intelektualnie? Czy zaczniemy mówić o brązowookich "błękitnoocy inaczej", a pryszczatej dziewczynie powiemy że ma cerę o "zmniejszonej gładkości"? Czy to wynika z faktu że chcemy zaczarować rzeczywistość i sprawić że oni są tylko troszeczkę kalecy? Niepełnosprawność / ułomność / kalectwo jest elementem ich istnienia. I mimo że należy traktować ich z szacunkiem to trzeba pamiętać że nie są w stanie zrobić niektórych rzeczy. Przecież z niewidomego nie zrobimy krytyka filmowego a głuchego jurora muzycznego. Mają swoje atuty (w swoich dziedzinach mogą być mistrzami) ale są rzeczy które są poza ich możliwościami. Pamiętać trzeba jednak o tym, że mało kto jest naprawdę wszechstronny! Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 19:28 lubie.garfielda napisała: > zaczyna się. Poprawność polityczna. No to może osobę, która nie ma słuchu muzycznego zaczniemy nazywać upośledzonym muzycznie? Nazwa 'ONI' ma na celu odejście od pewnego rodzaju 'naznaczania'. Owszem, nazwa nie zmieni rzeczywistości - ale w naszym społeczeństwie trzeba edukacji od podstaw w temacie NI. I nazewnictwo też ma znaczenie. Ludzie mylą NI z chorobą psychiczną (w ogóle uznają ONI za osoby chore, a one chore nie są), boją się ich, uważają, że nie są to ludzie zdolni do samodzielnej egzystencji. Nic bardziej mylnego. Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 20:39 Cytat> Ludzie mylą NI z chorobą psychiczną (w ogóle uznają ONI za osoby chore, a one > chore nie są), boją się ich, uważają, że nie są to ludzie zdolni do samodzielne > j > egzystencji. Nic bardziej mylnego. W jednym nie masz racji - niektóre osoby upośledzone umysłowo, czy jak wolisz, niepełnosprawne intelektualnie nie są w stanie nawet samodzielnie ocenić swoich potrzeb ani tym bardziej zadbać o ich zaspokojenie, a co za tym idzie niezbędna jest im pomoc osób trzecich. Natomiast zgadzam się w kwestii tej, że upośledzenie umysłowe to nie to samo, co choroba psychiczna, a faktycznie bywa to mylone. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 20:45 amoreska napisała: > W jednym nie masz racji - niektóre osoby upośledzone umysłowo, > czy jak wolisz, niepełnosprawne intelektualnie nie są w stanie > awet samodzielnie ocenić swoich potrzeb ani tym bardziej zadbać o > ich zaspokojenie, a co za tym idzie niezbędna jest im pomoc osób > trzecich. A w którym miejscu napisałam, że WSZYSTKIE ONI są w stanie funkcjonować samodzielnie? Odpowiedz Link Zgłoś
amoreska Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 20:52 Nie napisałaś ani "wszystkie", ani "niektóre". Jeśli miałaś na myśli "niektóre", to rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 21:21 amoreska napisała: > Jeśli miałaś na myśli "niektóre", to rozumiem. Powiem, że nie 'niektóre', a całkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 19:26 amoreska napisała: > To są synonimy, oba aktualnie używane. Owszem, synonimy, natomiast poprawnie powinno używać się sformułowania 'niepełnosprawność intelektualna'. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s e_r_i_n 06.12.08, 07:57 Niestety, niepełnosprawność intelektualna - tak się ładnie określa po prostu upośledzenie umysłowe. Nigdy nie napisałam, że są to osoby nienormalne. Ostatni akapit nie był do ciebie. Pracuje z upośledzonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: e_r_i_n 06.12.08, 09:52 patka_s napisała: > Niestety, niepełnosprawność intelektualna - tak się ładnie określa > po prostu upośledzenie umysłowe. Tak, to synonimy, ale jako osoba pracująca z ONI powinnaś wiedzieć, że obecnie propagowane nazewnictwo to właśnie NI. I może to być dla postronnych pierdoła, ale ja będę to poprawiała zawsze - moja była szefowa mnie wytrenowała. Tak jak i wszystkich wokół siebie. Szefowa - największy ekspert w temacie NI. > Nigdy nie napisałam, że są to osoby nienormalne. Napisałaś o osobach bez wad genetycznych 'normalne'. Prosta dedukcja - osoby wady mające = 'nienormalne'. Naprawdę pewnych rzeczy nie trzeba pisać wprost. Wystarczy napisać 'osoby zdrowe' (chociaż jako osoba pracująca z ONI wiesz chyba, że NI to nie choroba...) albo 'bez wad'. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 10:21 z tego co pamietam to w ogole koronny argument ze jak kobieta poleci i sie zbada to na pewno sie wyskrobie. No i trudno sie dziwic przeciwnikom aborcji, ze do tego samego worka wkladaja badania prenatalne. Ja zrobilam amno dwa razy- raz na wyrazna sugestie lekarza ze cos jest nie tak i faktycznie bylo. Drugi raz- juz bez sugestii ale zrobilam bez nastawienia ze jak bedzie chore to usune. Raczej wrecz sklanialam sie do opcji ze jak bedzie chore to bede mogla to przemyslec nie hipotetycznie ale realnie. Przemyslec np: - co to za choroba, jakie sa rokowania, powiklania, jakie sa dodatkowe problemy - ile jest takich dzieci, jak radza sobie ich rodzice, czy sa stowarzyszenia czy grupy wsparcia - czy potrzebna jest opieka specjalistow i jakich, na co trzeba zwracac uwage, co powinno mnie zaniepokoic - taka wiedza daje szanse "zalatwienia" chociaz czesci szoku i depresji czy innych niefajnych stanow w czasie ciazy a nie szok rozpacz i noworodek - taka wiedza pozwala przygotowac sie na moment porodu, czesto z malo empatycznym personelem, ktory nie wie co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
hancik5 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 10:56 I właśnie dlatego nie robiłam żadnych amnio mając 40 lat. Amnio ma za zadanie jedynie wykrycie chorób genetycznych i co potem...Ja wolałam dowiedzieć się o tym po porodzie. Ale byłam na to gotowa, miałam jednak to szczęście, że wszystkie USG były idealne. Kto powiedział, że w życiu ma być łatwo ? Różne rzeczy mogą nas spotkać, panią Lipcową również, trochę pokory wobec kolei losu ludzkiego... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 11:45 W przeciwieństwie do pani uważam, że warto byłoby zrobić jednak to badanie. Załóżmy czysto hipotetycznie sytuacje, że dziecko jest niestety chore. Jeśli kobieta dowie się o tym w chwili porodu i będzie to tylko suchy fakt a nie naprawdę fachowa informacja to może to zostać potraktowane jako wyrok bez odwołania. Weźmie tylko dziecko do domu, zamknie się ze swoją rozpaczą w czterech ścianach. Zanim się wygrzebie ze swojego czarnego dołu boleści i zacznie szukać (lub nie) rzeczowych informacji to ucieknie cenny czas który kobieta będąca świadoma choroby dziecka już przed urodzeniem mogła przeznaczyć na właściwe leczenie(lub chociażby nie szkodzenie przez nieiwiedzę). A co do kobiet które po złym wyniku decydują się nie urodzić... czy sądzi pani, że rodząc takie chore dziecko stanie się dla niego idealną matką? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 18:16 Ja bym jednak chyba robiła, jeśli bym się nie bała, że badanie zbyt ryzykowne. Miałabym przynajmniej czas na przygotowanie się, pozbieranie informacji o konkretnym problemie, a nie 100 możliwych problemach. No i pewność, że się nie wpędzę w paranoję, bo rozhisteryzowana ciężarna nie wpływa dobrze na swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 20:46 ne. > > Kto powiedział, że w życiu ma być łatwo ? Różne rzeczy mogą nas spotkać, panią > Lipcową również, trochę pokory wobec kolei losu ludzkiego... alez ja nie mam latwo w zyciu moj brat jest chory ale jego choroba niestety wyszla dopiero jak mial 23 lata wiec godze sie z pewnymi rzeczami, jesli nad nimi zapanowac nie moge i nie wiem czemu czepiasz sie tylko mnie, skoro wiecej pan pisalo ze ZD = usuniecie ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 21:13 alez ja nie mam latwo w zyciu > moj brat jest chory ale jego choroba niestety wyszla dopiero jak > mial 23 lata Ale to co - uwazasz, ze powinna byla wyjsc juz w zyciu plodowym i moznaby go wtedy szczesliwie wyskrobac? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 22:16 fajka7 napisała: > alez ja nie mam latwo w zyciu > > moj brat jest chory ale jego choroba niestety wyszla dopiero jak > > mial 23 lata > > Ale to co - uwazasz, ze powinna byla wyjsc juz w zyciu plodowym i > moznaby go wtedy szczesliwie wyskrobac? Ale to nie moja decyzja tylko moich rodzicow by ewentualnie byla. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 20:44 dla mnie jakakolwiek wada genetyczna oznacza usuniecie ciazy. po prostu i nie interesuje mnie jak mnie kto ocenia bo to nie ten ktos by wychowywal moje chore dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 21:28 18_lipcowa1 napisała: > dla mnie jakakolwiek wada genetyczna oznacza usuniecie ciazy. po > prostu i nie interesuje mnie jak mnie kto ocenia bo to nie ten ktos > by wychowywal moje chore dziecko... A bylas w takiej sytuacji ,ze jestes tego taka bardzo mocno przekonana??! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 22:17 > > A bylas w takiej sytuacji ,ze jestes tego taka bardzo mocno przekonana??! po czesci bylam jednak sa pewne moje przekonania co do ktorych jestem pewna na 100% Odpowiedz Link Zgłoś
1beata31 Nic śmiesznego! 05.12.08, 10:35 wiadomośc o chobym dziecku pod sercem to naprawdę koniec świata . Jestem nosicielka bardzo rzadkiej wady genetycznej i moja córka jest chora jest tylko 150 osób chorujących na to na świecie. Niewyrażnie mówi , ma aparaty słuchowe ma celiakie ,niedoczynność tarczycy i ogólnie jest mała i tak do tyłu z rówieśnikami. Ale o nie koniec bo raz w roku dochodzi nowe świństwo.I taK iZA JEST NAJLŻEJSZYM PRZYPADKIEM NA ŚWIECIE.Nie miałam mieć więcej dzieci tak ustaliliśmy a tu Bozia się uparła i mam Adasia Teżrobiłam wszystkie badania w szczecinie i w łodzi i mówiłam że jak będzie chore to usunę a guzik prawda jak pomyśle że Adaś mógłbybyć drugą Izką to wcale nie jest tak żle. Powiedz koleżance że Bóg bardzo długo szuka rodziców zanim urodzi się chore dziecko. Ktoś mi to powiedział w szpitalu i nie dało mim zwariować. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Nic śmiesznego! 05.12.08, 13:20 trzeba w to wierzyć, trzeba czuć się na siłach, mieć pieniądze, wsparcie. Nie każdy chce i może całkowicie się poświęcić dziecku, które będzie wymagało do końca życia opieki. Nie każdy ma komu zostawić dziecko pod opieką w razie śmierci. Zresztą nie każdy chce obciążać innych swoimi problemami... Nie uważam usuwania ciąży za zło wcielone. Dla mnie to racjonalne rozwiązanie w niektórych przypadkach. Rozumiem osoby, które chcą mieć dziecko upośledzone, ale trzeba też zrozumieć osoby, które tego dziecka nie chcą. Zresztą dzięki badaniu ma szansę na przygotowanie się na przyjęcie dziecka lub przemyśleć swoje predyspozycje do zajmowania się dzieckiem uposledzonym. Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Nic śmiesznego! 05.12.08, 13:24 Dziecko nie jest przedmiotem, kty chcesz albo nie chcesz. jak już się poczęło to trzeba zrobić wszystko, żeby dać mu miłość i bezpieczeństwo. Dziecko nie jest serkiem topionym, jak się okazuje w domu, że kupiłaś zepsuty to do kosza. No dajcie spokój! Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Nic śmiesznego! 05.12.08, 13:51 Dziecko nie jest serkiem topionym, jak się okazuje w > domu, że kupiłaś zepsuty to do kosza. No dajcie spokój! Dokładnie!!! Dlatego warto zanim to dziecko się pojawi upewnić się, czy jesteśmy gotowe/gotowi na wychowywanie dziecka niepełnosprawnego. Usunąć ciążę, gdy uznamy, że to ponad nasze siły. Odpowiedz Link Zgłoś
mysty Re: Nic śmiesznego! 05.12.08, 14:19 'Powiedz koleżance że Bóg bardzo długo szuka rodziców zanim urodzi się chore dziecko' - ciekawe czy w przypadku rodziców-morderców też ich tak długo szuka... Ehhh, kapitalne pocieszenie dla koleżanki, zwłaszcza jeśli w Pana Boga nie wierzy Odpowiedz Link Zgłoś
1beata31 Re: Nic śmiesznego! 05.12.08, 14:43 Też nie wierze w Bozię z obrazka od księdza. Ale takie słowa pomagają niezależnie od wiary. Ot tak po prostu.Piszę tak bo rozumiem sytację, jak usunie będzie żal że mogło wcale nie być tak żle a jak urodzi to będą chwile złości i zwątpienia. Sama to przerabiam Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 13:23 Polska to nie UK. Tutaj oprócz walki o dziecko dochodzi walka ze stereotypami. Jako nastolatka, lata temu byłam w zachodniej części Niemiec (były już zjednoczone, ale widać było różnicę). Zszokowało mnie jak bardzo tamto społeczeństwo jest "chore" - było "multum" niepełnosprawnych na ulicach (w każdym wieku, różne rodzaje ułomności). Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę że to z naszym społeczeństwem jest coś nie tak... Bo to nie chodzi o to że u nas ich nie ma. U nas ich po prostu nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_32 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 14:02 Amniopunkcja wykrywa takie wady genetyczne, szczególnie jak zespół Downa, Zespół Patau i zespół Edwarda Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 14:28 A czy tego typu choroby pojawiają się tylko u dzieci matek z grupy ryzyka? Bo chyba nie każda ciężarna nawet na zachodzie robi sobie amniopunkcje. Brak tych ludzi na Polskich ulicach nie wynika z tego że tacy tu się nie rodzą. Raczej z tego, że ich nie wpuszczamy na ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 15:33 Nie tylko. Zdarza się, że 20-latka rodzi dziecko z ZD. W bratnich Czechach pięć razy więcej kobiet robi amnio niż w Polsce, to tak na marginesie dyskusji o dostępności badań. Robiłam amnio nie będąc w grupie ryzyka (mąż też nie był obciążony rodzinnie), odpłatnie, bez skierowania. Gdybym jeszcze kiedyś zaszła w ciążę to oczywiście też zrobiłabym badanie i w razie złego wyniku usunęła. Z prostego powodu - mam zdrowe, normalne dziecko i nie mogę go obciążać w przyszłości opieką nad upośledzonym umysłowo rodzeństwem. Juz widziałam taką sytuację kiedy 50-letnia pani z ZD trafiła do domu opieki, bo zmarł ojciec, który z nią mieszkał a starsza siostra nie była w stanie wziąć jej do siebie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 20:01 > Juz widziałam taką sytuację kiedy 50-letnia pani z ZD trafiła do > domu opieki, bo zmarł ojciec, który z nią mieszkał a starsza siostra > nie była w stanie wziąć jej do siebie do domu. Ja tylko tak na marginesie nieśmiało zauważę, że to chyba nie odbiera wartości 50 latom jej życia? Czy można w ten sposób rozstrzygać: lepiej jest wcale nie żyć, bo po pięćdziesiątce zapewne znajdziesz się w przytułku? Według tej logiki, to w przypadku 75-letniej staruszki, która trafia do domu opieki, należałoby stwierdzić, że lepiej by było dla niej, gdyby się wcale nie urodziła... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 20:49 > Ja tylko tak na marginesie nieśmiało zauważę, że to chyba nie odbiera wartości > 50 latom jej życia? Czy można w ten sposób rozstrzygać: lepiej jest wcale nie > żyć, bo po pięćdziesiątce zapewne znajdziesz się w przytułku? Według tej logiki > , > to w przypadku 75-letniej staruszki, która trafia do domu opieki, należałoby > stwierdzić, że lepiej by było dla niej, gdyby się wcale nie urodziła... wg mnie lepiej sie nie urodzic, niz urodzic sie chorym zdrowa 50 latka spokojnie by sobie sama poradzila Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 21:23 Twoim zdaniem. Zdaniem tej pięćdziesięciolatki, już niekoniecznie. Tak się składa, że pracowałam z ludźmi z ZD. Większość z nich to były osoby bardzo pogodne i szczęśliwe. Niektórzy w całkiem zaawansowanym wieku. Nigdy mi nie przyszło do głowy, że lepiej im byłoby się nie urodzić. Im pewnie też nie...To było w USA - tam, oczywiście, istnieje większa akceptacja społeczna osób niepełnosprawnych, więcej możliwości integracji. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 22:17 katia.seitz napisała: > Twoim zdaniem. Zdaniem tej pięćdziesięciolatki, już niekoniecznie. > > Tak się składa, że pracowałam z ludźmi z ZD. Większość z nich to były osoby > bardzo pogodne i szczęśliwe. ale nadal chore. Odpowiedz Link Zgłoś
domiel6 Re: badania prenatalne a aborcja 06.12.08, 09:23 Wczoraj bylam na spacerze ze swoim synkiem,gdy nagle niespodziewanie podbiegl do nas chlopiec z ZD i zajrzal do wozka.Zaraz za nim jego mama przepraszajaca,ze dziecko tak znienacka do nas podbieglo.Okazalo sie ,ze chlopiec bardzo lubi takie male dzieci i jak tylko widzi wozek to zaraz podbiega i zaglada.Faktycznie -chlopiec tak sie smial na widok mojego dziecka,pytal jak ma na imie.Gdy odeszli naszla mnie taka wlasnie refleksja-jak mozna byloby sie "pozbyc" takiej istotki. ZD to na pewno nie wyrok dla matki(choc lekko zapewne nie jest) Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: badania prenatalne a aborcja 06.12.08, 10:32 zespół Downa przybiera różne postaci. Mogą to być osoby, które mieszczą się w normie intelektualnej, ale mogą to też być bardzo ciężkie upośledzenia. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę analizując wyniki badań. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: badania prenatalne a aborcja 05.12.08, 19:50 można zrobić najpierw badania nieinwazyjne, np. test PAPP-A www.genetyka.hg.pl/test_PAPPA.htm Test potrójny. Najlepiej oba. W tym samym miejscu, bo wtedy prawdopodobieństwo jest "wyciagane" z obu próbek krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Czy wy nie dopuszczacie do siebie 05.12.08, 14:00 Kwestia ideologiczna. Dla mnie to nie jest równoznaczne. W ogóle kwestie tak różne, że w ogóle nie wiem jak je można porównywać. A co do uczuć, to układ nerwowy embrionu do pewnego momentu jest tak samo rozwinięty jak układ nerwowy ameby. Słabo Noworodek ludzki ma najsłabiej rozwinięty mózg ze wszystkich zwierząt (jak na swoje możliwości). Wyobraź sobie tylko stopień rozwoju embrionu i przestań używać tekstu o uczuciach. Człowiek to nie tylko DNA, to również doświadczenia... Jak można stawiać życie embrionu ponad życie dorosłych ludzi? Jak można swoimi przekonaniami terroryzować ludzi o odmiennych poglądach? Zresztą Kościół katolicki również zmienia swoje "nauki" jak tam się podoba... Człowiek ma duszę. Płód jej nie ma. Św. Augustyn nauczał, że dusza wstępuje w ciało z pierwszym krzykiem Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 17:08 Nie znam się na badaniach prenatalnych. Na miejscu tej dziewczyny powtórzyłabym badania. Tak to, niestety, bywa, że kobieta, która nie znajduje się w grupie ryzyka, rodzi dziecko niepełnosprawne intelektualnie. Podam przykład mojej siostry-w wieku 25 lat urodziła synka z autyzmem. Pierwsze dziecko, mąż 5 lat starszy od niej, a więc też młody, żadnych powodów, że z dzieckiem mogłoby być coś nie tak. A jednak jest nie tak i to bardzo. I wbrew temu, co któraś tu napisała, że Bóg daje siłę rodzicom niepełnosprawnych moja siostra i móju szwagier tej siły nie mają. On jest introwertykiem, ale ona ekstrawertyczką, więc płacze, lamentuje, nieustannie zadaje pytanie "dlaczego?", jest już u kresu wytrzymnałości, mimo że jest doskonale świadoma perpektyw na przyszłość. Jej świat się zawalił. Ona badań prenatalnych nie miała zrobionych, a nawet gdyby miała zrobione, czy byłaby zdolna do aborcji? Wiadomo, usunięcie ciąży niesie następstwa psychiczne, wyrzuty sumienia itp. itd. Nie wiem, czy moja siostra byłaby w stanie usunąć ciążę. Mniejsza z tym. Teraz żyje i się męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 19:15 reteczu napisała: > Podam przykład mojej siostry-w wieku 25 lat urodziła synka z autyzmem. [...] > Ona badań prenatalnych nie miała > zrobionych, a nawet gdyby miała zrobione, czy byłaby zdolna do aborcji? No, ale autyzmu nie można przecież zdiagnozować badaniami prenatalnymi. Nie można go nawet zdiagnozować badaniami genetycznymi po urodzeniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 19:22 kaeira napisała: No, ale autyzmu nie można przecież zdiagnozować badaniami prenatalnymi. Nie moż > na go nawet zdiagnozować badaniami genetycznymi po urodzeniu dziecka. > Nie znam się na badaniach prenatalnych, więc w tej sprawie nie będę komentować Twojej wypowiedzi. Kaeira, chodziło mi o to, że nie wszyscy rodzice są uszczęśliwieni niepełnosprawnymi dziećmi i niechże to da do myślenia co niektórym fanatycznie i idealistycznie wypowiadającym się w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 20:51 > > Nie znam się na badaniach prenatalnych, więc w tej sprawie nie będę > komentować Twojej wypowiedzi. Kaeira, chodziło mi o to, że nie > wszyscy rodzice są uszczęśliwieni niepełnosprawnymi dziećmi i > niechże to da do myślenia co niektórym fanatycznie i idealistycznie > wypowiadającym się w tym wątku. ototo! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 05.12.08, 20:50 reteczu napisała: > Nie znam się na badaniach prenatalnych. Na miejscu tej dziewczyny > powtórzyłabym badania. > Tak to, niestety, bywa, że kobieta, która nie znajduje się w grupie > ryzyka, rodzi dziecko niepełnosprawne intelektualnie. Podam przykład > mojej siostry-w wieku 25 lat urodziła synka z autyzmem. Pierwsze > dziecko, mąż 5 lat starszy od niej, a więc też młody, żadnych > powodów, że z dzieckiem mogłoby być coś nie tak. A jednak jest nie > tak i to bardzo. I wbrew temu, co któraś tu napisała, że Bóg daje > siłę rodzicom niepełnosprawnych moja siostra i móju szwagier tej > siły nie mają. On jest introwertykiem, ale ona ekstrawertyczką, więc > płacze, lamentuje, nieustannie zadaje pytanie "dlaczego?", jest już > u kresu wytrzymnałości, mimo że jest doskonale świadoma perpektyw na > przyszłość. Jej świat się zawalił. Ona badań prenatalnych nie miała > zrobionych, a nawet gdyby miała zrobione, czy byłaby zdolna do > aborcji? Wiadomo, usunięcie ciąży niesie następstwa psychiczne, > wyrzuty sumienia itp. itd. Nie wiem, czy moja siostra byłaby w > stanie usunąć ciążę. Mniejsza z tym. Teraz żyje i się męczy. no ale autyzmu chyba nie wykryjesz tak samo jak np schizofrenii Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: amniopunkcja, zespół Downa.. 06.12.08, 23:30 zanim bym podjela ostateczna decyzje na pewno powtorzylabym badania, ostatnio mojej znajomej lekarz po usg powiedzial ze ciąża jest martwa i dał skierowanie na zabieg, a w szpitalu ją ochrzanili, że jak chce aborcje to nie u nich, bo ciąza jest żywa... pewnie ozyła...z tych nerwów . Odpowiedz Link Zgłoś