Dodaj do ulubionych

prywatność dziecka

23.01.09, 12:51
Ostatnio gdzieś na forum czytałam wątek dotyczący prawa do intymności rodziców
i związanej z tym wpojenia dzieciom zasady, że do sypialni rodziców należy
pukać, mama i tata mają też prawo do czasu tylko dla siebie etc. Zaczęłam się
zastanawiałam się nad tym, jak to działa w drugą stronę - jak wyglada
prywatność dziecka w Waszych domach?Czy istnieje jakaś granica wieku, od
której zaczynacie np. pukać do jego pokoju? Czy zostawiacie im wolną rękę w
wyborze rozrywek/znajomych uznając to za poszanowanie ich prywatności czy
jednak wychodzicie z założenia, że "zaufanie jest dobre, ale kontrola jeszcze
lepsza"?
Pozdrawiam,
panna w paski
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:08
      Zawsze pukam do pokoju mojej 9-cio latki, zawsze pukam do łazienki
      jak tam akurat jest - zanim wejdę bo np. muszę to zrobić w danej
      chwili. Na ogól pukam do pokoju mojego syna prawie 3 i poł roku.
      Moje dzieci tez pukają jak chcą wejśc do mojej sypialni i łazienki.

      Nigdy nie grzebie w córki plecaku, nie czytam jej rzeczy, nie
      ruszam zeszytów szkolnych bez poinformowania jej o tym. Jak chce
      wziąć dzienniczek do korespondencji z jej plecaka to jej o tym
      mówie i na ogół proszę aby mi go dała.
      Staram sie wiedziec z kim sie zadaje, ale nie wybieram jej
      przyjaciól, kolegów. Ma telewizor w swoim pokoju, ale zawsze sie
      pyta czy może cos obejrzeć.
      Generalnie zaufanie do drugiego człowieka jest bardzo istotną
      rzecza. Staram się aby moje dzieci wiedziały że im ufam i vice
      versa.
      Tak zostałam wychowana, u mnie w domu poszanowanie cudzej
      prywatności było zawsze na porzadku dziennym tak samo jak i
      zaufanie.
      Myśle że jest to o wiele lepsze od surowej kontroli - ta nigdy nic
      dobrego nie przynosi.
    • madameblanka Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:09
      W moim domu tego sie nie stosowało. Rodzice wchodzili bez żadnego pukania czy
      innych ceremonii, zwłaszcza że rzadko zamykałam drzwi przed nimi. Chyba że był
      ktoś u nas /koledzy itp/
      Teraz z córką jest tak samo. Nie mamy tajemnic intymnych, żadnych tematów tabu i
      tak dalej. Nie wstydzimy sie swojego ciała. Bzykamy sie kiedy córa śpi.
      To znaczy nie powodu do zamykania przed sobą drzwi.
      Dziwnie bym się czuła pukając do własnych drzwi, własnego dziecka.
      • mallard Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:25
        madameblanka napisała:

        > Bzykamy sie kiedy córa śpi.

        Bez zgody właściciela?! winkwinkwink
        • madameblanka Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:29
          poczekaj, zapytam. Może sie podłączy! Ale chłop ma już po siedemdziesiątce to
          nie wiem czy da radę, ciekawe co teściowa na to, ha ha ha
    • broceliande Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:16
      My nie mamy żadnej prywatności. Na razie - dziecko ma niecałe pięć
      lat. Jeszcze nie ma takich potrzeb.
      Mamy taki... pokój dzienny z kuchnią i wspólną sypialnię na piętrze.
      Ostatnio zaczęłam wyrzucać małego z łazienki (klucz zaginął), kiedy
      korzystam z toalety. Ale w drugą stronę nie działa, bo mały boi się
      być w łazience sam.
    • lineczkaa Re: prywatność dziecka 23.01.09, 13:57
      Moja ma 3 lata. Jak się zamyka sama w swoim pokoju, to zanim wejdę zawsze pukam.
      Ona oczywiście nie wink, ale w końcu zakuma.
    • myelegans Re: prywatność dziecka 23.01.09, 14:14
      Jak tylko nasze dziecko zaczelo korzystac z toalety 2.5-3lata i
      zamyka drzwi do lazienki, to pukamy przed wejsciem i pytamy czy
      mozna, chyba, ze sam nas zawola.
      Zreszta on zamyka drzwi mowiac "potrzebuje prywatnosci"

      W odrotna strone dziala 50% , do sypialni ma wstep nieograniczony,
      pracujemy nad lazienka, bo on mi sie nawet laduje pod prysznic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka