Dodaj do ulubionych

Koszmarna bratowa lub szwagierka

    • mimka23 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 14:34
      Gdy tak czytam to co piszesz, uświadamiam sobie, że chyba podobnie ja jestem postrzegana przez żonę mojego męża brata. Kobitka jest w rodzinie od 10 lat, ja od 8-miu i od samego początku mnie nie akceptuje. Jest chyba zazdrosna, bo a)jestem młodsza o 16 lat i atrakcyjniejsza b) urodziłam dziecko, które jest konkurencją dla jej dzieci, bojest młodsze i bardziej rozpieszczane przez moich teściów c) sprawiłam, że już cała rodzina nie skacze tylko wokól niej. Próbowałam zbudować z nią mołe relacje, ale się nie dało. Jestem niezwykle cierpliwa, bo ona nigdy nie usłyszała ode mnie niemiłego słowa, chociaż sama ciągle mi dopieprza, obgaduje, potrafiła nwet dopiec mi przy dzieleniu się opłatkiem. Zastanów się więc, czy ta dziewczyna nie ma czasem jakiegoś powodu, że zachowuje się tak a nie inaczej. Bratowa mojego męża najchętniej wymazałaby mnie z rodziny, tak jej przeszkadzam. Więc po części troszkę współczuję Twojej bratowej, bo nie piszesz o niej w najciekawszy sposób.
    • lubie.garfielda Temperament 23.12.08, 16:25
      Może ona jest ze spokojnych ludzi a wy z tych z temperamentem? To co
      dla ciebie jest zwykłą rodzinną pogawędką jej może się jawić jako
      straszna awantura? Może nie potrafi wejść w eter jak wy zaczynacie
      nadawać bo jest nieśmiała i ma tremę?

      Ja po latach dowiedziałam się że wsród znajomych (jeszcze w liceum
      ale potem też tak miałam) uchodziłam za straszną snobkę która nosi
      nos wysoko i nie zadaje się z "plebsem" bo uważa się za coś
      lepszego... A prawda była taka, że byłam zachukana i chorobliwie
      nieśmiała. Dostałam jednak łatkę snobki i zapłaciłam za to naprawdę
      ciężko.
    • 18_lipcowa1 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 17:21
      a moze ona nie chce sie tak mocno kumplowac i oniesmiela ja to
      bratanie na sile

      narzeczona brata mojego meza tez jest taka, kiedys byla fajna,
      gadatliwa, teraz zrobila sie jakas dziwna, jak sie spotykamy to
      tylko siedzi i patrzy - i niech tak siedzi, dwa razy nie udalo mi
      sie wyczarowac gadki to ja olalam
      • beatrix_kido Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 18:04
        Mi juz 10 lat nieudalo sie wyczrowac gatki...Juz mi zreszta na tym
        nie zalezy.Tak juz jest ze niekoniecznie "bo jestesmy rodzina"
        trzeba sie lubic i dobrze bawic sie razem.
        • hellious Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 18:06
          beatrix_kido napisała:

          > Tak juz jest ze niekoniecznie "bo jestesmy rodzina"
          > trzeba sie lubic i dobrze bawic sie razem.

          I wlasnie o to chodzi. Jak sie z kims nie ma o czym rozmawiac, to sie nie rozmawia smile
      • 18_lipcowa1 ja sie tylko dziwie ze ona jest 'koszmarna' 23.12.08, 19:33
        co to za okreslenie i za co wlasciwie?
        • hellious Re: ja sie tylko dziwie ze ona jest 'koszmarna' 23.12.08, 19:37
          No jak to za co? Za to ze sie nie odzywatongue_out
    • summer2306 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 17:25
      no mam taka niestety sad moja szwagierka jest calkowita odwrotnoscia twojej
      bratowej. ciagle gada nie dajac nikomu dojsc do slowa i na dodatek uwaza ze
      tylko ona ma racje i mowi cokolwiek z sensem. nie daj boze sie jej sprzeciwisz
      to zostaniesz wrogiem nr 1. teraz jest w ciazy wiec wszystko kreci sie wokol
      niej i oczywiscie ONA wie wszystko najlepiej. tak jakby nikt inny nie byl w
      ciazy. wrrr ogolnie jest bardzo antypatyczna
    • lila1974 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 20:04
      Póki co nie mam bratowej ... mam za to jeszcze_nie_szwagierkę od
      bodaj 7 lat te samą ... i powody by jej co najmniej nie lubić ...
      młodsza ode mnie o 10 lat ... wysoka, szczupła i piekna ...
      mądra ... wykształcona ... tongue_out

      Nie powiem czasami mnie irytuje, bo się wymądrza, ale podobno w
      ludziach najbardziej denerwują nas wady, które sami posiadamy wink

      Czasami pomiędle jakieś mało wyszukane przekleństwa pod nosem i
      złośc na nią mi przechodzi.

      Raz się zdarzyło, że już mnie tak irytowała, że byłam bliska
      znielubienia jej naprawdziusieńko, więc wygłosiłam taki oto apel do
      niej:
      "Dorota, ja wiem, że ty jestes mądra i życiowa dziewucha, ale jak mi
      jeszcze raz użyczysz jakiejś cennej rady i życiowej mądrości, to cię
      znienawidze. Wiem, że ty to robisz bezwiednie i z dobrego serca, ale
      ja mam już dość i budzą się we mnie mordercze instynkty ... także
      jak nie chcesz zejść z tego świata przedwczesnie, to ja cię prosze
      zbastuj! Acha ... od wychowywania moich dzieci jestem ja, więc jak
      mnie masz w zasięgu głosu, to mnie zawołaj. Zezwalam na ich
      wychowywanie w chwilach, gdy pozostają pod twoją opieką. Paniała?

      Najwidoczniej bestia kumata, bo od tego czasu widze, że sie
      pilnuje ...no, zalicza małe wpadki, ale kto ich nie zalicza? smile

    • ally Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 23.12.08, 20:40
      hehehe, ja też milczę podczas rodzinnego pałaszowania śledzi, bo zazwyczaj
      wygląda to tak, że jeden gada o zupie, a drugi o dupie, i ja się w tym nie
      odnajduję wink a pasożytem towarzyskim nazwałabym raczej kogoś, kto papla cały
      czas, bo mu się wydaje, że jest taaaki elokwentny, czarujący i interesujący wink
    • jowita771 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 24.12.08, 10:03
      Mam koszmarną bratową i nieciekawą szwagierkę. Ja uważam, że moja bratowa jest
      gorsza, ale mąż twierdzi, że jednak jego siostra. Ja zdecydowanie wolę jego
      siostrę.
      Moja bratowa potrafiła przyprowadzić do nas chore dziecko, bo "tak się nudziła,
      a do przedszkola teraz nie chodzi, bo zaraża, a twoja i tak nie chodzi do
      przedszkola, to nic wielkiego się nie stanie". Nie trawię babska, teraz kontakt
      jest mocno ograniczony na szczęście.
      • brittas Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 24.12.08, 10:45
        wszystkie czepiają się autorki wątku, ale chyba same nie miały takiej sytuacji
        rodzinnej i nie wiedzą, jak może to być przykre. jeśli jej nie lubi to niech jej
        będzie wolno sobie na forum ponarzekaćsmile zawsze wtedy trochę lżej na duszy...
        sama mam podobne doświadczenia ze szwagierką i wiem, jak taka, za przeproszeniem
        cholera, może dopiec. moja zawsze musi być w centrum uwagi i strasznie zadziera
        nosa, w związku z tym po naszym ślubie przestała przychodzić do teściów.
        najpierw wymyślała głupie wy mówki, a dopiero potem powiedziała, że to przez
        nas, bo się nas krępuje...najpierw nie chciała przychodzić tylko na rodzinne
        obiadki, a potem nawet i na wigilii nie raczyła się zjawić...a potem nagle i
        szwagier, nie wiedzieć czemu diametralnie zmienił swój stosunek do nas, stał się
        chamski, opryskliwy i wredny. co najlepsze ja tej dziewczyny prawie nie znam,
        gadałyśmy może ze dwa razy i to o pogodzie, nic jej złego nie zrobiłam a ona i
        tak mnie nie cierpi. myślę, że chodzi po prostu o zazdrość i jakąś chorą
        konkurencję. ona już tak ma, także w innych dziedzinach życia, że jak nie może
        być naj to ucieka. i co z taką zrobić, która nie lubi mnie z założenia? póki co
        nie utrzymujemy kontaktów, jedynie ze szwagrem, który chyba żałuje swojego
        postępowania, bo ostatnio zrobił się dla nas miły...
        więc siłą rzeczy, spotkania rodzinne są nie takie jak powinny być, ale co
        poradzić? mogę sobie tylko ponarzekać na forum.
        • jowita771 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 24.12.08, 11:06
          Mój mąż mi własnie oświadczył, że to są ostatnie święta, jakie spędzamy w jego
          domu rodzinnym, bo siostra mu działa na nerwy. I pewnie jak przestaniemy
          przyjeżdżać, to pomyślą, że to ja go podburzam przeciw rodzinie. Tymczasem ja
          znoszę jego siostrę dużo lepiej niż on, po prostu biorę na wesoło jej różne
          wybryki.
          Ale przyznam się, że czasami mnie denerwuje rodzina mojego męża, bo teść stroi
          fochy, kiedy po spędzonym z nimi dniu, chcę jechać z córką na cały dzień do
          mojej rodziny. No i jest problem "jak to tak na cały dzień im dziecko zabiorę".
          Poprzednia żona mojego męża przyszła w święta na dwie godziny i miała w nosie, a
          ja rozpuściłam towarzystwo. Muszę wziąć przykład z poprzedniczki chybasmile
    • ewcia1980 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 26.12.08, 21:06
      Po sposobie wypowiedzi autorki watku właściwie wcale sie nie dziwie,
      że bratowa nie odzywa sie.
      Mało tego - dziwie sie, ze jeszcze do was przychodzi na te
      fantastyczne spotkania rodzinne. Chociaz to zapewne tez kwestia
      czasu i wtedy tez bedzie żle bo was ignoruje.

      A poza tym mnie dziwi to "produkowanie sie zeby nie było dretwej
      ciszy".
      Czy faktycznie w rodzinie gdzie wszyscy czuje sie ze soba dobrze
      cały czas ktos musi "paplac" bo inaczej jest niezrecznie????
      U mnie w domu tez sa coniedzielne, rodzinne obiadki.
      jest na nich moja mama, ja z męzam i córka i moja siostra z
      narzeczonym. I bywa, ze kazdy ma mnóstwo do powiedzenia. A bywa, ze
      nie mamy checi na rozmowe i wtedy siedzimy po prostu razem. I tez
      jest miło i sympatycznie. Nikt sie żle nie czuje i nie stara sie na
      siłe zabawiac innych. Bo to jest dopiero beznadziejne.

      I ostatnio sprawa - co wlaściwie odpowieda sie na pytanie 'co
      słychac" zadawane co tydzien?????
      • ledzeppelin3 Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 26.12.08, 21:44
        Uważam, że bratowa zachowuje się bardzo dobrze
        Gdyby mój małz ciągał mnie co tydzień do swojej mamusi i taty oraz
        siostruni (której na szczęście nie masmile), to mówiłabym same szpetne
        wyrazy na takich spotkankach
        CO TYDZIEŃ????? Bierdna kobieta, gdzie ona trafiła? Nieodpępniona
        rodzinka zzyta do granic nieprzyzwoitości. Zamiast, jesli są pół
        roku po ślubie, szalec w łikendy i cieszyć się sobą, i tworzyć
        WŁASNE łikendowe rytuały, kobita jest wciągana na sie w rodzinę
        męża. Wspłczujemtongue_out
        • ally Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 26.12.08, 22:39
          > Uważam, że bratowa zachowuje się bardzo dobrze
          > Gdyby mój małz ciągał mnie co tydzień do swojej mamusi i taty oraz
          > siostruni (której na szczęście nie masmile), to mówiłabym same szpetne
          > wyrazy na takich spotkankach

          a ona jeszcze się uśmiecha! ta kobieta jest aniołem smile
          • id.kulka Re: Koszmarna bratowa lub szwagierka 27.12.08, 18:21
            Tak, tak, ja mam koszmarną szwagierkę smile
            Na pierwszym spotkaniu, na którym zostałam sama z nią i jeszcze-nie-
            teściową drogie panie peplały pół gadziny o tym, jak się kiepsko
            rozwiódł mój jeszcze-nie-małż ze swoją byłą, bo przecież za dużo jej
            zostawił, a przeciez i pół mieszkania powinna mu spłacić, i to, i
            tamto, i siamto... No jakoś nie spieszyłam się, by się włączać do
            rozmowy - więcej: było mi koszmarnie GŁUPIO, bo to nie były sprawy,
            które mnie dotyczyły i w temacie których powinnam sie wypowiadać.

            Po tak miłym początku wink nastapił jeszcze gorszy ciag dalszy smile
            Czyli knucie za plecami, opowieści z sufitu wzięte na mój temat i
            próby skłócenia wszystkich ze wszystkimi. I tak, zachowuję się jak
            gbur, bo jak plącze się Wsza na jakiejś rodzinnej bibie, to nie
            uśmiecham się do niej słodko i nie zabawiam rozmową, bo taka
            hipokryzja mi przez gardło przejść nie chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka