Dodaj do ulubionych

Psy szefa w pracy - problem

02.01.09, 13:07
Gdy dzis otwarłam dzrzwi do biura wyskoczyły na mnie i koleżankę 3 haskie. Psy należą do córki szefa, która mieszka nad biurem. Uciekły oczywiscie i troche czasu mineło zanim udało sie je nam wyłapać (ja, kolezanka i właścicielka psów). I jest problem bo jeden zagryzł sąsiadowi 7 kaczek i dziewczyna żąda od nas pokrycia kosztów. Szefa jeszcze niema i nie wiem jak on zareaguje. Dla mnie to jakiś abstrakt, co te psy robiły w miejscu pracy, przeciez nas tez mogły pogryź. Jak mamy teraz z koleżanką zareagować?
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 13:08
      Wysmiac dziewuchewink
    • nihiru Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 13:22
      dziewczynę z pretensjami skierować do szefa.
      samej też czym prędzej zaprotestować przeciwko narażaniu Waszego
      życia i powodowaniu stresu (czym prędzej - zanim on zdąży mieć do
      Was pretensje że za wolno łapałayście te psy)smile
      • nihiru Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 13:33
        zaraz, zaraz, wychodzi na to że to nie sąsiad chce od Was
        odszkodowania, tylko właścicielka, która nie dopilnowała psów?!
        dla mnie to tak absurdalne że nawet mi to do głowy nie przyszło!
        w takim razie
        ------------------------------------
        Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
    • lady_sphinx Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 13:26
      Zabiłabym ją chyba śmiechem - buahahahahahhaa
      Jej psy znajdowały się w waszym miejscu pracy - powinny być przynajmniej przywiązane, żeby nie uciekły jak ktoś drzwi wejściowe otworzy, albo dobrze wytresowane - jak widać psy samopas, Panna właścicielka nawet nie zauważyła ich nieobecności we własnym mieszkaniu, więc za swoje błedy niech płaci sama.

      Zreszą 7 kaczek to nie majątek niech Tatuś-szef zapłaci, że go przed krwiożereczymi kaczkami obroniły smile

    • kawka74 Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 13:27
      jeden zagryzł sąsiadowi 7 kaczek i dziewczyna żąda od nas pok
      > rycia kosztów.

      Chyba oszalała.
      Nad czym tu się w ogóle zastanawiać, za psa odpowiada jego właściciel, a że
      właściciel głupi i nie pilnuje, to jego problem.
      • kajak75 Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 14:06
        Chyba, ze corunia inteligencje po tatusiu odziedziczylasmile
    • miacasa Re: Psy szefa w pracy - problem 02.01.09, 14:11
      chipsi, a co wy tak wolno te psy łapałyście, żeby jeden 7 kaczek udusił, no
      muchy w smole smile
      a tak poważnie to współczuję, taki absurd w miejscu pracy, no nie zazdroszczę
      • chipsi Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 12:18
        W tym własnie problem ze w miejscu pracy. Normalnie bym się ubawiła po pachy. To
        jednak córka szefa, też zresztą nie do końca...jakby to ująć... ;P Nieprzyjemna
        atmosfera się zrobiła. Nie wiem jak to teraz ugryźć. Płacić za nic nie
        zamierzam, panienka się rzuca... ehhh
        • b.bujak Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 14:38
          chipsi napisała:
          To jednak córka szefa, też zresztą nie do końca...jakby to ująć... ;P

          wink
          zaintrygowało mnie:
          nie do końca... córka? czy nie do końca... szefa?


          co do sedna - to rzeczywiscie sytuacja idiotyczna.... ciekawi mnie tylko
          dlaczego łapałyscie te psy? czy to Wasze słuzbowe obowiązki? czy takie polecenie
          słuzbowe dostałyscie? moze sie okazac, ze szef Was opierdzieli, ze zamiast
          pracowac biegacie sobie za jakimis kundlami smile
          i gdzie własciwie tkwi Twoja (i kolezanki) wina??? wygląda na to, ze masz
          poniesc konsekwencje tego, ze śmialas otworzyc drzwi do biura big_grin
          • hellious Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 14:49
            Kretynizm jakis, i ta corka nie-do-konca-szefa tez kretynka ze z takimi zadaniami wyskakuje. Bardzo jestem ciekawa co na to szef? Jesli stanal w obronie coreczki, to kolejny kretynsmile
            • czar_bajry Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 14:56
              za szkody wyrządzone przez zwierzę odpowiada właściciel, jeżeli psy nie były tam
              gdzie powinny i nie były odpowiednio "zabezpieczone" to niech się panna martwi a
              nie szuka frajera na kajaksmile
              Też złóżcie skargę do właścicielki psów i do szefa na straty moralne związane
              ze stresem który przeżyłyściesmile
          • chipsi Re: Psy szefa w pracy - problem 05.01.09, 08:41
            > To jednak córka szefa, też zresztą nie do końca...jakby to ująć... ;P

            Juz wyjasniam, nie chciałam pisać że szefa...też nie do końca normalnego smile

            Facet narazie nie podnosi tematu. Poczekamy, zobaczymy.
    • rita75 Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 15:24
      bezczelna dziewucha...to byly jej psy, ona ich nie dopilnowala-
      chyba, ze to Wsazych obowiazkow nalezy piecza nad tymi czworogami?
    • figrut Re: Psy szefa w pracy - problem 04.01.09, 16:56
      Zabiłabym śmiechem córkę szefa. To jej psy i ona ich nie dopilnowała. Jako
      właścicielka husky napiszę Ci jednak, że te psy musiałyby mieć naprawdę
      skrzywioną psychikę, aby Was napadły i pogryzły. Wbrew mylącemu wyglądowi wilka,
      te psy są niezwykle łagodne i nawet złodzieja przywitają merdającym ogonem.
      No i przestroga dla tych, którzy chcą husky ze względu na piękny wygląd - to nie
      są psy, które są do wyglądania. To są psy, które potrzebują niemal ciągłego
      towarzystwa i mnóstwa ruchu (nie tylko wybiegania się w ogrodzie). Do tego
      polują i są strasznymi uciekinierami, które zwykle jeśli odejdą kilka kilometrów
      od domu, same do niego nie trafią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka